Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Urząd Miasta Old Whiskey

Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 4]

1 Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 16:46

Urząd miasta Old Whiskey znajduje się w piętrowym budynku w centrum miasta; w bliskim sąsiedztwie biura szeryfa. Daleko mu do ratusza rodem z Bostonu – to prosty budynek, który wzniesiony był w latach siedemdziesiątych. Ostatni remont miał miejsce dziesięć lat temu, kiedy to odnowiono elewację oraz wymieniono wszystkie okna.
Wchodząc do środka wpierw znajdziemy się w holu, gdzie zwyczajowo napotkamy recepcję. Tam znudzona recepcjonistka „pomoże” nad odnaleźć interesujące nas biuro. Urzęduje tu nie tylko Rada Miasta i pani burmistrz, ale też wiele innych biur zajmujących się inwestycjami w mieście, spawami infrastruktury czy budżetem. Na piętrze zaś można znaleźne sale konferencyjne i bankietowe, które okupowane są przez Radę Miasta.
W labiryncie korytarzy można łatwo się pogubić, a tabliczki nie zawsze są pomocne. Łatwo zbłądzić, a zabiegani urzędnicy nie zawsze są chętni by wskazać drogę. Często polegasz sam na sobie albo na marudnej recepcjonistce...

Zobacz profil autora

2 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 17:59

/ 27.05

Przybył. Na czas, choć zapewne się spóźnił, bo nie dość, że się zgubił w urzędzie to jeszcze nikt nie chciał mu pomóc w znalezieniu drogi. A gdy słyszeli hiszpański to uciekali jak na widok terrorysty.
W końcu gdy dotarł to westchnął zadowolony i przed wejściem wyciągnął grzebyk z tylnej kieszeni spodni, po czym zaczesał swe włosy. Dopiero wtedy wszedł.
- Florencio! - oznajmił gromkim głosem na dzień dobry.

Zobacz profil autora

3 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 18:11

/początek
Trochę przed wyznaczona godziną zebrania weszła do urzędu miasta. Strzepnęła jakiś kłaczek z koszuli, poprawiła rękaw żakietu, nawet się postarała, aby wyglądać porządnie. Nie elegancko, bo na to jej stać nie było. Było duszno i Joan miała nadzieję, ze w sali, gdzie odbywają się obrady będzie chociaż przewiew.
Po niełatwej przeprawie z recepcjonistką, która udzieliła jej wskazówek w stylu do góry, w prawo, w lewo i po przekątnej, w końcu dotarła do odpowiedniej sali, na którą wpadł Florencio. Jej sceptycyzm co do udziału w tym przedsięwzięciu wzrósł proporcjonalnie do trwałości lakieru, żelu, trwałej meksykanina.

Zobacz profil autora

4 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 18:27

<---

W mundurze, z ciasno upiętymi włosami, weszła do urzędu i nieprzyjemną sekretarkę spytała o salę. Gabrielle była większą harpią, więc tamta szybko powiedziała gdzie się udać i Ramirez nie musiała się gubić w labiryncie korytarzy.
- Dzień dobry.
Kiwnęła głową, wchodząc do pomieszczenia. W dłoni trzymała teczkę ze swymi projektami w kilku kopiach. Przygotowała się, nie? Zajęła miejsce, czekając na resztę.

Zobacz profil autora

5 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 18:39

/początek

Jon też wszedł na salę, oby nie spóźniony. Sophie wyjątkowo nie chciała go dzisiaj wypuściś z domu piszcząc z byle powodu. Mała terrorystka.
- Dzień dobry.
Siadł na swoim miejscu.





Zobacz profil autora

6 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 18:42

/27.02

Również i sama Martinez się pojawiła. Płaczem zmusiła któregoś urzędnika do wskazania jej miejsca obrad, który kompletnie spanikował widząc kobiece łzy. Cóż, podziałało. Lola starannie otarła policzki i zasiadła przy jednym z krzeseł, przewieszając torebkę przez oparcie. Uśmiechnęła się do zebranych. Zajęła miejsce pewnie gdzieś koło swoich znajomych i postawiła przed sobą kolorowe pliki. Była taka dumna ze swojego projektu!



Zobacz profil autora

7 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 18:47

// 27.05.2013

Do sali weszła czarnoskóra kobieta. Ubrana w szary żakiet i wysokie szpilki, które sprawiały, że już i tak wysoka kobieta zdawała się jeszcze większa. Chyba widziała w tym swój atut, gdyż krok miała prężny, a i spojrzała na zebranych z jakąś dozą pewności siebie.
- Dzień dobry - pani burmistrz przywitała się z radnymi i stanęła u szczytu stołu.
- Możemy zaczynać?

Zobacz profil autora

8 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 18:56

Gdy się panie zjawiały to podrywał się za każdym razem na baczność i kłaniał lekko. A gdy zobaczył Jona to podszedł do niego i uścisnął jak kumpel kumpla.
Gdy przyszła pani burmistrz to przywitał się i skinął głową, za bardzo nie rozumiejąc.

Zobacz profil autora

9 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:15

Uśmiechnęła się do Jona i Loli, po czym powitała panią burmistrz. Na jej słowa kiwnęła głową i gdy nikt pierwszy nie kwapił się do rozpoczęcia, sama wstała. Otworzyła teczkę i wyciągnęła karki ze swym projektem.
- To może ja zacznę. Tak się składa, że pomimo starań policji, przestępczość w mieście nie spada a rokrocznie procent przestępstw rośnie. Można spytać czego to jest powodem. Opieszałość fukcjonariuszy? Rośnięcie grona zorganizowanych grup przestępczych, działających pod płaszczykiem legalności? Edukacji mieszkańców? Myślę więc, że trzeba starać się dotrzeć do młodych umysłów, stąd moja propozycja przybliżenia pracy policji. Najpierw funkcjonariuszy, z czasem można zająć się także pozostałymi zawodami, jak analityk, technik, koroner. To raz.
Spojrzała na panią burmistrz
- Drugą sprawą jest zapewnienie szkoleń, dzięki którym bezbronni mieszkańcy. Szczególnie kobiety, które niejednokratnie stają się łatwiejszym celem. Kurs samoobrony pozwoli im poczuć się pewniej. Dzięki temu będą wiedzieć jak się zachować i obronić. Nie zawsze policja zdaży zainterweniować. Mieszkańcy muszą wiedzieć jak się bronić. Dla własnego dobra.

Zobacz profil autora

10 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:20

// 27.05.2013
Carmalita pewnie zabrała tyłek Florencia ze sobą. Przyjechała z nim do urzędu i wlazła. Wyglądała mega profesjonalnie w białek koszuli, ołówkowej spódnicy i szpilkach. Seksownie, stylowo, ale nie dziwkarsko. Przywitała się z panią burmistrz i innymi radnym. Nieco tłumaczyła zawiłości języka angielskiego Florenciowi.



Zobacz profil autora

11 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:34

Jon odetchnął głęboko po tym jak Florencio postanowił go zgnieść w swoim niedźwiedzim uścisku i nim zdążył dojść do siebie Gabi zaczęła już swoją propagandę. Ktoś tu ma hopla na punkcie swojej pracy...
A właśnie, co do pracy.
Wyciągnął telefon i wybrał zdjęcie zmasakrowanego motocyklisty z ostatniej sekcji i wysłał Ennisowi. Niech się chłopak zastanowi nad swoim zakupem.
- Zgadzam się z pomysłem kursu samoobrony - powiedział w końcu odwracając się od telefonu - A co do pracy policji, chyba ludzie wiedzą już na czym to polega? No i nie jestem pewnien czy zagłębianie się w szczegóły pracy analityka czy patologa przyciągnie kogokolwiek. Nie są to ciekawe rzeczy dla młodego człowieka.
Uśmiechnął się do Joan szukając u niej wsparcia.



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Pon 16 Lut 2015, 19:39, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

12 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:38

Po tym, jak każdy z każdym się już przywitał, to Joan przysłuchała się uważnie propozycji Gabrielle.
- Biuro koronera faktycznie nikogo nie porwie, szczególnie w zestawieniu z wyobrażeniami wyrobionymi na serialach. Ale pokazanie pracy policjanta, jako osoby, która nie tylko ściga nastolatki z lewymi prawami jazdy, wypisującego mandaty za złe parkowanie, to szczytny pomysł, ale nastolatki to bardzo trudna grupa docelowa, niemniej wydaję mi się, że warto spróbować. - Nie mówiąc już, że trzeba byłoby porządnie logistycznie przygotować. - Choć może to już podchodzi pod budowanie relacji społecznych biura szeryfa.
- Jestem za kursami samoobrony, nie brakuje na ulicach zdesperowanych osób, bezdomni, uzależnieni i nie zawsze można liczyć na to, że ktoś obcy pomoże w takiej krytycznej sytuacji. A wtedy liczą się odruchy. - Akurat o tym mogła mówić z doświadczenia.



Ostatnio zmieniony przez Joan Wharton dnia Pon 16 Lut 2015, 19:39, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

13 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:38

- Ale Was coś do tej pracy przyciągnęło, Jon. I już w tym nasza głowa, by przedstawić naszą pracą jako ciekawą. Przecież oboje wiemy, że w tych zawodach jest coś pięknego. - Wtrąciła się jeszcze, by przekonać do swych racji.

Zobacz profil autora

14 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:41

Lola przywitała się z panią burmistrz. Zrobiła na niej spore wrażenie. Była chyba nawet większa od Joan! Wow!
Dosyć niedyskretnie się w nią wpatrywała. Nawet, gdy zaczęła mówić Gabrielle. Zaraz się jednak opamiętała, słuchając jej projektu.
-Jestem za!-oświadczyła, opuszczając dłonie na stół, jakby symbolicznie przybijając piątkę temu pomysłowi. A raczej pomysłom.
-Możemy pooprowadzać kogoś po biurze! O ile ja nie będę musiała tego robić!-uśmiechnęła się uroczo i spojrzała po reszcie.-Oj, panie Harper, może to zniechęci też do przemocy, co?
-I ta samoobrona może się odbywać totalnie przez cały czas. Na przykład co tydzień. Brakuje u nas takich spotkań... sportowych, nie? A poza tym celowanie w same kobiety jest trochę... szowinistyczne, co? Są przecież mężczyźni, jak nasz uroczy pan koroner...-tu poklepała Jona po ramieniu.-...którzy nawet we własnym domu mogą zostać zaskoczeni. Z pewnością znajomość kilku trików zbawiłaby każdą słabą jednostkę od wielu okropieństw!



Zobacz profil autora

15 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:45

Carmalita stała i słuchała. Czasami tłumaczyła Florkowi jak nie rouzumiał. Po Jonathanie zabrała głos.
- Witam. Tak to dobry pomysł. Jednak ja bym to rozszerzyła. Wiemy przecież, ze nie każdy nadaję się na policjanta. Może powinniśmy dać tym dzieciakom też inny wybór. Jakieś zajęcia po szkole, by nie chodziły po ulicy i nie natykały się na tych 'złych". Ewentualnie stworzyć jak już pokaz również innych zawodów. - powiedziała. Miała rację nie każdy musi być super świetnie wysportowany by być przestępca. Tak naprawdę to łatwiejsze niż bycie policjantem. - Proponuje stworzenie Dnia w pracy. Niech każdy uczeń wybierze sobie prace, gdzie mógłby pracować po ukończeniu szkoły. Niech to będzie policja, sklep spożywczy, przychodnia. Zobaczyliby tą prace od serca. Celem oczywiście by było pokazanie, że każdy ma przyszłość. - rozwinęła swoją myślę. Ach jej intelekt! Po czym zamierzała nawiązać do drugiego pomysłu. - Co do kursu samoobrony jestem jak najbardziej za. Można by było to wprowadzić nawet w ramach WFu, dla tych młoszych, a wieczorem la pracujących.

Zobacz profil autora

16 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:47

Siedział i kiwał głową, słuchając wszystkich osób i połowicznie z tego rozumiejąc. Wszystko co mogło być powiedziane zostało. Zastanawiał się nad pomysłami.

Zobacz profil autora

17 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:57

- Nie wspominając o tym, że brakuje naszemu biuru tego filmowego romantyzmu - dokończył mysl Joan o mało ekscytującym biurze koronera. Nikt z nich nie był żadnym Sherlockiem i nie latały mu przed oczami majaki i podpisy.
Uniósł brew na słowa Gabi. Powiedzmy, że "byłem na medycynie ale martwi nie są tak wkurzający jak smarkające babcie, więc zostałem patologiem, a i łamigłówki są super a ciała są jak puzzle." nie jest powodem, który chciałby przekazać młodemu pokoleniu.
Natomiast słowa Loli wprawiły go w osłupienie. Patrzył się na nią dłuższą chwilę zszokowany. Jak mogła publicznie przypomnieć mu o włamaniu i niedoszłym gwałcie! Trauma!
- Może pani Martinez chciałaby zostać przykładem odstraszającym młodych od przemocy? - powiedział do niej ciszej wyobrażając ją sobie na swoim stole. Ale nie długo bo na samą taką myśl zrobiło mu się cholernie smutno. Popatrzył tylko na blat stołu niepocieszony i speszony.





Zobacz profil autora

18 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 19:59

Pani burmistrz siedziała i uważnie słuchała wszystkich, którzy mieli śmiałość się odezwać. Coś też notowała w swoim notesie, co jakiś czas spoglądając na radnych znad sowich okularów do czytania. Wreszcie i ona zabrała głos.
- Nie wiem czy państwo zdają sobie sprawę ile by kosztował taki... "Dzień w pracy" - zaczęła powoli, odkładając swoje pióro.
- Każde dziecko, które chciałoby uczestniczyć w takim projekcie, musiałby dostać swojego "opiekuna". Oczywiście, musiałby być on odpowiedzialny za takiego dzieciaka. Musiałby spędzić z nim cały dzień, a do tego pewnie trzeba by było mu dodatkowo zapłacić. Byłoby mile widziane, gdyby to był jakiś pedagog, prawda? 
Spojrzała po zgromadzonych.
- Po drugie, każde miejsce pracy trzeb aby było sprawdzić i zabezpieczyć, by mogły tam przebywać dzieci. Wyobrażacie sobie ucznia podstawówki, który ma cały dzień spędzić na komisariacie? Taki dzieciak nie usiedzi w klasie, a co dopiero w takim miejscu! A nastolatkowie? Och, Boże, boję się myśleć, co im wpadnie do głowy, gdy wejdą do biur policji, gdzie normalnie nie mają wstępu. Upilnowalibyście je?
Tu spojrzała na pracowników biura szeryfa.
- A ani, wpuściłaby pani nastolatków z sianem w głowie do swojego pokoju zabiegowego by sobie "popracowali"? - to pytanie zadała Carmalicie. Pokręciła głową.
- Nie, zdecydowanie nie. Tak, dla zaprezentowania pracy policjantów, ale na gruncie szkolnym. Pogadanka, prezentacja w ramach godziny lekcyjnej. 
Znowu coś zapisała w notesie.
- Co do samoobrony, jestem na tak. Można wynająć salę gimnastyczną w szkole a uczyć mogą policjanci.

Zobacz profil autora

19 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 20:38

Wysłuchała wszystkich, nie ze wszystkimi jednak się zgadzając, po czym spojrzała na panią burmistrz i usiadła, zamykając teczkę.
- Można zacząć od pogadanki w szkole, oczywiście. Jeśli byliby zainteresowani... jeśli ktoś wykazałby zaangażowanie i ciekawość, to warto byłoby zorganizować mu taką wycieczkę do szkoły policyjnej. Osobiście mogę roztoczyć swą opiekę nad takim chętnym. Dziękuję.
Zakończyła przedstawianie swych pomysłów i uśmiechnęła się.

Zobacz profil autora

20 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 20:43

Lola nie miała pojęcia co ugryzła Jonathana! Ona się tylko martwiła i ukazała szerszy problem!
Pani burmistrz ją przerażała. Była taka... stanowcza. Rzeczowa. Zimna. Bez uczuć.
Aż brunetce kąciki ust wygięły się ku dołowi.
-A-ale... Można by zrobić takie... takie... na przykład... na... na sali gimnastycznej... takie... takie stanowiska, jktóre reprezentowałyby różne zawody... i... zainteresowane dzieci mogłyby podchodzić i... i... w ogóle...-zaproponowała nieśmiało, ledwo co to wydukując.-...się dowiadywać. I byłyby jakieś... przyrządy. Czy coś.



Zobacz profil autora

21 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 20:50

Widać, że Gabi do serca sobie wzięła rekrutację świeżej, młodej krwi do swojej armii. No i dobrze, ważne, żeby mieć ambicje. On natomiast całkowicie się w tym momencie zgadzał z panią burmistrz. Kobiety w tej sali miały jakieś przeromantyzowane wyobrażenia o dzieciach, które grzecznie chodziłyby za przewodnikiem i zadawały entuzjastyczne pytania. Jeżeli o Jona chodzi to w życiu nie wpuściłby takiego nastolatka do swojego miejsca pracy ani nie dał nic do ręki.
- Pogadanka w szkole ma sens. Natomiast zajęcie czasu dzieciom, to się chyba jakoś ma do twojego projektu, prawda Lola? Pani Martinez? - zachęcił koleżankę do podjęcia swojego tematu.





Zobacz profil autora

22 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 21:18

Lola spojrzała spanikowanym wzrokiem na Jonathana i już przykładała mu dłonie do ust, gdy próbował ją wywołać, jednak... było już za późno.
Zachichotała nerwowo, poprawiła sukienkę i wstała, szurając krzesłem. Zachichotała ponownie i odchrząknęła trzy razy. Denerwowała się.
-To...-zaczęła i uśmiechnęła się, przerywając. Zaczęła głośno szperać w papierach i starała się nie patrzeć na panią smoczycę-burmistrz. W końcu odnalazła swój plan.-W naszym mieście nie ma przedszkola... i...-jej kąciki drgnęły, w jakimś tiku.-...warto byłoby o czymś takim pomyśleć. Bo... takie dzieci powinny spędzać czas z rówieśnikami. Rozwijać się. Bawić. Ale też, ekhm, rodzice powinni mieć możliwość, eeeee, uwolnienia się na kilka godzin od... tych potworków, by pójść do pracy i zarobić na... pieluchy czy co tam dzieci potrzebują, prawda? I, aha! Skoro o zabawie mowa, to... nie mamy żadnego placu zabaw dostosowanego do... najmłodszych. Powinien on być gdzieś, no... niedaleko budynków mieszkalnych. By był blisko, prawda? I... tak, plac zabaw i przedszkole, tak. I... aha, to daje możliwość stworzenia nowych miejsc pracy, aha... I... I tak. To tyle. Tak.-usiadła i osunęła się nisko na krześle, zakrywając twarz papierami.
Jej twarz płonęła. Ale się zestresowała!



Zobacz profil autora

23 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 21:34

Gabrielle obserwowała Lolę, zastanawiając się bardziej nad jej zdenerwowaniem niż propozycją. Bo od kiedy Martinez taka nieśmiała? Od kiedy nie potrafiła spokojnie przedstawić swych racji? Policjantka zmarszczyła czoło, chociaż śmiać jej się chciało na dźwięk słów typu potworki.
- Mamy miejsce na taki plac zabaw? No i przedszkole?
Zapytała tylko, bo nie za bardzo czuła potrzebę tworzenia przedszkola, ale nie chciała wyjść na większą sukę niż była, gdyby teraz zbojktowała ten pomysł. Może sam to zrobi.

Zobacz profil autora

24 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 21:40

Carmalita usiadła, bo wcześniej stała. Nie jest łatwo wystać tak długo w takich szpilach.
- Można namówić kogoś o otwarcie domowego przedszkola. - powiedziała do Gabrielle. - Jednak jest to luźna propozycja. Plac zabaw jest już przy szkole. Nie mamy, aż tak wielkiego miasteczka, by nie było o niego dostępu. - zauważyła Carmalita.- Poza tym większość dzieciaków ma takie place w swoich ogródkach.



Zobacz profil autora

25 Re: Urząd Miasta Old Whiskey on Pon 16 Lut 2015, 21:42

Uniósł brew i cmoknął.
- Nie ma przedszkole? Musi być. Dzieci. Dla dzieci. - odparł łamanym angielskim. Popierał Lolę w swej wypowiedzi. Potem odchrząknął układając kolejne słowa.
- Zawody. W szkole, dla dzieci. Dobre.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 4]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach