Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Pub "u Gordona"

Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 12 z 16]

1 Pub "u Gordona" on Sro 28 Maj 2014, 16:03

First topic message reminder :

Jeden z najstarszych pubów w mieście, o którym krążą już legendy. O tym, że założyciel był jednym z najsłynniejszych filantropów w okolicy, który został zamordowany przez swoja podopieczną-wariatkę. O tym, jak w tym miejscu w latach dwudziestych zbierały się po godzinach tęgie policyjne głowy infiltrujące tutejsza siatkę przestępców. Ba, żyją też legendy o tym, jak w latach 60. zamordowano tu z zimna krwią jednego z przywódców kartelu, a zabójcę podszedł go w przebraniu kelnera, fundując mu arszenik w koktajlu bezalkoholowym.
Jednak żadna z tych miejskich legend nie sprawiła, że ludzie przestali tu uczęszczać. Wręcz przeciwnie – lokal przez to zyskał klientele głodną nie tylko whiskey z lodem, ale tez przeróżnych opowieści o morderstwach i bandytach.
Dziś lokal nie wygląda tak jak na początku swojej działalności – na przestrzeni lat zmieniły się nie tyle wnętrza, co sama lokalizacja. W latach 60. Pub Gordona przeniósł się do wolno stojącego budynku w centrum, przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic. Z zewnątrz pomalowany na ciemną czerwień, z zielonymi markizami nad oknami i wejściem, poprzypominać może nieco irlandzki pub. W środku również zauważymy inspiracje zielona wyspą - drewniana okleina, ciemne meble i whiskey na barze. Nie jest to jednak lokal uczęszczany przez wiecznie pijanych przedstawicieli klasy średniej – ceny tutaj sugerują, że gość powinien dobrze zarabiać i nosić lśniąc buty. Mimo, iż selekcji przed wejściem nie ma, to bądź pewien, ze jeśli nie wpiszesz się z profil standardowego klienta – barman może cię nie obsłużyć.

Zobacz profil autora

276 Re: Pub "u Gordona" on Sro 17 Cze 2015, 19:37

Aż się oczka Kate zaświeciły na widok drugiego drinka. Dopiła więc szybko pierwszy i złapała za kolejny, nie martwiąc się, że pójdzie w czub. Jakoś to będzie! Jak zawsze!
- No nie mów, że jesteś tu sam jak palec!
Podniosła nieco głos, dla wyrazenia emocji jakie mogły nią targać na myśl o braku rodziny Florka. A tak naprawdę to chciała przekrzyczeć muzykę, która dziwnie głośniej poleciała. Chyba jakiś szalony kawałek!
- Co z Twą rodziną?
Dopytała, podkreślając tym samym, że na pewno nie o przyjaciół jej chodzi. Wreszcie też ściągnęła kapelusz z głowy i rzuciła plecak pod nogi, czując pragnienie dłuższej posiadówy.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

277 Re: Pub "u Gordona" on Sro 17 Cze 2015, 20:00

Czyścił kufel jak rasowy barman i spoglądał na Kate, która tak go wypytywała. Ah, to komplikowało jego wspaniałe plany. W końcu nie chciał rozmawiać z nią o swojej rodzinie.
- A gdybym był sam jak palec? - zafalował brwiami do niej. - Samotny. Smutny. Pocieszyłabyś mnie?
Przejechał dłonią po swoich wspaniałych, ciemnych, lśniących włosach.





musico Floriano
Zobacz profil autora

278 Re: Pub "u Gordona" on Sro 17 Cze 2015, 20:31

Musiała przyznać, że Florencio był szalenie przystojny, ale czy chciałaby go pocieszyć, gdy ten znajdował pociechę w ramionach Carmality, która nie chciała się odlepić gdy go widziała?
Jeszcze by jej oczy wydrapała!
- Z największą przyjemnością.
Podjęła jednak zabawę i napiła się drinka, uśmiechając.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

279 Re: Pub "u Gordona" on Sro 17 Cze 2015, 21:20

Wyprostował się dumnie i wyrzucił ręce ku niebu (a raczej sufitowi).
- Alleluja. - rzucił, a potem się roześmiał gromko, podpierając pod boki. - Ja o tym pamiętać.
Rzucił i puścił jej perskie oczko. A potem nalał kolejnego drinka. Nie ma co się opierdzielać. Tempo to tempo.
- W ogóle, wiesz, że ty trafić do miejsca, o którym krążą niemalże legendy?! - rozłożył ręce i wskazał na wnętrze. - Raz zabito tu przywódcę gangu! O tam, gdzie siedzi ta pię... hm... blondynka! - wskazał miejsce przy jednym ze stolików. O tak, takich historyjek go nauczyli. W końcu z tego był znany ten pub!





musico Floriano
Zobacz profil autora

280 Re: Pub "u Gordona" on Sro 17 Cze 2015, 22:17

Wybuchnęła szczerym, wesołym śmiechem, gdy Florencio zaczął wykrzykiwać ku niebiosom. Oczywiście nie odmówiła kolejnemu drinkowi, zaczynając się rozkręcać na kolejne i kolejne. Gładko wchodziły a Kate zapomniała, że zdradliwie.
- Oho co to był za gang?
Palnęła dłonią w blat baru i złapała za szklankę z alkoholem.
- Dalej się tu pojawia?



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

281 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 13:08

Machnął ręką.
- Neeeeee! To było kiedyś! Nazywał się ... nie rozumiem do końca tego słowa. Mówili mi coś o... Teletubisie Kosmosu. - przejechał palcami po wąsach, zastanawiając się nad znaczeniem tych słów. Chyba koledzy z pracy zrobili sobie niezłe jaja z nowego kolegi z Meksyku.





musico Floriano
Zobacz profil autora

282 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 20:56

Kate popatrzyła na Florka jak na wariata i dopiła kolejnego drinka. A że wcześniej miała przydział piwa, to siekło ją nagle i niespodziewanie.
- E... chyba się muszę zbierać.
Powiedziała, czując jak jej język robi się ciężki. Uśmiechnęła się do Florka i chcąc zejść z krzesełka, nogą zahaczyła o plecak i... poleciała! Orzeł pierwsza klasa! Huknęło i jęknęło.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

283 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 21:13

Oh! Że też Florian nie był Flashem o nadprzyrodzonej zdolności szybkości (no, choć nie zawsze im szybciej tym lepiej), ale zrazu zareagował. Wybiegł przed bar i zaraz pomógł zebrać się biednej, pijanej Kate z podłogi.
- Cała jest, senorita?! - rzucił z przejęciem i spojrzał na nią zatroskany niczym rasowy dżentelmen. Gdy już postawił na nogi to otrzepał lekko tyłek z brudu jaki był na podłodze w barze. Bo był!
- Odprowadzę cię do domu! - rzucił zdecydowanie.





musico Floriano
Zobacz profil autora

284 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 21:42

- Ja sama.
Powiedziała Kate, machnąwszy ręką, jakby chciała odpędzić Florka niczym natrętną muchę. Była pewna, że sama się podniesie, ale i tak potrzebna była jej pomocna dłoń.
Tylko nie na tyłku!
Kate złapała za kapelusz i wcisnęła sobie na głowę, zaraz wybuchając śmiechem na propozycję Constantino.
- O jak dobrze, nie wyglądam na bezdomną.
Śmiała się, rozbawiona swą aparycją mieszkanki jakiegoś ładnego, przytulnego mieszkanka. Na pewno jeszcze kota w nim miała!



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

285 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 22:44

Uniósł brwi i spojrzał na Kate nierozumiejącym wzrokiem. Co? Hę? Kompletnie ignorował zniecierpliwionych klientów, wskazujących swoje puste szklanki, kieliszki i kufle. Wpatrzony był w kobietę.
- Hę? Bezdomna? Co to? Co? - nie zrozumiał. - Ja odprowadzić!
Wskazał na siebie i wypiął pierś prężnie w luźnej koszulce na ramiączkach a'la RIcky Martin.





musico Floriano
Zobacz profil autora

286 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 22:54

- No ale gdzie?
Śmiała się dalej, nie rozumiejąc, że Florek nie rozumie. Popłakała się ze śmiechu i wytarła nos wierzchem dłoni, rozglądając się za plecakiem. Spojrzała pod nogi i za siebie, w końcu dostrzegając swój cenny bagaż.
- Ej.. chyba, że mogę kimnąć u Ciebie!
Zawołała nagle, schylając się i łapiąc za pasek plecaka. Wyprostowała się z westchnięciem i spojrzała na Florka z szerokim uśmiechem.



i`m a little fucked up
Zobacz profil autora

287 Re: Pub "u Gordona" on Czw 18 Cze 2015, 22:58

Zamrugał tymi swoimi pięknymi, ciemymi oczętami. Oh!
- Si! Si! Kimnąć się! Si! - nie rozumiał do końca, zatem wziął Kate pod rękę i machnął do drugiego barmana. Znał to słowo. - Emergency!
Krzyknął i ewakuował się z kobietą z baru. Niestey pod nim nie było lśnącego rumaka, ani nawet hulajnogi. Florian jak na romantyka przystało zabrał Kate ... na autobus.

zt





musico Floriano
Zobacz profil autora

288 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 21:13

/ 18.09.2013, wiecżór, koło 19:00, początek

Była punktualna. Punktualna i wyszykowana. W czarnej, obcisłej sukience, apaszce, drogiej biżuterii. Mimo, iż strój typowo wieczorowy, to odbiegła od imprezowych kiecek. To raczej coś w stylu "biznesowej kolacji".
Tylko z jakim finałem?
Czekała.

Zobacz profil autora

289 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 21:34

/18.09, 19:01, pewnie z OW

Scott podjechał swoją cudowną impalą, którą zaparkował gdzieś niedaleko pubu. Chyba nie przykładał się aż tak do wyglądu jak nasza urocza ubezpieczycielka, ale wyglądał przyzwoicie. Jak na faceta. I jak na ten pub. No i pachniał. Ładnie. Ale nie wyglądał jak uczniak przed pierwszą randką. Nie. Był pewny siebie. Podszedł do Hai Wu i nachylił się do niej.
-Cóż, bez wątpienia zdobywa pani klienta pierwszym wrażeniem.-odezwał się.-Piękna biżuteria.-zauważył, by po chwili usiąść obok niej.
-Napijemy się najpierw?



Zobacz profil autora

290 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 21:37

- A pan zapachem. Szanelka? - zapytała, nawet się na niego nie obracając. Ona już miała drinka przed sobą, ale po jego propozycji zamówiła drugiego. Dla niego.
- A i owszem. Nie lubię takich spraw omawiać o suchym pysku.
ostanie dni nie były dla niej łatwe. Można wierzyć, lub nie, ale Hai Wu też miała emocje i czasami odzywały się stare rany i urazy na sercu. Dlatego też może tak łatwo zgodziła się na spotkanie.
Żeby nie myśleć.

Zobacz profil autora

291 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 21:43

Uśmiechnął się do siebie, gdy zgadnęła. A potem pokręcił ledwo zauważalnie głową, gdy zamówiła mu drinka. Powinien się domyśleć, że to taki typ kobiety. A może wiedział... podświadomie?
Zmrużył lekko oczy i uniósł drinka.
-Więc za pomyślne zakończenie wieczoru.-wypowiedział toast i poczekał na nią, zanim upił sporą zawartość szkła.-Często załatwia pani takie... sprawy... w takich miejscach?-uniósł lekko jedną brew.



Zobacz profil autora

292 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 21:45

- Zależy co pan rozumie przez pomyślne zakończenie - odparła i sam upiła sporo whiskey.
- Nie - odparła wprost. Bo i po co ma kręcić? ona nie była taka. Bezpośrednia. Chociaż trudno jej było zarzucić chłopską prostotę.
- A pan?

Zobacz profil autora

293 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 22:07

Zmrużył lekko oczy, jakby się przez chwilę zastanawiając.
-Cóż, to się dopiero musimy przekonać.-zauważył, chyba nie chcąc tego mówić na głos.
Może lekkie niezrozumienie przepłynęło przez jego twarz, gdy powiedziała, że to nie jest jej zwyczaj. Chyba spodziewał się czegoś innego. Czegoś, co by nie skomplikowało tego spotkania.
Zdziwił się trochę, gdy odbiła pałeczkę. Dzielił swoje życie na kilka okresów. To po Annie, Annie i przed Annie. Czy przed Annie robił takie rzeczy? Cóż, tak... zdarzyło mu się w wojsku, pewnie nie raz.
-Od dawna nie.-odpowiedział po chwili, wypijając do końca whisky i skinął ręką na barmana, by polał kolejne.-Pytanie, co my tutaj robimy w takim razie.-zauważył nieco gorzko.



Zobacz profil autora

294 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 22:13

- Widać się za czymś stęskniliśmy - wzruszyła ramionami i zamówiła ponownie to samo. Dla siebie i Scotta.
Ona nie określała swojego życia etapami. A na pewno nie oglądała się wstecz. Przeszłość ją osłabiała - o tym się już nie raz przekonała.
- A może pan woli zmienić lokal?

Zobacz profil autora

295 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 22:21

Przebiegł spojrzeniem po jej twarzy. Nie była skłonna do zwierzeń. Chyba był nieco rozczarowany. Ale nie przyjechał tutaj po wyznania.
Scott chyba właśnie z przeszłości czerpał siłę. Moc napędową. Musiał dociec. Musiał zadziałać. Zareagować. Przecież nie mógł tego tak zostawić. Nie. Trzymał się na nogach tylko dzięki temu, że teraz miał jakiś cel. I może w końcu się z tym pogodzi.
I pytanie naprawdę mówiło: co on tutaj robił? Nie zwykł pocieszać się w kobiecych ramionach. Nigdy do tego nie uciekal. Ale może miał jakiś wyższy cel?
-Najwyraźniej.-zgodził się z nią, opróżniając na raz szklankę. Gdy zaproponowała zmianę lokalu, chwilę siedział nieruchomo na miejscu.-Dziś jestem otwarty na sugestie.-odpowiedział, uśmiechając się delikatnie i zsunął się z siedzenia, gotów podać jej ramię.



Zobacz profil autora

296 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 22:32

Nie skorzystała z ramienia. Zsunęła się ze stołka i doszła do drzwi, nawet się nie oglądając na mężczyznę. Chyba się wystarczająco otworzyła na wszelakie sugestie a i dawała jasne znaki. Po co słowa?
- Prowadzisz - uznała, podając mu kluczyki do swojego auta.

Zobacz profil autora

297 Re: Pub "u Gordona" on Sro 24 Cze 2015, 22:43

Uśmiechnął się pod nosem, gdy go minęła. Och, w co on się pakował? Chyba minął mu już refleksyjny nastrój. Ruszył za nią, pewnie zostawiając jakąś kwotę na ladzie za ich drinki. Dogonił ją, by otworzyć jej drzwi. Feministka czy nie, Scott nie miał zamiaru oddawać jej pierwszych skrzypiec.
Odpiął guzik koszuli zanim przechwycił klucze.
-Mam tylko nadzieję, że to nie automat.-powiedział, siadając za kółkiem.
Cóż, to nie pierwszy raz, gdy jedzie pod lekkim wpływem.
-Tylko gdzie pani sobie życzy?-zapytał, odpalając silnik.

/zt x2 =? ?



Zobacz profil autora

298 Re: Pub "u Gordona" on Czw 25 Cze 2015, 20:16

/19.09.13, z Appaloosa Plains Avenue /

Podprowadziła Foxxy do Gordona.
- Jeżeli będzie Florencio albo Hank, to załatwię na zniżkę. Bo dorabiam tutaj na kredyt studencki - wyjaśniła.
Weszły do środka, akurat był znajomy barman, więc faktycznie mógł je policzyć taniej.



Zobacz profil autora

299 Re: Pub "u Gordona" on Czw 25 Cze 2015, 20:21

Skinęła głowa. Jak weszła od razu się przyjrzała pubowi. Często po prostu znajdowała w takich meijscach inspiracji do zmian w swoim barze.
- Ach nie potrzeba mi zniżki, nie jestem już studentka. - podziękowała grzecznie. Miała już na karku te 28 lat, a pewnie kulejąca noga jeszcze bardziej ją postarzała. Zamówiła dla siebie i Teddy piwo. Zajęla jakieś wygodne miejsce i upiła złocistego trunku.
- rozumiem, ze ambitnie studiujesz.. - zaczęła. BNie lubiła zadawac pytań po prostu chciała rozpocząć rozmowę o szaleńczych latach studenckich, które ona osobiście spędziła pod wielkim rygorem w wojsku.



Zobacz profil autora

300 Re: Pub "u Gordona" on Czw 25 Cze 2015, 20:44

Zgarnęła piwo i podziękowała Foxxy. Zasiadła sobie swobodnie. Choć i tak musiała uważać, żeby nie urazić świeżo przekutego miejsca.
- Powiedzmy, że tak. Wersja oficjalna - puściła oczko do Morgan. - Naprawdę to się cieszę, że jestem na studiach, bo uczę się tego, co lubię. Informatykę - dodała pośpiesznie.
- Ale nie wiem w sumie czy to będę robić, bo w sumie najbardziej, to chciałabym móc jeździć swobodnie - zamilkła. - Wszędzie! Tylko na to kasy trzeba, ech.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 12 z 16]

Idź do strony : Previous  1 ... 7 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach