Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Park Promnitz

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 9]

1 Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 12:20

First topic message reminder :

Największy park w Appaloosa, nazwany nazwiskiem majętnej rodziny, która w końcu XIX wieku założyła w okolicach sanatorium dla gruźlików. Niestety, kompleks został spalony w czasie trzeciego wielkiego pożaru Old Whiskey. Na szczęście rodzina Promnitz zasłynęła tez innymi rzeczami – odbudową Starej Whiskey, inwestycją w kolej i szpital w Appaloosa City.
Park został założony w latach 50 XX wieku prze żyjących potomków rodziny Promnitz. Składa się on z dwóch głównych części – pierwsza przeznaczona dla spacerowiczów i rowerzystów, z szerokimi alejkami i placami zabaw dla dzieci. Druga, wschodnia część parku to błonia na których odbywają się imprezy masowe, w tym słynny koncert AppaLOL.
W centrum parku, między dwoma kompleksami rekreacyjnymi stoją pomniki i popiersia ważnych osobistości hrabstwa Cochise – w tym tablica pamiątkowa rodziny Promnitz i pomnik kota Porucznika Wąsa.

Zobacz profil autora

101 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:35

Gabrielle szybko poleciała do Jona, przez pola i rzeki.
- Jon! Dupko!

Zobacz profil autora

102 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:37

Lionel:
1,2,4,5 - Christopher traci przytomność
3,6 - ochrona odciąga Koksia od muzyka

Kostki dla Jona:
2,3,4 - Jon wpada w tłum i ten go tratuje
1,5,6 - trafiasz bezpiecznie pod scenę

Liluye/Consi - rzuca jedna z was:
2,5,6 - oto się wywraca
1,3,4 - wydostajecie się  kibelka

Cath:
2,5,6 - wpadasz na Jamie Foxxa
1,3,4 - wpadasz na barierki

Zobacz profil autora

103 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:40

4

No i wielka niespodzianka. Jonathana tłum przewrócił jak dresy nowoposadzone drzewko na osiedlu. Runął jak długi na ziemi z piskiem przypominającym więtej pamięci gwizdkiem gumowego kurczaka Sophie.
Gabi SZYBKO!





Zobacz profil autora

104 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:44

3,6 - ochrona odciąga Koksia od muzyka


Koksu nie zamierzał się poddawać, gdy nagle obce ramiona go otoczyły i zaczęły odciągać go od swojego światełka w tunelu. A ON był molem. I miał zamiar WALCZYĆ!

TOTEŻ ZACZĄŁ WALCZYĆ. PRZYWALIŁ PIERWSZEMU Z ŁOKCIA W SPLOT SŁONECZNY, A POTEM POD BRODĘ.



Zobacz profil autora

105 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:45

2

Gówniana sprawa. Tojtoj się wywalił.
Gdyby to była Gra o Tron, to chyba taki zbieg okoliczności byłby pożądany. Jednak nie była to Gra o Tron i zamiast skąpania się w oślepiającym blasku władzy, obie skąpały się w efekcie ubocznym procesu wydalania.



Zobacz profil autora

106 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:48

Lil sprobowala sie schować za Consią a pewnie Consia za nią i koniec konców obie wylądowały w... w... efekcie procesu wydalania.
- Kurwa - rzucila. - Trzeba.. stad wyjsc. Jakas.. rzeka? Jezu. Nie wpsuzczą mnie do autobusu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

107 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:49

Gdy tak krążyła po tłumie z nadzieją, że trafi na jakieś osobistości, które by mogła opleść swoimi luźnymi nogami, ale niestety jej nie wyszło i wpadła na barierki.
- No pięknie. - miała już dosyć i postanowiła kierować się teraz do wyjścia, wraz z tłumem, mając nadzieję, że Joan już tam czeka na nią, przy aucie. Ewentualnie napotka ją po drodze, to znaczy nadepnie na nią. Miała taką nadzieję.



Zobacz profil autora

108 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:53

Nathaniel chwycił Gabrielle i wziął na barana.
- WIDZISZ GO?!

Mnożnik na spostrzegawczość, róg 40. Do wyniku końcowego dodajesz sobie +5 punktów za obecność Coopera.
Jak przekroczysz, to widzisz Jonathana i możesz go ratować.

Zobacz profil autora

109 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:57

49 Cooper mi nie potrzebny, ha!

- Tam! Szybko! Na prawo!
Zsunęła się z barana Coopera i ruszyła do Jona, w myślach przeklinając jego piski.
- Jestem! Jon!

Zobacz profil autora

110 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 20:58

Na szczęście Consuela i Liluye mogły już wygrzebać się z tej kupy gówna. Lecz teraz zgubiły swoją grupę.
Mnożnik na spostrzegawczość, próg 50. Jak któraś z was przekroczy to znajdujecie drogę do wyjścia.
Ja nie - błądzicie.

Cath:
2,3,4 - wpadasz na Lilu i Consuelę
1,5 - znajdujesz wyście
6 - błądzisz

Lionel:
By znokautować pierwszego ochroniarza: mnoznik na siłe i refleks, róg 60. Jak nie przekroczysz, to sam dostajesz w brzuch.

Zobacz profil autora

111 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:03

2*5+42 = 52

Hoho, ledwo, ale znalazły swoja droge wyjscia w tym gównie. Nie trafiły do Narnii, a z powrotem do Appaloosa. I wpadły na Cath. Pięknie.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

112 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:07

3 - wpadam na Consię i Liluyę ujebane w gównie

Błądziła po terenie, gdy nagle zawędrowała w pobliże toitoiów. Szła niczego nieświadoma, gdy nagle z jednego wywróconego toitoia wylazła Liluye i Consiela, a blondynka wpadła w poślizg i z impetem wpadła na tę dwójkę. Dzięki czemu, kobiety podzieliły się wspaniałą i pachnącą mazią na sobie z Catherine, która zaczęła piszczeć histerycznie, widząc na swoich ciuchach kupę. Wszyscy w najbliższym otoczeniu mogli ogłuchnąć.
- TO... JEST... KUPAAAAAA!



Zobacz profil autora

113 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:11

Seth próbował być rycerzem na białym koniu. Brakowało mu tylko konia. I zbroi. I nienagannej moralności, pięknego wyglądu... No generalnie to nie można było go uznać za wybawiciela.
Tym bardziej, że gdy próbował podnieść jedną z kobiet (nieważne którą), wdepnął w niewielką górkę, która okazała się być błotem. Zaowocowało to poślizgnięciem się i wypieprzeniem na ziemię w bardzo efektownym stylu. I bądź tu, kurwa, świętym trzymającym imidż. Wypieprz się na pierwszym lepszym pagórku w ciemności. Och, kochał to.
Przełknął swój olbrzymi fail i podniósł się, przypominając sobie czasy swojego członkostwa w Hells Angels kiedy najeżdżali chatę byłego wojskowego który kapował na ich dostawy broni. Błoto all along. Bywało gorzej i to sprawiło, że jego fail wydawał mu się nieco mniej żałosnym niż był w rzeczywistości...




Ridin' through this world
All alone
God takes your soul
You're on your own
Zobacz profil autora

114 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:12

Gdy tylko wydostały się z tojtoja, a Consuela ogarnęła co się właśnie stało, wskazała Liluje palcem i zaczęła zanosić się głośnym śmiechem. Na szczęście w miarę szybko spostrzegła, że jest w podobnej sytuacji.
Po krótkim czasie znalazły drogę do wyjścia, a potem zaparkowany niedaleko motur Consueli.
- Ciemno tu jak u Clausa w dupie. - mruknęła - Chuj, damy radę. Poświecisz mi telefonem. - oznajmiła, wsiadając na swój pojazd i odpalając silnik.



Zobacz profil autora

115 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:14

Joan turlając się, tocząc czy cokolwiek, pewnie niczym Merry i Pippin na polach Rohanu, w każdym razie starała się uniknąć zadeptania. Poza tym starała się wstać jakoś, a potem wydostać się gdzieś, poza ten tłum.

Zobacz profil autora

116 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:18

- Gabi? - Sięgnął po omacku do rąk, które zaczęły do podnosić z kolan. Przybył jego (drugi)Rycerz na kudlatym rumaku. A raczej spanielu. Pocałował ją w policzek po omacku.
- Boże, dzięki. Musimy znaleść jakieś bezpiezniejsze miejsce.





Zobacz profil autora

117 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:22

Przygarnęła Jona do siebie, zamierzając osłaniać go swą piersią. Totalnie!
- Nate, wyciągnij nas stąd.
W końcu on powinien być rycerzem Gab, która była rycerzem Jona.

Zobacz profil autora

118 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:23

- DObra, ale jade z toba - swiecila jej telefonem i potem wpakowrala sie jej na motor z tylu za consia.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

119 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:29

Seth, mnożnik na refleks, żeby wydostać się w tłumu: próg 30.
Jak przekroczysz wstajesz. Możesz wtedy podnieść wybraną osobę z ziemi. Mnożnik na siłe i refleks - próg 40.

Consuela, ślepy los;
2,4, - wjebałyście sie motorem w samochód osobowy, który stał na parkingu
5,6 - wyjechałyście na ulice, ale Consia ma wrażenie, ze jedzie konno i chce przeskoczyć płot - więc wjebałyście się w ogrodzenie
1,5 - przejeżdżacie spokojnie przez parking, ale Consia ma jakieś zwidy i widzi dinozaury, które ją gonią

Zobacz profil autora

120 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:33

Patologiczna rodzina Cooper-Harper-Ramirez zmierzali ku wyjściu. Nie było to łatwe.
Ludzie wciąż panikowali.
W stronę trójki poleciała jakaś butelką. Cooper osłonił Jonathana swoją piersi.
To była butelka keczupu, która rozlała się po jego koszuli.
- Arg, idzie beze mnie! - powiedział, chwytając się za serce.
- Oberwałem.

Zobacz profil autora

121 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:39

I ruszyły. Droga była długa i ciemna, jak pewna część ciała zamieszkującego tu ponad sto lat temu Dżango.
Dżango miał bardzo długi środkowy palec u lewej stopy.
Jechały, mijając slalomem hordę gniadych koni z rozwianymi grzywami i odblaskowymi opaskami na szyi. Już prawie zapomniała, jak to jest mieć konia między nogami. Jej na dodatek śpiewał jeszcze Bee Gees.
Nagle wysunęły się na prowadzenie. Chyba wygrywały ten wyścig. Na horyzoncie pojawił się płotek, który miały przeskoczyć. Tak mało dzieliło je od zwycięstwa.
Wjebały się w ogrodzenie. Był to chyba koń-nielot.



Zobacz profil autora

122 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:39

Gdy Jonathan zobaczył poświęcenie Coopera aż go ścinęło w piersi. Taki młody, nie powinien tak wcześnie odchodzić.
- Mój bohaterze! - Położył mu dłoń na keczupowej ranie aby zatamować pomidorowy krwotok i też go wycałował. W oba policzki.
- Gabi pomocy!
To chyba nie były cukierki pudrowe...





Zobacz profil autora

123 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:45

72 z samych statystyk

Koksu powalił pierwszego ochroniarza, po czym ruszył na drugiego. Jego cel był tak blisko! To dało mu dodatkowy kop motywacji, toteż wymierzył kopniaka gachowi niczym prawdziwy Spartanin.



Zobacz profil autora

124 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:47

Skoro nie miała tu już innego do roboty, a Joan, jak nie było tak nie ma to próbowała się wydostać do samochodu, który był umiejscowiony na Janseen Street. W międzyczasie wysłała smsiaka do Joan. Bo tak zostawiać ją to trochę głupio.



Zobacz profil autora

125 Re: Park Promnitz on Sob 07 Lut 2015, 21:51

- No kurwa! Ogarnijcie się!
Wrzasnęła na te sieroty, odsuwając się.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach