Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Pensjonat "Under the Rose"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 4]

1 Pensjonat "Under the Rose" on Sob 02 Maj 2015, 13:41

First topic message reminder :

Pensjonat prowadzony przez starsze małżeństwo państwa Mostoviack. Hotelik „Under the Rose” znajduje się na uboczu miasteczka, ale nie jest to mimo wszystko miejsce zapomniane! To jedne najładniejszych pensjonatów, w którym przyjdzie ci spać! Zielony budynek w stylu bawarskim, z szerokimi balkonami i jasnym drewnem wokół okien i drzwi.
Na parterze znajduje się hol z recepcją oraz niewielki salonik oraz pomieszczenia dla pracowników. Pokoje dla gości znajdują się na pierwszym pietrze i jest ich dwadzieśćia. W większości są to pokoje podwójne, lecz można wynająć też takie, które pomieszczą trzech czy nawet czterech lokatorów.

pokój 1 os. - 25$/noc
pokój 2 os. - 20$/noc
pokój 3 os. - 30$/noc
pokój 4 os. - 35$/noc

Zobacz profil autora

51 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Pon 11 Maj 2015, 22:44

Wzruszył ramionami.
-No jasne.-powiedział tym samym, luzackim tonem, czując potrzebę uspokojenia w jakieś sposób Reginy poprzez spełnianie jej zachcianek.
-Aha. No dobra. To mi napisz jakie, nie?-powiedział, już kompletnie zniszczony przez kupowanie tamponów. Nic nie mogło być gorsze od tego.
-Noo... dobra.-przyznał powoli.-Tylko... żadnych ekstremów, ok?-poprosił, unosząc lekko brwi do góry.
Chwilę na nią patrzył z góry. Nagle była taka niepewna. Krucha. Dziwne.
-No... to... eeeeeee, do zobaczenia, tak?-mruknął, nie ruszając się z miejsca.



Zobacz profil autora

52 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Pon 11 Maj 2015, 22:52

Położyła się na łóżku i zakryła kołdrą. Wystawiła buzię spod pierzyny i spojrzała na Sashę.
- No. Niech bezie kokosowe mydłko Fu - sprostowała i czekała, aż sam chłopak się ruszy.
- No idź... Liluye pewnie czeka.



Zobacz profil autora

53 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 09:33

Sasha czekał na moment, gdy Regina się w końcu wkurzy i będzie jadowita. Czyli słowem: gdy będzie normalnie. Ale ciągle ta chwila nie następowała i zaczął się niepokoić. Czy na pewno powinien teraz wychodzić? Z jednej strony jeśli zaraz nie wyjdzie, to pewnie się zdenerwuje na niego i... to by było normalne. W porządku. Ale z drugiej to dosyć naturalnym instynktem było unikanie ataków blondynki. Co robić?
-Ok.-powiedział, dalej się nie ruszając. Na wspomnienie Liluye drgnął.-No... no dobra.-zgodził się wolno, bo w sumie tak powinno być. Przyjechał tutaj prawie przez Indiankę. Przez chwilę się wahał czy powinien jakoś okazać zażyłość Smithównie. Ale ostatecznie skończył tylko na cichym "no... no to cześć" i wyszedł.

/zt



Zobacz profil autora

54 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 09:37

Chyba dobrze zrobił, że nie postanowił jej przytulić czy całować na pożegnanie. Gdy w końcu rzucił zdawkowe "cześć" i ona mruknęła coś niewyraźnie. Jak tylko zamknęły się z anim drzwi, zakopała się pod kołdrę, walcząc z milionem myśli.
Musiała się skupić na tym co najważniejsze - sprawa z ucieczką. Sabrina i Duck musza wiedzieć, że zadzwonił Smith. Że nic nie wie. Albo udaje, ze nie wie... koniec życia z dnia na dzień, muszą w końcu mieć plan!
Szkoda tylko, że Regina była zbyt rozkojarzona, by jakiś wymyślić.

/zt



Zobacz profil autora

55 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:03

/23.08.2013/przedpołudnie/początek/
Duck był zakopany w swoim łóżku, z kołdrą naciągniętą na głowę i słuchawkami na uszach. Słuchał sobie właśnie playlisty, którą mu zrobiłam na spotifaju i przeglądał stare wiadomości na telefonie. W międzyczasie dochodził do wniosku, że trochę tęskni za babcią. Z drugiej jednak strony był na nią zły, że pozwoliła go od siebie zabrać no i że przez ten cały czas kłamała na temat jego własnego ojca. Wyglądało na to, że nie była lepsza niż Skittles.
Młody zacisnął usta, czując kolejną falę złości, których to w ostatnim czasie zaliczał bardzo wiele, po czym wykasował numer babci ze swojego telefonu. Udało mu się uciec, jest na gigancie, teraz musi już radzić sobie sam. Poczuł się jak prawdziwy mężczyzna.

Zobacz profil autora

56 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:14

// 23.08.2013, popołudnie

Do pokoju Ducka wpadła Regina. Dwa dni zbierała się w sobie i układała w głowie plan - co teraz. W końcu jednak nie mogła dłużej trzymać buzi na kłódkę. 
- Duck - wysapała, opierając się plecami o zatrzaśnięte drzwi. Była w piżamie w króliczki i puchowych skarpetach w kolorowe pasy. 
- Mamy... problem.



Zobacz profil autora

57 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:17

Jacob odkopał się z kołdry, ściągając pospiesznie słuchawki z uszu i pokazując światu swoje rozczapierzone loczki, już nie tak starannie przystrzyżone, jak to było jeszcze jakiś czas temu.
- Jaki problem? - zapytał, wstając i pokazując się dziewczynie w sportowej koszulce Apaloosa Colts i slipkach w kaczuszki.

Zobacz profil autora

58 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:20

Swój zestaw Regina wzorowała na najnowszym wpisie na rumblrze Dżesiki BMW. Lecz dodała tez coś od siebie - kolorowe spinki we włosach. W outficie Ducka zaś można było się dopatrzeć wpływów Kubotona. 
- Starzy nawet nie wiedzą , ze uciekliśmy. Albo udają, ze nie wiedzą.



Zobacz profil autora

59 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:34

- Skąd ty wiesz, że oni nie wiedzą, albo udają, że nie wiedzą? Chyba do nich nie dzwoniłaś? Swoją drogą... przez te telefony bardzo łatwo nas namierzą. Może lepiej się ich pozbądźmy? - zapytał, spoglądając tępo na ekran swojego, leżącego w pościeli smartfona - ...albo chociaż kart sim!

Zobacz profil autora

60 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:37

- Tata do mnie dzwonił - powiedziała cicho.
- Podziękować za prezent urodzinowy. On myśli, ze jesteśmy w Nowym Jorku. I że ty się nie odzywasz, bo jesteś zły na Skittlesa.
Wzięła głęboki oddech.
- Co teraz?



Zobacz profil autora

61 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:47

- No teraz wywalmy może lepiej te karty sim. Chociaż z drugiej strony... jeśli będą próbowali się do nas dodzwonić, a my nie będziemy odbierać, to na pewno zaczną nas szukać. W sumie to na pewno już zaczęli Marv i Harry na pewno im już zgłosili, że na nie ma. Sama pomyśl! Może już nas namierzyli i własnie do nas jada... - aż się wzdrygnął z tego wszystkiego.

Zobacz profil autora

62 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:49

- A co jeśli szuka nas tylko Harry i Marv? - zapytała. Podeszła do łóżka i usiadła na brzegu materaca.
- Jeśli by starzy wiedzieli, ze tu jesteśmy, by byli tu już dwa dni temu - powiedziała - a tak? Cisza.



Zobacz profil autora

63 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:52

- Harry i Marv to kretyni. - zauważył jakże bystrze - Szybko nas nie znajdą. - a przynajmniej w taką wersję wydarzeń sam chciał wierzyć.

Zobacz profil autora

64 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 19:57

- Jesteś tego pewien?
Spojrzała na niego niepewnie.
- Jeśli faktycznie jeszcze nie puścili starym farby, to chyba są pewni, że nas złapią. Chyba... trzeba będzie stąd szybko spierdalać/. Ale nie mamy ani kasy ani samochodu...



Zobacz profil autora

65 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 20:15

- Coś wymyślimy... na pewno coś wymyślimy. Moja pra-prababcia była Indianką. Uciekła z rezerwatu w San Diego, i przebrana za faceta dotarła aż tutaj. Dlaczego więc nam by się miało nie udać? Mam we krwi takie akcje.

Zobacz profil autora

66 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 20:17

- A mój praprapradziadek był alfonsem i co? Mam we krwi... alfoniastwo?
Pokręciła głową. 
- Trzeba zadzwonić po chłopaków, niech kombinują samochód i musimy.... jechać. Najlepiej na Alaskę.



Zobacz profil autora

67 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 20:19

- Nieee... nie alfonsiarstwo... - skrzywił się lekko, marszcząc z nos - Tylko po prostu... smykałkę do biznesu. - wzruszył ramionami.
- Tak, wiejmy stąd gdziekolwiek. Teraz jesteśmy za blisko naszych starych, To wydaje się być aż za bardzo ryzykowne. - zauwazył.

Zobacz profil autora

68 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Wto 12 Maj 2015, 20:31

- Skołuję brykę - oznajmiła, wstają.
- A ty się pakuj. Jutro... wyjedziemy. Tak - postanowiła, mając nadzieję, że uda im się zdążyć ze wszystkim. 
Mimo wszystko byli w ciemnej dupie Django, który pracował na kopalni na Alasce.
Wyszła, chcąc zadzwonić.

/zt



Zobacz profil autora

69 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 11:55

// noc z 23 na 24 sierpnia, 2013, <- Apache Road

Jechali w ciszy. Regina pozwoliła się trzymać za rękę, ale nie patrzyła w stronę Sashy. Oglądała niezmieniające się widoki po swojej prawej stronie. Wciąż jednak była rozluźniona. Może nie szczerzyła się już jak głupia i powoli ogarniał ją sen, ale – była pewna, że dobrze zrobiła. Nawet jeśli wciąż się czuła dziwnie.
Może i poczułaby się jeszcze dziwniej, gdyby wiedziała, kto jeszcze kochał się na tylnym siedzeniu tego auta. 
Dojechali w końcu do Cole Town. Odsunęła dłoń i poruszyła się niespokojnie. W końcu wylądowali na parkingu przed motelem. Zaparkowali w najdalszym miejscu, by ukryć auto między innymi. Może się uda?
- Przyjedziesz rano? - zapytała – tak... wiesz – wzruszyła ramionami.
Wyprostowała się i poprawiła włosy. Zabrała czerwoną szminkę ze schowka i wyszła z samochodu. W ostatniej chwili przypomniała sobie o plecaku.
- No chyba, ze chcesz zostać do rana, co nie - znowu wzruszą ramionami?
- W sumie, to chodź... co będziesz się tłuc autobusem.
Nie czekając, zaszła do swojego pokoju, mając jednak nadzieję, ze chłopak pójdzie za nią. Otworzyła delikatnie drzwi i zajrzała do środka. Tam, na jednym z dwóch łóżek, leżała Sabrina, pogrążona we śnie. Regina zdjęła swoje buty i po cichu przemknęła się do łazienki by zdjąć z siebie przepocone ciuchy. Poplamione majtki cisnęła chcesz do śmietnika i obmyła się przy umywalce. Nie weszła pod prysznic, nie chcąc budzić siostry; zamiast tego naciągnęła na siebie dres.
Spakowała resztę kosmetyków i chwilę potem zakopała się już pod kołdrą, w pokoju.

Nie spała w ogóle. Leżała w łóżku i myślała praktycznie o wszystkim. Ukradzionym samochodzie, ucieczce na Alaskę i wiadomościach z radia, gdzie ktoś mówił o kolejnych strzelaninach w jakiś wsiach. O seksie i tym, ze rodzice ją kiedyś za to wszystko zabiją. O śpiącej siostrze i Ducku, który był tak naprawdę sam. Mimo, że Smithówny się nim opiekowały. O Sashy i tym, ze jutro wróci do Liluye. I tym, ze poszła by na koncert Lenny'ego Kravata...



Zobacz profil autora

70 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 17:13

// 24.08.2013, Campbell's Burgers -->

Ennis chyba złamał wszystkie możliwe przepisy ruchu drogowego i naprawdę sporo ryzykował, prując przez pustynną asfaltówkę w stronę Cole Town. Mimo wszystko nie był aż tak dobrym kierowcą, żeby na luzie odbyć tą drogę, ale po prostu nie miał wyjścia. W głowie dudniła mu tylko myśl "Szybko, szybko, szybko!".
Dopiero w Cole Town zwolnił, nadal jechał jednak ze znaczną prędkością. Przez moment spanikował, że zapomniał, gdzie jest pensjonat do którego podrzucił dziewczyny. Zatrzymał się na jakimś skrzyżowaniu, rozejrzał dookoła, gdy nagle zauważył tabliczkę z różą i strzałką. Znowu nacisnął gaz do dechy i po chwili z piskiem zatrzymał się na parkingu pod pensjonatem.
Z kaskiem pod pachą pobiegł do recepcji.



Zobacz profil autora

71 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 17:50

Sasha został na noc jednak. Ciężko było złapac teraz busa, a nie chciał dzwonić po Kenny'ego, bo ten pewnie już siedział w pracy. Spał na dywanie przy łóżku, zupełnie jak pies. Bo czasem się tak czuł. Jak kolejna zachcianka Reginy. Ale chyba po tym, co się wczoraj stało... w końcu w pewien sposób byli równi w tej relacji.
Nie miał pojęcia czemu blondynka tak panikowała, bo w tym czasie brał sobie na spokojnie prysznic. Znowu będzie pachnieć truskawkami. Wyszedł z łazienki, wycierając na spokojnie włosy w ręcznik.
-No i co? Gotowe?



Zobacz profil autora

72 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 18:11

Gdy Sasha wychodził z łazienki, Regina właśnie pisała kolejnego smsa do Ennisa. Zerwała się z łóżka i podleciała do Andela, rzucając w niego jego ciuchami.
- Zbieramy się! Jadą za nami! - pisnęła. 
Sabrina już stała przed pokojem, z torbą w ręce. Gdy zobaczyła nadjeżdżającego Ennisa, pobiegła w stronę recepcji. Rzuciła się chłopakowi na szyję.
Jej starsza siostra zarzuciła na siebie szara bluzę i wyjrzała na parking.
- Gdzie Duck? Ja pierdolę, gdzie Duck? Sasha, widziałeś Ducka?
Widać było, ze powoli traci panowanie nad sobą.
- Boże, ja nic nie wiem, co ja mam robić?!



Zobacz profil autora

73 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 18:22

Ennis objął mocno jedną ręką nadbiegającą Sabrinę, ale nie pozwolił sobie na jakieś długie amory. Aż się cały palił od środka z emocji.
- A gdzie Regina? I Duck? Musimy stąd zmiatać jak najszybciej, kolesie mówili coś o przeszukiwaniu moteli! - wyrzucił z siebie jednym tchem. Oczy mu błyszczały, na policzkach miał wypieki. Był cały zdyszany. Gorączkowo rozglądał się po recepcji, czekając na resztę bandy.



Zobacz profil autora

74 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 19:21

Widząc jej spanikowaną minę, momentalnie zrzucił z siebie ręcznik i zaczął wciskać na siebie ubrania, korzystając z tego, że Sabrina wybiegła, a Regina widziała już jego ptaszka.
-Jezu, Regina, spokojnie!-mruknął, mimo że sam był mocno spanikowany.
I co on teraz zrobi? Ja pierdole! Przecież ochroniarze go... no, mogą go kojarzyć, nie? Cholera jasna! Chyba, że to nie ci sami co w Kaliforni...?
-No... był tu wcześniej, spokojnie!-złapał ją za rękę i pociągnął ku wyjściu.-Już, pakujcie się, no!-wziął od niej torbę i poszuka wzrokiem Sabriny.-O. Ennis, cześć.-powiedział, choć nie był to najlepszy moment na zjednoczenie.-To do auta, raz, dwa!-zarządził.



Zobacz profil autora

75 Re: Pensjonat "Under the Rose" on Czw 14 Maj 2015, 19:31

Regina dała się pociągnąć w stronę samochodu. Spanikowana wyrzuciła gdzieś klucze z pokoju i wskoczyła do kradzionego kabrioletu.
Sabroina tez nie czekała długo i pobiegła w stronę auta.
- Chodź! - zawołała do Ennisa i wrzuciła na tylne siedzenie swoją torbę. 
- Jezu, Jezu - szeptała Regina, usiłując odpalić samochód. Gdy tylko jej się udało, odsunęła się na miejsce pasażera i pozwoliła Sashy prowadzić. 
- Duck! - zawołała młodsza Smithówna, gdy Jacob wybiegł ze swojego pokoju. Wreszcie byli w komplecie. 
Niestety, rumor jaki przy tym narobili, zwrócił uwagę właściciela motelu. Pan Mostoviack wybiegł z biura i zaczął wymachiwać patelnią.
- Wy gówniarze! Zapłaćcie mi za ostatnią noc! 
- Sasha, jeeedź! - pisnęła Regina.

W tym czasie, na ulicy obok pojawili się Harry i Marv, którzy po kolei sprawdzali motele w okolicy...



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Similar topics

-

» Victoria Rose
» Darkness Rose
» Axl Rose???

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach