Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Alameda Park

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 7]

1 Alameda Park on Pią 03 Kwi 2015, 22:40

First topic message reminder :

Jeden z najstarszych parków miejskich Santa Barbary, założony w 1874 roku. Odbywa się tu m.in. impreza związana z przesileniem letnim, gdzie główną atrakcją są występy muzyczne i fajerwerki. Na terenie parku znajduje się jeden z największych placów zabaw dla dzieci (740 m2), scena muzyczna i... wiele zabytkowych drzew! To idealne miejsce dla imprezowicza, miłośnika przyrody czy... zmęczonego turysty! 

Zobacz profil autora

26 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:00

/pewnie z hotelu Smithów

Lionel był cały podekscytowany. Co prawda po wczoraj miał kaca giganta i nic nie pamiętał, bolała go głowa, ale... KONCERT TAILORA! No i... niby miał też się do niego nie zbliżać, ale... Nie podejdzie blisko, nie?
W razie czego zadbał o to, by go nikt nie rozpoznał. Założył okulary przeciwsłoneczne.
Wszystko nieco psuło to, że musiał pilnować córki Smith'a, która niedawno spierdoliła jednemu ochroniarzowi... co komplikowało sprawę. Bo Margaret nie potrafił skupić się na dwóch rzeczach jednocześnie.
Wraz z państwem Smith, ich córkami i Duck'iem skierowali się na strefę VIP. Boże, nigdy nie był na scenie VIP!
-Uwielbiam Tailora.-wyznał z wypiekami na twarzy.



Zobacz profil autora

27 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:01

- No nie wiem. Uparła się by to związać z Romero i tą... no. Oldwood - odparł, wzruszając ramionami.
- Ja nie wiem, nie znam dobrze Liluye, nie wydaje mi się, by ona miała z ty coś wspólnego. No ale... może ona coś wie.

Zobacz profil autora

28 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:02

/pokój Sashy - potem pewnie cośtam robiła

Liluye też nie była fanką, ale chciała się oderwać i nie siedzieć w pustym pokoju. Przyszła na miejsce i zerkała na telefon. Czekała na wiadomość od Sashy. I od Loco. Miała na sobie zieloną sukienkę, o dziwo z dekoltem, a te rzadko zakładała. Do tego baleriny i wisiorek z czaszką kruka.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:04

- Z Liluye?
Zaskoczona, spojrzała na narzeczonego i zmarszczyła czoło, zastanawiając się, chociaż było to dla niej niedorzeczne. Ale ciekawość była skutecznie rozbudzana przez Nate!
- A wiadomo jaki związek ma Romero z hotelem?

Zobacz profil autora

30 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:08

Rozglądała się po ludziach dostrzegła VIP kolumnę z osiłkiem z jej hotelu w roli obstawy, a potem Liluye. Podeszła do niej, sama była ubrana w długą spódnicę, ostatnio coraz częściej w nich zdarzało jej się chodzić.
- Cześć Liluye.

Zobacz profil autora

31 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:10

/hotel

W końcu pojawił się sam Sasha. W krótkich spodenkach, trampkach i bluzie z kotem w okularach, który siedzi przed stołem z chemikaliami. Szukał wzrokiem Liluye i... znalazł ją. Z jakąś koleżanką. Pokazał tej wysokiej gest, który miał oznaczać "ćśśś" i zaszedł Indiankę od tyłu, kładąc łapy wokół jej talii.
-No cześć.-odezwał się do jej ucha, odsuwając się od razu, gdyby chciała mu przywalić za straszenie jej.
Gdy się odwróciła wydał z siebie: "wow".

Zobacz profil autora

32 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:12

// 25.07.2013

Regina Smith rozpaczała po tym jak dowiedziała się, ze ojciec obciął jej kieszonkowe prawie do zera! Teraz ledwo jej starczało na waciki! Boże, spać w nocy nie będzie z tych nerwów... trzeba będzie coś zaoszczędzić!
Brr, oszczędzanie przecież jest dla biednych!
Jedyne co ją pocieszało to fakt, że nie dostała szlabanu - ale to tylko dlatego, ze były wakacje i Smith uznał, że nie może aż tak łamać jej serca. w dodatku, widok pobitego Sashy chyba wył wystarczającą reprymendą. No i winny był ukarany, tak?
Niestety, od teraz musiała łazić wszędzie z tym Koksem i miała GPS w telefonie i kontrole rodzicielską na Pejsie.
- Ja pierdolę - mruknęła wystukują sms-y do "koleżanek". Ubrana w szorty i top odsłaniający brzuch w stylu Ramony Arizony i ciężkie buty wyglądała jakby miała iść do baru a nie koncert Tailora.
Westchnęła ciężko, widząc jak się Kok podnieca.
- Tylko tu nie zejdź, okej? Usta-usta to nie moja działka.



Zobacz profil autora

33 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:15

- Hej - uśmiechnęła się do Joan, gdy ta podeszła. - Ciebie co tu przywialo? Jesteś tak samo fanką jak ja.. - i gdyby była Evą to pewnie odrychowo dostał by z łokcia albo z dyńki, ale Lil byla tylko sobą, więc podskoczyło jej na moment serce do gardła.
- Sasha! - rzucila z wyrzutem gdy się obróciła. A że była cały czas sobą to złapała go za dłonie, ściągając je ze swojej talii i ściskając lekko.
"Nie przesadzaj" chciała mruknąć, ale darowała sobie i uśmiechnęła się tylko.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

34 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:17

- Uważa, że Liluye miała romans z Romero - odparł. 
- Aaale, to jej przypuszczenia. I niestety więcej mówić nie chciała,ani o dowodach ani powiązaniach państwa Romero z hotelem. Chociaż... - zastanowił się chwilę - może to ma coś wspólnego z tym o czym Holland mówił Amaro... jak się kłócili na przyjęciu...

Zobacz profil autora

35 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:20

Jonathan kiwnał i pomachał dwoma palcami w stronę Gabi i polował wzrokiem na znajomych. Nie miał zamiaru tym razem leźć pod scenę. Dobrze mu było obserwować  wszystko z daleka.





Zobacz profil autora

36 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:23

Koks zwrócił na nią uwagę, gdy przeklęła. Wyglądała na dziwnie niezadowoloną. Był kompletnie nieświadomy jej rozmyślań i dramatów.
-Co ty, nie lubisz Tailora?-zapytał się jej, zdziwiony.-Ej, wszystko ok? Wyglądasz, jakby twoja drużyna piłkarska właśnie przegrała.
Rozejrzał się po tłumie, w sumie trochę kontrolnie. Jak to ochroniarz, co nie?
-Nie. Nie rób mi usta-usta. Ostatnio jak laska mi to zrobiła to musiałem się jej oświadczać.-mruknął, krzywiąc się.



Zobacz profil autora

37 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:26

Wystukała odpowiedź do Sashy i wsadziła telefon do kieszeni szortów. Naburmuszyła się jeszcze bardziej.
- Można powiedzieć, ze moja drużyna rozleciała się zanim w ogóle zagrała jakikolwiek mecz - odpowiedziała. Kopnęła kamień przed sobą.
- Lol, serio? Co, ona nienormalna, czy ty?

Zobacz profil autora

38 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:28

Dostrzegła, jak się w stronę Indianki skrada boy hotelowy, ale zachowała neutralny wyraz twarzy. Uśmiechnęła się wesoło do Sashy.
- Joan - przedstawiła się chłopakowi. - Może ja was zostawię? Zresztą mignął mi gdzieś Jon. A i Lilu trochę więcej luzu, wakacje w końcu.

Zobacz profil autora

39 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:30

- Masz gumowe ucho jak Emma? Niby co mówili? - Poddała się już rozmowie o kryminalnym hotelu, czując jakby nie miała szans na normalne wakacje. Żeby jeszcze narzeczony jej to jakoś wynagrodził!

Zobacz profil autora

40 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:36

/z hotelu, 25.07, ok. 20:00

Pojawiła się także Lola, która przecież nie mogła przegapić takiej atrakcji! Nie była na ostatnim koncercie Tailora, ale tego nie miała zamiaru odpuścić. Poza tym... wszyscy tutaj byli. Co miała sama robić w hotelu?
Ubrana w jakąś super kieckę, płaskie sandałki i obwieszona kupą złotych świecidełek, pojawiła się w parku. Przejechała wzrokiem po ludziach i... dostrzegła Coopera i Ramirez.
-Hej!-krzyknęła, machając im.-O czym tak gadacie?!-zapytała, podekscytowana.-Jeju. Nath, dowiedziałeś się czegoś, co?-zapytała, szturchając go w bok łokciem.



Zobacz profil autora

41 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:40

Christopher Tailor wszedł na scenę! tłum szaleje a piosenkarz zaczyna od piosenki pt. "Because you are". Pierwsze nuty zabrzmiały, a pary w dalszych częściach parku zaczęły tańczyć do melodyjnej ballady
Zatem Cooper tez poprosił Gab do tańca. Chociaż nie lubił.
- Cóż, to co usłyszałem... no Amaro mówił, ze podważy testament, a Holland stwierdził, ze jak hotel zmieni właściciela, to będzie miał utrudnione zadanie...
Wtedy podeszła do nich lola. Cooper przystanął i odwrócił wzrok.
Chrząknął.
- Nie wiem, no może się dowiedziałem.



Ostatnio zmieniony przez N. Cooper dnia Nie 12 Kwi 2015, 21:44, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

42 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:41

Nuda. Nuda. Nuda. No i soda mu się skończyła. Dostrzegł Lolę i z westchnięciem wstał z ławki.
Podszedł do grupy i położył rękę na ramieniu blondynki.
- Czołem. I co Gabi, pozbierałaś się po tym jak skopałem ci tyłek? - zapytał niewinnie.





Zobacz profil autora

43 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:42

Blondyn się tylko uśmiechnął na jej minę, zadowolony z siebie jak paw.
-Sasha.-wyciągnął rękę do Joan.-Nie no, co ty. To nie jest ranka, nie, Liluye?-zapytał, obejmując ją w pasie, jednak się zaraz opamiętał, odchrząknął i usunął na bok. Zapomniał.-Nie jest.-powtórzył, wyszczerzając się.
W życiu by nie pomyślał, że będzie z tego taki zadowolony.
Rozejrzał się, szukając strefy VIP. Uśmiechnął się, jeśli zdołał wypatrzeć Reginę.
-No właśnie, wakacje!



Zobacz profil autora

44 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:47

- Nie, nie jest - przyznała ogladajac sie na niego na moment, a potem wrocila spojrzeniem do Joan.
- Joan.. i kto to mówi? - parsknęła - Ostatnio ledwo wychodzilam z pokoju, nawet nie wiem co się dzieje.. - westchnęła lekko. - Może uaktualnisz mi wiedzę? - poprosiła - Nawet nie tu, ale potem w hotelu - dodała zaraz, bo koncert się zaczął.
- Dla kogo wakacje dla tego wakacje, ty jestes w pracy.. znaczy poza, no ale.. w sumie.. to tak, jakbys miał wieczne wakacje, co?




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

45 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:48

Zmarszczył czoło.
-Jak to?-zapytał, zdziwiony.-Eee, przykro mi.-poklepał ją niepewnie po plecach. Zaraz jednak przestał.-To... może porobisz jakieś dziewczyńskie rzeczy z siostrą i ci przejdzie?-zaproponował niepewnie, bardzo chcąc być użytecznym, jednak nie wiedział JAK.
-Mam swoje zasady, ok?-burknął.
I nagle się przeraził. Czy to oznacza, że musi się... oświadczyć Harperowi?!



Zobacz profil autora

46 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:51

Łoho! Co się stało z prawdziwym Cooperem, który nie chciał nigdy tańczyć? Na moment Gabrielle się rozchmurzyła, ale taniec został przerwany przez Lolę, która.. wpadła w te same siła co Nate!
Gabrielle uśmiechnęła się, by stwierdzić, że idzie po hot dogi.
- Wciąż cierpię!
Zawołała do Jona i oddaliła się na moment.

Zobacz profil autora

47 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:56

- Ok, przekonaliście mnie - powiedziała z uśmiechem. - Ale, jakby co Sasha daj mi znać, żeby spływać - rzuciła chłopakowi znaczące spojrzenie.
- Kto mówi, kto mówi? - zapytała z udawanym oburzeniem. - Ja się staram bawić, Bobby też, więc ja korzystam. Ale obiecuję, że potem zdam pełną relację.
Popatrzyła po tłumie, który zaczął tańczyć. - Ojej, ale oni teraz bawią się, aż za bardzo.

Zobacz profil autora

48 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 21:58

Położyła ręce na biodrach.
-No wiesz co! Tak przede mną to ukrywać! Cooper, łamiesz mi serce.-stwierdziła, wzdychając.
Po chwili pojawił się Jonathan. Uśmiechnęła się do niego.
-Co? Co robiliście?-zapytała, patrząc to na jedno to na drugie.-Ej, czemu uciekasz!-krzyknęła za Gabrielle.
Westchnęła.
-To na pewno nie Loveless, nie? Holland jest jakoś zamieszany. Na bank. I Amaro. A Romero jest chyba po prostu dziwny. A Emma... och, wiecie, że zniknęła? Dziwne, nie? Pewnie coś zobaczyła.-podzieliła się z nimi teorią, pewna siebie.



Zobacz profil autora

49 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 22:00

Wywróciła oczami.
- Cały dien moczyłam się w SPA, jak bardzo mogę być "dziewczyńska", Boże!
Zauważył Sashę i pomachała mu zamaszyście. Ale szybko uśmiech jej zszedł z twarzy dziewczyny.
- Co, jakie zasady? Żenisz się każdą, którą całujesz?
Znowu wywróciła oczami.
- Ej, wiesz co... muszę... kimś pogadać... puścisz mnie?



Zobacz profil autora

50 Re: Alameda Park on Nie 12 Kwi 2015, 22:05

Dał Loli buziaka w policzek.
- Dąsa się bo zdominowałem ją w bilard.
Słuchał nowych informacji o morderstwie.
- tak, zniknięcie Emmy jest nad wyraz dziwne, ciekawe gdzie też się mogła podziać... - zdawało mu się, że jej zniknięcie jest kluczowe go rozwiązania tej sprawy. Przypomniał sobie tą biedną dziewczynę. Jej nerwowe spojrzenie, niepewny uchwyt tacy, jej zapach....
- Pomarańcze - wymamrotał.





Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach