Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Biuro szeryfa i areszt

Idź do strony : Previous  1 ... 19 ... 34, 35, 36 ... 40  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 35 z 40]

1 Biuro szeryfa i areszt on Pon 23 Lut 2015, 10:56

First topic message reminder :

Parterowy budynek z czerwonej cegły mieści w sobie zarówno biuro szeryfa jak i areszt. Wchodząc z głównej ulicy przez podwójne drzwi, stajemy przed zaszkloną recepcją, w której na dyżurce zawsze można spotkać jednego z funkcjonariuszy. Przechodząc korytarzem dalej, trafiamy na dużą salę, zastawioną kilkoma biurkami. To w nim przebywają stróże prawa, gdy akurat nie znajdują się na patrolu, zajmując się papierkową robotą lub przygotowując do wyjścia w teren. Za nimi można zauważyć drzwi prowadzące do gabinetu szeryfa w którym oprócz pokaźnego biurka, głównym wyposażeniem jest długi stół, przy którym toczą się rozmowy odnośnie aktualnych spraw. Z głównego korytarza wejść można także do aresztu, gdzie kilka cel czeka na swych gości.


/ początek

Zaraz za Cooperem wszedłem ja. Oczywiście miałem to co mieć powinienem, nie trzeba było i tłumaczyć co trzeba zabrać, bez paru rzeczy nigdy się nie ruszam. To trze miałem kamizelkę a w dłoni trzymałem strzelbę. Kiwnąłem na powitanie głową.
Po czym zacząłem sprawdzać sprzęt. Zawsze robię to przed akcją.



Zobacz profil autora

851 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 12 Wrz 2015, 19:34

Podniosła głowę słysząc swoje nazwisko. Podeszła do Gabrielle i szeryfa, mijając się z mało zadowolonym właścicielem.
- Jasne. To napad na lombard w mieścinie obok? - spojrzała pytająco po dwójce, w końcu dyżurny mógł się mylić kto i nad czym pracował.

Zobacz profil autora

852 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 12 Wrz 2015, 20:10

Gdy tylko szeryf zawołał Peaks, Gabrielle spiorunowała go spojrzeniem. Tak bez pytania? Serio? Ramirez nienawidziła narzucania partnerów, a z ostatnim jakiego miała, wywołali burze na komisariacie. Zapomniał szeryf?
- Tak.
Odpowiedziała lakonicznie i odwróciła się w stronę Robin, z którą nie miała jeszcze okazji zamienić choć dwa słowa. Wyciągnęła w jej stronę wydruk z kaskiem, zamierzając ustawić koleżankę, póki jeszcze mogła.
- Sprawdź czy ktoś nabywał takie kaski w okolicach daty napadu.

Zobacz profil autora

853 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 12 Wrz 2015, 21:06

Robin miała trochę inne problemy z partnerem, ponieważ ostatni jej zginął. Spojrzała po Gabrielle, która chciała sobie ustawić kolejność dziobania. Peaks nie była w tym środowisku od wczoraj.
- Ok, ale to nikły ślad. Napad był kilka miesięcy, więc w sklepie niewiele możemy wskórać - wzruszyła ramionami przeglądając wydruki.
- Napad na lombard, to sprawa kogoś początkującego - nie trzeba było być Sherlockiem, żeby dojść do takiego wniosku. - Poważni gracze na taką drobnicę się nie rzucają. Takie kaski mają w enduro, quadach czy innym tym terenowy cyrku, nie? Może rozejrzeć się po torach, zorientować się w ich środowisku, hmm.

Zobacz profil autora

854 Re: Biuro szeryfa i areszt on Nie 13 Wrz 2015, 10:17

// 21.02.2014. Poranek

Antek jak zwykle od prawie dwoch miesięcy z samego rana pojechał kupic sobie sniadanie i kawę na stacji benzynowej, po czym udał się do pracy. Dzisiaj znów czekało go ogarnianie wszystkich aktualnych spraw. Tak bardzo tego nienawidził, że spóźnił się dwadiescia minut. Koniec końców chciał zatrzymac tę robotę. Przywitał się że wszystkimi, śmiał się za każdym razem gdy wytykano mu spóźnienie i płaszczyl się przed szeryfem. Później spkojnie usiadl sobie pzy biurku i kontynuował ogarnanie tego, co dzieje się w miasteczku.

Zobacz profil autora

855 Re: Biuro szeryfa i areszt on Nie 13 Wrz 2015, 11:03

- To się rozejrzyj.
Wzruszyła ramionami i wyminęła koleżankę - Trzeba sprawdzić kto z nich ma kryminalną kartotekę... Potrzebuję kawy - z tymi słowami opuściła posterunek, bo tu już dni nowe się robią.

zt

Zobacz profil autora

856 Re: Biuro szeryfa i areszt on Nie 13 Wrz 2015, 12:17

- Nie domyśliłabym się - rzuciła na uwagę o sprawdzeniu kartotek. Robin spojrzała za Ramirez-Cooper. Miała mieszane uczucia, nie wiedziała czy ona zasłużyła na całkowity brak sympatii czy policjantka wszystkich traktowała, jak zło konieczne.
Wróciła do swojego biurka i sprawdziła jeszcze miejscówki - tory, miejsca, w których entuzjaści sportów terenowych jeździli, sklepy. Pospisywała namiary na nie.
/zt

Zobacz profil autora

857 Re: Biuro szeryfa i areszt on Nie 13 Wrz 2015, 21:12

Po zapoznaniu się z aktami spraw w znacznym stopniu Antek wstał od biurka i ziewnął. Tak bardzo mu się nie chciało tego czytać. Wolał siedzieć nad konkretną sprawą, jednak póki co całą swoją "energię" rozładuje na siłowni. Z torbą w bagażniku pojechał do szkoły.

z.t

Zobacz profil autora

858 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sro 16 Wrz 2015, 14:51

/24.02.14, poranek
Peaks weszła do biura, rzuciła kurtkę na oparcie krzesła, a teczkę ze sprawą na biurko. Usadziła się za swoje biurko. W ostatnim czasie naczytała się o kaskach, sportach motocyklowych, ale nie przybliżyło jej to specjalnie do rozwikłania sprawy. Czy powiązania napadu z pożarem na osiedlu przyczep. Włączyła komputer i rozejrzała się czy Gabrielle też zjawiła się w biurze.

Zobacz profil autora

859 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sro 16 Wrz 2015, 20:56

// 24.02.2014 koło 8 rano

Dzisiaj Antek wstał z lekkimi zakwasami i udał się na posterunek. Rozejrzał się dookoła bo nie chciało mu się od razu siadać do spraw. W biurze siedziało kilka osób, jednak męzczyzna zwrócił uwagę na rozglądającą się dookoła Peaks. Mieli podobny staż, a ona już dostała sprawę. Tony postanowił więc, że ją trochę pomęczy. Nie będzie jej drażnił. Po prostu popyta co i jak. Podszedł więc do niej i się uśmiechnął.
-Cześć. Robin tak? - No tak, nigdy jakoś nie miał okazji z nią porozmawiać, więc początek był jaki był.
-Jak Ci idzie nowa sprawa? - Zapytał ciekawie zaglądając do akt.

Zobacz profil autora

860 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sro 16 Wrz 2015, 21:39

Kiedy Wilk się uśmiechnął, to Robi odpowiedziała szczerym uśmiechem - nie miała powodu do zachowań aspołecznych, a poza tym byli w jednej drużynie.
- Hej. Robin, Robin - potwierdziła. - Tony, nie? Tej drugiej barbarzyńskiej wersji nie jestem w stanie wypowiedzieć. - Peaks była bezpośrednia i nie zawsze (zazwyczaj) nie była poprawna.
- Bez rewelacji - wzruszyła ramionami i wstała z krzesła i przysiadła na swoim biurku, żeby nie zadzierać głowy w rozmowie.
- Jacyś mistrzowie zbrodni nadpali na lombard, a właściciel z podobnej ligi, to nie bardzo zainteresowany jest pomocą nam.
Robin założyła ręce i dodała: - jedynie co, to sprawcy mieli kaski na głowie.

Zobacz profil autora

861 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sro 16 Wrz 2015, 22:15

Zaśmiał się pod nosem. No tak, zawsze przedstawiał się najpierw po polsku, żeby trochę pośmiać się z prób innych.
-Wystarczy Tony. Barbarzyńska wersja jest tylko dla barbarzyńców. -- Zamyślił się i pokręcił głową.
-Skoro właściciel nie wnosi skargi to po co drążyć temat? - No bo skoro stary pierdziel nie chciał pomóc, to po co się wpraszać?

Zobacz profil autora

862 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sro 16 Wrz 2015, 22:34

Robin rozłożyła ręce.
- Bez urazy, nie? - Bo chyba za tych barbarzyńców się nie obraził.
- Było zgłoszenie, była interwencja, to jest śledztwo.
Robin spojrzała na akta i przeczesała swoje krótko ścięte włosy.
- Z tego co słyszałam, - w końcu Ramirez nie była chętna współdzielenia informacjami - to Gabrielle chce to połączyć z zajazdem na osiedle przyczep w Sugar Hill. Poza tym, to jakieś szczawiki zrobiły. Żadni poważni gracze nie napadliby na wsiowy lombard, więc lepiej skrócić ich, zanim zacznie się robić ostrzej.

Zobacz profil autora

863 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sro 16 Wrz 2015, 22:51

-Spoko, nie obraziłem się. Nawet mi się spodobało to porównanie. - Cenił kreatywność i szczerość ot co.
-Hmmm, to jak mieli kaski, to pewnie nie motocykliści. W sensie, ja bym nie zakładał na napad czegoś, co może się ze mną skojarzyć. - Pokręcił głową i zaśmiał się.
-Skrócić... Mam nadzieję, że szybko pójdzie. Może też dostanę przydział do tej sprawy to bardziej powęszę. Zawsze lubiłem działać incognito. - Wyszczerzył zęby. - Chyba powinienem się zająć przeglądaniem spraw... Nigdy nie wiadomo co mi się trafi, a póki nie mam co robić... Dzięki za pogawędkę i powodzenia w śledztwie. - Na pożegnanie szczerze się uśmiechnął i poszedł do biurka. Kiedy tylko skończył pod wieczór wyszedł i pojechał do domu.

z.t

Zobacz profil autora

864 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pią 18 Wrz 2015, 11:29

Robin skinęła głową, bo szczęście jak nic im się przyda. Tym bardziej, jak Antek stwierdził, że kaski wcale nie świadczą, że amatorzy spotów terenowych napadli na lombard.
Peaks zasiadła z powrotem przy biurku, ale nie było jej dane zagłębiać się bardziej w śledztwo, bo ktoś właśnie zgłosił zakłócanie porządku w parku. Robin pojechała użerać się z dzieciakami z głupawką po trawce.
/zt

Zobacz profil autora

865 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 11:56

/ 26.02 Ranek


Kolejny dzień przynosi siedzenie nad sprawami. Tony jak zwykle gdy wchodził do biura rozglądał się, witał z wszystkimi zaspanym głosem i usiadł za swoim biurkiem otwierając akta, które miał na samym wierzchu. Nie czytał ich od razu. Zostawił je otwarte, poszedł zrobić sobie kawę i wróciwszy z tym niesamowicie obrzydliwym napojem zaczął kartkować sprawę. Dopiero kiedy upił ze dwa łyki zaczął czytać ją jak należy.

Zobacz profil autora

866 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 12:20

/ 26.02 Ranek


Niestety, Antek nie miał dziś zaznać spokoju. Czytanie akt przerwał mu sam szeryf, który wezwał go do swojego biura. Tam McConnor, zasypany notatkami i jakimiś wydrukami, pospiesznie coś wklepywał w swój komputer. szło mu opornie, bo Roger nigdy nie lubił tych całych diabelskim maszyn!
- Oficerze Wilk - rzucił na powitanie, oczywiście wypowiadając nazwisko mężczyzny ze sowim południowym akcentem - Wiesz, gdzie jest bar "Viva Maria"?

Zobacz profil autora

867 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 12:26

Zawsze w duchu śmiał się z tego, jak tutejsi wymawiają jego nazwisko. Nie dając jednak poznać po sobie rozbawienia stał słuchając co szeryf ma mu do powiedzenia.
-Szeryfie - odpowiedział mu z szacunkiem. Kiedy jego przełożony zadał mu pytanie Antek chwile się zastanowił.
-To ten bar w centrum, zgadza się? Wiem gdzie jest.

Zobacz profil autora

868 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 13:36

- Tak, ten bar - odpowiedział. Z jednej z teczkę wyciągnął jakieś dokumenty - zabieramy im koncesję na alkohol, więc możesz śmiało pojechać i poinformować właścicielkę o tym. Jeśli pytać będzie o powodu, to tu w nakazie masz zaznaczone. Z podsłuchów, które był w barze wynikało, że Betty Jou Coleman sprzedaje lewy bimber.

Zobacz profil autora

869 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 14:46

Najpierw przejrzał teczkę dokładnie,a siedząc tyle nad aktami całkiem nieźle mu wychodziło szybkie wylapanie sedna sprawy. Popatrzył na szeryfa.
- Nie ma sprawy. Już tam jadę. - zamknął teczkę i się uśmiechnął zadowolony z pracy w terenie. Gdy wychodził z biura szeryfa odwrócił się jeszcze i zapytał:
- Mam narobic hałasu czy lepiej nie?

Zobacz profil autora

870 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 15:30

Szeryf chwilę się zastanowił. Podrapał po jasnej głowie i odpowiedział:
- Masz wolną rękę.

Zobacz profil autora

871 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 19 Wrz 2015, 17:14

-Dzięki szefie. - Rzucił zadowolony i poszedł się ubrać. Wziął odznakę i zarzucił kurtkę na mundur. Do baru pojechał swoim prywatnym autem.


z.t -> Bar "Viva maria!"

Zobacz profil autora

872 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 21 Wrz 2015, 17:33

// z Viva Maria
Kiedy Tony zaparkowal pod komisariatem odwrócił się z uśmiechem do kobiet.
- No i jesteśmy.
Najpierw otworzył drzwi pp stronie Betty i ją wyprowadził. Polecił tez, żeby ktoś się zajął drugą kobietą w tym samym czasie. Kolejnej najbliższej osobie powiedział o alkoholu.

Zobacz profil autora

873 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 21 Wrz 2015, 19:43

Gdy już Gigi trafiła do aresztu, sama Betty została zaprowadzona do pokoju przesłuchań. Poinformowano ją jednak, że może zaczekać na swojego prawnika.
Milczała jednak.



Zobacz profil autora

874 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 21 Wrz 2015, 21:12

Antek zaczął spokojnie.
-Rozmowa będzie nagrywana. - Popatrzył na nią i chwile milczał.
-Czy przyznaje się pani, pani Coleman do rozpowszechniania nielegalnego alkoholu na terenie baru "Viva Maria!" ? - Zapytał dla formalności.

Zobacz profil autora

875 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 21 Wrz 2015, 22:19

Kobieta splotła ręce na klatce piersiowej, wysoko uniosła podbródek i powiedziała, stanowczym tonem:
- Nie.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 35 z 40]

Idź do strony : Previous  1 ... 19 ... 34, 35, 36 ... 40  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach