Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Main Street - wyjazd z miasta

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 4 z 4]

1 Main Street - wyjazd z miasta on Pią 16 Maj 2014, 23:16

First topic message reminder :

Główna ulica miasteczka - kierując się nią na północ możesz dojechać do drogi ekspresowej prowadzącej do Appaloosa City.

Zobacz profil autora

76 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Wto 30 Gru 2014, 15:12

Zmarszczyła brwi i przyglądała mu się dłuższą chwilę.
- Rudą murzynką? - nie wiedziała co ma powiedzieć. Milczała jakiś czas.
- I co to moglo znaczyc? - jedyne logiczne ujezdzanie-wielu-koni-na-raz.. no, wolała nie roztrząsać tego tematu.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

77 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Wto 30 Gru 2014, 15:19

- Że crack, który paliłęm wtedy naprawdę działał - powiedział. Wpierw z poważną miną... lecz po chwili zaśmiał się tak mocno, ze musiał zjechać na pobocze.



Ostatnio zmieniony przez Victor Romero dnia Wto 30 Gru 2014, 15:21, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

78 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Wto 30 Gru 2014, 15:21

- Tak, chyba tak - pokręciła głową, chociaż bez specjalnego rozbawienia. Zastanawiala się co Romero robił z... dziwką? Chociaz, co ją to interesuje. Wrócila do patrzenia za okno, a po zjechaniu na pobocze poprawila się na fotelu. Schowała torebkę w nogi i splotla ręce na udach.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

79 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Wto 30 Gru 2014, 15:23

- Dobra, koniec żartów, teraz poważnie... 
Uspokoił się i odpalił ponownie samochód. 
- Wizję miałem, ale mnie kolorową, niż jazd ana koniu z Morgan-czyli-tą-co-ujeżdża-wiele-koni - dodał - i wcale taka zabawna też nie była. Ani nie miała obrazu. Bo wiesz, wizje nie są wtedy , gdy coś widzisz. Wizje są wtedy, gdy je czujesz...

/zt - > http://www.oldwhiskey.pl/t113-droga-do-old-whiskey-apache-road

Zobacz profil autora

80 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Nie 29 Mar 2015, 16:35

/ Z posterunku

Sam wyrwał się z posterunku na patrol. Szalejąca hormonami Lola to było jednak dla niego trochę za dużo, więc jak się tylko pojawiła okazja to zwinął radiowóz i pojechał w teren.
Zaparkował na jednej z bocznych dróg i wyszedł z samochodu i ustawił suszarkę w kierunku wylotu z miasta. Monotonne i ciągnące się zajęcie ale po pierwsze dawało okazję do wystawienia kilku mandatów a po drugie możliwość do spokojnego przemyślenia kilku spraw.
Tak więc Swarek spędził kilka godzin w palącym słońcu, zatrzymując kolejne samochody. Jak ktoś nie przekroczył prędkości to sprawdzał stan techniczny samochodu i bawił się alkomatem.
W kilku wypadkach wystawił tylko upomnienie a tak to wrócił na posterunek z pokaźnym plikiem mandatów.

zt



Zobacz profil autora

81 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 13:36

16.08.13 południe

Kate po skoku z Hulan, wolała na razie od Azjatki trzymać się z daleka. Jeśli tamta była na tyle głupia, by wpaść w łapy glin, to Dawton chciała nie mieć z nią nic wspólnego. Dlatego też szwędała się samotnie, w końcu docierając do wylotu z miasta i próbując złapać stopa. Miała dość Old Whiskey i najchętniej wybrałaby się gdzieś dalej, ale na tyle blisko, by nie mieć kłopotów z powrotem. Swojego autka nie zostawi!
Teraz więc, z kapeluszem na głowie, w podartych dżinsach i z plecakiem, pełnym jej dobytku, Kate stała na poboczu i wyciągała kciuk. Ziewając co jakiś czas, myślała czy nie zawrócić po kawę. Ale siedzieć na tyłku jej się nie chciało!



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

82 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 13:56

/ początek, 16.08

Jools zdążył skończyć swoją zmianę, przygotowując jedną z ciężarówek do wyjazdu na dniach. Zdążył też wrócić, a w jego przypadku równało to się z ponadczasową godziną bezcelowego, acz rekreacyjnego jeżdżenia wokoło miasta.
Reynolds więc nie miał problemu z zauważaniem kobiety, która czekała na stopa. Zajechał w jej stronę, przestając śpiewać Act like you know, które i tak leciało przyciszone w radiu jego brązowej Impali z podwójnymi paskami na całej długości karoserii.
Zatrzymał się na wysokości z kobietą i opuścił szybę.
- Wsiadasz, podziwiasz czy wskazujesz jedno z największych pipidów? - spytał beztrosko, a pytanie zakończył uśmieszkiem, bynajmniej cwaniackim - wesołym!

Zobacz profil autora

83 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 14:04

Kate szybko zauważyła nadjeżdżającą Impalę i podniosła rękę jeszcze wyżej niż to było chwilę wcześniej. Poprzedni samochód przejechał obok niej bezczelnie ignorując, ale mimo wszystko dziewczyna jeszcze nie straciła nadziei, że następne się zatrzyma.
No i zatrzymało!
Kate uśmiechnęła się szeroko i szybko podeszła w stronę okna, nachylając się.
- Oczywiście, że podziwiam! Czy widziałeś te wspaniałe szare kamienie, leżące na prawo? Założę się, że pamiętają historię, która nie jest zapisana w książkach!
Odpowiedziała, nie przejmując i od razu przechodząc na Ty. Złapała za klamkę i otworzyła sobie drzwi, zrzucając plecak z ramienia. Wpakowała się na miejsce pasażera i kładąc bagaż na kolanach, zatrzasnęła drzwi.
- Dzięki! Stary pierd co jechał wcześniej, widział tylko czubek własnego nosa.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

84 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 14:14

Jools przyjrzał się kobiecie. I to nie pod względem pożądającego mężczyzny, choć pewnie i do tego dojdzie, a z czystej ciekawości czy niszowej przezorności z tym, kogo do swojego auta wpuszcza.
Spojrzał na wspomniane kamienie.
- Może na dobrą sprawę jakieś gliniane tabliczki by ci się trafiły - powiedział z przekorą w głosie. - Jakieś skamieliny czy coś - dodał i poczekał aż laska wlezie do auta. Szybę zasunął do połowy, żeby jednak mieć czym oddychać.
- Witaj w mieście, który nikt nikomu nie ufa - skomentował ze śmiechem. - A przynajmniej większość ma na ludzi wyjebane, o - sprecyzował i wrzucił bieg.
- Gdzie się chcesz wybrać?

Zobacz profil autora

85 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 14:20

Roześmiała się na słowa mężczyzny i zsunęła kapelusz na tył głowy, by nie przesłaniać sobie widoku na kierowcę. Przewróciła oczami na kolejne słowa i wygodnie się oparła.
- Tak? A ja słyszałam, że miasto jest gościnne. I komu tu wierzyć?!
Parsknęła z rozbawieniem i machnęła ręką, jakby chciała wskazać cały świat. Bo jej cel przecież nie był sprecyzowany! Dlatego też postanowiła zdać się na nowego znajomego.
- Przed siebie! A dokąd jedziesz?



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

86 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 14:27

- Temu, kogo bardziej polubiłaś? - rzucił głupio i parsknął, spoglądając w lusterko wsteczne i ruszył, blokując drogę nadjeżdżającemu, rozklekotanemu pickupowi. - Zależy, na kogo trafiłaś. Przyjemniaczków z warsztatu, dziwki z obrzeży... różni ludzi, ooooooj różni - pokręcił głową.
- Ja? Do Appaloosa - odparł, zmieniając na wyższy bieg i przyspieszając, póki droga przed nimi była i prosta, i wolna!

Zobacz profil autora

87 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 14:38

- Ciężki wybór!
Odpowiedziała z rozbawieniem i lekko zmarszczyła opalone czoło, słysząc o przyjemniaczkach z warsztatu. Kolejny, który w rozmowie będzie chciał nawiązać do Świętych? Czy to jakaś tutejsza moda? A niech ich! Kate będzie pierwsza!
- Święci to lokalne gwiazdy, że tak każdy o nich chętnie rozmawia?
Zerknęła na ubiór kierowcy, nie widząc jednak oznak przynależności do grupy. Przesunęła się tyłkiem, by siedzieć bardziej bokiem i mieć lepszy widok na mężczyznę, bez ryzyka nabawienia się skrętu szyi.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

88 Re: Main Street - wyjazd z miasta on Sob 02 Maj 2015, 14:45

- A czy gwiazdy to ja nie wiem, ich życiem się nie interesuję - odparł. Jego zainteresowanie ograniczało się do wiedzy, który którym jest i czym się zajmuje, ale tak to jakoś nieszczególnie. W ciagu czterech lat zdążyło się tego i owego poznać.
- Po prostu grupka w skórach popierdala na swoich motocyklach wokoło miasta i heja, co miałbym mówić? - spojrzał na Dawton. - Teraz miasteczko odżywa ponownie, choć to i tak kiepsko brzmi jak na takie... zadupie - spowolnił swoją gadkę, bo akurat zjeżdżał na Arizona Drive. - ...bo ponad połowa siedziała sobie tam, na zachodnim wybrzeżu czy coś - wzruszył ramionami.
- W Old Whiskey przejazdem? - spytał.

/zt, Kate&Jools, Arizona Drive ->

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 4 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach