Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Curwooda Juniora

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 3]

1 Dom Curwooda Juniora on Sro 07 Sty 2015, 18:53

First topic message reminder :

Dom jest niewielki, wybudowany z gotowych materiałów. Ściany są wypełnione gąbką lub styropianem, nie ma tu mowy o porządnej izolacji. Dach często przecieka, w czasie upałów wewnątrz nie da się wytrzymać a klimatyzacja działa wątpliwie. Podczas chłodniejszych dni robi się naprawdę zimno i trzeba ratować się piecykiem elektrycznym.
Budynek ma tylko jedno piętro. Wewnątrz znajduje się kuchnia i łazienka oraz dwa średniej wielkości pokoje. Dom jest pomalowany na piaskowy kolor.



Zobacz profil autora

26 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 26 Sty 2015, 15:02

Oczywiście że wyszedłem, jednak stałem tuż obok drzwi, patrząc na te cudo stojące koło mnie, oparłem się o ścianę i czekałem aż ktoś otworzy. Nie wiedziałem co myśli Seth, dlatego też nie mogłem myśleć o tym o czym on myśli, czy jakoś tak. Przez myśl gdzieś natomiast mi przebiegło mi co innego.
Wyobraziłem sobie piękne ranczo duży sad i łąkę na której pasły się kozy, a w śród nich biegający Billy, od kózki do kózki, ale jego twarz była dziwnie uśmiechnięta, och najwyraźniej jemu się podobało co kózki robiły z jego kuśką. To by było lepsze od odkurzacza.



Zobacz profil autora

27 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 26 Sty 2015, 15:07

Autorka pomyślała, że Billy powiązany kulturowo jest z Arabowem, więc i kózki sobie pewnie u niego w domu skaczą, a to już myśl przerażająca.
Co jakiś czas wymienił się spojrzeniem z Sethem, ale na szczęście to nie było spojrzenie kokieteryjne, żeby panowie zaraz mieli znaleźć sypialnię czy darkroom. O nie, nie. Ot, porozumiewawczo. Kiedy Cluster zerkał przez okno, to Parker całkiem spokojnie stał oparty o ścianę domku i czekał na jakiś ruch, hałas, może nawet krzyk Maro czy odliczenie do dziesięciu o pełnej minucie, by mogli wleźć do środka.

Zobacz profil autora

28 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 26 Sty 2015, 15:50

A niczego nieświadomy Billy, siedział rozwalony na kanapie, oglądając jakiś talk show i popijając piwo. Obok leżał telefon, na który przed chwilą przyszła wiadomość od Jane. Tego się radiowiec spodziewał. Dziewczyna nie mogła mu odmówić, a on to skwapliwie wykorzystywał, nie wierząc w groźby Maro. A raczej szybko o nich zapominając.
Słysząc pukanie, leniwie wstał z miejsca i odłożył piwo. Kierując się do drzwi, jeszcze zerkał w odbiornik, śmiejąc się z odpowiedzi gości.
Podszedł do drzwi, które otworzył i z zaskoczeniem przyjął widok Consueli.
- Słucham?
Zapytał, trzymając dłoń na drzwiach, jakby miał zamiar za sekundę je zamknąć. Wiedział kto stoi mu przed drzwiami. Teraz ona odbiera długi? Hehe.



Zobacz profil autora

29 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 26 Sty 2015, 19:32

Consuela wsunęła stopę między drzwi a framugę, na wypadek, gdyby nawaliła, a Billy trzasnął jej drzwiami przed nosem.
Najpierw odchrząknęła, jakby przygotowywała się do wcielenia się w swa oscarową rolę. Metamorfoza Billy'ego jednak ją trochę rozpraszała. Chyba zaczęła odnosić wrażenie, że połowa miasteczka wzięła udział w Chcę być piękna.
Otworzyła usta, żeby coś powiedzieć, czując jak sama łamie sobie serce. Będzie musiała trochę popracować nad bezwzględnością.
- Koleś, pogadajmy. - powiedziała w końcu. - Wiem, że masz kłopoty. Wpuść mnie.



Zobacz profil autora

30 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 26 Sty 2015, 20:54

Billy nie zauważył giry wsuniętej w drzwi. Na razie Consia nie musiała się z nią żegnać, ale jak się Curwood znudzi tym spotkaniem, to zbuntowaną siostrzyczkę Ramirez coś mocno zaboli. Mężczyzna spojrzał nieprzychylnie na dziewczynę Salinasa i pokręcił głową.
- Maro nie chciało się przyjść, że wysyła swą kobietę?
Zapytał, ani myśląc o wpuszczeniu Consueli do środka.



Zobacz profil autora

31 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 11:22

Consuela wywróciła oczętami i ściszyła głos.
- Wiem, że masz kłopoty. Dlatego tutaj przyszłam. Wiem co planują. - prawie szepnęła, a potem dodała z pełną powagą i drżącym sercem:
- Nie jestem taka jak oni.

Pojedynek! Charyzma Consueli (41) przeciwko spostrzegawczości Billy'ego (20).
Billy rzuca kostką, mnożnik na spostrzegawczość - jeśli wynik będzie wynosił więcej niż liczba punktór charyzmy Ramirez - zauważa braki w jej talencie aktorskim. Jeśli nie - łykasz jej słowa jak foka śledzia.



Zobacz profil autora

32 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 12:23

35 : /

Zmarszczył czoło. Może młodsza Ramrez jednak miała coś z siostry?
- Co planują?
Zapytał i puścił drzwi, pozwalajac sobie złapać Consię za rękę i wciągnąć do środka.
Oj głupi!



Zobacz profil autora

33 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 12:35

No i to chyba było głupie, gdy drzwi się odchyliły a Billy pociągną Consuelę ja pchnąłem drzwi mocniej i wlazłem zaraz za nią.
- Zaraz zobaczysz - mruknąłem popychając go mocniej w głąb mieszkania. Oczywiście że byłem kulturalny i zamknąłem za sobą drzwi.



Zobacz profil autora

34 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 13:12

William sobie spojrzał na zegarek, przez ramię. A usłyszawszy trzaśnięcie drzwiami, z zainteresowaniem uniósł brew i wychylił się, ażeby coś dojrzeć. Zapewne jakby zauważył, że Maro z Consią już wleźli do środka - nie omieszkałby skorzystać z gościny i wbić, by porozmawiać.
Spojrzał tylko na Setha i kiwnął, jakby mentalnie miał mu przekazać, aby sprawdził czy coś z jego strony widać.
Westchnął cicho i wsparł dłoń o klamkę.
- Jak myślisz, odda czy nie? - spytał, niemalże się zakładając o to.

Zobacz profil autora

35 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 13:49

Seth przyjrzał się niewyraźnemu wizerunkowi wnętrza przez zakryte firaną okno drzwi i wzruszył ramionami.
- Jak nie odda, to odda. - rzucił enigmatycznie, ale Will powinien doskonale skumać o co chodziło motocykliście... Święci znali bowiem techniki perswazji w różnych formach i w tamtym momencie Cluster jakoś nieszczególnie zastanawiał się nad tym, czy Curwood zamierza oddać.
Blondyn kiwnął głową na Williama, aby ten wszedł do środka.
Gdy wbili już do wnętrza, Seth zamknął za sobą drzwi, jako że wchodził drugi i spojrzał na Curwooda.
- Siema, playboy.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

36 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 15:04

Już chciał zamykać drzwi i wyciągać z Consueli informację, gdy zaraz pojawił się Salinas. No kurwa, cisnęło się na usta Curwooda, gdy odsuwał się wgłąb mieszkania.
- Spryciarzu.
Uśmiechnął się kpiąco, ale widząc kolegów wchodzących od tyłu, zacisnął zęby. Przestało mu być wesoło, gdy trzech Świętych zechciało go odwiedzić. Oh Parker stęsknił się za wspólnym paleniem?
- Gdybym wiedział, to ciasteczka bym kupił.



Zobacz profil autora

37 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 15:34

Kiedy Maro i reszta chłopaków wpakowała się Curwoodowi do mieszkania, Consuelę ścisnęło coś w dołku. Właśnie została zdradliwą żmiją. Od tego tylko krok do bycia geniuszem zła i występku.
Geniusz zła. Co by nie mówić - pięknie to brzmiało. Lekki uśmieszek na jej ustach sugerował, że raczej dość szybko pogodziła się z wyrzutami sumienia. W sumie kogucikowanie mogło być fajną zabawą.
Billy w końcu wiedział, jakie są zasady. A ona chyba w głębi duszy chciała być jak Mojo Jojo.
- No i co, DJ Kurw-łup. Taki jesteś cwany? - zapytała, przybierając pozę osiedlowego cwaniaczka w ortalionie - Nie nawijaj nam tu makaronu i wyskakuj z mamony, bo inaczej będziesz musiał oddać w naturze. - uśmiechnęła się cwaniacko.



Zobacz profil autora

38 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 15:39

- Ano - zmarszczyłem brwi patrząc na Consuele, tak świetnie wczuła się w role, że nie pozostawało mi nic innego jak milczenie. Spojrzałem po chłopkach no cóż takie prawa rynku. Trzeba płacić.
- Kasa misiu kasa - nie zastanawiałem się ani chwili tylko podszedłem do Billa i pięknym hakiem wyprowadziłem cios tuż pod żebra. Nie miałem anatomii więc nie wiem co go tam zabolało.
- Przejedziemy się... - nie pytałem tylko stwierdziłem.



Zobacz profil autora

39 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 15:46

Weszli to weszli, nie ma co się rozpisywać.
- Billy! - powiedział jakże wesołym tonem, witając się z właścicielem tego domu, a potem zignorował jego osobę, rozglądając się po salonie w zaciekawieniu. Och, wiedział, czego się pozbyć u siebie, co zostawić. Cóż, remont i przeprowadzka zawsze sprzyjały odwiedzinom u innych osób.
Słuchał Consueli z pewnym rozbawieniem, bo jednak gadane miała; dobrze, że nie przesadzała w drugą stronę, o.
- Maro, co tak od razu - mruknął, podchodząc do nich i spojrzał na Curwooda.
- Billy, ile dni wynosi tydzień? - spytał, pochylając się odrobinę w jego stronę. - Dobrze, że nadal jesteś dżentelmenem; ratujesz kobietę z opresji, to i za nią zapłacisz - westchnął. - Spore odsetki będą...
- Zobacz czy nie ma jakiegoś nadprogramowego zwitku kabli - mruknął do Consueli, no bo jednak wątpił, żeby była to kulturalna jazda.
A Parker poszedł szukać jakiegoś alkoholu, bo to chwilę potrwa.

Zobacz profil autora

40 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 15:53

Seth wyjął papierosa z paczki i odpalił go, patrząc na Billego w ciszy.
- Jak na dżentelmena przystało płaci się za stolik i jedzenie, a że pojadłeś, popiłeś i zostawiłeś poplamiony obrus, sztućce uwalone jedzeniem rozrzucone po stole, wylany sos, resztki żarcia gdzie popadnie i wyszedłeś... Wiesz, jak to działa. Dlatego teraz należy się też napiwek, bo trzeba było posprzątać ten burdel po tobie, chłopie. - wypuścił dym z ust. Aż przypomniał mu się jakiś youtuber, gdy Consuela rzuciła swoim oddawaniem w naturze.
- Wiesz... Chcesz darmowy popcorn w kinie, daj coś w zamian. - rzucił tekstem, który mu się przypomniał. - tyle że tobie popcorn nie wystarczył i zamarzyłeś o lodziku w tylnim rzędzie, a to już trochę więcej warte... A szkoda, bo twoje marzenia mogły zostać w chusteczce i nic byś nikomu winien nie był... - mruknął gdy Consuela miała się zabrać za sprawdzenie Curwooda i sam upewnił się że zamek w tylnych drzwiach jest przekręcony.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

41 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 16:01

Zaśmiał się, przyglądając się dziwce Salinasa. Oj już ją weźmie w obroty, jak nie będzie cwaniakować w obecności trzech kolegów. Niestety na tym skończyło się rozbawienie Curwooda, bo cios od Maro zabrał mu nawet ochotę na oddychanie.
Billy jęknął, zginając się w pół i łapiąc za brzuch. Zacisnął zęby, tylko w głowie wypowiadajac przekleństwa. Bolało jak diabli, ale nie przez wieczność. Jeśli Maro chciał go zabrać na randkę, też musiał zapłacić.
Dlatego Curwood sam znienacka go zaatakował. Rzucił się na Świętego, by przyszpilić go do półki za plecami. Na pewno zaboli a może i jakaś doniczka spadnie łysemu na łeb.



Zobacz profil autora

42 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 16:21

Kostki na siłę dla Billy'ego, próg 50. Jeśli przekroczy, udaje mu się ogłuszyć Salinasa. Jeśli nie przekroczy progu, to on dostaje od Salinasa w papę.

W tym czasie, Consuela, która nie wydawała się jakoś za szczególnie zmartwiona atakiem Billy'ego na Sally'ego. Grzecznie szukała jakiegoś kabla. Kiedy w końcu znalazła (nie powinien być to problem, gdyż pewnie każdy ma w domu przedłużacz).
- Mam! - oznajmiła towarzystwu, a na dowód tego zdzieliła nim (nie za mocno ofc) Parkera w pupala. Miała nadzieję, że nie odezwie się w nim żadna trauma z dzieciństwa, bo byłby to dość niefortunny moment.
- Zajmijcie się nim, a ja rozejrzę się, czy przypadkiem nikt nie kręci się przed domem. - rzuciła kabel w kierunku Clustera.
Tak też zrobiła.

Kostki na ŚLEPY LOS, rzuca jedna osoba:
parzyste - teren czysty
nieparzyste - panienka z okienka w wieku mocno poprodukcyjnym nie przeoczyła obecności Świętych przed domem Billy'ego. ze skrzyżowanymi na parapecie dłońmi rozglądała się po okolicy.



Zobacz profil autora

43 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 16:34

39

Billy dostał w papę.



Zobacz profil autora

44 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 20:26

nieparzyste - panienka z okienka w wieku mocno poprodukcyjnym nie przeoczyła obecności Świętych przed domem Billy'ego. ze skrzyżowanymi na parapecie dłońmi rozglądała się po okolicy.

William słuchał tego długiego dosyć monologu Clustera, w ciszy i duchu dziwiąc się, że sam Billy po tylu porównaniach i przedstawionych sytuacjach, nie wyłożył po prostu pieniędzy dla - cóż - Świętego spokoju, o.
Odskoczyl pewnie na bok, gdy Consuela go uderzyła kablem. Jednak nie wydawał się przerażony takim uderzeniem, więc najwidoczniej nie było żadnych traum w życiu księgowego.
- Billy, trzeba było się pilnować - mruknął do DJa, którego zaraz klepnął w lico, kiedy Seth powoli zajął się ogarnianiem kabla. - To gdzie masz pieniądze? - spytał, odsuwając się na pół kroku i zerknął na Clustera, by w razie czego chwycić za kabel i pomóc kumplowi w skrępowaniu; ba, może mu podał piwo, jedno z tych, które znalazł w lodówce?
Zerknął jeszcze w stronę wyjścia, oczekując jakiegoś sygnału od Consueli.

Zobacz profil autora

45 Re: Dom Curwooda Juniora on Wto 27 Sty 2015, 20:50

Seth przyglądał się jak Maro spuścił Bill'emu gromki wpierdol. Wiedział, że łysy nie był od parady i tańczyć to on potrafił. Dlatego też raczej stronił od wkurzania go zanadto - lubił mieć wszystko na swoim miejscu. Gdy Maro już skończył, Seth stanął przy Curwoodowi i skrępował mu ręce, korzystając z faktu, że będąc sponiewieranym przez łysego DJ raczej nie miał zbyt wiele do powiedzenia w kwestii ucieczki przed więzami. Zawiązał dokładnie i całkiem mocno na supeł patrząc na blondasa.
- Masz dziś pecha, stary. - mruknął może nawet trochę współczująco. Nie zmieniało to jednak faktu że za nie płacenie dostaje się dług, tak jak w banku. A facet z nim zwlekał już wystarczająco długo.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

46 Re: Dom Curwooda Juniora on Sro 28 Sty 2015, 08:37

Ja sam na próbę ataku ze strony Billa odpowiedziałem tym samym. Dostał w papę! Słów Setha nie skomentowałem, miał chłopak rację, miałem po prostu dobrego mechanika w warsztacie. Powiodłem wzrokiem za Consuelą, gdzieś tam mój wzrok poleciał w dół na jej szanowną i czekałem aż wróci.
Ponownie wróciłem wzrokiem do Billa, gdy Will raczył sie piwem ja wyjąłem papierosa i zapaliłem go. Ciągle milczałem przyglądając się facetowi który był mi winny tysiaka. Dopiero gdy chmura dymu opuściła moje płuca, rzuciłem trochę od niechcenia.
- Oj Billy Billy - tak dzisiaj rozmowny byłem. Pokręciłem z rezygnacją głową.



Zobacz profil autora

47 Re: Dom Curwooda Juniora on Sro 28 Sty 2015, 11:49

Po krótkiej chwili, Consuela wróciła do domu ze złą nowiną.
- Na zewnątrz jest monitoring. - oznajmiła, spoglądając po kolegach.
- Parker, może byś zapukał do sąsiadki obok, coby wylazła z tego okna, a w tym czasie zawiniemy Curwooda w dywan i szybciorem przetransportujemy go na pakę, co? - i tak też zapewne zrobili.
Kobiecina, słysząc pukanie do drzwi, zniknęła z okna, w tym czasie wszyscy władowali się szybko do samochodu i opuścili lokację.
zt - ?



Zobacz profil autora

48 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 02 Lut 2015, 17:10

/ początek, po zmroku

Tak jak cała trójka się umówiła - spotkali się w warsztacie. Mieli przygotowane i torby, i rękawiczki i pewnie wszyscy ubrani na czarno, żeby to ładnie wyglądało. Ustalili to i owo, więc gdy już wjechali na dzielnicę wschodnią to Seth najpewniej zajechał na tył domu, żeby tam zatrzymać samochód.
I mogli wysiąść.
Parker stanął sobie obok drzwi auta, którymi trzasnął i podał Consueli rękawiczki, samemu zakładając te swoje.
- Ktoś zostaje na zewnątrz?

Zobacz profil autora

49 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 02 Lut 2015, 17:26

- Ty wiesz co ma wartość a co nie, więc idziesz do środka. Ja mogę siedzieć w aucie albo iść z tobą i zostawić młodą na czujce. - zaproponował, zaciągając na łeb kaptur. Tak, żeby jego jasnej czupryny nie było widać, bo właściwie to była jedna z najbardziej charakterystycznych cech jego wyglądu. Z latarką w łapie i kluczami do domu Curwooda w kieszeni, torbą na ramieniu, był gotów żeby skończyć to co przedwczoraj zaczął wraz z pociągnięciem za spust.




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

50 Re: Dom Curwooda Juniora on Pon 02 Lut 2015, 17:48

- Będę czekać przy aucie. - oznajmiła. Chłopcy niedługo weszli do domu, w którym przywitała ich ciemność i niewielki bałagan. Pora zabrać się do roboty.
Consuela wyciągnęła telefon, weszła w przeglądarkę i sprawdziła w tym czasie, czy mg zaakceptował jej nową kartę. Tym razem będzie podstarzałą gospodynią, żoną bogatego rolnika, nawożącą pola popiołem z Żydów, dostarczanych im na role przez nazistów.
Karta zaakceptowana. Super.

W tym czasie Seth i Parker rzucają kostkami na spostrzegawczość. Przekraczając odpowiednie progi, to oprócz kolekcji płyt Bon Jovi i szafy wypchanej ubraniami i bielizną znajdują:
przekroczony próg: 30 - znajdujecie jego telefon, który leżał sobie na stoliku do kawy w salonie.
przekroczony próg: 40 - w jednej z szuflad znajdujecie 1000$, paszport i kluczyki do motora młodego Curwooda
przekroczony próg: 45 - znajdujecie kolejny 1000$
przekroczony próg: 50 - znajdujecie kolejne 2000$ oszczędności Billy'ego i jego laptop

Najpierw rzuca Parker - jeśli od razu przekroczy próg 50 - kosicie wszystkie wspomniane wcześniej fanty od razu. Jeśli nie przekroczy progu 45 - wtedy rzuca Seth.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 3]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach