Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

"Strzelnica" Boba

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 8]

1 "Strzelnica" Boba on Nie 07 Wrz 2014, 13:52

First topic message reminder :

Na obrzeżach, niedaleko nieczynnej stacji benzynowej stoi niewielki budynek ogrodzony metalową siatką. Należy on do Boba Afeta - właściciela sklepu z bronią w Old Whiskey. Na podwórzu wybudował on prymitywną strzelnicę - z butelkami, puszkami i starymi policyjnymi tarczami. 
Jeśli masz zbędnego dolara, możesz z niej skorzystać - oczywiście jeśli masz swoją broń i naboje, bo Bob nie pożycza! 

Cennik:
1$ za jedną sesję fabularną na strzelnicy
100$ karnet na rok

Każdy kto ma ochotę może skorzystać ze "strzelnicy" sam, bez obecności Mistrza Gry.
Najpierw trzeba wybrać rodzaj broni z jakiej się strzela – krótka lub długa. Następnie wybieramy poziom tarczy do której celujemy.
Żeby strzelać w tarczy, należy rzucić TRZEMA KOSTKAMI.
Pierwsza kostka dotyczy MNOŻNIKA, a jej wynik należy wpisać w poniższy wzór:

(Cecha + Ewentualna Umiejętność) + k6 * 10

Poniżej tabelka z progami do poszczególnych fantów, do których można strzelać. Różnią się one wielkością oraz odległością od strzelającego.



Butelki
Poziom tarczy Próg
1 – stojące najbliżej40
2 – środkowe60
3 – najdalsze90


Puszki
Poziom tarczy Próg
1 – najbliższe150
2 – środkowe200
3 – najdalsze250


Tarcza (okrąg)
Poziom tarczy Próg
1 – zewnętrzny krąg300
2 – środkowy krąg350
3 – środek (bullseye)450


DWIE POZOSTAŁE KOSTKI to kostki na strzały KRYTYCZNE, które podlegają ŚLEPEMU LOSOWI. Można uzyskać wynik od 2 do 12, a poniżej przedstawimy tabelkę z rozpisanymi strzałami krytycznymi i co one oznaczają:

Wynik rzutu (dwie kostki k6)Opis
2Niezależnie od wyniku mnożnika –spanikowałeś/rozproszyłeś się i zamiast do celu – wycelowałeś nad nim
3Brak wpływu
4Brak wpływu
5Brak wpływu
6Brak wpływu
7Brak wpływu
8Brak wpływu
9Brak wpływu
10Brak wpływu
11Brak wpływu
12Niezależnie od wyniku mnożnika – trafiasz w sam środek tarczy/w najdalszą puszkę lub butelkę


Każdy gracz ma w obowiązku w swoim poście napisać:
1. Jaką wybiera tarczę
2. Wynik mnożnika
3. Wynik ślepego losu

Działania na strzelnicy można wpisywać w DZIENNICZKU UMIEJĘTNOŚCI jako rozwinięcie statystyki CELNOŚĆ oraz UMIEJĘTNOŚCI Z BRONIĄ PALNĄ.

Zobacz profil autora

26 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 19:27

Po co miał gadać, jak nie było o czym? Nie znał jej aż tak bardzo, ażeby tak ciągle kłapać i kłapać, sensu nie widział żadnego.
- Dopiero się uczę - powiedział, choć niby żartobliwie, to jednak ton miał poważny. - Na naukę nigdy za późno - rzucił po chwili, spoglądając na Cath.
Tym razem Will wybrał sobie środkowy rząd butelek, więc po chwilowym przyglądaniu się i zastanawianiu, postanowił strzelić.
- Za dużo rzeczy na głowie i tyle - powiedział i dopiero teraz strzelił.
5 (72), 7, traf/ 4 (62), 12, traf/ 1 (32), 10, pudło
I dwa razy trafił, a za trzecim razem - jak to wypada - spudłował.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

27 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 19:58

No tak już kobiety miały. Szczególnie Cath, która lubiła gadać, plotkować i w ogóle. Dla niej zawsze był sens!
Pokiwała głową i się uśmiechnęła.
- Pewnie, że nie za późno! - odparła, zgadzając się. Westchnęła i od tego całego strzelania aż jej w głowie zadzwoniło.
Uniosła brwi. Nie była pewna czy się tłumaczy czy co.
- I co? Przyszedłeś odpocząć od tego wszystkiego co masz na głowie. - nie zapytała. Stwierdziła fakt. Czy trafny - tego nie wiedziała. Gdy skończył, ona trzymała broń w dłoni, ale nie podeszła znów do butelek, tylko patrzyła na nie zamyślona.



Zobacz profil autora

28 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 20:10

Okej, uwierzyła, że się uczy. No cóż, z błędu nie miał zamiaru jej wyprowadzać, nadal jakoś "nie mogąc" sobie kobiety przypomnieć.
Nie, nie tłumaczył się.
- Można tak powiedzieć - odpowiedział zgodnie z prawdą. - Chociaż to i tak wiele nie daje, skoro nadal te myśli tu i ówdzie się kotłują - wzruszył ramieniem, przymierzając się do strzału w najbliżej znajdujące się butelki.
5 (72), 3, traf/ 6 (82), 9, traf / 3 (52), 7, traf
Tym razem trafił za każdym strzałem, więc kącik ust drgnął u księgowego.
- Nad czym się zastanawiasz? - spytał po chwili, dając blondynce możliwość strzelenia, więc pewnie stanął gdzieś za nią.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

29 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 20:25

Uwierzyła, a co miała nie uwierzyć temu miłemu i przystojnemu panu księgowemu.
- A u mnie to działa. - odparła i milczała, gdy znów strzelał. Spojrzała na niego i uśmiechnęła się nagle. Uniosła broń, celując ją w niebo.
- Zastanawiam się nad tym, że skądś cię pamiętam. I dopiero teraz przypomniałam sobie skąd. Pan obiecał zadzwonić i tego nie zrobił. O tak. - uniosła brew, patrząc na niego z rozbawieniem.



Zobacz profil autora

30 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 20:33

- Dobrze wiedzieć - powiedział, przez moment nie przyglądając się Hernandez, a broni, którą zabezpieczył. Najwidoczniej na ten moment nie miał zamiaru strzelać, ale sobie pomyślał, że może jeszcze jedną serię zrobi.
Parker uśmiechnął się, spoglądając na Catherine, kiedy stażystka zagaiła go o ich pierwsze spotkanie.
- Obiecałem? - powtórzył. - Nie przypominam sobie, żebym obiecywał, ale tak - zadzwonić miałem - wyjaśnił. - Nie powiesz mi, Catherine, że czekałaś i nadal czekasz - zaśmiał się.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

31 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 20:47

Wywróciła oczami i pokiwała głową na boki, rozważając jego słowa. Wyraźnie bawiło ją to wspomnienie. Miała teraz zupełnie inne podejście. Ale czemu, by nie pożartować.
- No pewnie. Po prostu usycham z utęsknienia. Mam złamane serce. - odparła i uśmiechnęła się. Ale z triumfem stwierdziła, że pamięta jej imię. Pięknie!



Zobacz profil autora

32 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 20:53

Każdy się zmienia! Inni pod wpływem wydarzeń, a inni - hormonów.
- Uh-huh, rozumiem - powiedział. - Pewnie też bym rozpaczał - dodał, wyciągając telefon i portfel, by zaraz coś wystukać. Jeśli Cath miała przy sobie telefon, to mogła usłyszeć cichy sygnał, który po chwili się skończył.
- Nadrobiłem - oznajmił rozbawiony.
A imiona akurat łatwo zapamiętywał!



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

33 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 21:00

Proszę nie zwalać wszystkiego na hormony. To totalnie nie była ich wina.
A gdy William wyciągnął telefon i coś tam w nim majstrował to już chciała wyrzucić mu co myśli o smsowaniu podczas rozmowy z kimś innym, gdy w jej kieszeni zawibrowała (mrau) komórka. Uniosła brwi z niedowierzaniem i spojrzała na ekran. Chwilę jej zajęło, by się roześmiać.
- Nie wierzę. - stwierdziła i uniosła wzrok z powrotem na niego. Swoją drogą, nadal oboje stali z bronią w dłoniach, co musiało wyglądać naprawdę ciekawie. Ot, taka rozmowa ze spluwami w dłoniach.
- Nieodebrane połączenie to żadne nadrobienie. Chociaż to było sprytne. - odparowała z szerokim uśmiechem. - Teraz muszę oddzwonić koniecznie.



Zobacz profil autora

34 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 21:06

No, no, od razu!
Przez moment Will się zastanawiał czy Catherine to zrozumiała, czy nie. Czasem kolor włosów mógł swoje zrobić i wcale by się nie zawiódł na tym księgowy, ale uśmiechem i tak skwitował jej śmiech.
Pełna kulturka, bo w siebie nie mierzyli póki co! Nie wiadomo, jak może być w przyszłości.
- Ale teraz mogę powiedzieć, że zadzwoniłem - odpowiedział rozbawiony i zaraz się zaśmiał. - Jak wolisz, powinienem odebrać - mrugnął do Hernandez wesoło!



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

35 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 22:35

Ale wcale nie zadzwoniła do Williama bawiąc się w głupie żarciki i podchody rodem z pierwszej liceum. Jej telefon się znów odezwał. Już miała spojrzeć wymownie na mężczyznę, gdy na wyświetlaczu dostrzegła inne imię. Morgan?
- Przepraszam... - oznajmiła i odebrała. Rzuciła Jadę. A jej mina spoważniała. - Muszę iść.
Oznajmiła pośpiesznie i chwyciła torbę w biegu, chowając do niej spluwę i wyleciała ze strzelnicy, kierując się do auta.

zt



Zobacz profil autora

36 Re: "Strzelnica" Boba on Pią 30 Sty 2015, 22:41

William kiwnął na Cath.
- W porządku, na razie - i się pożegnał w ten sposób z kobietą, odprowadzając ją wzrokiem.
Sam zaś przeładował broń, wycelował i strzelił w najbliższą tarczę.
1 (32), 6, pudło / 1 (32), 6, pudło / 3 (52), 8, traf
Dwa razy chybił, raz trafił.
Uznał, że dalej mu się nie chce strzelać, więc ogarnął wszystko i skierował się do wyjścia ze strzelnicy, a potem odjechał.

/zt



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

37 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 04 Lut 2015, 12:16

-> ze sklepu "u boba"
Morgan stwierdziła, że nieco zardzewiała z tym strzelaniem. Była celna, ale kurka nie była z tego zadowolona. Z resztą chciała się oswoić z nowa bronią. Załadowała magazynek po czym wycelowała w środkowe butelki.
Pierwsze 3 strzały: 1 [79, 9] 2 [79, 5] 3 [49, 8] i nie trafiła tylko za 3 razem. Kolejne 3 strzały oddała znowu w kierunku butelek.
Drugie 3 strzały: 1 [59, 11] 2[89,5] 3 [79,4] Już coraz lepiej wyczuwała broń, tylko w pierwszym strzale chybiła, ale jedynie o milimetry. Za trzecim razem spróbowała szczęścia przy tarczy. Wiedząc jednak, że raczej spudłuje.
Pierwsze 3 strzały do tarczy: 1 [ 39, 4] 2[59,6] 3 [49, 5]. Nie trafiła 3 razy. Wzruszyła ramionami i zabezpieczyła broń. Czas iść do pracy.
<zt>



Zobacz profil autora

38 Re: "Strzelnica" Boba on Nie 15 Lut 2015, 14:20

// Początek, 26.05.2013

Nie ma lepszego sposobu, żeby spędzić wolną niedzielę niż przechadzka na strzelnicę. Allison jako prawdziwa baba z Arizony oczywiście potrafiła co nieco strzelać. Jej ulubioną bronią była zresztą zawsze śrutówka, być może dlatego, że robiła największy bajzel.
Poczęstowała Boba Afeta swoim dolarem i zabrała się do roboty.
Na rozgrzewkę zaczęła od najbliżej stojących butelek. Pierwszy strzał z hukiem rozwalił butelkę na pył [78; 6]. Podobnie kolejne dwa strzały [78; 6 i 78; 7] okazały się niezwykle skuteczne. Zachęcona sukcesem, Allison przerzuciła się na środkowe butelki.
Tu jednak było trudniej. Pierwsze dwa strzały okazały się kompletnie niecelne, Allison nakarmiła śrutem okoliczną glebę, a nie butelki [48; 4 i 48; 5]. Zirytowana kobieta zamiast skupić się na swoim kolejnym celu oddała strzał, który równie dobrze mógłby być rezultatem przypadkowego naciśnięcia spustu [78; 2 Sad ].
Allison oddała broń Bobowi, mamrocząc coś o "wadliwej lufie", i - obrażona - wróciła do swojego samochodu.

//zt



Zobacz profil autora

39 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 18:12

/ skądś tam, 8.06, po południu

Stwierdziła, że po tej rozmowie z Liluye i wpadce z motorem to musi sobie odreagować. Widziała jak Indianka esemesuje z kimś i była pewna z kim. Z Joan, która zapewne zaraz uprzejmie doniosła o wszystkim Samowi. Miała przejebane na pełnej linii! Mogła spokojnie żegnać się z wolnością. Zamkną ją w komórce pod schodami na dwadzieścia lat.
Dlatego zjawiła się w tym miejscu. Wzięła ze sobą większą torebkę, by w niej sobie schować spluwkę, którą dostała od kochanego szefa.
Z ponurą miną położyła to na jakiejś desce, która miała robić na stolik, czy coś. Westchnęła, ale jeszcze nie zabierała się do strzelania.



Zobacz profil autora

40 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 18:25

Rita jeszcze nigdy nie strzelała. Posiadanie broni dodawało jej odwagi, bo uważała, że wystarczy ją pokazać, by jakieś przygłupy posrały się w majty. Ale może warto jednak zobaczyć, czy w razie czego byłaby w stanie trafić w cokolwiek, poza ziemią czy ścianą.
Zajechała na obrzeża, na które od osiedla przyczep daleko nie miała. Trochę się zawiodła, widząc inny pojazd zaparkowany przed budynkiem. Oby to nie jakieś świry, co nie?
Złapała broń, paczkę naboi wcisnęła w kieszeń i ruszyła w stronę strzelnicy. Przystanęła, gdy zobaczyła przed sobą blondynkę. Ta jednak wyglądała, jakby szykowała się do strzelania, czy coś, więc mogła nie usłyszeć, że ktoś się tu pojawił. Rita wyciągnęła spluwę i najciszej jak potrafiła, podeszła do kobiety, przystawiając jej lufę do pleców.
- Wyskakuj z kasy, dziunia - rzekła grobowym tonem.



Zobacz profil autora

41 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 18:35

No Catherine liczyła na spokojne wyżycie się na butelkach, w które zapewne by nawet nie trafiła. Chociaż szło jej coraz lepiej. Nie dane jej było. Bo jakaś wariatka (sądząc po głosie - kobieta) przystawiła lufę do pleców i rzuciła coś jak w kiepskich filmach akcji rodem z Indii, gdzie główni bohaterowie wyprawiali rzeczy przeczące prawom fizyki, chemii, matematyki i biologii.
- No chyba cię pogięło! - rzuciła. No przecież jej nie zaszczeli tak po prostu. Cath skrzywiła się, bo i tak już była w kiepskim humorze. - Ty sobie nie żartuj, żadnej kasy nie mam, cwaniaro.
Odparła, ale uniosła ręce w geście poddania się, bo nie była przecież Ronem, żeby mieć ot tak wyjebane na kogoś kto w nią celuje.



Zobacz profil autora

42 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 18:44

Na twarzy Rity kwitł uśmiech zwycięzcy. Boże, jak dobrze się bawiła. Ale musiała siedzieć cicho, nie parsknąć śmiechem, bo zepsuje. Najwyraźniej Cath tak się zesrała, że nie poznała jej głosu.
- Chyba sama sprawdzę - rzekła cicho, z groźbą brzmiącą w głosie. - Niczego nie próbuj! - syknęła ostrzegawczo, po czym... wcisnęła palce wolnej ręki w tylną kieszeń szortów Hernandez. Faktycznie nic w nich nie miała, co za pech.
- Nie wierzę, że jesteś taka tępa - zarechotała w końcu, cofając lufę i odchodząc do stanowiska z puszkami. Spojrzała na Cath z podłym uśmieszkiem.



Zobacz profil autora

43 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 19:08

Z racji tego, że spotkania z Ritą wywoływały wiele negatywnych emocji u Catherine, więc średnio kojarzyła ją po samym głosie. Na dodatek, nie była ona pępkiem świata. Nie to co Cath, hehe. Więc nie, nie poznała.
Drgnęła, gdy kobieta zaczęła grzebać jej w kieszeniach, smyrając po tyłku. Gdyby nie byłaby tak wkurwiona to zapewne uznałaby to za przyjemne doświadczenie.
W końcu gdy zabrała lufę to blondynka zrobiła piruet i uniosła brwi. Powstrzymała się przed zazgrzytaniem zębami.
Wycelowała palcem w czarną i aż zadrżała.
- Ty! - zawołała wściekła. - Słońce mózg ci zeżarło? Nie celuje się tak po prostu w ludzi, idiotko!



Zobacz profil autora

44 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 19:16

Rita dalej suszyła zęby, wyraźnie zadowolona z tego, jak napędziła lasce stracha.
- No i co? Zgłosisz to? Ja tu przyszłam sobie postrzelać do puszek - odparła z miną niewiniątka. Ona również wycelowała palcem w Cath i zrobiła nim kółeczko, wskazując na brzuch.
- Tobie na pewno coś się zeżarło, nie? Dupa rośnie - zacmokała, kręcąc głową.
Śmiejąc się złośliwie, poszła ustawić rząd butelek. Jednak butelek, a nie puszek. Wróciła, śledząc Catherine wzrokiem, w razie jakby jej też na mózg się rzuciło i postanowiła ją odstrzelić po drodze. Na szczeście przeżyła i teraz mogła już spokojnie wziąć się za strzelanie.



Zobacz profil autora

45 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 19:24

W Catherine aż buzowało. Miała ochotę się zamachnąć i po prostu przyłożyć w tę ciemną twarz piąchą. Jednak powstrzymała się ostatkami zdrowego rozsądku, bo wiedziała jak to się skończy.
- Nie przytyło mi się, oślepłaś?! Chyba cię mama chowała w śmietniku. - rzuciła cicho. Potem wyciągnęła z torby pistolet i zaaplikowała magazynek, a po chwili przeładowała. Trzymała w zgiętej dłoni i mierzyła nieprzychylnym spojrzeniem Ritę, jakby miała zamiar zaraz ostrzelić jej nos.
Potem przyszedł jej fajny pomysł, który urozmaiciłby obu kobietom trening.
- Mały zakładzik? - zmrużyła oczy i posłała jej wredny uśmieszek.



Zobacz profil autora

46 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 19:36

- Może i oślepłam, ale miałam okazję zmacać twój tyłek, to wiem - zaśmiała się złośliwie, po czym zmrużyła jedno oko i spojrzała na butelki. Hm. To powinno być proste! Pomijając, że nie miała pojęcia o strzelaniu.
Uwagi o smietniku nie dosłyszała, a szkoda, bo na pewno miałaby odnośnie tego odpowiedni komentarz. Chwilowo skupiła się na załadowaniu naboi do magazynka - tak, był pusty, gdy celowała w plecy Cath.
- Raz, dwa, trzy... - mruczała pod nosem, wciskając pociski w kolejne miejsca. Dobrze, że jej pomogli u Boba, bo sama by w życiu tego nie ogarnęła.
- Jaki zakładzik? - spojrzała podejrzliwie na blondynę.



Zobacz profil autora

47 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 20:49

Podeszła do stanowiska, z którego się strzelało, a zapewne była to jakaś prowizoryczna linia zrobiona na ziemi. Minę miała zamyśloną. Zapewne dopiero wymyślała o co mogłyby się założyć.
- Co ty jakaś inna orientacja czy co? - burknęła w międzyczasie. Fuj, nie wyobrażała sobie jak Rita mogłaby podrywać. Bo oczywiście mogłaby, bo jest co. Ale i tak fuj.
- Pięć strzałów. Osoba przegrana przebiegnie nago przez główną ulicę miasta w samo południe. - rzuciła rozbawiona, pewna swej wygrany. - A jak nie pasuje to sama zaproponuj coś, albo o kasę.
Uniosła jedną brew, patrząc niezbyt przychylnie na Ritę.



Zobacz profil autora

48 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 21:04

- Po prostu stwierdzam fakt - wywróciła oczami. Bosze, jaka delikatynka się znalazła. Zresztą, kto by nie chciał być podrywany przez Ritę. Wzór cnót i wdzięków.
Uniosła wysoko brwi, gdy Catherine wypaliła ze swoim pomysłem. To było tak głupie i szalone, że... Nie byłaby sobą, gdyby się nie zgodziła. Szczególnie, że była pewna, że to ona wygra, a Hernandez zaliczy run of shame.
- Deal - odpowiedziała zatem, wsuwając na nos ciemne okulary. Deal with it, bitch, będzie mówić później, kiedy juz wygra.
Rita zamierzała strzelać w butelki stojące najbliżej, co oczywiste, skoro była początkująca.
1. 35/4
2. 15/8
3. 65/5
4. 45/12
5. 55/4
Rita opróżniła cały bębenek i trafiła aż trzy butelki! Oby blond szmacie poszło gorzej, poprosiła Bozię w duchu.



Ostatnio zmieniony przez Rita Bishop dnia Sro 18 Mar 2015, 21:15, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

49 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 21:14

Rita mogła nie wkładać tych ciemnych okularów na nos, bo chyba zamroczyło ją przez nie i trzy razy. Niezle, ale zbyt mało dla Cath. Catherine uśmiechnęła się i wydała z siebie kpiące hm, opierając jedną rękę o biodro. Nowicjuszka. Jakby Cath była lepsza.
Teraz jej kolej.
33/7
23/11
53/9
43/7

23/4
Trafiła dwa razy.
- Cholera. - wydusiła z siebie, zdając sobie sprawę, że przegrała.



Zobacz profil autora

50 Re: "Strzelnica" Boba on Sro 18 Mar 2015, 21:19

- AHAHAHAHAHHAHAHAAH - ryknęła dzikim śmiechem, gdy Catherine poniosła s p e k t a k u l a r n ą porażkę.
- Deal with it, bitch! - zaśpiewała, dalej rechocząc jak głupia. Zapewne tak się uchachała, że odstawiła jakiś taniec, kręcąc okrągłą dupcią. - No, ale do rzeczy. Umowa to umowa - spoważniała, wbijając twarde spojrzenie w Catherine.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 8]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach