Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kawiarnia StarSucks

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 4]

1 Kawiarnia StarSucks on Wto 20 Maj 2014, 14:33

First topic message reminder :

To miejsce zawsze pęka w szwach. Duży, dwupiętrowy lokal sprzedający kawę i ciastka. Tak, właśnie. Zadajesz sobie pytanie, skąd ta popularność? StarSucks mieści się w biznesowej dzielnicy, gdzie w czasie przerwy na lunch setki osób wychodzą, by spotkać się ze znajomymi lub strzelić kofeinowego kopa przed powrotem do pracy.
Lokal jest urządzony nowocześnie, ale przyjemnie. Można usiąść na wygodnej kanapie lub fotelu, przejrzeć dostępne tu gazety i wypić kawę, których do wyboru jest naprawdę dużo. A w dodatku w trzech rozmiarach! Można wziąć też kawę na wynos. W ofercie StarSucks są także owocowe koktajle i słodkie wypieki. Zapraszamy!

Zobacz profil autora

26 Re: Kawiarnia StarSucks on Pią 26 Wrz 2014, 16:49

Z zadowoleniem stwierdziła, że zaskoczyła go powrotem do tego tematu. Dowiedzenie się czegoś o nim było taką jej tajną misją. Podparła się pod brodę.
- Mam nadzieję, że się nie wygłupię. Nie znam się też na akcentach. Hm... Wybrałam Włochy, Francję, Rosję i Polskę. No... Może Niemcy... - obserwowała reakcję Smitha, gdy powoli wymieniała kraje. No skupiła się na Europie, bo takie miała przeczucie.



Zobacz profil autora

27 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 27 Wrz 2014, 22:07

- Wybrała pani tak skrajne języki i akcenty, ze nie wiem co powiedzieć - zauważył Smith z uśmiechem. - Ułatwię pani zadanie. Jestem za odważny na Francuza, za ładny na Niemca, za blady na Włocha, a ruskie to tylko pierogi.



Zobacz profil autora

28 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 27 Wrz 2014, 23:09

Machnęła niedbale ręką, a gdy podsumował jej wyliczankę pstryknęła palcami z nagłym olśnieniem.
- Polska! - rzuciła cicho i wyglądała na zadowoloną jakby została wybrana do odpowiedzi w szkole i zaliczyła to na piątkę. - Tylko tego nie skomentowałeś.
Dodała. Potem dopiła kawę i odstawiła kubek.



Zobacz profil autora

29 Re: Kawiarnia StarSucks on Nie 28 Wrz 2014, 15:25

- Każdy ma jakieś wady, prawda? - odpowiedział. Nie komentował jednak dalej zagadki swojego pochodzenia, tylko wstał, zostawiając na stoliku napiwek dla grymaszącej kelnerki.
- Niestety czas goni, panno Hernandez. Ale może pani czekać na telefon ode mnie - dodał po chwili, żegnając się z kobietą. To były jego ostatnie słowa nim wyszedł i zostawił Catherine samą, wśród marudzących hipsterów.



Zobacz profil autora

30 Re: Kawiarnia StarSucks on Nie 28 Wrz 2014, 17:35

Zostawił ją z głową pełną myśli. Musiała chwilę dłużej zostać, by sobie wszystko poukładać. Wcale nie miała ochoty wracać do OW. Na dodatek autobusem! No ale cóż. Zebrała się i wyszła, ruszając na przystanek autobusowy.

ZT > Przystanek autobusowy



Zobacz profil autora

31 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 20:18

/6.04, popołudnie/

Baker obiecał, że odwiedzi Betty Jou, Sally i swoją siostrzenicę, więc tak zrobił. Umówili się na mieście, więc mężczyzna przebił się przez miasto, zaparkował i ruszył pod StarSucksa. Sieciówka była taka, jak nazwa, ale co zrobić. Wszyscy umawiali się w takich miejscach. Przystanął sobie przed wejściem i wyciągnął paczkę papierosów, ale po chwili ją schował. Zamiast tego wysłał Betty Jou krótkiego smsa z informacją, że już czeka.



Zobacz profil autora

32 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 20:39

Jak się umówili, to trzeba było dotrzymać słowa, prawda? Betty, wraz z Sally i małą Sue, podjechali jej samochodem pod kawiarnię. Sally ciągle jakoś dziwnie sie uśmiechała, mimo, iż mała Sue była marudna od samego rana.
Pierwsza weszła córka Bakera, wraz z Sue w nosidełku. Zaraz potem Betty - z mina, jakby musiała tu być za karę.
- Dzień dobry.
Sally dosiadła się do Bakera, patrząc na matke, która jakby sie ociągała z decyzją, czy siąść czy nie.

Zobacz profil autora

33 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 20:59

Baker wstał od stołu, gdy zobaczył swoją (ehehe) wesołą gromadkę.
- Dzień dobry! - przywitał się z córką i zajrzał do nosidełka. Wyciągnął palec i dotknął małej rączki Sue. - Cześć, Sue - powiedział nieco innym tonem, po czym podniósł wzrok na Betty Jou. Od razu mu humor zepsuła tą swoją miną.
- A ty co taka naburmuszona? Nie mów, że nie pilaś jeszcze żadnej kawy - zarechotał.

Zobacz profil autora

34 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 21:15

- Zgadłeś, nie piłam kawy - odparła, siadając przy stole. odłożyła torebkę i spojrzała na nosidełku, w którym marudziła Mała Sue.
- To ja zamówię - dodała szybko Sally i nim Betty sama wstała by podejść do lady, dziewczyny już nie było.
Jou westchnęła ciężko.
- A co ty taki wesoły? - dodała po chwili ciszy.



Zobacz profil autora

35 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 21:26

Pokręcił głową. Chyba zrobiła to specjalnie. Jak można nie wypić rano kawy? Skandal. Nie zdążył nic powiedzieć, bo Sally już pobiegła do kasy po napoje. Baker rozsiadł się na fotelu i nachylił nad nosidełkiem. Nie wiedział, co się mówi do takich małych dzieci.
- A co, nie mogę? Ja wypiłem rano kawę - zaśmiał się. - No to u was? Poza tym, co już wiem.



Zobacz profil autora

36 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 21:46

Betty dziwnie sie czuła, widząc Bakera takiego zadowolonego. Chyba... faktycznie dobrze mu robiło to, że jej nie ma w Old Whiskey!
Własnie serce Bety roztrzaskało się na milion kawałków. tak małych, że mogłyby być brokatem.
- Spokojnie. Nic wielkiego... jak z barem? Wszystko idzie sprawnie?



Zobacz profil autora

37 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 21:57

Baker nie zawsze był wkurwiony. Ale przecież sprawy się ostatnio w miarę ułożyły. Święci jak dotąd nie zostali wezwani na przesłuchania, a jeśli mialoby to nastąpić - byli gotowi. Jego ludzie ogarniali stację benzynową, on pracował nad papierami. Z barem szło jako tako. Jeszcze jakby pomoczył, to w ogóle byłoby super!
- Sprawnie. Ta młoda... - zaczął pstrykać palcami, usiłując przypomnieć sobie imię dziewczyny. - Cassidy? Ta od Parkera. Pomaga grzecznie. Zatrudniłem jeszcze jedną do pomocy. Więc jakoś leci. No i niedługo kolejna impreza - zaśmiał się pod nosem. Fight club przynosił im niezły zysk.



Zobacz profil autora

38 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 22:05

Betty skupiła swój wzrok na małej Sue. Jakoś nie umiała spojrzeć na Bakera, gdy ten wydawał sie taki zadowolony z siebie. Jakby spodziewała sie czegoś innego! Na przykład.. że Sue będzie przygnębiony wizją kolejnych dni bez Betty.
- Aha, no dobrze.
Tylko na tyle ją było stać. no, może na cos więcej. Westchnęła i już zaczęła mówić:
- Wiesz, bo myślałam nad tym, żeby...
Ale niestety, Sally wróciła i Betty się przymknęła.

Zobacz profil autora

39 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 22:11

- Hm? - mruknął, spoglądając pytająco na Betty Jou. Nie wiedział, czy kobieta dokończy swą myśl. Tymczasem sięgnął więc po kawę i przeniósł wzrok na Sally.
- Jak się czujesz, Sally? Radzisz sobie?



Zobacz profil autora

40 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 22:24

- Hm, radze sobie. Wcale nie jest tak źle! - zaśmiała się Sally, spoglądając na małą Sue.
- Mama mi pomaga, chociaż... chyba nie jest przyzwyczajona do takiej opieki nad niemowlakiem!
- Ech, Sally... dziwisz mi się? Ostatnio przewijałam pieluchy dwadzieścia lat temu!
Sally pokręciła głową i wyjęła dziecko z nosidełka by je uspokoić.
- al racja.. - dodała Betty - już jestem zmęczona! Robota w barze jest mniej zajmująca.



Zobacz profil autora

41 Re: Kawiarnia StarSucks on Sob 06 Gru 2014, 22:54

- To dobrze - pokiwał głową, usmiechając się. Znów zerknął na dziecko w nosidełku. Chyba chciał o coś zapytać, ale było mu jakby głupio.
Baker dalej popijał kawę i przysłuchiwał wymianie zdań między kobietami.
- No nie wiem. Ci moi chłopcy są czasem gorsi od dzieci - pokręcił głową. Nie, żeby on miał doświadczenie w tej kwestii.
- No więc, myślałaś nad czym, Betty Jou?

Zobacz profil autora

42 Re: Kawiarnia StarSucks on Nie 07 Gru 2014, 00:06

Betty spojrzała na Sally; córka chyba zrozumiała i na moment odeszła z dzieckiem, by je przebrać.
- Hm, zastanawiałam się czy wrócić do Old Whiskey, ale widzę, że radzisz sobie beze mnie.

Zobacz profil autora

43 Re: Kawiarnia StarSucks on Nie 07 Gru 2014, 00:25

Zerknął na córkę i przeniósł wzrok na Betty. Oho, wyczuwał trudne sprawy.
- Umm.
Baker trochę się zdziwił. W sumie nie wiedział, co o tym myśleć. Czy by się cieszył?... Może. Chyba. Zaraz wystosował odpowiedź:
- No... Jeśli chcesz wrócić, to przecież nikt ci nie broni - powiedział Baker, który wcześniej zasuugerował Betty, by wyjechała. Cóż. Może o to właśnie chodziło. By kobieta sama zdecydowała, czego chce. Może w końcu zdecydowała? Może w końcu podjęła decyzję. Szok.
- Boże, kobieto. Nie chodzi o to, czy sobie radzę.
Potarł czoło wierzchem dłoni.



Zobacz profil autora

44 Re: Kawiarnia StarSucks on Nie 07 Gru 2014, 00:35

- A ty dobrze wiesz, że mi nie chodzi o to, czy ja chcę. Tylko o to, czy ty zmieniłeś zdanie. Ale widzę, że dalej będzie ja będzie  uznała.
- Nie martw się, nie mam z tym problemu - dodała szybko, skupiając się teraz na piciu kawy. Wyprostowała się  i przybrała nieco surową minę.



Zobacz profil autora

45 Re: Kawiarnia StarSucks on Pon 08 Gru 2014, 15:13

Westchnął ciężko i przetarł twarz dłonią.
- Okej. Wiesz, czego chcę? - zadał pytanie i zaraz na nie odpowiedział: - Chcę, żebyś podjęła jakąś decyzję, po której będziesz szczęśliwa, dobra?
Ugryzł się w język, bo już miał kontynuować o tym, że to podejmowanie decyzji idzie jej chujowo i żadna jej nie zadowala. I odnośnie czego miał zmienić zdanie? Tego co czuje? Czy tego, że jednak zatruwanie sobie nawzajem życia w Old Whiskey to świetny pomysł?
Baker również się wyprostował, uniósł brwi i zmierzył Betty Jou. Irytowało go, że sądziła, że jak wyjechała, to on leży pod kocem i płacze.



Zobacz profil autora

46 Re: Kawiarnia StarSucks on Pon 08 Gru 2014, 15:22

- Doskonale. W takim razie lepiej będzie, jak prześle ci potrzebne dokumenty do baru pocztą. I ostatnie faktury z zamówień, wtedy zajmiesz się całą księgowością, dobra?
Chyba to znaczyło, że całkowicie oddała biznes Sue - a to równało się z jej rezygnacją z Old Whiskey.
- Co do opłat za wynajem to wyślę ci rachunek za dwa tygodnie.

Zobacz profil autora

47 Re: Kawiarnia StarSucks on Pon 08 Gru 2014, 15:39

- Eee. Okej - burknął i pokiwał głową. No, kto się zajmie księgowością, ten się zajmie, eheh.
Generalnie się zdziwił. Ta cała rozmowa wydawała mu się bez sensu. Dobrze, że do stołu wróciła Sally z dzieckiem. Baker zapytał więc, czy może wziąć małą na ręce i kolejne kilka minut spędził, bujając Sue.



Zobacz profil autora

48 Re: Kawiarnia StarSucks on Pon 08 Gru 2014, 19:00

Betty już nic nie mówiła. Zajęła się swoją kawą, pozwalając by to Sally teraz porozmawiała z Bakerem.
Córka Sue była zdecydowanie pogodniejszym rozmówcą niż jej matka. Mówiła o małej Sue, o tym jak chce wrócić do pracy, że jej teraz dobrze i w ogóle wspaniale zrobiła wykopując tego pastora z domu.
- W ogóle to był kutasem i nadawał się tylko do jednego! - skwitowała.



Zobacz profil autora

49 Re: Kawiarnia StarSucks on Pon 08 Gru 2014, 19:17

Tak, o wiele lżejsza była rozmowa z Sally. Baker dość szybko oddał dziecko matce, bo nie czuł się z nim zbyt pewnie. Sue była taka malutka, taka krucha! Co nie przeszkadzało mu w strojeniu do niej min, na zmianę z robieniem swojej typowej grobowej miny i zwracaniu się do niej: jak ci się podoba na świecie, Sue? Mama cię dobrze karmi? Babcia cię wyprowadza na spacerki? Po każdym pytaniu odpowiadał sobie (poza pytaniem pierwszym) "tak, dziadku", podnosząc Sue nieco na kolanach. A jak bedzie starsza, to będzie jej robił "tak jadą panowie, tak jadą panienki". Zabawa z większym dzieckiem na pewno byłaby lepsza, bo tymczasem Sue przypominała mu lalkę.
Po ostatnim komentarzu Sally Baker wywrócił oczami.
- A co z tym... - zaczął się zastanawiać. - Miałaś kiedyś jakiegoś chłopca w Old Whiskey, nie?
Zapewne było to dziesięć lat temu, ale to nic. Dla niego to było niedawno!



Zobacz profil autora

50 Re: Kawiarnia StarSucks on Pon 08 Gru 2014, 19:25

Sally aż zachichotała widząc, jak Sue bawi się z małą Sue. Aż nie mogła się powstrzymać i zrobiła obojgu zdjęcie swoim telefonem.
- Och, poślę ci kopię! - dodała szybko.
Nawet Betty się uśmiechnęła, ojej!
- Tak, miała - odezwała się Joe - Billy Curwood.
- Tak, tak! - dodała Sally - Właśnie, on dalej mieszka w Old Whiskey?

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach