Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Trish

Idź do strony : Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 2]

1 Przyczepa Trish on Wto 14 Paź 2014, 12:33

First topic message reminder :


Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz jedną lub dwie sypialnie (do wyboru). Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.
Dokładniejszy opis: Z zewnątrz przyczepa wygląda jak każda inna, jest może trochę bardziej zaniedbana. W środku panuje względny porządek - Trish całe życie dzieliła mały pokój z przybranym rodzeństwem, nauczyła się więc układać i pilnować swoich rzeczy. Niestety, czasem przerasta ją wynoszenie śmieci, składanie wyprasowanych ubrań, czy mycie naczyń.
Pomieszczeniem, do którego prowadzą drzwi wejściowe, jest coś na kształt salonu połączonego z jadalnią. Składany stolik stojący tuż przy czerwonej, wbudowanej kanapie zajmuje mało miejsce, co daje poczucie przestrzeni. Po prawej znajduje się aneks kuchenny i wejście mikroskopijnej łazienki, w której można jednocześnie siedzieć na klopie, myć zeby w umywalce i golić nogi pod prysznicem. Po lewej od salonu znajduje się korytarz, znacznie zwężony przez stojącą w nim szafkę. Na jego końcu znajduje się mała sypialnia. Stoi w niej kolejna szafka połączona z tycim biureczkiem, robiącym za toaletkę z lustrem oraz łóżko z wygodnym materacem.
W całej przyczepie dominują żywe kolory, panterka i błyszczące dodatki. Jedna ze ścian w sypialni ozdobiona jest nawet kolorowymi cekinami, przyklejonymi w wymyślny wzór
.

Zobacz profil autora

26 Re: Przyczepa Trish on Wto 03 Mar 2015, 21:40

- Mhhh - mruknęła i z ciasnej kieszeni mini wyciągnęła telefon. Wcisnęła pejsbuka i przejrzała tablicę. - No faktycznie.
Dalej była spięta. Przeklęci Święci.
Zaśmiała się jednak na te wyznania Trish. Potem machnęła ręką lekceważąco.
- A bierz go sobie - prychnęła.
Wysłuchała zachwytów nad gangiem, wywróciła oczami i sięgnęła po skręta. Szybciej, więcej, byle odpłynąć choć na chwilę.
- No, jak tam ostatnio wpadłam na imprezę, to miała jakąś świnię w domu. I nie mówię tu o innych laskach - zaśmiała się piskliwie. Zaczęło jej już szumieć w głowie. Przekazała skręta. - Ej, mogę wziąć prysznic, zanim pójdziemy?
I nie czekając, wstała z kanapy i ruszyła do ciasnej łazienki. No nie pójdzie... taka! Najpierw jednak oparła się o drzwi, żeby ściągnąć z nóg buty na obcasie.
- Ooo, jak dobrze. Kutwa, nie uwierzysz, ale ostatnio spadłam z baru i o! - wystawiła nogę w kierunku Trish, wskazując palcem kostkę. - Przejebane, nie polecam.

Zobacz profil autora

27 Re: Przyczepa Trish on Wto 03 Mar 2015, 21:59

- Bierz go sobie? - Patricia oburzyła się teatralnie. - A co on? Kawał żywej wieprzowiny? - Zarechotała na wybitnie inteligentny jak na jej poziom kawał. - Mówisz, jakby ci nie było totalnie mokro na widok jego seksi zmarszczek mimicznych na tej poważnej twarzy. Mrr! - Znów przejechała paznokciami po ramienu Baby i zaczęła się śmiać.
- Ahaha, omg, świnie! - Powtórzyła po dwóch sekundach, bo dokładnie tyle zajęło jej zrozumienie żartu.
- Omg, no jasne. Trochę jebiesz, przyda ci się. - Trish pociągnęła jeszcze parę buchów i przygasiła skręta. Dopalą resztę, jak się Baby umyje. - Omg, ale słabo! - Zeszła z kanapy na podłogę i przyczłapała na kolanach do kostki Jean. Pocałowała ją, mimo zapachu. - Masz, teraz totalnie będzie ci lepiej. Ponoć mam magiczne usta, co nie? - Uśmiechnęła się swoim najlepszym lubieżnym uśmiechem. - Ej, chcesz się w coś zajebistego ubrać? - Zapytała padając na linoleum plecami. Oparła nogi o ścianę, świecąc przy tym koronkową bielizną.



Zobacz profil autora

28 Re: Przyczepa Trish on Wto 03 Mar 2015, 22:10

- Tjaaa... No nie, nie jest mi mokro na jego widok, szczególnie odkąd ujebał... - urwała i machnęła ręką. Nie była w sumie pewna, czy to on, ale w tym uczestniczył, więc! - Nie ważne. Poza tym, mam chłopaka. Tak jakby. To znaczy, miałam, ale hm, wyjechał...
Jean zaczęła się plątać i westchnęła ciężko. W głowie szumiało, Trish tarzała się po podłodze... Uśmiechnęła się jednak, gdy ta pocałowała jej kostkę.
- Awww, dzięki, to mi na pewno pomoże - wbrew pozorom, to nie był sarkazm w jej ustach. Zastanowiła się nad propozycją. - A co, to nie jest dobre? - wskazała na siebie. Swoją opiętą na płaskim tyłku mini i top, pod którym miała stanik z koronki, bez push-upa. Może powinna jednak zainwestować w poduszki.
- Jak uważasz, możesz mi coś znaleźć w międzyczasie! - uśmiechnęła się i zamknęła w łazience. Prysznic pewnie nie zajął jej więcej, jak dziesięć minut, więc wkrótce wyszła czysta i pachnąca. Otworzyła drzwi na oścież, roztaczając po przyczepie zapach żelu pod prysznic.

Zobacz profil autora

29 Re: Przyczepa Trish on Wto 03 Mar 2015, 22:22

- Hm? Ujebał co? - Zainteresowała się Trish. Na kolejne słowa zainteresowała się nawet bardziej. - Chłopaaakaaa? - Zapytała, przewracając się na brzuch i patrząc z dołu na Baby.
- Yh... Jest toalnie dobre, ale bluzka ci jebie. Czekaj, przyniosę Ci inną. - Trish chwiejnie wstała z podłogi i poszła do szafy wybrać jakiś fatałaszek, który pasowałby do jej stanika i nie latałby jej wokół pach z powodu małego biustu. Potem usiadła na kanapie i z nudów zaczęła malować paznokcie u stóp szybkoschnącym lakierem w kolorze bordowym. W ustach trzymała papierosa, a na laptopie puściła pierwszy odcinek Here comes Honey Boo Boo.
- No, królowo! - Krzyknęła na widok Baby Jane. - Zakładaj to! - Rzuciła w dziewczynę topem. - I chodź na to! - Podniosła grubego skręta w palcach i odpaliła go szybciutko.



Zobacz profil autora

30 Re: Przyczepa Trish on Wto 03 Mar 2015, 22:31

- No, chłopaka... - odpowiedziała niesmiało, przygryzając wargę, jakby naoglądała się Zmierzchu i Pisienciu twarzy Greja. - Billy się nazywa. I jest cudowny - westchnęła, obejmując się ramionami. - Wysoki i przystojny, i kochany, i taaaki dooobry w łóżkuuu - do którego nie wiem, czy kiedykolwiek trafili, seksząc się po kątach.
- No ale wyjechał - zakończyła temat i złapała bluzkę, którą rzuciła jej Trish. Nie wybrzydzała, tylko wciągnęła ją na siebie i siadła obok koleżanki. Oblizała niecierpliwie usta, czekając, aż poda jej skręta.

Zobacz profil autora

31 Re: Przyczepa Trish on Sro 04 Mar 2015, 14:55

- Omg, totalnie słodko! - Skwitowała Trish, rozmyślając chwilę o wszystkich chłopakach, któych miała. Niektórych kochała tak bardzo, że wstępowała w nieformalny, monogamiczny związek! Żadnych szybkich numerków na boku! - Fajne imię. Billy... Biii-llyyyy... - Powiedziała powoli. Myślała dłuższą chwilę, marszcząc przy tym brwi. Pod kopułą mocno jej pracowało. - Jest stąd? Nie znam dużej ilości Billy'ch z Old Whiskey. - Powiedziała, myśląc o dwóch, z czego jeden był radiowcem, hi hi.
- No co ty?! - Trish przeciągnęła ostatnią literę i wypuściła dym z płuc. Przekazała skręta Baby i pomachała stopą. Zastanawiała się, czy lakier już wysechł. - A gdzie? Po co?



Zobacz profil autora

32 Re: Przyczepa Trish on Sro 04 Mar 2015, 15:06

Pokiwała energicznie głową.
- Tak, stąd. Pracuje w radiu... Pracował.
Zakłopotała się. Miała nadzieję, że Billy kiedyś wróci. Sięgnęła po skręta, który był już zapewne na wykończeniu. Ostatni buch, zanim poparzy sobie usta i palce. Zdusiła resztki w popielniczce, albo gdzieś.
- Nie wiem. Nie powiedział. Tylko, że musi wyjechać - westchnęła smutno. Na szczęście niedługo trwał ten stan, bo narkotyk całkiem żywo krążył już w jej żyłach. Jean poderwała się z kanapy i w podskokach ruszyła do łazienki.
- Ej Trish? Myślisz, że powinnam pofarbować włosy? - zagadnęła. Przymrużyła oczy, patrząc na siebie w lustrze. - Tylko nie wiem, na jaki kolor. Może ciemniejszy? Hmm!
Jednak nie była w stanie myśleć o tym za wiele. Stanęła na środku pokoju, żeby ubrać porzucone tam buty.
- Zbieraj się laska, bo impreza się skończy! - popędziła koleżankę i pewnie niedługo potem wyszły, kierując się w stronę nowego domu Consueli.

---> na imprezę

Zobacz profil autora

33 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 00:08

/Campbell's Burgers

Eastman ruszył tutaj, przy okazji zgarnął jakieś piwo ze sklepu. Ruszył do pierwszego lepszego miejsca, które mu przyszło do łba, czyli do przyczepy Trish.
JEBUT! JEBUT! JEBUT!
Tak rozbrzmiał dźwięk drzwi od przyczepy panny Levy.
- Kurwa, Trish, otwieraj do chuja. - Krzyczał Connor waląc po raz kolejny w jej drzwi. JEBUT! JEBUT! JEBUT!

Zobacz profil autora

34 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 00:52

/początek, 18.07.2013/

Sędzia Rowan wydawał wyrok na Krystynę, która próbowała wrobić swoją siostrę Eugenię w morderstwo własnego męża. Robiła to z zazdrości za kochanka, którego Eugenia jej ukradła, zdradzajac tym samym swojego męża, jednocześnie brata Krystyny. Trish uroniła dramatyczną łzę za małomiasteczkowe sądownictwo. Sprawiedliwość Starej Kiszewy zawsze ją wzruszała.
Patricia właśnie ćwiczyła pełne oburzenia wzdychanie, jakim Krystyna podkreślała swoje emocje - było świetne. Łapało za serca. Kiedyś się przyda. Trish nabrała powietrze w płuca i wtedy...
JEBUT! JEBUT! JEBUT!
- Omg, co kurwa?! - Zakasłała i zerwała się z siedzenia. Spojrzała przez okienko, a gdy dojrzała za nim czteropak i znajomą twarz, otworzyła drzwi szeroko. - Connie! - Zawołała, rozkładając ręce. Gest wręcz zapraszał do wtulenia się w jej pełne piersi, na których miała jedynie czerwony, obcinany top.



Zobacz profil autora

35 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 08:58

Co ona się zaspokajała, że tak długo nie otwierała, ewentualnie oglądała jakieś latynoamerykańskie seriale. Nieważne zresztą, Connie lekko się uśmiechnął na jej widok.
- Cześć Levy. - Mruknął cicho. Po czym minął ją w drzwiach jedynie lekko klepiąc ją otwartą w dłonią w lewy pośladek.
Rozłożył się na pierwszym wygodnym miejscu które znalazł, położył piwo na stoliku i zadowolony z siebie odpoczywał? Czy coś w ten deseń.

Zobacz profil autora

36 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 09:38

Trish zachichotała i zamknęła drzwi za Connorem, po czym podbiegła i usiadła obok niego, prawie się na nim uwieszając.
- Bosz, Connie! Tak się cieszę, że cię z pierdla wypuścili! Omg, opowiedz mi wszystko, od początku. Albo nie opowiadaj, jeśli to są jakieś totalnie nieprzyjemne wspomnienia! Jeny, ja cię nie widziałam od tak daaaawna! A jak się czujesz? I pierwsze dni po wyjściu, pewnie totalnie zajebiście musi być, co nie? - Trish strzelała zdaniami w Connora, nie dając mu nawet sekundy na odpowiedzenie. W końcu jednak musiała zaczerpnąc powietrza. Zrobiła to i z radosnym wyczekiwaniem spojrzała na Eastmana.



Zobacz profil autora

37 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 15:23

Ile ona słów potrafi wywalić z ust w ciągu minuty. To był rekord po prostu. Poczekał tylko aż huragan Trish będący po prostu słowotokiem ustąpi i wreszcie mógł się odezwać.
- Zarobiłem jedną dodatkową bliznę w pierdlu i nic poza tym.- Stwierdził, bo faktycznie był niespodziewanie grzeczny. - Lepiej opowiadaj co u ciebie - Może się w kimś zakochała po raz 992.

Zobacz profil autora

38 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 19:15

- Omg, serio? - Trish zrobiła wielkie oczy i nachyliła się do Connora. - A gdzie? A byłeś czyjąś dziwką? Totalnie mam nadzieję, że nie, ale słyszałam, że jak w pierdlu jest się czyjąś dziwką, to jest się bezpiecznym. - Powiedziała tonem znawcy i pokiwała głową z powagą.
- U mnieee... - Przekrzywiła głowę. - Totalnie mam pracę, co nie? Ale to już wiesz, w biurze w górach pracuję. Omg, totalnie uwielbiam tę pracę, chociaż czasem jest tak w kurwę nudno, że dwa razy zmywam i maluje paznokcie. I patrz! - Wycelowała palcem w ścianę, gdzie wisiało parę skserowanych kartek. - Totalnie prawie umiem na pamięć. - Pochwaliła się. Nie była zbyt mądra, ale potrafiła wykuć na blaszkę wszystko. - I jest taki jeden facet, co nie? Ale totalnie nie mogę ci jeszcze o nim powiedzieć, to takie nieoficjalne i w ogóle on udaje takie niedostępnego, ale totalnie na mnie leci. - Uśmiechnęła się, odgarniając włosy z ramienia. - I był taki jeszcze jeden latynos, za-je-bis-ty w łóżku, nawet mi się oświadczył, czaisz? - Zachichotała dziko.



Zobacz profil autora

39 Re: Przyczepa Trish on Sob 04 Kwi 2015, 20:23

Przez wzgląd na to, że ona była jego dobrą koleżanką i łączyła ich przeszłość dosyć dogłębna, a nie powierzchowna to postanowił nie odzywać się nawet na tekst o byciu czyjąś kurwą. Czy Connor 110-115 kg mięśni wyglądał na kogoś kto da sobie zaglądać w dupę? No chyba nie bardzo.
- Nie byłem żadną kurwą... - Gdyby był homo to pewnie on by sobie znalazł czyjś tyłek, ale szczerze powiedziawszy wolał się trzymać od pedałów z daleka. Żyłka mu zaczęła pulsować na skroni.
Ciekawe czy faktycznie wykuła to wszystko na blachę. Tak jak jego osiem poprzednich numerów telefonów, które musiał zmieniać, bo nie mógł sprawić, żeby ona się od niego odczepiła, a wtedy Loco miał inne rzeczy do roboty zamiast całować się z nią.
Zaczął słuchać o tym niedostępnym gościu i od razu zaświtał mu w głowie Will. No, ale nie. Nawet Trish nie była tak głupia, żeby twierdzić iż Parker na nią leci. Zaciekawił się jednak słysząc o Latynosie. Czyżby to jakiś kutas z Buendii?
- Co to za kutas? - Zapytał, a właściwie wymsknęło mu się, bo skąd ona miała wiedzieć, że chodzi akurat o Latynosa. - Znaczy ped... Yhm... No wiesz o co mi chodzi, fasolojad. - Teraz już doprecyzował.

Zobacz profil autora

40 Re: Przyczepa Trish on Nie 05 Kwi 2015, 00:54

- I dlatego zarobiłeś bliznę! - Trish przewróciła oczami na tę oczywistą oczywistość. Niby taki mądry, a czasem taki głupiutki! Przesłodki, naprawdę. Pewnie dlatego tak abrdzo go kochała, jak byli w liceum. Na szczęście - dla Loco - Pat dostała od nauczyciela fizyki trójkę z litości i wtedy stwierdziła, że to jego musi uszczęśliwić.
- Duży. - Wypaliła Trish na pytanie Connora. - A... Aaa! - Uderzyła się z otwartej dłoni w czoło. - Mój kolega Florencio! Jest boskim tancerzem! I gra na gitarze! - Powiedziała podekscytowana. - Hm... Ostatnio chyba nie odpisywał mi na sm-. Ani nie oddzwonił od dawna. - Trish spojrzała na sufit w zamyśleniu. Kiedy to ona ostatni raz go....
- Mam nadzieję, że nie znikł. Bo chłopak Jane totalnie znikł i teraz go szuka policja i mi totalnie się wydaje, że on myślał, że ona była w ciąży, ale jej tylko tak brzydko puchnie brzuch jak dostaje okres... - Paplała, obrazując napuchnięty brzuch Baby Jane rękoma. - Jakby Florek znikł, to byłoby mi totalnie smutno!



Zobacz profil autora

41 Re: Przyczepa Trish on Nie 05 Kwi 2015, 08:34

- Co ty gadasz? - Zapytał, chociaż chyba nie chciał do końca wiedzieć co ma na myśli do końca dlatego machnął ręką. Podniósł tylko koszulkę pokazując jej bliznę na brzuchu. Zarobił ją spacerując po spacerniaku, a nie pod prysznicem jak to sobie myślała Trish. - Jakiś gamoń chciał mi flaki przetrzepać. Nikt nawet nie próbował mnie zrobić kurwą. - Położył rękę na głowie, chyba zaczynała mu się jakaś migrena. Gdy rozdawali mózgi to ona cały czas stała w kolejce po urodę i biust. Tak to trzeba było sobie tłumaczyć.
Wysłuchał tego co miała do powiedzenia, można rzec, że ten Florencio to chyba był jakiś przypadkowy gość, a nie żaden członek Buendii. Jednak bardziej zainteresował go chłopak Jane.
- Zniknął? Jak to? Kto to był? - Zaczął się dopytywać. Bo mało kto w końcu tak znika.

Zobacz profil autora

42 Re: Przyczepa Trish on Nie 05 Kwi 2015, 10:31

- O... M... G... - Trish nachyliła się i spojrzała wielkimi oczami na bliznę. Wyciągnęła nawet rękę, żeby ją dotknąć, chociaż bała się, że Connora to zaboli. - Nie? - Dziewczyna trochę się zdziwiła. - A jesteś TAKI przystojny! - Wykrzyknęła. - Chociaż to może przez twoje nastawienie. Wiesz, mało się uśmiechasz... - Powiedziała zupełnie serio.
- Hm? Ale kto? - Patricia zmarszczyła brwi. - To znaczy Florek czy chłopak Jane? Bo Florek, to ja totalnie nie wiem, czy znikł. Zniknął. - Poprawiła się. Dopiero jak Connor powiedział to słowo, to zaczęła się zastanawiać, czy nie powiedziała go źle.
- A chłopak Jane totalnie pracował w radiu, a ona była totalnie w nim zakochana, mówię ci! Było to widać jak... Jak... W naczyniu Salomona! - Skwitowała, gdy w końcu wydało jej się, że znalazła dobre porównanie.
- Connie? - Zaczęła, przeciągając spółgłoski. - A dasz mi jedno piwko? - Uśmiechnęła się uroczo, zupełnie zapominając o zaginionej miłości Jane.



Zobacz profil autora

43 Re: Przyczepa Trish on Nie 05 Kwi 2015, 18:55

No bez przesady, od czasu pojawienia się tej blizny minęło już trochę kilka dobrych tygodni i to nie była świeża rana, aby go jakoś bolała.
- Szczerze powiedziawszy to akurat uważam za swoją zaletę. - Wtrącił, bo nie miał ochoty podobać się swoim współwięźniom. Nie prowadziło go to do niczego dobrego. O ile pielęgniarka w zakładzie karnym była całkiem ruchable, to jednak więźniowie męscy niezbyt.
- W radiu? - Connor nie wiedział nic o Curwoodzie że coś się z nim stało. Czy zaginął czy chuj wie co. Ale z radiowców to tylko ten facet mu się przypominał, bo przecież nawet kiedyś byli razem na obiedzie u Betty.
Jednakowoż szybko wybiła go z rozważań i zapytała o piwo. Kompletnie o nim zapomniał. Wyciągnął jedno i otworzył, podał je Trish, potem zrobił to samo dla siebie.
- Jasne, zapomniałem o nim. - Stwierdził upijając łyczka.

Zobacz profil autora

44 Re: Przyczepa Trish on Nie 05 Kwi 2015, 19:38

Tego Trish nie wiedziała. Ona sama oprócz tatuaży nie cierpiała nigdy zbytnio przez takie uszkodzenia skóry. A już na pewno nikt nie zafundował jej blizny ostrym narzędziem.
- No, w radiu. - Potwierdziła. - To był ten... Curwood! - Powiedziała, siadając wygodniej. Zgięła jedną nogę i podciagnęła stopę do góry. Objęła nogę rękoma i położyła podbródek na kolanie. - Totalnie wysłał jej sms-a, że musi nagle wyjechać. Może miał problemy? Może wziął kredyt?! - Zrobiła wielkie oczy.
- Dzięki, Connie. - Uśmiechnęła się zalotnie i napiła piwa. Wyciągnęła rękę w bok i po chwili wachania przecięgnęła się. Chciała już zaproponować Connorowi spalenie jointa, ale przypomniała sobie, że przecież Święci nie lubią narkotyków! Chociaż trawka to chyba nie był narkotyk, prawda? No, wolała nie ryzykować. Przypomniała sobie, co było ostatnim razem, gdy próbowała nabyć narkotyki od tego całego P!



Zobacz profil autora

45 Re: Przyczepa Trish on Nie 05 Kwi 2015, 20:21

Curwood, czyli Eastman dobrze pomyślał. Czasem zdarzały mu się przebłyski. Ciekawe co się stało z tym radiowcem, może pomysły Trish były dobre. Ale w Old Whiskey zawsze wszystko jest inaczej niż wygląda, ale prawie zawsze. Może warto byłoby się tym zainteresować? Zresztą nie teraz.
Nie no Connor raczej nie był zainteresowany jointami, ani innymi narkotykami. Baker by mu nogi z dupy powyrywał, gdyby się dowiedział, że coś jara poza papierosami, a jakby coś wciągał to w ogóle.
- Proszę bardzo. - Stwierdził uśmiechając się do niej i jeszcze bardziej rozwalając się na kanapie. - Byłaś w Heaven's? - Zapytał, bo w sumie chyba ciekawsze by była dla niej ta praca niż praca w rezerwacie. Chyba, że chciała zmienić swój wizerunek na intelektualistkę, to powoli zaczynało jej pasować. Jeszcze jakieś okulary, brak cycków na wierzchu i intelektualistka jak się patrzy.
Apropo Heaven's, właśnie dostał smsa od Bakera, który go zaprosił do Heaven's. Hmm... Ciekawe.
- Sorry młoda, ale czas mnie nagli. Szef wzywa. - Pocałował ją delikatnie w policzek, tak po przyjacielsku i wyszedł z jej przyczepy. Musiał się przejść piechotą, bo motocykl jeszcze nie w użytku był.

-> HEAVEN'S

Zobacz profil autora

46 Re: Przyczepa Trish on Pon 06 Kwi 2015, 23:28

- Nie, jeszcze totalnie nie byłam! - Pokręciłam głową. - Ale wybiorę się, na sto procent! Takie miejsce w Old Whiskey! - Zaśmiała się radośnie. Takie małe Las Vegas! Ale czy chciałaby tam pracować? W końcu uciekła od swojej pracy i trybu życia, bo zorientowała się, ze nad nimi nie panuje. Pewne zasady moralne, której jeszcze w jakimś stopniu miała i którymi się kierowała zniknęły między wciąganą kreską a kurwieniem się za naszyjnik.
- Do zobaczenia. - Mruknęła niezadowolona, że Connor już ją opuszcza. Dokończyła piwo, oglądając kolejny odcinek sądowych potyczek, po czym spakowała się na wyjazd. Z ciężkim sercem oddawałą pieniądze, któe jak na razie zarobiła w biurze. Oszczędzanie nawet nieźle jej wychodziło, ale nie wtedy, kiedy przychodziła do niej taka okazja, jak wyjazd z biura podróży!

zt



Zobacz profil autora

47 Re: Przyczepa Trish on Nie 03 Maj 2015, 17:37

17.08.2013, popołudnie


Wiało, grzmiało, apokalipsa! Drzewa targane przez wichurę, piasek i żwir wirujące w powietrzu, krowy unoszące się nad pastwiskami!
Huragan doszedł nad osiedle przyczep. A tam już nikt nie mógł poradzić na jego niszczycielską moc!
Przyczepa Trish zaczęła się chwiać, aż w końcu się przewróciła z hukiem. Wszystkie szyby rozbiły się w drobny mak, a jedna z blaszanych ścian wygięła się na tyle, by zdecydowanie zmniejszyć metraż lokalu.
Już w niej nikt nie zamieszka.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 2]

Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach