Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar szybkiej obsługi "Kin"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 4]

1 Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 16 Maj 2014, 15:12

First topic message reminder :

Popularnie zwany Chińczykiem. Ot, bar szybkiej obsługi z chińskim żarciem na wynos. Jeśli jednak masz chwilę, to możesz zostać i zjeść tu, przy jednym ze stolików. Podłogę wyściela linoleum w czarno-białą szachownicę, nad ladą wiszą podświetlane menu, które w sposób łopatologiczny, bo za pomocą zdjęć, przedstawiają większość dań, jakie możesz zamówić.
Smacznego!

Zobacz profil autora

76 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 17:43

Smith Uścisnął dłoń chłopakowi i przysiadł przy barze. Zgarbił się nieco i  rozejrzał wokół siebie, lecz na twarzy nie było widać zdenerwowania. 
- Jak się czujesz, Enderman? Dobrze ci w szkole idzie? Jak akademik? - zaczął gadkę-szmatkę, jakby faktycznie przyszedł tylko poplotkować.



Zobacz profil autora

77 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 17:50

Ennis nie mógł powstrzymać kpiącego uśmieszku, który wypłynął mu na twarz słysząc troskliwe pytania tatusia Smitha. Spuścił jednak głowę, niby żeby się podrapać po związanych w samurajski koczek włosach, a w rzeczywistości by ten uśmiech ukryć. Ile razy już to ze sobą przerabiali? On i Smith. Dwa wyrzutki bez zdolności do normalnego życia w społeczeństwie. Dobrali się jak w korcu maku.
- Świetnie - powiedział głosem, który aż skrzypiał od fałszu. - Po prostu doskonale. Wykłady są fascynujące, a w akademiku mam samych najlepszych przyjaciół. A co u pana? - dopytał, łapiąc za leżącą obok ścierkę. Wolał mieć czymś zajęte ręce na czas tej niezręcznej rozmowy, zabrał się więc za wycieranie blatu, spoglądając na Smitha od czasu do czasu spode łba.



Zobacz profil autora

78 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 17:56

Nie dziwił się, że ta rozmowa tak wyglądała - że nie będzie to najmilszy czas w ciągu dnia. No i dlatego Smithowi nie przeszkadzało zachowanie Ennisa - bo doskonale go rozumiał. Co nie zmieniało faktu, ze nie zamierzał odpuścić.
- Nie martw się, nie jestem tu po to by ci dać jakąś robotę, widzę, ze masz jej nadto - rozejrzał się po barze, ale żaden z gości nie zwracał na nich uwagi.
- Chciałem zapytać, czy byś nie chciał.. się kilku rzeczy nauczyć.



Zobacz profil autora

79 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 18:02

Plama po sosie do sajgonek w ogóle nie chciała zejść. Ennis szorował i szorował, ale sprawa chyba była stracona. Zacisnął usta i kiwnął głową na słowa Smitha o pracy. Jeszcze tylko trochę, myślał sobie. Może ktoś gdzieś potrzebuje roznosiciela pizzy. Już wolał spędzać długie godziny na motorze albo skuterze niż w tej kuchni. 
Podniósł wzrok dopiero na propozycję Smitha. Uniósł wysoko brwi i zamrugał kilkakrotnie. Nawet odłożył ścierkę i trochę się do Anthony'ego przybliżył.
- Nauczyć? - powtórzył niepewnie. - Ale że co, kurs samoobrony, pierwszej pomocy, czy może ściągania długów siłą? - wypalił cicho. Jakiś facet obok uniósł głowę, bo wydawało mu się, że usłyszał coś dziwnego, ale zerknąwszy na Polaka i dzieciaka w fartuchu uznał, że to jednak nic ciekawego i wrócił do pałaszowania Generała Tso.



Zobacz profil autora

80 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 18:05

- Skończyłem akademię policyjną, więc tych wszystkich trzech rzeczy mógłbym cię nauczyć - odpowiedział i raczej żartem to nie było. 
- Nie chcę z ciebie żadnego żołnierza robić. Ale wiesz... mimo wszystko kręcisz się wokół Sabriny, a oboje dobrze wiemy jaka była jej historia. Ta sama - wskazał na niego palcem - która pchnęła cię w kilka nieprzyjemnych... przygód. Chciałbym po prostu abyś wiedział, jak takich rzeczy unikać. Wiesz, nie chcę by znowu coś cię zmusiło do czegoś, czego nie chcesz.



Zobacz profil autora

81 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 18:10

Ennis spuścił wzrok i przygryzł wargę. Nie wiedział, co o tym myśleć. Był tylko zwykłym, chudym studenciakiem, który czasem lubił sobie przypalić trochę trawki i posłuchać Pink Floydów. No dobrze, od czasu do czasu zdarzyło mu się też szukać indiańskich skarbów albo dokonywać egzekucji na grubych nastolatkach. Ale uczyć się czegoś od Smitha? Kolesia, którego zajęciem teoretycznie gardził, a do tego ojca jego dziewczyny? 
Oparł się o blat i pokręcił głową w geście, który równie dobrze mógł znaczyć, że się nie zgadza, co że się nad tym zastanawia.
- Uch, no nie wiem, panie Smith... - Ennis podniósł wzrok na siedzącego naprzeciw Anthony'ego, jakby chciał sprawdzić, czy ten jeszcze tam tkwi. Polak jednak nie zniknął i chłopak westchnął ciężko.
- A na czym by to miało polegać? - zapytał, powoli kapitulując.



Zobacz profil autora

82 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Czw 03 Wrz 2015, 18:14

Wzruszył ramionami, tka jakby to co za chwilę powie nie było niczym nadzwyczajnym i nie powinno dziwić Ennisa.
- Jesteśmy w Stanach chłopcze, powinieneś umieć obsłużyć broń. Wyczyścić, złożyć... wiesz, nawet Sabrina to umie. Czy Regina... ale nie o to chodzi. 
Poruszył się niespokojnie na stołku, jakby niepewny tego, czy zaraz nie zleci z niego.
- Podam ci parę nazwisk, gdzie się zgłosić, jak będziesz mieć jakieś kłopoty. Po prostu, taki miejski surwiwal.



Zobacz profil autora

83 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 15:36

Ennis stał naprzeciwko Smitha z kamienną twarzą.
- Miejski surwiwal - powtórzył głucho, nie będąc pewnym, czy Smith czasem nie robi sobie z niego jaj. - Pan tak na poważnie - oznajmił bardziej niż zapytał.
W głowie mu się kotłowało od nadmiaru myśli. Głównie dlatego, że Ennis nie był w stanie zmusić się do tego, żeby Smithowi po prostu zaufać. Coś jednak podpowiadało mu w głowie, że ten niepozorny wzrostem czterdziestolatek mimo wszystko chce dla niego... Dobrze. Cokolwiek to znaczyło w poronionym świecie brudnych sprawek Smitha.
Z drugiej strony, Ennis nie mógł się pozbyć wrażenia, że coś w tej propozycji jest nie tak. Miał ochotę zapytać, czy ten "miejski surwiwal" będzie polegał na zdobywaniu sprawności i odznak jak w harcerstwie, i czy na końcu dostanie dyplom ukończenia Kursu Przetrwania im A. Smitha.
- Ech, co mi tam. Powiedzmy, że się na to zgodzę. To... Gdzie mam zacząć to całe szkolenie? - zapytał, nadal jednak nieco niechętnie, Ennis.



Zobacz profil autora

84 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 15:50

Oczywiście, że chciał dobrze - wiadomo jednak, ze jego definicja :"dobra" mogła się różnić od tej ogólnie przyjętej. To jednak nie zmieniało faktu, ze nie chciał krzywdy Ennisa.
- No na pewno nie zaczniemy teraz. Masz zmianę do skończenia. W sumie... pierwsza lekcja, nie olewaj roboty. Szczególnie tej legalnej. Ale znajdź sobie wolny... poranek. Najlepiej jak najwcześniejszy.



Zobacz profil autora

85 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 15:56

Ennis zrobił minę tak kwaśną, jakby zjadł naraz całą cytrynę. Praca w chińczyku była dla chłopaka mordęgą. W życiu by nie przypuszczał, że kiedyś zatęskni za krojeniem mięsa w rzeźni w Old Whiskey, tymczasem tkwienie w oparach z woków kilka godzin dziennie już mocno dawało mu się we znaki.
- Tak jest, sir - mruknął jednak tylko, przy okazji oglądając się przez ramię na kuchnię, z której już zaczynały się wydobywać standardowe bluzgi pana Kina skierowane do swoich zawsze zbyt leniwych pracowników.
Odwrócił się z powrotem do Smitha.
- To musi być w takim razie sobota. Mam też uczelnię, wie pan. Niedługo sesja, dobrze by było być na wykładach.



Zobacz profil autora

86 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 16:02

- Może być i sobota. Ale potem bądź gotów, że mogę cie wyciągnął w poniedziałek o 4 nad ranem - uprzedził.
- Masz broń? - zapytał. Dobrze wiedział, że legalnej Enderman nie mógł mieć, a sądził też, że poprzedniej to się chłopak mądrze pozbył.
- Albo spokojnie. Załatwię karabin... strzelałeś kiedyś z wyborowej?



Zobacz profil autora

87 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 16:07

Ennis nie był pewien, czy mu się to podoba, ale nic nie odpowiedział. Klamka zapadła.
Na wzmiankę o broni chłopak gwałtownie wciągnął powietrze. Właśnie - co on zrobił z gnatem kupionym u Betty Jou? Miał wrażenie, że chyba został w przyczepie w Old Whiskey.
- Mam - burknął. Tak mu się przynajmniej wydawało.
Jednak broni wyborowej jakoś się nie spodziewał. Otworzył szeroko oczy i spojrzał na Smitha, zdumiony.
- Z wyborowej? Jeszcze pół roku temu nawet nigdy nie strzelałem ze zwykłego pistoletu. Sam może pan sobie odpowiedzieć na pytanie, czy używałem karabinów, czy nie. 
Chłopak zaczął pocierać nerwowo dłonie. Za nim nagle dało się usłyszeć huk talerza rozbijającego się o podłogę, zapewne upuszczonego przez powymacza o palcach jak mokry makaron, i Ennis aż podskoczył.



Zobacz profil autora

88 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 16:17

Aż sam Smith podskoczył, słysząc trzaśnięcie talerza o podłogę. Przeczesał swoje włosy, które zdecydowanie stawały się już zbyt długie i irytujące.
- To się nauczysz - stwierdził, nawet nie pytając o opinię.
- To przydatna umiejętność. I to całkiem przyjemne hobby. Jak... strzelasz do tarczy, oczywiście - sprostował. Chociaż w jego przypadku chyba żywe cele były zabawniejsze.



Zobacz profil autora

89 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 16:30

Skoro nie było pola do dyskusji, to Ennis nie dyskutował. Nie mówił na przykład Smithowi, że generalnie brzydzi się broni. W sumie już nie miał za bardzo prawa tak mówić.
- Skoro tak pan twierdzi - powiedział tylko, znowu rzucając okiem za siebie. Odwrócił się do Smitha.
- Coś jeszcze? Bo naprawdę muszę wracać do pracy.



Zobacz profil autora

90 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 16:43

Zszedł ze stołka, poprawił kołnierz kurtki i zostawił na ladzie napiwek, chociaż... niczego nie zamówił.
- To wszystko. wraca do pracy. Będziemy w kontakcie... tak? Ach, no i jak będziesz następnym razem spotykać się z Sabriną to odstaw ją do domu o 21, dobra?
Uśmiechnął się lekko i skinął głową w ramach pożegnania. Kilka chwil i już go nie było - nawet nie spojrzał za siebie, przekraczając próg wyjścia.

/zt



Zobacz profil autora

91 Re: Bar szybkiej obsługi "Kin" on Pią 04 Wrz 2015, 16:47

Ennis odsapnął, widząc, że Smith już się zbiera do wyjścia.
- Mhm, tak, proszę pana - mruknął, schylając głowę. I tak dobrze było, że Smith pogodził się jakoś z ich związkiem. Ennis mógł się zgodzić na randki jak z lat sześćdziesiątych. Tylko, że woził Sabrinę motorem. Taka drobna różnica.
Pożegnał się ze Smithem i wrócił do kuchni, gdzie już czekała na niego ostra reprymenda od szefa kuchni.

//zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach