Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

31.01.2013 Jonathan - Lola

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 31.01.2013 Jonathan - Lola on Wto 09 Wrz 2014, 00:29

Jon wybrał numer i trzęsącą się ręką przyłożył telefon do ucha. Pierwszy sygnał, drugi. Miał nadzieję, że Lola szybko odbierze.





Zobacz profil autora

2 Re: 31.01.2013 Jonathan - Lola on Wto 09 Wrz 2014, 00:31

Lola właśnie puszczała kolejną wiązankę pod nosem, gdy zabrzęczał jej telefon. Zrobiłaby wszystko, byleby przestać myśleć o tym wszystkim co ją dziś wkurzało. Albo ostatnio.
Nie patrząc na wyświetlacz, odebrała połączenie.
-No?-mruknęła, niezbyt przyjemnym tonem.



Zobacz profil autora

3 Re: 31.01.2013 Jonathan - Lola on Wto 09 Wrz 2014, 00:33

Jon zawahał się przez chwilę słysząc ton dziewczyny. Może to nie był najlepszy pomysł
- Hej Lola. yy..słuchaj.. mogłabyś...mogłabyś wpaść - zaczął słabo i głos mu się załamał. Wziął głeboki oddech - Ja.. znaczy...było u mnie włamanie... jakby...





Zobacz profil autora

4 Re: 31.01.2013 Jonathan - Lola on Wto 09 Wrz 2014, 00:36

Lola zmarszczyła brwi, słysząc Jonathana.
Rzuciła szybkie, nerwowe spojrzenie na zgliszcza, Alexandra i Gabrielle, po czym odeszła kilka kroków i przycisnęła mocniej słuchawkę do ucha.
-Hej... nie brzmisz dobrze.-zauważyła, zmieniając nagle ton na mega delikatny.-CO?!-wrzasnęła.
Uspokoiła się po chwili i rozejrzała wokół.
-Jakie włamanie?! Co jakby?! Chcesz to zgłosić?-zapytała konspiracyjnym szeptem, kuląc się.



Zobacz profil autora

5 Re: 31.01.2013 Jonathan - Lola on Wto 09 Wrz 2014, 00:39

- No ten koleś... znaczy. Może, nie wiem. Nie chcę rozmawiać o tym przez telefon. Możesz... możesz wpaść - wziął kolejny oddech na uspokojenie i zamrugał energicznie powstrzymując nerwowe łzy.
- Proszę...?





Zobacz profil autora

6 Re: 31.01.2013 Jonathan - Lola on Wto 09 Wrz 2014, 00:43

Lola zmarszczyła brwi, próbując sobie to wszystko ułożyć w głowie. Usilnie powstrzymywała się przed powtarzaniem najważniejszych informacji, by nie pociągnąć go za język.
-Dobra. Zaraz będę. W sumie i tak już kończymy.-powiedziała, przejęta.-Zamknij drzwi. I okna. Czekaj!-dodała już pewniej, ostrzegając go.-Twój rycerz zaraz przybędzie.-nie mówiła tego żartobliwym głosem, a brzmiało to bardziej jak obietnica.
Rozłączyła się.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach