Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom rodziny de la Fuente

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 4]

1 Dom rodziny de la Fuente on Sro 17 Gru 2014, 13:34

First topic message reminder :

Niewielki, dwupiętrowy dom, położony na obrzeżach Apaloosa. Pomalowany jasno-błękitną, nieco już zszarzałą farbą, otoczony wokół niewysokim płotkiem. Do wschodniej ściany domu dobudowany jest garaż.

Zobacz profil autora

51 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 18:20

Selena przysłuchiwała się uważnie Loli, a kiedy dziewczyna poprosiła, by kobieta przy niej nie paliła. Selena zmrużyła swoje wściekle czarne ślepia.
- To mój dom, dziewczynko. - oznajmiła, kiepując do porcelanowej popielniczki w jakieś kiczowate kwiatki. Słuchała jej dalej, przy czym jej mina nie zdradzała tego, co kobieta aktualnie myśli.
- Nie, nie powinnaś się mieszać. Absolutnie nie powinnaś. - oznajmiła, po czym westchnęła, i klapnęła na krześle, po drugiej stronie jadalnianego stołu.
- Wiesz dlaczego nie powinnaś?

Zobacz profil autora

52 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 18:25

Lola westchnęła ciężko.
-Ale...-zaprotestowała, ale za chwilę zrezygnowała. Chyba nie miała co się sprzeczać z tą kobietą.
Zaczęła nerwowo wyginać palce, bojąc się spojrzeć na Selenę. Ale spojrzała, bo nie mogła się przemóc.
-...bo to nie moja sprawa, bo Skittles to, przepraszam ale, kawał chuja, bo... nie wiem?-zgadnęła nieśmiało.



Zobacz profil autora

53 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 18:34

- Nie, nie dlatego. No rusz głową, dziewczynko. Wiesz dlaczego nie powinnaś mieszać się w prywatne sprawy Jacksona Jonesa? - powtórzyła pytanie z surowym wyrazem twarzy.

Zobacz profil autora

54 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 18:38

-...bo ma to w dupie? Bo jest w zasranej Buendii i prawdopodobnie zjarał dom mojej przyjaciółki z jej rodzicami w środku?-zgadywała dalej, przestraszona jej miną.
Problemem Loli było chyba właśnie to, że bardziej bała się Seleny jak Skittlesa. Właściwie to chyba wcale się nie bała Jonesa, jakby ciągle się kwapiąc myślą, że on jej tak naprawdę nigdy do końca nie skrzywdzi. Nie mógłby. Bo ona w niego wierzy.



Zobacz profil autora

55 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 18:40

- Właśnie. - oznajmiła. - Właśnie dlatego nie powinnas się w to wszystko mieszać. Zwłaszcza, że jesteś w ciąży. Mało ci zmartwień, dziewczyno? - zapytała, przy czym po raz pierwszy w jej głosie i na jej twarzy zagościło coś na rodzaj współczucia.

Zobacz profil autora

56 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 19:05

Odchyliła się do tyłu, prezentując tym samym kwintesencję beznadziejności.
-No przecież nie będę chować głowy w piasek.-obruszyła się nieco. Westchnęła zaraz po tym na wspomnienie ciąży.-Nie umiem tego zostawić.-powiedziała jakoś bardziej zdecydowanie.
Powinna raczej powiedzieć: nie umiem dać sobie spokoju ze Skittlesem.
-No i Duck... Skittles robi wszystko nie tak.-skrzywiła się.



Zobacz profil autora

57 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 19:12

- A powinnaś. Jeśli nie dla swojego dobra, to dla dobra swoich dzieci. - oznajmiła surowo. Kolejne słowa ją tylko poddenerwowały.
- Jackie robi wszystko co może. - poprawiła Lolę z hukiem stawiając popielniczkę na blat stołu.

Zobacz profil autora

58 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 19:18

Westchnęła.
-Co? Mam rozumieć, że bez wahania wybije jedyne, co zostało po Naiche, jego ukochanym krewniaku, który zginął PRZEZ NIEGO i za co czuje się winny, bo ktoś działa nie po jego myśli? Nie wydaje mi się.-mruknęła, poruszając się na krześle.
Lola potrafiła być bezczelna. W końcu też była latynoską.
-Tak? Nawet nie ma pojęcia gdzie teraz jest Duck. Pewnie się nawet nim nie interesuje.-założyła ręce na klatce piersiowej.



Zobacz profil autora

59 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 19:27

- Jak śmiesz osadzać coś, czego nie jesteś w stanie zrozumieć. - och, chyba Lola nie najlepsze wrażenie wywierała na swojej niedoszłej tesciowej (hohoho).
- Jak śmiesz poruszać tematy, o których nie masz zielonego pojecia! - tak się wkurzyła, że przeszła zapewne na hiszpański. W końcu Skittles dokładnie wiedział gdzie jest teraz Duck. Ona z resztą też. A Tobias nie zginął przez Jonesa. Selena gorąco w to wierzyła.

Zobacz profil autora

60 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 19:36

Lola wstała.
-Ja nie mam zielonego pojęcia?! Duck mi wszystko powiedział! I Skittles też, wbrew pozorom, czasem dawał się pociągnąć za język!-odgryzła się, zła, że zaburza jej nieznajomość tematu.-Ostatnio Jones był trochę załamany, bo sam się przyznał, że nie wie, gdzie jest jego dzieciak! I jestem przekonana, że nawet się, cholera, do niego ciągle nie odzywa!-ona też już mówiła po hiszpańsku.
Blondynka już płakała. I usiadła nagle.
-I ja jestem wiele w stanie wybaczyć Jonesowi! Ja w ogóle nie powinnam się nad nim rozczulać. Ale... on się musi zmienić.-blondynka nagle zmieniła ton i skuliła się w sobie.



Zobacz profil autora

61 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 19:57

- Nie masz prawa go osądzać! - tym razem kobieta wrzasnęła wściekle. - Jeśli chcesz dalej dzielić się ze mną takimi bzdurami, to prosze, wyjdź! Poszła, won!

Zobacz profil autora

62 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:01

Zacisnęła usta i nie ruszyła się z miejsca.



Zobacz profil autora

63 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:25

- To dobry chłopak! Po prostu zbłądził i tyle. Ale to dobry chłopiec! - wrzeszczała dalej, uderzyła pięścią w stół i podnosząc się gwałtownie z miejsca. - To wszystko to nie jego wina. To moja wina! Tak, moja! Gdybym umiała sobie wcześniej poradzić, to nie pakowałby się w taki kłopoty! On chciał tylko pomóc. On kocha Ducka, nawet nie wiesz... - urwała, klapnęła na powrót na krześle i schowała twarz w dłoniach. Zamilkła, szlochając głucho.

Zobacz profil autora

64 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:27

Lola westchnęła. Uważała dokładnie to samo. Że Skittles jest dobry. Zapłakała tak samo jak Selena. Podeszła do niej i przykucnęła, nieśmiało jej dotykając.
-...ja wiem.-powiedziała, skruszona.-Dlatego... my... musimy mu pomóc!-zadecydowała, niesiona emocjami.



Zobacz profil autora

65 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:36

- Jemu się już nie da pomóc. - oznajmiła, szlochając. Kobieta w końcu pękła, przed zupełnie obcą osobą, której w ogóle nie powinna wpuszczać do swojego domu.
- Mogłam zareagować wcześniej. Przecież wiedziałam o wszystkim tak długo... - nikomu nie zwierzała się z tego, co ciążyło jej na sercu. ostatnie perypetie z Duckiem do końca złamały jej serce. Kobieta nie radziła już sobie ze swoim rodzinnym dramatem. Straciła w końcu męża, straciła syna i teraz własnie traciła wnuka.

Zobacz profil autora

66 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:41

Złapała ją za dłoń, gdy powiedziała jej tą okrutną prawdę.
-Zawsze... zawsze da się coś zrobić.-powiedziała, ale sama chyba nie była przekonana.
Nie spodziewała się, że Selena się tak łatwo podda. To ją chyba złamało i zaczęła sobie coś uświadamiać.
-Przecież... w nim to wszystko jeszcze siedzi, prawda...?-spróbowała ponownie, rozżalona.-Ale...-westchnęła.-To nie pani wina.



Zobacz profil autora

67 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:47

- Nie, dziecko, nie. Jesteś naiwna. Nawet nie masz pojęcia jak to wszystko wygląda. Nie masz pojęcia... - westchnęła z trudem.
- To moja wina. - powtórzyła z absolutną pewnością, nie dzieląc jednak się z Lolą powodem dlaczego tak sądzi.

Zobacz profil autora

68 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 20:52

Westchnęła. I zacisnęła usta.
-Nie mam pojęcia?-powtórzyła.-To niech pani mi wytłumaczy!



Zobacz profil autora

69 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 21:06

Kobieta wyciągnęła materiałową chustkę, wycierając w nią łzy i smarki.
- Kiedy odszedł Jack, całe życie nam runęło. Nie potrafiłam się po tym pozbierać, mimo iż miałam dla kogo. - zaszlochała znowu, po czym kontynuowała,
- Nie mieliśmy pieniędzy na nic, a ja nie umiałam sobie znaleźć żadnej pracy. Jackie miał wtedy kilkanaście lat. Chodził do szkoły, na dodatek znalazł sobie zajęcie i przynosił do domu pieniądze. Miał same piątki w szkole, uczył się bardzo dobrze, a ja, głupia i zaślepiona, wierzyłam, że pieniądze które przynosi do domu są zarobione uczciwie. To w końcu taki dobry chłopiec był! Nie pił, nie palił, zajmował się małym Nachosem... To było cudowne dziecko... - mówiła dość chaotycznie, płacząc przy tym jak dziecko.

Zobacz profil autora

70 Re: Dom rodziny de la Fuente on Sro 20 Maj 2015, 21:53

Zmarszczyła brwi.
-...Jack?-powtórzyła, zaskoczona.
Czy cała linia męska Jones'ów miała jakąś kombinację imienia Jack? Cóż, gdyby wiedziała, to zdawałaby sobie sprawę, że to się wzięło od KOBIETY.
-Kilkanaście lat? To... on już wtedy zaczął?-westchnęła, nie spodziewając się.-No i.... potem co? Co się potem działo?



Zobacz profil autora

71 Re: Dom rodziny de la Fuente on Czw 21 Maj 2015, 18:04

Nie tylko linia męska Jonesów. Każdy potomek pochodzący bezpośrednio od Jackie Whitefeather Jones nosiła jej imię. Ofiarą tej tradycji był między innymi Duck, Skittles i mąż Seleny.
- To było jeszcze dziecko. Jak ja mogłam mu pozwolić, by wziął na siebie tyle rzeczy... To przeze mnie się tak strasznie zagubił. - jak widać Selena wszystkie grzechy Jonesa już dawno wzięła na siebie. Dlatego tak strasznie ciężko było jej w momentach, w których Duck buntował się przeciwko ojcu.

Zobacz profil autora

72 Re: Dom rodziny de la Fuente on Czw 21 Maj 2015, 19:45

Lola wzięła oddech i go wstrzymała. Nie wiedziała co powiedzieć. WIEDZIAŁA, że za tą okrutną twarzą Skittlesa się kryje po prostu trudna historia. Cierpienie. Skrywanie wszystkiego, bo nie było z kim się tym podzielić. To on miał za wszystko odpowiadać, poświęcał się, byleby jego bliscy mieli jak najlepiej. A to znaczy, że on chciał dobrze. Czyli BYŁ dobry. Tylko... tylko po prostu źle wybrał. I tkwił w tym wyborze przez około 20 lat... Ale... może to da się jeszcze odkręcić, co...?
-No ale potem... jak się pani dowiedziała...? To co? Nie mógł przestać? Bo na początku chyba jeszcze nie był aż tak w to wciągnięty...?
Blondynka czuła, jak jej serce kołatało w piersi.



Zobacz profil autora

73 Re: Dom rodziny de la Fuente on Czw 21 Maj 2015, 20:16

- Dziecko... - westchnęła - ...to nie jest takie proste. - kobieta odwinęła kawałek materiału swojej podomki, pokazując na swoim udzie tatuaż z literami FB. - Nawet nie wiesz jak dobrze zdaję sobie z tego sprawę. Selena była już zmęczona tym wszystkim. Była na totalnym wykończeniu. Od kiedy Duck postanowił się od niej odciąć, Selenie przestało się chcieć żyć.

Zobacz profil autora

74 Re: Dom rodziny de la Fuente on Czw 21 Maj 2015, 20:22

Lola miała ochotę się skrzywić, gdy Selena zaczęła jej pokazywać swoją żylastą nogę (bo ona była przerażona, że i ona będzie kiedyś tak wyglądać). Zamrugała nagle, widząc tatuaż. Wstrzymała oddech.
-Ale... jak to? Kiedy? Dlaczego?-zapytała, zdezorientowana.



Zobacz profil autora

75 Re: Dom rodziny de la Fuente on Czw 21 Maj 2015, 20:38

- Wystarczyło to, że wiedziałam zbyt wiele. Mogłam do nich dołączyć, albo... - wstrzymała oddech.
- Słyszałaś o sprawie tego policjanta Carlosa Ramireza? - zapytała z bólem wypisanym na twarzy.
- Tu nie ma wyboru. Teraz, kiedy wszystko potoczyło się w ten sposób... Duck tez nie będzie miał wyboru. I nawet nie wiesz jak podle się czuję z tą myślą. Myślą, że mój wnuk będzie miał zrujnowane życie tak samo jak ja. Tak samo jak Jackie...

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach