Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Biuro szeryfa i areszt

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 22 ... 40  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 40]

1 Biuro szeryfa i areszt on Wto 09 Gru 2014, 10:35

First topic message reminder :

Parterowy budynek z czerwonej cegły mieści w sobie zarówno biuro szeryfa jak i areszt. Wchodząc z głównej ulicy przez podwójne drzwi, stajemy przed zaszkloną recepcją, w której na dyżurce zawsze można spotkać jednego z funkcjonariuszy. Przechodząc korytarzem dalej, trafiamy na dużą salę, zastawioną kilkoma biurkami. To w nim przebywają stróże prawa, gdy akurat nie znajdują się na patrolu, zajmując się papierkową robotą lub przygotowując do wyjścia w teren. Za nimi można zauważyć drzwi prowadzące do gabinetu szeryfa w którym oprócz pokaźnego biurka, głównym wyposażeniem jest długi stół, przy którym toczą się rozmowy odnośnie aktualnych spraw. Z głównego korytarza wejść można także do aresztu, gdzie kilka cel czeka na swych gości.




Zmrużyłem oczy, że kurwa co, czy ja dobrze słyszałem, a może jakieś badania okresowe musiałem na słuch zrobić.
- Można by napisać że nazwał Ramirez suką - dodałem całkiem poważnie, a w duchu się uśmiechnąłem, jednak ten szeryf miał jaja i nie był ciepłymi kluskami który tak ściśle trzyma się zasad, oczywiście zasady zasadami, są granice których nie można przekraczać, ale dla mnie przestępca jest przestępcą i nie ma taryfy ulgowej. Mając takiego szefa można sporo zdziałać ja to rozumiałem i nie chciałem tego nadużywać. Dlatego postanowiłem nie drążyć tematu.
- Coś jeszcze?



Zobacz profil autora

76 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 10:57

- Och, to na grillu - wyciągnął rękę i wskazał na siniaki Maro - okładacie się po mordach?

Zobacz profil autora

77 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:06

- Gdzież na grilu - nachyliłem się konspiracyjnie w stronę oficera - głupio się przyznać, nie składałem doniesienia na swoją babę bo pieniądze do domu przynosi, baba mnie bije... wstyd trochę, nie mów pan nikomu dobra?



Zobacz profil autora

78 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:10

- Jasne, rozumiem - mruknął, uśmiechając się kpiąco.
Postukał czerwonym długopisem w blat biurka.
- Innych Świętych baby w domu tez leją? Cy tylko twoja Consuela taka porywcza?

Zobacz profil autora

79 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:14

- Jaka Consuela? - mruknąłem, kurwa wiedział nie no nie przyznam się, spoważniałem, teraz już bez żartów.
- Nie muszę z tobą gadać - mruknąłem.



Zobacz profil autora

80 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:19

- A wiesz taka, chuda dziwka świętych. Zero cycków, ale za to duży tyłek. szopa na głowie...
pomachał sobie rekami koło łba, jakby chciał tym pokazać jak wielkie włosy ma Consuela.
- Nie przypominasz sobie? A.. a może faktycznie, inny ją dupczy po kątach, a ty nic nie wiesz, no trudno.
Zapisał coś w aktach Maro.

Zobacz profil autora

81 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:23

Wzruszyłem ramionami, nie wkurwi mnie chociaż miałem ochotę mu przyjebać, i to coraz bardziej. Kto ją niby dupczy, tylko ja kurwa nie, myśl Maro myśl, Willl kurwa. Nie no to kumpel, Baker a cholera go wie, nie nikt jej nie dupczy tylko ja. Zaraz jebnę go krzesłem rozkuj mnie cioto, a zobaczysz kto kogo wydupczy tu na stole. Policzyłem w myślach do dziesięciu.
- Nie mam ci nic do powiedzenia.



Zobacz profil autora

82 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:25

- Mhm, mhm... czekaj... ona chyba tam  była. Na tym grillu! Tak! - Uniósł długopis - uciekła z tym... no...
Podrapał się po skroni.
- Sue Bakerem. Na pewno to był on, te mordę pamiętam doskonale. No nic, to chyba z nim będę musiał pogadać, bo ty jesteś małomówny.

Zobacz profil autora

83 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:30

No i świetnie, po raz kolejny ratują świeci tyłek młodej, taka prawda. Nie wierzyłem mu. Nachyliłem się nad stołem ponownie.
- Będę gadał tylko z oficer Ramirez - mruknąłem całkiem poważnie - nadążasz?



Zobacz profil autora

84 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:38

- Ach, z Ramirez? - powtórzył, tez nachylając się do Maro.
- Dobrze, oczywiście, to sobie tu poczekasz nieco na nią. Bo chyba jest zajęta...
Spojrzał do swojego kajetu z plaza na okładce i przeniósł wzrok na Maro.
- Co robiłeś w dniu napadu na magazyny JTC w Appaloosa?

Zobacz profil autora

85 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:43

- Mam czas chyba że chcecie abym nareperował wozy podatników, co żeś zawias urwał - mruknąłem
- Jakiego napadu? - rzuciłem, ah o to chodzi, to nie o grilla - mam czas poczekam jednak na Ramirez, podobno jesteś jej koleżanką, tak na mieście mówią - wzruszyłem ramionami i zacząłem dłubać w nosie.



Zobacz profil autora

86 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:45

- a tam, taki mały skok na magazyn z bronią. To co, pamiętasz co wtedy robiłeś? - dopytał.
odgarnął woje piękne, czarne, geste włosy. Na pewno Maro sikał z zazdrości.
Wstał, poszedł do kamerki i wyłączył nagrywanie. Potem zaszedł za Salinasa i walnął go w tył głowy.
- Uważaj, bo ze resztki mózgu wydłubiesz.

Zobacz profil autora

87 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:52

- Nie wiem o czym mówisz i kiedy to było... Nie czytam gazet i nie mam internetów - zmierzyłem go wzrokiem gdy wstał wyłączył kamerkę ooo będzie macanie. No i było.
Gdy mnie jebną nic nie powiedziałem, milczałem chwilę, gdybym był psem też bym tak zrobił.
- Jak chcesz się całować to powiedz? Wycałuje cię aż ci dupa spuchnie.



Zobacz profil autora

88 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 11:55

Nachylił się nad nim i powiedział, słodkim szeptem, do uszka:
- Całować to owszem, ale z kolegami w celi, jak cie do pierdla wsadzę, Salinas.
Wyprostował się i ponownie walnął Maro w tył głowy.
- To co, mówisz, czy czekamy dalej na Ramirez? Co? Wolisz jej dupsko całować, hm?

Zobacz profil autora

89 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:02

- Kurwa - rzuciłem gdy mnie znowu przyjebał - lubisz długą grę wstępną, ja też, to poczekam co? A potem spuszczę się na woje jakże piękne włosy. Śmiało całuj!
- Poczekamy co trójkąty są w modzie, nie to ze nie doceniam twoich akrobatycznych umiejętności, ale zrozum mnie wole ciaśniejsze szparki.



Zobacz profil autora

90 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:10

Cooper nic nie powiedział. Poczerwieniał na twarzy i przyłożył Maro z pięści w nos. Aż go zabolało... Jednak jaka miał satysfakcje widząc, jak Salinas ląduje z krzesłem na ziemi.
- Trzymaj się od szpary Ramirez z daleka, pierdoło - chwycił Maro za koszulę i podciągnął do góry i pchnął go na stół. postawił krzesło i machnął ręka, każąc łysolowi siadać.
- Jesteśmy kwita.

Zobacz profil autora

91 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:17

Nie zdążyłem nic więcej powiedzieć, ale chyba go wkurwiłem mam nadzieje ze nie złamał mi nosa, za dużo razy dzisiaj w niego dostałem, za dużo. Miałem dość pyskowania przynajmniej na razie. Posłusznie usiadłem na krześle.
- Ok - mruknąłem - ale nie będę z tobą gadał.
Wytarłem krew która się polała w rękaw kurtki.



Zobacz profil autora

92 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:23

Maro miał szczęście, Cooper to nie Baker i nie ma aż takiej pary by złamać mu nos. Jego przewagą było to, że Salinas był skuty i siedział na krześle. 
Rozmasował sobie palce.
- Jasne, nie musisz ze mną gadać, możemy sobie posiedzieć tutaj. W ciszy...

Zobacz profil autora

93 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:26

No i siedziałem. Nic nie mówiłem jak zaklęty, skoro miał ochotę posiedzieć, no tak jemu godziny lecą, fajny sposób na odbębnienie dnia.
- Ty Cooper jesteś tak - mruknąłem po kilkunastu minutach - ze stanowej nie?



Zobacz profil autora

94 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:29

Usiadł sobie wygodnie na krześle, włożył ręce w kieszenie spodni i nie spuszczał wzroku z Maro.
- Tak - nie miał powodu by kłamać. W sumie, to wypadałoby, żeby się przedstawił. Taki obowiązek.
- Detektyw Nathaniel Cooper, jeśli już - mruknął - biuro walki z gangami i nielegalnymi imigrantami departamentu bezpieczeństwa publicznego.
Az wyciągnął odznakę.

Zobacz profil autora

95 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:33

Pochyliłem się spojrzałem na odznakę, pokiwałem z uznaniem głową, uf na szczęście miałem już załatwiony legalny pobyt.
- A jakiego tu gangu szukacie? - rzuciłem od niechcenia prostując się na krześle. Spojrzałem na niego z uśmiechem. Chyba nie włączył jeszcze kamerki.
- Ty a ty lecisz na oficer Ramirez?



Zobacz profil autora

96 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:47

- A takiego jednego, motocyklowego. Święci z Arizony. Znasz?
Chwycił za swój kajet, jakby chciał poszukać tam czegoś, ale pytanie Maro sprawiło, że zatrzasnął go głośno.
- Co wy, do kurwy nędzy... - cały się zarumienił - macie za problem ze mną i Ramirez?!

Zobacz profil autora

97 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:57

- a kto by nie znał... - mruknąłem, jednak widząc ze oficer Ramirez to drażliwy temat postanowiłem go drążyć.
- Pytam tylko czy przyjechałeś na stałe czy tylko po dupczyć, ale wiesz co... - spojrzałem na niego i się uśmiechnąłem cwaniacko - podobno krążą legendy ze ma największe jaja w całym mieście...



Zobacz profil autora

98 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 12:59

- Przyjechałem dać wpierdol takim jak ty, masz jeszcze coś do powiedzenia?
A potem rzucił w niego długopisem, tak, ze ten trafił między oczy Maro.
- To, w kim moczę oraz wielkość jaj czy jajników Ramirez to nie twój, zasrany interes.

Zobacz profil autora

99 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 13:06

Nie zdążyłem zasłonić się dłońmi gdy trafił mnie długopisem i to gdzie. Prosto miedzy oczy.
- Auć - mruknąłem masując się po czole.
- Ach dosięgłeś jej jajników, no no więc to tylko legenda o tych jajach - pokiwałem z uznaniem głową.
- Gdybym wiedział to bym się brał, mądra wykształcona no i nie brzydka... Ale wizja jaj tak jakoś mnie blokowała, ściągasz spodnie a tu dwa wielkie jak strusia jaja brrrr - aż się wzdrygłem.
- Wiesz co zabierz ją do miasta będzie spokój, powiedz jej że ją kochasz i chcesz z nią spędzić resztę życia... Poleci na to jak pociśniesz takie dyrdymały. W mieście będzie spokój... ludzie zdrowsi a to zyją boją się podejść i zapytać.



Zobacz profil autora

100 Re: Biuro szeryfa i areszt on Czw 18 Gru 2014, 13:15

- och, a ty taki specjalista od związków? - zapytał, udając zainteresowanie.
- Bo coś chyba ci kiepsko idzie w twoim własnym, Salinas. Zresztą... - machnął ręką - na co ja jeszcze z tobą dyskutuję?

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 40]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 22 ... 40  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach