Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Cmentarz

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 11]

1 Cmentarz on Czw 15 Maj 2014, 12:48

First topic message reminder :

Cmentarz znajduje się nieopodal kościoła. Jest to częściowo ogrodzony teren – przez lata ogrodzenie zostało zniszczone i teraz jego fragmenty zachowały się głównie przy bramie. Nad nią wisi tablica głosząca, że jest to cmentarz. Czego można się tu spodziewać? Oczywiście grobów. Większość z nich jest zaniedbana, wiele krzyży pozbawionych jest jakichkolwiek tablic, kto został pod nimi pochowany. Jednak jest tu jednak wiele dobrze zachowanych nagrobków, kamiennych lub wykonanych ze stali, na których bez trudu odczytamy nazwisko lub nazwiska zmarłych.

Zobacz profil autora

26 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:18

Oczywiście i sama Lola - mimo że tak do siebie niepodobna - stała gdzieś niedalekl, pozwolając oczom robić za wodospady dla łez. Nie miała zamiaru udawać, że trzyma formę. Odziana w czerń raczej niczym się nie wyróżniała. Ołówkowa spódnica za kolano, lekko prześwotująca koszula z bieliźniarką pod spodem i marynarka. Do tego burza włosów ułożona w staranny kok. Skwar nie miał znaczenia.
Gdzieś tam zauważyła rodzinę Naiche. Jego rodzice jej nie zainteresowali, byli jej obojętni za względu na ich słaby stosunek do syna... Ale Emma...? Miała przyjechać do nich. I.... Skittles... Nie. Nie będzie teraz o nim myśleć, bo go zabije.
Przełknęła gorzkie łzy, nie mogąc odwrócić wzroku od grobu. To było... przerażające, że to się właśnie działo. Coś ją rozdzierało od środka. Epogeum smutku.



Zobacz profil autora

27 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:22

/ 12.05.2013, późne popołudnie

Zjawiła się także. Choć nie znała dobrze Naiche to czuła stratę. Głównie ze względu na przyjaciół. Lolę, Liluye, Rona. Oni znali go lepiej i to oni rozpaczali za nią. I chciała tu być ze względu na nich jak i własną potrzebę.
Zjawiła się właśnie z Ronem. Ubrana w luźną, czarną sukienkę, a włosy miała skromnie podpięte. Po cichu przywitała się z Liluye i Lolą, a potem stanęła bardziej z tyłu, na uboczu jako osoba mniej znająca zmarłego. W ciszy czekała.



Zobacz profil autora

28 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:26

--->

Stawała się niebezpieczna dla otoczenia, kiedy było jej naprawdę źle. Wciąż wisiała Loli przeprosiny za odwaloną histerię. Postanowiła jednak dać sobie dzisiaj z tym spokój.
Była nawalona jak worek. Nie umiała sobie poradzić ze świadomością uczestnictwa w pogrzebie swojego szkolnego kolegi, kiedy to całkiem niedaleko leżeli w ziemi jej kochani, uprażeni na węgielki rodzice. Zapewne z żadną z tych trzech śmierci się nie pogodzi.
Stanęła gdzieś na uboczu, z jednej strony żałując, że nie nawaliła się tak mocno, by nie być w stanie wyjść z domu, a z drugiej strony żałując, że jest takim skończonym wieśniakiem, że przyszła podpita na pogrzeb.
Nie poznała Skittlesa. Gdyby jednak stało się inaczej, to żałowałaby, że nie zachlała się na śmierć.



Zobacz profil autora

29 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:45

Rodzice Naiche zawodzili coraz głośniej. Matka chłopaka ledwo trzymała się na nogach; przytrzymawszy się męża patrzyła jak trumna z jej jedynym synem niknie pod ziemia.
Wtedy tez Emma zapłakała żałośnie i aż padła na kolana, nie mogąc już ustać.

Zobacz profil autora

30 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:50

Gabrielle przyszła na pogrzeb z Nathanielem. Ubrana w czarną sukienkę, z przeciwsłonecznymi okularami na nosie, włosy upięła jak zawsze. Po spotkaniu z Lolą, teraz nie wiedziała czy do kolejnego powinno dojść. Dlatego nie podeszła do niej teraz, przystając obok Consueli.
Obserwowała jednak przyjaciółkę, czując przerażenie na myśl o zmianach jakie dotykają ludzi. Dobrych ludzi. Lola nie zasłużyła na takie cierpienie.

Zobacz profil autora

31 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:52

Była też zapłakana Tammy, która podciągając nosem, stała z rodzicami.
Nie mogła uwierzyć, że nigdy nie zobaczy już Naiche. Była pewna, że nikogo już nigdy tak nie pokocha!



Zobacz profil autora

32 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:53

Podświadomie Ennis zaczął zauważać, kto dokładnie pojawił się na pogrzebie. Nie znał za dobrze rodziny Naiche, a do Skittlesa odczuwał wyraźną niechęć, jednak ich widok w tak straszliwym stanie rozpaczy każdemu złamałby serce. Spostrzegł także innych przyjaciół Tobiasa – Liluye, Rona, jego kumpli ze szkoły… Kątem oka widział też ustawiających się nieco z tyłu Świętych, czających się niczym stadko kruków w okularach przeciwsłonecznych. Zdziwił go nieco ten widok – tajemnicą poliszynela był fakt, że gang nie żył w zgodzie ze Skittlesem. Ennis nie przypominał sobie też, by Naiche przyjaźnił się z ekipą Bakera. Inaczej jednak było w przypadku jego dziadka, i być może dlatego motocykliści zjawili się, by oddać szacunek zmarłemu.
Na dłużej jednak zatrzymał wzrok tylko przy jednej osobie – Loli. Skłamałby, gdyby nie powiedział, że jej widok w tak odmienionym stanie go nie zszokował. Martinez zawsze była wulkanem pozytywnej (i różowej) energii; cała jej postawa, a nawet wygląd świadczyły jednak o tym, że przynajmniej część jej radosnej osobowości umarła razem z Naiche. Nic już nie będzie dla niej takie samo i Ennis gorzko zdawał sobie z tego sprawę.
Wielu spraw żałował – tego, że nie był być może takim przyjacielem dla Naiche, na jakiego ten zasługiwał,  że nie spędził z nim wystarczająco dużo czasu… A przede wszystkim tego, że nie pomógł mu, gdy wyraźnie widział, że Tobiasa trawią jakieś zmartwienia. Tego Ennis był więcej niż pewien. Przez twarz przebiegł mu cień, gdy przelotnie pomyślał o ludziach odpowiedzialnych za ten stan rzeczy.
Chciał zamordować skurwysynów.
Ennis zaciskał pięści tak mocno, że zbielały mu kostki. Nie zwrócił nawet uwagi na to, że pot zaczął ściekać mu do oczu.
Jego wzrok znowu powędrował do Loli. Czy ta krucha, niepozorna dziewczyna miała w ogóle szanse cokolwiek zdziałać? Miała takie małe wsparcie. Tak mało ludzi chciało jej pomóc. Wszyscy mieli prawo głęboko w dupie, co potwierdzało się na każdym kroku. Czy policja – tu spojrzał jeszcze na stojącego gdzieś Jonathana – była w stanie udźwignąć ciężar tylu ciągle nierozwiązanych spraw?
Popatrzył na przyczajonych z tyłu Świętych. Może to oni mogli coś zdziałać. Może to margines prawa był obszarem, w którym lepiej było się poruszać, by
(zamordować skurwysynów)
dopiąć celu.
Ennis miał wiele spraw do przemyślenia w najbliższym czasie.



Zobacz profil autora

33 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 16:56

< -
Nathaniel nigdy nie mieszkał w mniejszym miasteczku - dlatego dziwnym uczuciem dla niego było to, ze na pogrzebie jednego człowieka może znaleźć się tylu ludzi. Policjanci i gangsterzy nad jednym grobem. Az przeszedł go dreszcz, ale musiał się uspokoić. przecież nikt nie jest na tyle bezczelny by coś odwalić w takiej chwili.
Dlatego zwiesił głowę i ciężko westchnął. Chyba nawet nie znając Naiche , poczuł że ciężko mu na duszy.

Zobacz profil autora

34 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 17:12

Lil miała łzy w oczach, ale płakała cicho, że zwieszona twarzą zakryta przez włosy. Nie patrzyła w stronę grobu, bo nie była w stanie. Chciała podejść do Emmy ale nie ruszyła się z miejsca. Nie rozgladala się bo nie obchodziło jej kto jeszcze przyszedł czy nie przyszedł. Było jej słabo.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

35 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 17:22

Na pogrzebie zjawił się też Claus. W czarnej, skórzanej kurtce, pod którą widniała ciemna koszula, a na nogach miał jakieś stare, wygrzebane w miarę eleganckie, krucze spodnie. Nigdy nie lubił ubierania się do takich okazji. Ale nie to było jego dzisiejszym dylematem.
Stanął obok innych Świętych, pozdrawiając ich skinieniem głowy.
Był tu dla Jacoba. W końcu Tobias był jego najbliższą rodziną. Z bólem w sercu patrzył na to, jak druga wnuczka starego znajomego, Emma, pada na kolana w rozpaczy.
Westchnął smutno.



Zobacz profil autora

36 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 17:43

/12.05.13

Z Clausem przyszła też Eva. Ubrana w swój czarny garnitur z białą koszulą, żeby nie byłe kompletną czarną dziurą. Naczeza znała w takim samym stopniu jak większość miasta, no i było jej przykro. Nie płakała.
Miała tylko nadzieję, że Święci nie będą tylko oglądać się wokół własnej dupy i zrobią coś w kierunku upierdolenia cweli odpowiedzialnych za to dzisiejsze spotkanie. Ona by tak zrobiła.
Staneła koło taty i w ciszy obserwowała zgromadzonych

Zobacz profil autora

37 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 17:48

Na cmentarz przyszła Joan. Naiche znała pobieżnie, tyle co przez Lolę, której wygląd i postawa wywołały lekki wstrząs, ale czego innego się spodziewać. Stała, gdzieś z tyłu za grupka policyjną. Skinęła głowa znajomym i spojrzała po obecnych - Święci, Skittles, policja i reszta Old Whiskey. Poprawiła rękawy czarnej marynarki. Nie bardzo chciała się przyglądać rozpaczy rodziny, było to zbyt osobiste.

Zobacz profil autora

38 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 17:57

<-- ?

Rita rozważała, czy iść, czy nie. Nie lubiła takich rzeczy. Smutnych w sensie. Wiedziała, że wszyscy będą stać zapłakani i zasmarkani. A co, jakby zaczęła się śmiać? Nigdy nie wiadomo. Ale może w głębi duszy nie była aż tak straszną szmatą. No bo niby znała Naiche, nie jakoś super blisko, ale jednak. I współczuła Loli i to dla niej zdecydowała się przyjść. Miała tylko problem, w co się ubrać. No bo, że na czarno to wiadomo. Ale jej szafa nie była dostosowana do takich przypadków.
O jej przyjeździe do Wild West Town świadczył krztuszący się silnik wiekowego samochodu i kilka przekleństw rzuconych po drodze. W końcu dotarła na miejsce pochówku Naiche i trochę zdębiała.
Na widok Skittlesa.
Bez dredów.
I z jakimś gówniarzem.
Co.
Drugi szok - Lola. Wypatrywała tlenionej czupryny, a zamiast tego... No bójcie się Boga, aż jej nie poznała. Dramat, istny dramat.



Zobacz profil autora

39 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 18:30

<---

Jon stał sobie gdzieś koło Gabrielle i współpracowników. Czarna koszula i marynarka jeszcze bardziej niż zwykle podkreślały jego podkrążone oczy. Najbardziej bolał go widok zapłakanej Loli.
Skinął głową Ennisowi i co niektórym znajomym, z którymi udało mu się nawiązać kontakt wzrokowy.





Zobacz profil autora

40 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 18:48

Emma nie wytrzymała. Gdy zaczęto zakopywać trumnę, dziewczyna miała ochotę sama wskoczyć do dołu.
Padła na ziemię i zaczęła płakać głośno, krzycząc na całe gardło.
Gdy rodzice do niej podeszli, zaczęła ich wyzywać i odpychać.

Zobacz profil autora

41 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 18:53

Boże, serio? Rita naprawdę miała ochotę parsknąć.
Ale się powstrzymywała, co zebrani powinni docenić. To było tak dramatyczne, że wydawało jej się wręcz przerysowane, i dlatego chciało jej się śmiać. Zacisnęła mocniej usta.
Poza tym, były większe problemy.
Na przykład, co to za dzieciak przy Miłości Jej Życia.
I w ogóle przy tym zawodzeniu nie byla w stanie pomyśleć ani razu o Naiche! Bez sensu te pogrzeby.



Zobacz profil autora

42 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 18:56

Nikomu nie było przyjemnie (oprócz Rity) patrzeć na takie sceny. Seth obserwował wszystko zza czarnych szkieł okularów przeciwsłonecznych. Stał ze spuszczoną głową i milczał, witając innych Świętych skinieniem głowy. Pogrzeby jakoś całkowicie go przygnębiały. To kolejny w tak krótkim odstępie czasu i mężczyzna jak zwykle trafiał w ramiona melancholii, która uświadamiała mu że mimo życia zawsze kończymy w dole i że żadna śmierć nie przynosi ukojenia nikomu prócz tej osoby, która umrze. Samo cierpienie.
Spojrzał po Willu, po stareńkim Clausie, zauważył też Catherine, którą poznał przypadkiem jakiś czas temu. Wspomniał Jackoba, którego znał, gdy ten jeszcze żył, w końcu spędził tu ostatnie dziesięć lat mniej, lub bardziej aktywny.
Gdy dziewczyna zaczęła wyć na ziemi, Seth przypomniał sobie jak żona Marcusa i jego dwójka dzieci wyli podonie gdy zakopywano jego trumnę. Facet był odpowiedzialnym ojcem. Pracował, zarabiał, utrzymywał troje osób. Jemu też nie odmówił pomocy. Był przeciwieństwem ojca. Seth niestety w jakiś sposób stał się wypadkową. Miał w sobie ten bunt, wściekłość i gniew co ojciec, ale też równocześnie gardził i odcinał się od niego. Paradoksalnie w swoim całym jestestwie nadal był dzieckiem skrzywdzonym przez los, podobnie jak Emma, która teraz leżała wyjąc. Był taki sam, po stracie brata który był dla niego lepszym ojcem niż sam ojciec.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

43 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:13

Widząc rozpacz Emmy, Tammy zapłakała jeszcze bardziej i przytuliła się do matki, chowając twarz w jej piersiach. Pani Johnson zadrżały usta, gdy głaszcząc córkę po włosach, próbowała ją pocieszyć. Chyba nigdy nie były sobie bliższe.



Zobacz profil autora

44 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:17

Ritę zaczęło coś kręcić w żołądku. Oj, oj... chyba obiad się odzywa. Albo to zemsta zza grobu.

Zobacz profil autora

45 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:19

Nic fajnego, taki pogrzeb. Pogrzeb był ciężki, ale tęsknota za krewniakiem będzie zapewne jeszcze gorsza.
Popłakali, popłakali i zapewne poleźli. Przed cmentarzem Skittles zamienił jeszcze kilka słów ze swoimi nowymi Aniołkami, po czym wsiadł w samochód i pojechał z rodzinką do Appaloosa. Zapewne wróci dopiero za kilka dni.

...a Consuela opuściła ceremonię jeszcze przed końcem. Chyba potrzebowała więcej wódy.

ztx2



Zobacz profil autora

46 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:22

William, po przywitaniu się z przybyłym Clausem czy towarzyszącą mu Evą, rozejrzał się dyskretnie po zebranych. Rozglądający się Skittles, Consuela z zagubionym spojrzeniem, płacząca rodzina Naiche czy też osoby mu bliższe... nic nowego, nie ukrywajmy się. Zawsze będą takie osoby obecne, nieważne czyj pogrzeb.
Parker był z tyłu. Nie miał ani bliższych relacji z rodziną czy jej członkami, a obecność, mimo że nie była ona potrzebna, świadczyła o jakimś poszanowaniu i współczuciu. To, że księgowy nie odczuł jakichś większych emocji oprócz zadumy nad istotą życia i jej długością, to była inna sprawa, choć nadal niezadziwiająca w tym wszystkim.
Po zakończeniu tego wszystkiego, Will powoli się wycofał, aby zasiąść na motocyklu i ruszyć... hen, pewnie do domu.

/zt 



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

47 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:25

Lola oczywiście zauważyła bliskich. Pewnie doceniała to i dało jej to jakąś pociechę, ta świadomość, że ktoś ją wspierał, sprawiała, że było jej trochę lżej na sercu. Jednak była zbyt skupiona na własnej tragedii, by miało to nagle sprawić, by się rozpogodziła.
Zaczęła wyć jeszcze bardziej tragicznie, gdy trumnę opuszczano na dół, a potem zaczęto zakopywać.
Dopiero po dłuższym czasie zwróciła uwagę na Emmę i Duck'a. Były to jedyne osoby, na które patrzyła przez dłuższą chwilę. A jeszcze później zwróciła uwagę na obstawę składającą się z Meksykańców.
Zrezygnowała jednak z analizowania tego na ten moment. Pogrążyła się w ŻAŁOBIE.



Zobacz profil autora

48 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:27

A Cath stała ze smutną miną. Po prostu stała.
Gdy ceremonia miała się ku końcowi złożyła kondolencje komu trzeba i oddaliła się.

zt



Zobacz profil autora

49 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:33

Nie żadna zemsta zza grobu. Rita lubiła Naiche, okej? W bardzo... neutralny sposób. Nie gardziła nim, to było chyba lepsze określenie. No i pasował do Loli, więc miał plusika. No i ona by może pogrążyła się w jakiejś refleksji na temat jego śmierci, ale no sorry.
W tych warunkach?
A kręcenie w brzuchu zrzuciła na to, że po prostu niedobrze jej się robiło od tej dramy, jakiej była świadkiem. I może na krótki żal po dredach Skittlesa. Tak czy siak, gdy ludzie zaczęli się rozchodzić, ona także czmychnęła z cmentarza, co by jeszcze większej tragedii tu nie było (już ja cię znam, mg).

zt



Zobacz profil autora

50 Re: Cmentarz on Sro 21 Sty 2015, 19:43

Tak, jak reszta, w milczeniu obserwowała pogrzeb. Została do końca ceremonii, potem się zmyła w cholerę.

/zt

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 11]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 9, 10, 11  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach