Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Kaplica więzienna

Idź do strony : 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 2]

1 Kaplica więzienna on Wto 28 Lip 2015, 22:09

Niewielka kaplica, znajdująca się na tyłach skrzydła więziennego. Msze odbywają się tutaj codziennie, na przemian katolickie i protestanckie. Jeśli jakiś więzień wyrazi chęć - może zostać odprawione tu nabożeństwo czy ceremonia innego wyznania. 
Każdy skazany może tu przyjść w godzinach 8:00-18:00.

Zobacz profil autora

2 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 13:39

3.02.14, późny ranek, stołówka --->

Ze stołówki Tyrsen ruszył od razu w kierunku kaplicy. Miał szczerą nadzieję, że te łyse łby tylko i wyłącznie mają zamiar pogadać o ostatnim meczu w telewizji, albo o tym jak to ktoś zrobił niesamowicie zabawny kawał strażnikom. Czcze życzenia, ale może jednak? Miał nadzieję, że nie są to ludzie tego całego Hunka. Może uda się to jakoś rozwiązać polubownie?
Stanął przed drzwiami kaplicy, rozglądnął się i przełknął głośno ślinę. Musi być silny, musi nie dać nic po sobie poznać. Westchnął ciężko i zamknął na chwilę oczy. Dobra, wchodzi.
Popchnął lekko wrota i zostawiając je uchylone, wszedł do środka. Nie ważne co by się stało, postanowił zachowywać stoicki spokój i kamienną twarz.



Zobacz profil autora

3 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 14:24

U stóp ołtarza siedział Steve pre-serum. Tuz obok niego - barczysty, brodaty mężczyzna, o blond złocistych włosach i wąsach. olśniewający swoją uroda zawodnika pierwszej Ligii zapaśników - wstał i spojrzał na Tyrsena. Jego kompan, a raczej dupa - wskazał na Canizasa z okrzykiem:
- To ten!
I już Patryczek wiedział, co go czeka.
Drzwi kaplicy się zamknęły. Stanęło przy nich tych dwóch wyrostków ze stołówki. Tyrsen został sam na sam z czwórką Amerykańskich osiłków, którzy nie darzyli go sympatią.

Zobacz profil autora

4 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 14:37

Tyrsen spojrzał za siebie a potem przed siebie, omiatając wzrokiem salę.
Kurwa, kurwa, kurwa, kurwa. Szukał jakiejkolwiek możliwości odwleczenia tego, co nieuniknione. Rozglądnął się jeszcze raz w poszukiwaniu czegokolwiek, co mogłoby mu pomóc lub gdzie mógłby uciec.
Stanął jednak na lekko rozszerzonych nogach, w postawie gotowej i do obrony i do ucieczki. Cały czas rozglądał się nerwowo, czekając na ruch przeciwnika.
Niech się pierdolą. Tak łatwo dupy nie odda.



Zobacz profil autora

5 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 15:46

Niestety, jedyną drogą ucieczki były drzwi za Tyrsenem. Zamknięte.
Dopadł o action Hunk. Chwycił za koszulkę i szarpnął, zadając mu cios z dyńki... twój ruch, Tyrsen!

Zobacz profil autora

6 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 15:58

Tyrsen nie miał wielkich szans na uniknięcie ciosu z bani, ale miał szansę na wyprowadzenie swojego. Jako, że byli obydwoje dostatecznie blisko a Hunk trzymał łapsa na Patricku, ten wykonał dość skomplikowany ruch, a mianowicie podniósł swoją zgiętą w łokciu rękę do góry i wsadził łokieć między ręce które trzymały za jego koszulkę. Następne przycisnął mocno rękę do swojego ciała, więżąc rękę przeciwnika pod swoją pachą i tworząc sobie prowizoryczną gardę.
Po tym, pozbawiając Hunka obrony w postaci rąk i będąc dostatecznie blisko, postanowił wyłożyć mu prawy sierpowy (wolną przecież ręką) i z prawego kolana pociągnąć w brzuch. Po tym wszystkim puścił go i założył sobie gardę.
To tylko brzmi skomplikowanie. Cały ruch trwał jakieś dwie sekundy.



Zobacz profil autora

7 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 16:29

Jako, że byli obydwoje dostatecznie blisko a Hunk trzymał łapsa na Patricku, ten wykonał dość skomplikowany ruch, a mianowicie podniósł swoją zgiętą w łokciu rękę do góry i wsadził łokieć między ręce które trzymały za jego koszulkę. Następne przycisnął mocno rękę do swojego ciała, więżąc rękę przeciwnika pod swoją pachą i tworząc sobie prowizoryczną gardę



Mnożnik na refleks i siłę, próg 70.
Jak przekroczysz, to wykonujesz powyższy ruch i możesz wykonać następny:


Po tym, pozbawiając Hunka obrony w postaci rąk i będąc dostatecznie blisko, postanowił wyłożyć mu prawy sierpowy (wolną przecież ręką) i z prawego kolana pociągnąć w brzuch. Po tym wszystkim puścił go i założył sobie gardę.



Mnożnik na siłę i refleks, próg 70. 


Niezależnie od tego, czy ruch ci wyjdzie czy nie, dopada cie dwójka chłystków z tyłu i odciąga cie od Hunka, krępując ci ruchy. 

Zobacz profil autora

8 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 16:48

76, 71

Tyrsen zniewolił rękę przeciwnika i wyprowadził cios, uderzając Hunka prawym sierpowym w twarz a następnie kolanem w brzuch. Walka została jednak przerwana przez dwójkę chłystków z tyłu, odciągających od walki i krępujących ruchy mężczyzny. Patrick splunął na ziemię i odwrócił ciało, próbując przyłożyć jednemu z gości z tyłu.
- Odpierdolcie się ode mnie. - warknął wściekle.



Zobacz profil autora

9 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 17:34

Niestety, Tyrsen w pierwszym momencie nie umiał sie wyrwać. Po tym jak Hunk się otrząsnął po ciosach - sam przyłożył Canizasowi w brzuch. dwa razy!
Co teraz?

Zobacz profil autora

10 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 17:51

Patrick zgiął się wpół po ciosie, i splunął ponownie na ziemię, jednak zaraz się powoli wyprostował i uśmiechnął przeciwnikowi w twarz.
- Widzę, że nie potrafisz bić się bez swoich cipeczek. Muszą ci pomagać.
Bij się z honorem, jak mężczyzna! - krzyknął mu w twarz. Żeby tak trzech na jednego. Szlag by ich trafił, obszczymury zasrane jeden z drugim. Bić się nie potrafią jeden na jeden, tylko watahą całą wyskakują.



Zobacz profil autora

11 Re: Kaplica więzienna on Sob 15 Sie 2015, 19:16

Mężczyzna zaniósł się śmiechem, po czym przywalił Tyrsenowi w twarz. 
- I o mówi koleś zapinający od tyłu małolata?!

Żeby się wyrwać - mnożnik na refleks i siłę, róg 75.

Zobacz profil autora

12 Re: Kaplica więzienna on Nie 16 Sie 2015, 18:57

82

Gdy dostał w twarz, chwilę go zamroczyło, jednak zdążył wrócić do rzeczywistości i gdy wyczuł odpowiedni moment, silnym ruchem wyszarpnął się z romantycznych, pełnych miłości uścisków którymi darzyły go chłystki tego zawodnika MMA. Jeśliby tego nie przerwał, to ten pewnie zmasakrowałby mu twarz... i wszystko inne przy okazji też.
Patrick po wyswobodzeniu się, uniósł ręce przed siebie w próbie uspokojenia napastnika.
- Dobra, kurwa, czaję. Nie wiedziałem że to twój chłopak, gościu. Oznaczaj swoje żony, albo coś. Nie zabierałbym się za laskę, jeśli bym wiedział że jest twoja. - powiedział spokojnie i dokładnie akcentując każde słowo. Niech to się skończy.



Zobacz profil autora

13 Re: Kaplica więzienna on Nie 16 Sie 2015, 20:27

To nie był jednak koniec. Action Hunk kazał Tyrsenowi paść na kolana. no a jak sam tego nie zrobił, to mu koledzy pomogli.

Zobacz profil autora

14 Re: Kaplica więzienna on Nie 16 Sie 2015, 20:43

- No chyba cię popierdoliło. - odpowiedział na "propozycję" Action Hunka, jednak nie mógł zbyt długo oponować, ponieważ dupy przeciwnika skutecznie Tyrsenowi klęknąć pomogły.
Złość zabłysnęła w jego oczach. Chyba już wiedział co...



Zobacz profil autora

15 Re: Kaplica więzienna on Nie 16 Sie 2015, 22:31

Cóż, nie trzeba za bardzo tłumaczyć, co miało się za chwile stać.
Action Hunk zsunął spodnie.
- Chapaj miecza, mała dziwko.

Zobacz profil autora

16 Re: Kaplica więzienna on Nie 16 Sie 2015, 22:51

W oczach Patricka błysnęła nienawiść. Zwierzęca, pierwotna nienawiść którą miał zamiar spożytkować w najlepszy możliwy sposób. Jedyny sposób aby wyjść z tej sytuacji z twarzą.
I Tyrsen istotnie, chapnął...
... chapnął bardzo, bardzo mocno. Zęby mężczyzny zacisnęły się z siłą imadła na przyrodzeniu Action Hunka, który po tej akcji miał stać się Action Pussy. Tyrsen miał zamiar odgryźć mu to, co prawdopodobnie było jego dumą i wraz z utratą tego, utraci posłuch i szacunek u współplemieńców. Giń, mała szmato.
A zęby Patricka zaciskały się coraz mocniej.

(Tekst z Action Pussy to dzieło Marka)



Zobacz profil autora

17 Re: Kaplica więzienna on Pon 17 Sie 2015, 00:08

/ 03.02.14, popołudnie

Chcą uporządkować sobie w głowie wszystkie sprawy poszedł do kaplicy, by przy okazji pogadać z Tym Na Górze. Tak - Mark wierzył, ale bez jakiejś przesady, po prostu był normalnym katolikiem, który czuł czasem potrzebę by pomodlić się i pogadać z Bogiem.
Gdy wszedł do środka, zobaczył jak dwóch gości o aparycjach zapaśników, trzyma brodacza od piłki do kosza, by ten chapał dzidę jakiemuś blondynowi.
-Nie wiem co tu się odpierdala.-powiedział, wykonując znak krzyża na sobie za przekleństwa-Miałbym to normalnie w dupie-znów przeżegnał się-ale robicie to w kaplicy, co mnie szczerze wkurwiło.-tym razem nie zrobił znaku krzyża, ale podbiegł do jednego z drabów trzymającego Trybsona i postanowił wywalić mu prostego w gębę, mając nadzieje, że połamie nos dryblasowi.



Zobacz profil autora

18 Re: Kaplica więzienna on Pon 17 Sie 2015, 00:22

No i tym samym Tyrsen podpisał na siebie wyrok śmierci\Wszystko stało się tak szybko - Canizas nie wiedział, czy odgryzł wszystko Hunkowi - chwilę po tym jak wpadł na ten super pomysł, to sam upadł na ziemię. Walnął głowa w posadzkę i czuł jak trójka mężczyzn kopie w jego brzuch, plecy i głowę. Gdy Mark wpadł na jednego z dryblasów...przybyli strażnicy.

Tyrsen trafia na tydzień do skrzydła szpitalnego ze złamaną szczęką i żebrami. Potem - na tydzień do izolatki.
Mark trafia do izolatki na tydzień. Tak samo jak dryblasy Hunka.

zt

Zobacz profil autora

19 Re: Kaplica więzienna on Wto 08 Wrz 2015, 19:45

/ 19.02.15

Może to Mark chce pogadać z Bogiem, a może po prostu szuka miejsca, gdzie nie wybije siedzących tutaj więźniów. Był sfrustrowany Aryjczykami, izolatką, odrzucenie ze strony najbliższych i świadomością, że nie będzie mógł siedzieć w Ameryce po wyjściu, bowiem nie przedłużą mu wizy - tak, zapowiadała się świetlana przyszłość.
Gdy wszedł do kaplicy, usiadł w jednej z ławek i przez chwilę patrzył na wizerunek ukrzyżowanego Jezusa, po czym spuścił głowę by skupić się na myśleniu co dalej. Czy życie po za kratami ma sens, a nawet jeśli nie to zrobić ze sobą ? Te i wiele innych myśli krążyło mu w głowię, nie dają spokoju.



Zobacz profil autora

20 Re: Kaplica więzienna on Wto 08 Wrz 2015, 22:33

Po chwili Mark już nie był sam na sam z bogiem. Do kaplicy wszedł jakiś brodaty, starszy mężczyzna. Usiadł w rzędzie obok i sam zaczął się modlić.. po chwili jednak spojrzał w bok i dostrzegł marka.
- Ej... chwila... ja cię kojarzę... ot nie ty kręciłeś się przy C60?!

Zobacz profil autora

21 Re: Kaplica więzienna on Sro 09 Wrz 2015, 10:02

Neil podniósł swoją głowę w momencie, gdy starzec skończył do niego mówić.
-Nie wiem o czym do mnie mówisz. Myślałem, że wyjaśniłem już to sobie z twoimi białymi kumplami.-powiedział spokojnie, bez większych krzyków czy zdenerwowań, jak na uświęcone miejsce przystało. Choć pewnie większość wieźniów traktuje to bardziej jak idealne miejsce na spuszczenie wpierdolu.



Zobacz profil autora

22 Re: Kaplica więzienna on Sro 09 Wrz 2015, 11:31

Mężczyzna wstał i zbliżył się do ławy Neila. Usiadł obok, wciąż wpatrzony w mężczyznę.
- Moimi białymi kumplami? Chyba się nie rozumiemy. Coś robił w MOJEJ celi?

Zobacz profil autora

23 Re: Kaplica więzienna on Sro 09 Wrz 2015, 13:48

Spojrzał się na zbliżającego brodacza, ale po chwili znów zwrócił oczy ku Jezusowi.
-Aryjczycy- twierdzą, że łażę po celach i chcieli mnie dojechać. Równie dobrze mogliby oskarżyć mnie o globalne ocieplenie i holokaust.-po chwili znów spojrzał na kolesia i dodał-Więc nie- nie byłem w twojej celi, ani nie wiem gdzie ona jest.-po chwili znów wrócił do myślenia, ale nasłuchiwał czy zbliża się lokator celi 60.



Zobacz profil autora

24 Re: Kaplica więzienna on Sro 09 Wrz 2015, 14:03

Mężczyzna zamachnął się i walnął Marka w tł głowy z otwartej dłoni. Tak mocno, że Neil przywalił nosem w ławę przed sobą.
- Coś robił w mojej celi, pedale? Gadaj. Dobrze wiem, ze węszysz, że podpierdoliłeś Marthę z czytelni, a potem kręciłeś się przy mojej celi. Myślisz, ze jestem kretynem?

Zobacz profil autora

25 Re: Kaplica więzienna on Sro 09 Wrz 2015, 14:36

Naily pomasował tylko nos, który naturalnie bolał po spotkaniu z drewnianą powierzchnią.
-Dalej nie wiem o co ci chodzi, ale nie chciałbym byś zrobił to jeszcze raz.-powiedział, czekając tym razem na cios, by jakoś skontrować go. Jeśli będzie chciał znów przywalić jego głową o ławkę, to postara się by brodacz poczuł smak drewna i krwi.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 2]

Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach