Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Janssen Street

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 4]

1 Janssen Street on Pią 16 Maj 2014, 20:07

First topic message reminder :

To główna ulica biegnąca przez wschodnią część Appaloosa City. Jest dość szeroka, ale nie brak tu dziur i wybojów. Budynki przy tej ulicy są niewysokie; co jakiś czas miniesz zabity deskami stary lokal czy mieszkanie. Bramy wjazdowe „zdobią” graffiti, a grupki stojące przy przy wątpliwej jakości barach nie wyglądają na takie, wśród których mógłbyś liczyć na pomoc we wskazaniu drogi...
 

Zobacz profil autora

51 Re: Janssen Street on Wto 25 Lis 2014, 21:36

Gdy zajechali pod stary sklepik muzyczny i wysiedli, Cath wpierw przystanęła i obejrzała szyld oraz witrynę sklepową. Miała wrażenie, że w każdym rogu, za szkłem, znajduje się mała pajęcza cywilizacja. Ruszyła za mężczyzną i razem weszli do środka. Wystarczyło jedno spojrzenie, a blondynka się uśmiechnęła od ucha do ucha.
- I ty naprawdę byłeś załamany hipsterską imprezą? Toż to kwintesencja hipsterstwa. - skomentowała, nie kryjąc rozbawienia. Ona tu już w ogóle nie pasowała wystrojona jak na niedzielną mszę. Stała na środku sklepu i kiwała się lekko na boki, stukając od czasu do czasu obcasem. Za bardzo nie wiedziała co ma za sobą zrobić.
W końcu jednak zdecydowała ruszyć po prostu za Ronem i zaglądać mu przez ramię co takiego oglądał. Może znajdzie pomysł na prezent z jakieś okazji. Urodziny czy cóś.



Zobacz profil autora

52 Re: Janssen Street on Wto 25 Lis 2014, 21:57

-Nie chodzi tu o bycie hipsterem czy nie.-zaczął dalej wertując-Po prostu gdy słyszę stare kawałki w radio, to męczą mnie wywindowane decybele. Tak to na winylach słychać inne dźwięki, a melodie uspokajają, a nie wkurwiają.-powiedział wyciągając krążek "Animals" i czytając piosenki. Po 10 minutach zebrał z jakieś 5 krążków, a po kolejnych 5 już miał 8. Chłopaki z żółtej łodzi podwodnej też się znaleźli. Poszedł do Henrego, wyłożył kasę i wrócili do auta.
-Coś jeszcze zostało do zrobienia ?-zapytał się.

Zobacz profil autora

53 Re: Janssen Street on Wto 25 Lis 2014, 22:06

Wywróciła oczami, wysłuchując tego co ma do powiedzenia. Gdy tak wertował inne działy, a potem poszedł zapłacić ona na chwilę wciągnęła się w jakieś stare krążki Elvisa. Chyba kojarzyły jej się z tatusiem. No, ale nie zdążyła opowiedzieć historii swego życia, jak Ron wyszedł, a ona poleciała na nim (ale na pewno nie na skrzydłach miłości).
Usadowiła się w aucie i przyglądała się Ronowi z głupkowatym uśmieszkiem.
- To jedziemy. - zarządziła i odwróciła od niego wzrok, który wbiła w szybę, a uśmiech nie schodził jej z buzi.

zt2x



Zobacz profil autora

54 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 12:25

// 07.05.2013, noc, z Old Whiskey

Zaraz gdy tylko Duck się rozłączył, Naiche wybiegł z domu. w sumie to ubierał się na trasie łózko-pontiac, zakładając tez dwa różne buty. Nie zwracał jednak na to uwagi,w  głowie mając obraz Ducka, który siedzi sam w najgorszej dzielnicy Appaloosa.
Ta myśl go rozbudziła na tyle, by dojechać na drugi koniec miasta szybciej niż zwykle, nie gubiąc się w uliczkach wielkiego miasta. 
Objechał prawie całe Janseen Street.
Wzrokiem wypatrzył chłopaka niedaleko Heart, Soul and Saxophone. Otworzył drzwi samochodu i zawołał:
- Wsiadaj młody, raz dwa, na jednej nodze!

Zobacz profil autora

55 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 13:38

Młody siedział na oparciu ławki, nogi trzymając na siedzisku. Neonowo-żółte najeczki, które niemal świeciły w ciemności. Twarz miał schowaną w dłoniach, jakby właśnie starał się pozbierać myśli.
Nagle usłyszał znajomy głos. Poczuł ulgę widząc Nachosa. Pewnie życzyłby sobie widywać go częściej - i na pewno nie w tego typu sytuacjach, ale i tak zapewne odwiedzał go i babcię częściej niż Skittles.
Tak czy siak zeskoczył z ławki i ruszył w kierunku samochodu.
Wsiadł, nie mając już chyba nawet siły, by się odzywać.

Zobacz profil autora

56 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 14:37

Westchnął. Sporo ryzykował jadąc taki kawał drogi z prawie niesprawną ręka. Dobrze, że miał w samochodzie automatyczną skrzynię biegów. Ale strach, którego się najadł an skrzyżowaniu nasycił go za trzy obiady.
- Zawieźć cię do domu, młody? - spytał, spoglądając niepewnie na Ducka. potem pochylił się i objął chłopaka, klepiąc go po plecach.

Zobacz profil autora

57 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:05

Objął ciasno kuzyna.
- Nie wiem. Nie. - odpowiedział na jego pytanie.
- Dlaczego wszyscy kłamią? - zapytał, zaczynając tę rozmowę na poziomu głębi Rowu Mariańskiego. Tak czy siak było to dla młodego dość zasadnicze pytanie.
- Dlaczego ty też kłamałeś? - zapytał znowu, uznając, że skoro Nachos wciąż zatajał przed nim sekrety ojca, to siłą rzeczy też kłamał. Duck się czuł zdradzony. Przez wszystkich.

Zobacz profil autora

58 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:17

Odpalił silnik i powoli wjechał na ulice.
- Nie kłamałem. Po prostu nic nie mówiłem,a  to jest różnica - powiedział, usiłują skupić się na prowadzeniu auta.
- Powiedz mi lepiej, kto ci o tym wszystkim powiedział, Co? i co tu robisz sam w środku nocy?

Zobacz profil autora

59 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:22

- Pani policjantka. - odpowiedział, czując, że znowu zbiera mu się na płacz. Ona też robiła go w balona przez cały ten czas - tak to przynajmniej wyglądało na ten moment w oczach Ducka.
- Kiedyś mnie zaczepiła na treningu, przyszła nawet na mecz, a potem... potem się okazało, że tata ją zna. Babcia po niego zadzwoniła i on przyjechał i... nie pożegnał się, w ogóle się nie pożegnał, tylko ją zabrał i tyle. - ciężko było zrozumieć o czym dokładnie mówi - Potem jej szukałem i znalazłem jej bloga i.. trochę naściemniałem, żeby się ze mną umówiła i... i ona mi wszystko potem powiedziała. O tacie, o dziadku, o tobie. Ja nie wiem już sam czy to prawda. Ja... ja nie chcę, żeby to była prawda. - zapłakał.

Zobacz profil autora

60 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:24

Aż zahamował gwałtownie.
Trzymał rękę sztywno na kierownicy, patrząc się tępo przed siebie.
- Jak wyglądała ta pani policjantka? - zapytał wystraszony.

Zobacz profil autora

61 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:28

Młody przetarł oczy, starając się panować nad własnym głosem.
- Taka kudłata blondynka. Latynoska z wielką dupą. - opisał ją pokrótce, na tyle na ile był w stanie na ten moment.

Zobacz profil autora

62 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:32

Az uderzył czołem w kierownicę.
- Kurwa. Kura, kurwa mać!
Aż w nim coś wzbierało. Był wściekły - na Lole i Skittlesa jednocześnie. Miła ochotę ich rozszarpać gołymi rękoma. lolę za wtykanie swojego pulchnego nochala tam gdzie nie trzeba a Skittlesa za bycie dupą wołową w sprawach własnej rodziny.
Tak to widział.
- Duck - zaczął patrząc na chłopaka - wszystko ci wyjaśnię, ale obiecasz, ze już NIGDY się z ta dziewczyna nie spotkasz, rozumiesz?

Zobacz profil autora

63 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:34

- Całą prawdę. - spojrzał na Nachosa. Nie odpuści, dopóki ktoś mu nie rozjaśni tego bałaganu w głowie.
Zaraz po tym pokiwał głową.
- To akurat nie powinien być problem.

Zobacz profil autora

64 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:43

- Dobra, ale nie w samochodzie w środku nocy... - mruknął - zawieźć cie do twojego domu?
Znowu spojrzał na chłopaka pytająco. 
Serce mu szybciej zabiło; chyba wolał grac na zwłokę.

Zobacz profil autora

65 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 16:45

- Nie. - odpowiedział, zerkając na niego nieustępliwie. - Chcę wiedzieć już teraz.

Zobacz profil autora

66 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 21:48

- Nie - Naiche tez potrafił być stanowczy.
- Na pewno nie powiem ci tutaj. Jak chcesz cokolwiek wiedzieć, to najpierw zawiozę cię do domu.
Duck miał takiego pecha, że akurat Tobias doskonale wiedział, gdzie młody mieszka. Zaczął kierować tam auto.

Zobacz profil autora

67 Re: Janssen Street on Sro 14 Sty 2015, 21:58

Młody zamilkł, krzyżując ręce na piersi. Uznał za bezcelowe wykłócanie się z Naiche, w końcu i tak to on prowadził samochód.
W każdym razie pewnie w milczeniu dojechali w końcu pod dom, w którym mieszkał młody.
zt

Zobacz profil autora

68 Re: Janssen Street on Sro 04 Lut 2015, 12:20

// 20.05.2013, godzina 5 nad ranem

Nie było zbyt wiele czasu na obserwację, myślenie i planowanie. Sprawa byłą na tyle nagląca i osobista, że imię i nazwisko musiało wystarczyć. Łatwo wtedy popełnić błąd – ale trzeba było wyłączyć myślenie o potknięciach.
Jerry Brown wychodził właśnie z imprezy w domu swojego kumpla – miał dziwnie dobry nastrój... a jeszcze kilka dni temu napadł na Bogu ducha winną dziewczynę i oberwał w tyłek kulką. Widocznie tak leczył poczucie winy i ból w pośladku – pijąc na umór z bandą nieletnich, którzy zarzygali świeżo wyremontowaną łazienkę, ciężko pracujących rodziców.
Nie, nie myśl o powodach – o emocjach i uczuciach, o tym co myśli ten chłopak. To dekoncentruje.
Niewykorzystanie chwili nieuwagi, momentu, w którym gówniarz sam kierował się do swojego domu. Idealna godzina, perfekcyjny stan alkoholowego upojenia. Jerry nawet się nie zorientował kiedy dostał nożem między żebra. Dopiero dziwne ciepło w okolicach piersi go otrzeźwiło.
Wtedy było już za późno, a jego wiotkie, nastoletnie ciało zostało zaciągnięte do bagażnika samochodu. Leżąc na szeleszczącej folii, otumaniony bólem, wykrwawiając się – wymiotował alkoholem i żółcią, tracąc powoli przytomność.

Gdy wreszcie klapa bagażnika się otworzyła, Jerry nie nacieszył się tym faktem zbyt długo. Dostał dokładnie 5 ciosów, tak jak było obliczone na samym początku. Dostał ich tyle i w takie miejsc,a by poczuł co się dzieje. Oczywiście, mógł sprzedać mu kulkę między oczy, ale obiecał, że będzie intymnie i osobiście.
Zamknął znowu bagażnik. Wsiadł za kółko i wyjechał na obrzeża, by tam ostatecznie pozbyć się truchła. Przez pierwszą dobę nikt go nie będzie szukać, każdy będzie sądzić, że Jerry jeszcze baluje. Może rodzice uznają, że uciekł z domu, wreszcie ojciec zgłosi zaginięcie. Policja pokiwa głową, wydrukuje ogłoszenie. Następny dzień matka spędzi na wypłakiwaniu sobie oczu, a grubi oficerowie żujący pączki będą przesłuchiwać imprezowiczów.

I tak pierwszy, drugi tydzień. Wreszcie jedyne co pozostanie po Jerrym to histeria matki i zdjęcie na kartonie mleka.  

/zt

Zobacz profil autora

69 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 18:23

/28.07.13 wieczór.

W końcu dojechali a Leszek zafascynowany był swoim towarzystwem do tego stopnia, że prawie zasnął. Ziewnął potężnie. Jedyne co trzymało go przy świadomości to to, że w końcu siedział w jednym samochodzie z psychopatą. Trza się mieć na baczności jak się ma tak pojebane życie.
Wyszedł i rozejrzał się po okolicy. Wypatrzył mieszkanie ochroniarza. I co teraz...



Zobacz profil autora

70 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 18:28

Faktycznie Foxxy ma coś z psychopaty, ale kto nie ma ? Tym bardziej pogłębia się to wraz ze wstąpieniem do Buendiów, lub zamiarem zabicia człowieka. Więc tak w dwóch psychopatów jechali spokojnie, aż dojechali.
- Jestem bez broni - przypomniała mu, po czym wyszła za nim z samochodu. - Sprawdzamy czy jest w środku? - zasugerowała. Wolała by była to współpraca, a nie samotny samiec alfa. Po czym wzrokiem próbowała znaleźć okna od mieszkania ochroniarza.



Zobacz profil autora

71 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 18:32

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 40. Jak któreś z was przekroczy - dostrzegacie okna, które należą do mieszkania ochroniarza.

Zobacz profil autora

72 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 18:40

50

Leszek przyglądał się budynkowi i w pewnym momencie zauważył znajomą glacę w jednym z okien. Gdyby tylko miał jakąś seksowną snajperkę i kawałek dachu naprzeciw to by było tak czysto... No ale snajperki miał tylko gnata w łapie... westchnął sfrustrowany.
- Tam jest. Dobra. - podrapał się po głowie i pomyślał co robić dalej. Odwrócił się do FOxxy i przyjrzał się jej dokładnie z góry do dołu.
- Umiesz przypierdolić takiemu karkowi, żeby zobaczył ciemność? ...Przydała by się poduszka.



Zobacz profil autora

73 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 18:46

Gdy tylko wskazał, gdzie sa okna zauważyła je. Faktycznie byłby czysty strzał, ale jedyny karabinek jaki mieli, to ten wytatuowany na jej ręce. Oparła się o samochód. Zastanowiła się nad odpowiedzią.
- Nie. - odpowiedziała. Po czym otworzyła drzwi od samochodu by otworzyć z kolei bagażnik.
- Ale może tutaj coś znajdziemy. - zasugerowała. Cóż lepiej przyrąbać metalową apteczką, niż z ręki. Przeszła na tył samochodu i otworzyła klapę do góry. chyba powinna mieć kij bejsbolowy z akcji z Koksiem.



Zobacz profil autora

74 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 18:57

Niestety, w bagażniku nie było kija, ponieważ Foxxy nie miała go w ekwipunku.
Zamiast tego mieli gaśnicę i apteczkę. 

Zobacz profil autora

75 Re: Janssen Street on Pią 17 Kwi 2015, 19:05

Zajrzał do bagażnika.
- I co? No mamy coś, jakbyśmy napili mu sianiaka - wskazał na apteczkę z uniesioną brwią.
Zastanowił się. Po chwili doszedł do wniosku, że woli jelenie niż ochroniarzy....a później pomyślał nad tym jak się zabrać do roboty.
- Ja to widzę tak. Albo na głupa, albo liczymy na jego głupotę. Co wolisz?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach