Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Main Street

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 14]

1 Main Street on Pią 16 Maj 2014, 15:02

First topic message reminder :

Główna ulica miasta. Przy niej znajduje się budynek radia OWWWR, bar Viva Maria i sklep z bronią. To także główna droga wyjazdowa z miasta, kierująca samochody na drogę ekspresową.

Zobacz profil autora

126 Re: Main Street on Wto 21 Paź 2014, 21:52

-W parku czeka mnie spotkanie z władzami, a ostatnio opuszczałem się jeśli chodzi o obecność w pracy, więc Jackie... Panie przodem - Powiedział i puścił do niej oczko.



Zobacz profil autora

127 Re: Main Street on Wto 21 Paź 2014, 21:58

- Nie zaczynaj. - to, że nie dostał w pysk kolejny raz nie znaczy, że nie była na niego zła. Ale skoro kierunek został obrany to Lil wsadziła ręce do kieszeni i ruszyla w na busa do Jackie.

zt




KP Liluye
Moira | Omen


Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

128 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 10:57

[url=http://www.oldwhiskey.pl/t47p150-motel-rosie#16560]Ostatnio widziana w mieście.../

Przez kilka dni w mieście nie było słychać angielskiego akcentu Morgan. Zaszyła się nie wiadomo gdzie i jak,a potem wróciła. Nikt nie wie czy wyjechała z miasta, ale w sekrecie powiem, ze raczej tak. Musiała wrócić, bo policja mogłaby jej szukać. Chociaż jeszcze trochę i sprawa ucichnie. Aktualnie siedziała za kółkiem swojego wehikułu.  Szukała miejsca by zaparkować i dalej przejść się. Miała na te kilka  dni dosyć zapachu wnętrza jej samochodu. W końcu znalazła miejsce do zaparkowania. Zrobiła to wprawnym ruchem bez większych problemów. Po czym wyszła, zamknęła drzwi i ruszyła w prosta.

Zobacz profil autora

129 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 11:09

Do uszu Morgan doszedł dźwięk warczącego silnika i pisk opon  hamujących na asfalcie. Ledwo co obróciła głowę w stronę skąd dochodził hałas - i już musiała uskoczyć na bok.
Jakiś czarny mercedes prawie w nią wjechał, gdy ta zamykała samochód.
Z auta wyskoczyła młoda, blond dziewczyna, której ciuchy chyba były droższe niż samochód, którym jechała.
- Boże, debilko, patrz gdzie chodzisz!!

Zobacz profil autora

130 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 11:15

Morgan ze stoickim spokojem spojrzała na cały te pisk opon. Odeszła na kilka kroków do tyłu, żeby przede wszystkim mercedes nie wyhamował na niej. Trochę podniesiono adrenalinę, nie można zaprzeczyć,ale na Angielce nie robi to różnicy.
- To Ty masz patrzeć gdzie jeździsz. - odpowiedziała jej spokojnie. chociaż jej angielski akcent, mógł brzmieć nieco bardzie wrogo. Wszak każdy czarny charakter w Amerykańskich filmach nim mówi. Po czym sprawdziła, czy jej samochód jest zamknięty i ruszyła dalej. Jeszcze brakowało jej kłótni na środku ulicy z jakąś nadzianą blondyną.



Zobacz profil autora

131 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 11:22

Regina Smith kojarzyła raczej czarne charaktery z Latynosami, ewentualnie z rosyjskim lub polskim akcentem. Anglicy u niej ograniczali się go księcia Williama i Harry'ego.
- Boże, jak mam patrzeć, jak wyskakujesz na środek drogi. Jezu, ślepa i ruda na dodatek.

Zobacz profil autora

132 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 11:31

To widać ma szlachetne mniemanie o Anglikach. To na początek dobrze. Morgan jednak nie reagowała tak wybuchowa jak blond Amerykanka. Odwróciła się do niej i tylko spojrzała. No chyba, nie będzie jej uczyć prowadzić samochodu! Chyba jak zapiernicza po ulicach Mercedesem to ma prawo jazdy? I chyba wie, ze jak jedzie się przez centrum miasta to nie zapier*** się.
- Parkowałam, a to powinnaś zobaczyć. - odpowiedziała Morgan. Pominęła tekst o rudej i w ogóle. Bo ona do blondynek czasami nic nie miała, chociaż aktualnie jej pogląd na tę sprawę może się zmienić. Już Morgan pomijała fakt, że blondi korkowała innym drogę swoim "zaparkowanym" samochodem.



Zobacz profil autora

133 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 11:41

- Ja TEŻ parkowałam, boże.
Prychnęła, po czym sięgnęła do kieszeni spodni i wyciągnęła telefon. Zrobiła fotkę Morgan i wysłała ja gdzieś w internet, stukając jakiś komentarz.
- Totalnie lądujesz na Wiocha.Us.

Zobacz profil autora

134 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 11:56

Morgan próbowała odwrócić się od zdjęcia, ale czy jej się udało. Nie wiadomo, ale angielka nie była gorsza. Wyjęła swój telefonu i strzeliła fotkę źle zaparkowanemu Mercedesowi i i przy okazji blond-kierowcy. Po czym też zaczęła stukać na klawiaturze i mruczeć pod nosem.
- bekazblondynek.us - wymruczała swoje. Po czym poszło na super świetną stronę, która na pewno istniała. bo kto nie miał beki z blondynek.
- A teraz żegnam. - powiedziała i tym razem naprawdę się odwróciła i ruszyla w długą. Bo jeszcze będzie skłonna wyciągnąć pistolet i tej kobitce pogrozić... wtedy to załatwi się tak jak w Special Forces, a nie wiocha.us.



Zobacz profil autora

135 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:04

O nie, Regina nie pozwoli sobie na robienie z niej beki. W dodatku, jak tatuś się dowie, ze w internecie krąży zdjęcie jego samochodu, to jej chyba sprzeda pasa na tyłek. 
- Ty pizdo! - wypiszczała i podskoczyła do Morgan. Chwyciła kobietę za włosy i pociągnęła tak, ze ta straciła równowagę.

Zobacz profil autora

136 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:10

Małe wtrącenie od autorki tych postów: hahahaha xD
Teraz już na serio.
Morgan nie przewidziała gniewu młodocianej przestępczyni? Kim ona do licha była. Morgan nie zawsze ogarniała społeczności amerykańskiej, ale zdjęcie i tak poszło, i raczej nie ma opcji, by zostało usunięte. Angielka zdążyła, a przynajmniej miała taki zamiar schować telefon, po czym wariatka pociągnęła ją za włosy, oj nie ! Ruda małpa nie będzie leżeć sama, więc Angielka chwyciła za ramię blondi i jeśli ona się przewróciła to blond pizdeczka również. Spojrzenie Morgan było niepokojąco.. spokojnie. Przerażająco nie można było z nich nic odczytać.



Zobacz profil autora

137 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:16

Żeby złapać Reginę za rękę - mnożnik na refleks, próg 30. Jeśli przekroczysz - Regina leci na ziemię z tobą. Jak nie - ty lądujesz na glebie, a Regina wciąż stoi.

Zobacz profil autora

138 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:19

3x15 = 45 próg przekroczony.

Morgan zdołała przewrócić Reginę, i miała nadzieję, że ten upadek bolał i to mocno. Morgan starała się następnie wstać jak najszybciej.. bójka póki co to nie był dobry pomysł, a już na pewno nie bójka na bruku.



Zobacz profil autora

139 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:23

Mimo, że Regina też leżała na ziemi, nie znaczyło, ze się poddała. Wciąż trzymała włosy Morgan. Tak mocno, że jeszcze chwila, a je wyrwie i kobieta pożegna się z ruda szopa na głowie.
- Czy ty wiesz, kim jest mój tatuś?! Mój tatuś pracuje dla mamy, która jest WAŻNA W APPALOOSA! Więc spierdalaj pizdo!!

Zobacz profil autora

140 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:33

Żeby dla Morgan było ważne kim jest tatuś tej blondi. Jak dobrze pójdzie to za kilka dni nie będzie śladu po Angielce, bo już stąd wyjedzie! Więc raczej dla niej mało ważni byli ci jej starzy.Morgan chciała oswobodzić swoje włosy, więc, wymacała kamień na ziemi, a jeśli ni to nawet pięścią przywaliła w łokieć blondynce, powinno boleć, ale na pewno puści. Plan B, to piaskiem w oczy.



Zobacz profil autora

141 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:38

żeby się wyrwać Reginie, mnożnik na refleks i siłę, próg 40. Jeśli przekroczysz, możesz dziewczynie przywalić. Jeśli nie, ona drapie cię po twarzy swoimi tipsami.

Zobacz profil autora

142 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:42

(15+10) +5x5 = 50 próg przekoczony

Morgan z cała siłą przywala Reginie w łokieć ręki, która trzyma jej włosy! Gdy tylko się oswobodzi Morgan próbuje wstać i bronić się przed kolejnymi ciosami od wysoko urodzonej pizdeczki.



Ostatnio zmieniony przez Morgan Smith dnia Pią 24 Paź 2014, 13:00, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

143 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 12:49

--->

Skittles postanowił zadbać trochę o swoją kondycję. Wskoczył w dres, zawinął Nachosowi rower i wybrał się na wycieczkę. Już z daleka słyszał kobiecy pisk i widok dwóch, lejących się bab. W normalnej sytuacji najpewniej zawróciłby i uciekł. Pech jednak chciał, że w jednej z dziewcząt rozpoznał Reginę, ukochaną pociechę Anthony'ego Smitha.
Skittles zatrzymał się, zostawił rower na poboczu i szybkim krokiem podszedł do miejsca zamieszania.
- Co tu się, kurwa dzieje?! - zapytał, po czym szarpnął za włosy Smith, zaraz po tym, jak ta przywaliła Reginie w twarz. Odepchnął ją zaraz po tym z lekkim obrzydzeniem. Była w końcu ruda.



Zobacz profil autora

144 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:05

Regina chwyciła się za łokieć i skuliła w sobie, płacząc przeraźliwie. Łzy naleciały jej do oczu, twarz poczerwieniała i za chwile jej gile z nosa poleciały. Morgan jej tak przywaliła, że w stawie coś dziewuszce trzasnęło.
- Aaa, ona mnie chce zaaabić!

Zobacz profil autora

145 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:10

Morgan się nie cackała z osobą, która chciała ją pobić, a taka była ta dziewuszka. Ta, która tak teraz płakała. Może i lepiej, że ją ten dziwny koleś odciągnął, bo pewnie gorzej by się to skończyło. Z jakiś powodów w siłach specjalnych Angielka się znalazła i utrzymała. I jakoś jeszcze żyje po tych wojnach.
- To pewnie tylko złamanie - mruknęła pod nosem. Zwróciła się raczej do kolesia, który chyba zna tą dziołchę. To było coś pt. " zabierz ja do szpital póki ma tylko złamaną rękę.". Jakby tamten był również agresywny Morgan próbuje blokować jego ataki.. ewentualnie.



Zobacz profil autora

146 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:23

Tylko złamanie? Niech Morgan lepiej zacznie się modlić, gdyż ten dziwny koleś pracuje ze Smithem już milion lat i zapewne jego rodzinę zna lepiej, niż swoją.
Mężczyzna podszedł do wyjącej Reginy i pomógł jej podnieść się z gleby.
- Nic ci nie jest, Redżajna? Pakuj się do samochodu. - powiedział, po czym skierował się do Morgan. A raczej do jej autka. Wyciągnął towarzyszącą mu w każdej chwili jego życia broń, po czym przestrzelił jej opony. Wszystkie. Mało tego. Kolbą od broni zaczął wybijać szyby w jej aucie, rozładowując poniekąd nagromadzony w sobie stres z ostatnich dni. Było to lepsze niż joga.

Zobacz profil autora

147 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:31

Regina podniosła się, wciąz płacząc.
- Aaaa, złamałaś mi rękę, pizdooo... boże, boże, a ja mam olimpiadę z fizyki za tydzień! - Ryczała - Jak ja mam teraz pisaaać?
pociągnęła nosem i wskoczyła do samochodu ojca. Zdrowa ręką sięgnęła po telefon, by zadzwonić do Anthony'ego.
- Tatusiuuuuuuuuuuuu!

Zobacz profil autora

148 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:37

Morgan chyba była najspokojniejsza osobą na ulicy.No tak jak ktoś słyszy strzały i wybijanie szyb to cała gawiedź się rozprasza. Ze stoickim spokojem obserwowała co ta podróba cukierków odwala. Jednocześnie podniosła kamień i zaczęła rozwalać szyby w samochodzie blondyny. No co vice wersa. Ona nie ma szyb, to i blondi nie ma. Gdy znalazła się obok blondyny próbowała wyrwać jej telefon, a by potem zgnieść podeszwą swojego buta.
- Przekaż wiadomość. - powiedziała do przestraszonej blondyny. Broni się nie bała zawsze miała swoją w samochodzie.



Zobacz profil autora

149 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:43

Kiedy tylko usłyszał dźwięk tłuczonego szkła w samochodzie młodej Smithowej, Skittles skierował się w tę stronę.
Mężczyzna wierzył, że kobieta jest inteligentniejsza, jednak najwidoczniej zasilała tabun tępych dzid, których nie brakowało w Old Whiskey. Skoro nie zrobił wrażenia na Morgan, postanowił sprawdzić, czy dziewczyna nie jest cyborgiem. Postrzelił ją więc w nogę.
Ha! W obie nogi, by zostawić ją na środku drogi, całkowicie unieruchomioną.  Oparł tyłek o maske samochodu i zadzwonił po Smitha, streszczając mu mniej więcej co się stało. Oczywiście  nie spuszczał oka z Morgan, w razie gdyby znowu chciała odwalić coś równie kretyńskiego.

Zobacz profil autora

150 Re: Main Street on Pią 24 Paź 2014, 13:52

Morgan nagle poczuł przeszywający ból. Najpierw padła na jedną nogę, a potem na drugą. Już go nie raz czuła. W nogę jeszcze nigdy nie dostała, ale jak ktoś ja chciała unieruchomić to już znaczyło że już koniec zabawy. oparła się o swój samochód.
- Dobra dobra naskrobałam sobie,a teraz spadajcie stąd. - powiedziała próbując opatrzyć sobie rany.  Nie wyciągała broni, bo nie było sensu pokazywać, że się ją ma. A po drugie, nie ma co drażnić tego psychopatę. Po czym sięgnęła po telefon.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 14]

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 14  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach