Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Bar u Foxxy

Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22, 23  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 21 z 23]

1 Bar u Foxxy on Czw 02 Kwi 2015, 12:55

First topic message reminder :

Lokal znajduje się w parterowym pawilonie, tuz obok motelu Rosie.
W knajpie znajduje się niewielka sala główna, małe zaplecze i koedukacyjna toaleta. Do knajpy należy też część podwórka za pawilonem, gdzie trzymane są kontenery na śmieci.
Wszystko jest wystylizowane na angielski pub, do którego można sie wybrac by obejrzeć mecz. Jeden, stary telewizor znajduje się nad barem, drugi zaś- plazmowy wisi na prawo od wejścia. Ściany w kolorze zieleni do połowy obite ciemnymi deskami; bar również jest z ciemnego drewna. Trzy okrągłe stoliki znajdują się w centrum sali. Pod lewą ścianą znajdują się trzy boksy, z kanapami, które pomieszczą sporą liczbę osób. Dodatkowo stołki barowe dla wyżalających swoje smutki robotników. Co ciekawe, można oprócz piwa zamówić jedzenie. Zostaje zamówione telefonicznie z motelu „Rosie”, a część zysków idzie tam. Na prawej ścianie wiszą loga najróżniejszych angielskich browarów, tych które są już historią, i tych co produkują do teraz. Drzwi do toalety są obklejone fototapetą przedstawiającą angielską budkę telefoniczną. Nad głównym wejściem wisi szyld przedstawiający lisa i napisem „ U Foxxy”. Oczywiście do wejścia zaprasza tablica, na której kredą wypisane są promocje, oraz danie dnia. Na zapleczu jak zawsze wszystko poukładane i czyste. Foxxy wszystkim tu dobrze zarządza.

Oczywiście, gdy nie ma meczu można posłuchać spokojnej angielskiej i irlandzkiej muzyki.

Zobacz profil autora

501 Re: Bar u Foxxy on Sro 10 Cze 2015, 00:28

Faktycznie zapomina czasami o tym, ze Amerykanie inaczej mówia od niej i jej akcent da się wylapac.
- Z Anglii. - odpowiedziała gasząc papierosa. - A ty z Meksyku? - zapytała. Nie chciała jej mówić, ze jej historia jest podobna, bo wersja oficjalna jest kompletnie inna. A nóż, widelec, może to emigracyjny?



Zobacz profil autora

502 Re: Bar u Foxxy on Sro 10 Cze 2015, 08:38

-Si, hermana. -Przytaknęła skinieniem głowy. -Sheesh. Żeś niezłą drogę przebyła, by zamieszkać właśnie tutaj... nie kusiło cię żadne duże miasto? Chociażby to, nie wiem... Appacośtam. Ponoć więcej możliwości.
Migdałowate oczy rozbłysły ciekawością. Old Whiskey wydawało się jej dobre z kilku powodów, w których między innymi chodziło o możliwość skutecznego, spokojnego ukrywania się. Wyraźnie badała przy Foxxy grunt, bo mało kto kogo tak zrozumie, jak uchodźca uchodźcę.



Zobacz profil autora

503 Re: Bar u Foxxy on Sro 10 Cze 2015, 20:17

Nie uśmiechnęla się, ani nic. po rpostu spojrzala na Francescę.
- Nie. Lubię male miasteczka, są ciekawe i spokojnę. - odpowiedziała. Chyba nie myslała, ze opowie cała historię swojego zmyślonego życia, prawdziwego tez nie.
- Anglia jest pełna zbyt powściągliwych ludzi, sztucznych dżentelmenwo i pań, oraz oczywiście deszczu. - dodała. chociaż za tym ostatnim tęskniła najbardziej. Piasek, słońce i ani jednej chmurki brzmią sielsko, ale nie po pół roku pobytu  w Old Whiskey.
Potem nastała godzina zamknięcia baru, tak o 2 w nocy musiała wyprosić "Psa", a sama w końcu wrócić do domu.
<ZT>



Zobacz profil autora

504 Re: Bar u Foxxy on Nie 14 Cze 2015, 22:21

-Sielsko... chuj, a nie sielsko. Nażyłam się już na pustyni, ale z drugiej strony przynajmniej tutaj wiadomo, że gorzej nie będzie.
Tak właśnie podsumowała słowa Foxy. Godzina była późna, ale pożegnała się z kobietą całkiem przyjaźnie. Powłóczyła się na pole kempingowe, coby odpocząć i wreszcie otrzeźwieć... Do końca.
<Zt>



Zobacz profil autora

505 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 20:31

16.09.2013 godzina 13

Ramirez patrolowała. Szkoda, że nie wziąłem jej numeru, to w ramach rewanżu za kawę, zaprosiłbym ją na posiłek. Bar wydawał się sympatyczny. Bardzo prosty i przestronny. Wszedłem bez cienia obaw. Ruszyłem w stronę baru, tam ciągnęło mnie najbardziej. Usiadłem na wysokim stołku. Oparłem dłonie o bar i czekał, aż podejdzie do mnie barmanka. Na co ja miałem dziś ochotę? Jeszcze nie wiem, ale napewno wpierdolę dużo.

Zobacz profil autora

506 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 20:37

16.09.2013, godz. 13.

Morgan dopiero co otworzyła bar. Nie odespała wczorajszego intensywnego wieczora. Miała przynajmniej spokój na tydzień od Smitha, mogła się skupić nad innymi sprawami. Bar był pusty jak mężczyzna wszedł do środka. Fox wyszła z zaplecza, wiedząc, ze ten czeka na zamówienie. Była ubrana jak zawsze w podkoszulkę odsłaniającą niektóre tatuaże i dżinsy.
- Witam. - powiedziała trzymając skrzynkę z dopiero co umytymi szklankami. Zmywarkę miała na zapleczu i trzeba było je jakoś przenosić.
- Co podać? - spytała jak na obsługę baru przystało.



Zobacz profil autora

507 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 20:54

Kiwnąłem głową kobiecie, która wyszła z zaplecza. Była dość młoda i urodziwa.
-Hej.- rzuciłem szybko i najpierw zamówiłem to, czego byłem pewny.-Piwo poproszę.- przeczesałem dłonią włosy i rozejrzałem się za jakimś menu, jednak nie znalazłem.
-Co może pani dziś polecić?-Zapytałem rozglądając się po barze. Nikogo nie było. Zero informacji.-Poproszę coś zajebiście smacznego i dużą porcję.- uśmiechnąłem się do kobiety-Zgłodniałem, a nie wiem jak długo tu utkwiłem.



Zobacz profil autora

508 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 20:59

Gdy usłyszała zamówienie trunku przerwała układanie czystych szklanek. Chwyciła jedną i nalała chmielowego napoju. Zaraz sie znalazł przed nim.
- polecam cheeseburgera z frytkami i surówka. - powiedziała. Po czym wróciła dokończać układanie szklanek. Smok na jej plecach jednym pazurem wystawal za koszulki jakby nieco grożąc. Jak sie klient zdecydował zaraz złożyła zamówienie dalej.



Zobacz profil autora

509 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 21:14

-No więc, piwo, frytki, cheseburger i surówka.- zawyrokowałem i nieco się nachyliłem. Coś co wystawało spod koszulki kobiety musiało być imponujących rozmiarów.
-Lubi pani tatuaże?- zapytałem, żeby nieco zagaić i nie czuć się tu tak samotnie.-Mają jakieś znaczenie?- dodałem po chwili.



Zobacz profil autora

510 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 21:20

W chwili, gdy zadał pytanie oskładala ostatnią szklankę. Odwróciła się spokojnie w stronę klienta. Miała ich jeszcze kilka. Jeden pokazywał przynależność do gangu, drugi zamiłowanie do broni. Uśmiechneła się na jego pytanie.
- Tak. Mam ich sporo, są jak oś czasu. - odpowiedziała szczerze. - I często jestem o nie wypytywana. - dodała spoglądając na mężczyznę. Nie mogła go znać, więc dopiero co przyjechał do Old whiskey. Wyciągnęła paczkę papierosów i chwyciła jednego. Skierowała paczkę w kierunku klienta, by się poczęstował.



Zobacz profil autora

511 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 21:42

-Oś czasu.- Powtórzyłem.-Dobrze powiedziane.- Uśmiechnąłem się i pokręciłem głową.-Dzięki, nie palę. Wolę pić.- pociągnąłem wielki łyk piwa. Usta rozciągnąłem w szerokim uśmiechu. Co prawda wczoraj też piłem, ale lubiłem ten alkohol.
-Rzeczywiście, tatuaże mogą opisywać każdy przełom w życiu.- postukałem palcami w blat i rozejrzałem się na boki, jakbym sprawdzał czy nikogo nie ma i czy nikt nie podsłuchuje. Zrobiłem to z wyczuciem, dość dyskretnie, jednak nie na tyle, by barmanka tego nie zauważyła.-Są w tym mieście jakiś dobry mechanik i lekarz? Wie pani, trochę po kosztach jakby robili pewne usługi?



Zobacz profil autora

512 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 21:48

Wzruszyła ramionami, gdy ten nie chciał papierosa. dobra jej, z papierosów się nie utrzymuje, ale z piwa tak. do tego baru raczej ludzie później przychodzili, po pracy, dlatego teraz był pusty. Zapaliła papierosa i się nim zaciągnęła. Wyłożyła z pod lady popielniczkę. Gdy zadał pytanie pozbywała się szarego dymu z płuc.
- Mamy tylko jeden warsztat, ale wszystkich mechaników nie znam. Lekarzy też nie. Może warto spytać konkretne osoby? - spytała po prostu. Coś jej nie pasowało. Zadryndało i poszła na zaplecze odebrać danie zamówione przez wścibskiego klienta.



Zobacz profil autora

513 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 22:02

Poczekałem, aż wróci.
-Zapewne bym tak zrobił, gdybym wiedział gdzie się udać.- wykonałem nieokreślony gest dłonią.-Przyjechałem tu wczoraj.- wyjaśniłem-A Impala właśnie dogorywa. Jeśli nie wymienię tarczy i klocków hamulcowych, to dalej nie zajadę.- klasnąłem w dłonie zadowolony z tego, że coraz bliżej było do posiłku. W żołądku miałem istne tornado. Zaburczało mi głośno.



Zobacz profil autora

514 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 22:11

Skinęła głową.
- Mechanika znajdziesz w dzielnicy zachodniej. - odpowiedziała mu jego pytanie i postawiła przed nosem danie oraz sztućce zawiniete w serwetkę. - Czy ci taniej policzy nie wiem. - dodała. Teraz to by tam krocie wydała za naprawę samochodu, a do Maro raczej sie już nie odezwie. Najwiekszy błąd w jej życiu. Dalej spokojnie paliła.
- Jak długo tutaj jesteś? - spytała. Przeszła na "ty" bo wyglądał n anie wiele starszego od niej.



Zobacz profil autora

515 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 22:23

Zanim odpowiedziałem jej na pytania, pierwsze co zrobiłem to rozwinąłem sztućce i wsunąłem do ust kilka frytek. Trochę surówki. Przegryzłem. Wielki kęs burgera. Westchnąłem i napisałem się piwa.
-Miodzio.- Mruknąłem usatysfakcjonowany.-Dzielnica zachodnia, zrozumiałem, dzięki.- nie przeszkadzało mi przejście na mniej oficjalny ton. W zasadzie było mi to na rękę. Pomagało w komunikacji.
-Wczoraj przyjechałem. Wcześniej mieszkałem w Appaloosa City. Wyjebali mnie z roboty, więc szukam szczęście gdzie indziej, tym bardziej, że w Appa psy się rozpanoszyły.



Zobacz profil autora

516 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 22:28

Zgasiła papierosa i spojrzała na niego uważnie. Oczywiście zdziwiły ją jego słowa. Psy? Rozpanoszyły? Ona popełnia tam przestępstwa od pól roku i nie została złapana. Podniosła jedną brew w zapytaniu.
- Ach, a co koty znowu rozrabiają? - spytała po prostu. Nie mówiła o swojej drugiej pracy, jej tatuaż mówil o przynależności do Buendiów, ale w barze o tym nie rozmawiała. Na pewno nie z klientami, którzy nie sa jej znani. Ba nawet swojej ukochanej o tym nie mówi.



Zobacz profil autora

517 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 22:49

Zaśmiałem się głośno.
-I to jak!- Rzuciłem entuzjastycznie.
Sięgnąłem po kufel i wypiłem kolejny łyk piwa. W zasadzie przytrzymałem szkło i dopiłem do końca.-Poproszę jeszcze jedno.- Powiedziałem po chwili. Widelcem nabijam frytki i wcinam je, żeby po chwili zagryzć burgerem.
-Dobre. Od dawno tu pracujesz?



Zobacz profil autora

518 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 22:54

Wzięła kufel i nalała kolejne piwo. Sobie zaś do szklanki nalała whiskey, rozcieńczyła woda sodowa i schłodziła kostkami lodu.
- Od dwóch miesięcy, zaczęłam prowadzić biznes w lipcu. - odpowiedziala mu na pytanie po czym upila łyk swojego alkoholu. Mówiła z wyraźnym angielskim akcentem, wiec bardziej by do niej pasował gin z tonikiem, ale po tym zawsze ma się kaca.
- A co ty tutaj robisz? - spytała po prostu. Była czujna, bo cos jej się nie podobało w rozmówcy. tylko nie wiedziała co.



Zobacz profil autora

519 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 23:28

Odebrałem piwo i upiłem go nieco. Rozejrzałem się po barze obserwując wszystkie ulotki i ogólnie wystrój.
-Interes się kręci?- Zapytałem powracając spojrzeniem do kobiety. Ona teraz też zaczęła spożywać alkohol. Nie wiedziałem co to znaczy, czy miała taką potrzebę, czy konwersacja nie była najgorsza w jakiej uczestniczyła.
-Zamierzam kilka dni zatrzymać się tutaj, a pózniej cisnę na Meksyk.



Zobacz profil autora

520 Re: Bar u Foxxy on Nie 21 Cze 2015, 23:38

I tak się tym chwali? Pomyślała.Jednak nie dała po sobi epoznac, ze nie podoba się, ze jakiś wazniak z Apa sobie przyjechal i opowiada historyjki w jej barze. Potem przyjedzie policja, wiedząc, ze jest tutaj. Jej sie to nie widzi, jedno małe oskarzenie i traci zielona kartę.
- Ach.. tam jest jeszcze wiecej kotów, i w dotdatku niebezpiecznych. - powiedziała patrząc na topniejące kostki lodu w alkoholu. Gdyby to był koles z Buendii, by wiedziała. Bo wszyscy u nich wiedza, ze ona jest od czarnej roboty a nie rozprawdzania. Jeśli to koleś z "P", to ma tupet.



Zobacz profil autora

521 Re: Bar u Foxxy on Pon 22 Cze 2015, 00:05

Na jej słowa uśmiechnąłem się tylko i skinąłem głową.
-Pewnie masz rację, ale i tak są bardziej honorowi niż psy.-Wypiłem do końca piwo i skończyłem posiłek. Na prawdę wyborny. A może po prostu tak bardzo mi się chciało jeść. Nie ważne.
-Ile płacę?- Zapytałem kobiety, która teraz wpatrywała się, gdzieś w okolice swojej szklanki. Nad czymś myślała, chyba.



Zobacz profil autora

522 Re: Bar u Foxxy on Pon 22 Cze 2015, 00:08

- 20$ - odpowiedziała bez zastanowienia. Nie wyrwał jej z zamyślenia sluchała. Nawet posłała mu spojrzenie.
- Myślisz, ze są honorowi? Bo ja nie widzę, w tych zwierzętach za krzty honoru. - wyraziła swoją opinie. Można mówić, ze jako żołnierz walczyla o honor... tylko w jaki sposób? Odmawiają sobie prawa w momencie, gdy pocisk z ich karabinu przejdzie przez mózg celu. Nie ważne po której stronie stoisz.
- ani w jednych, ani w drugich. - dodała. Po czym dopiła drinka. po wyjściu klienta i ona poszła.
<Zt>



Ostatnio zmieniony przez Foxxy McGyver dnia Pon 22 Cze 2015, 12:35, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

523 Re: Bar u Foxxy on Pon 22 Cze 2015, 00:17

Wyciągnąłem z portfela 20$ i położyłem na blacie. Jej słowa skwitowałem jedynie wzruszeniem ramion. Może i prawda, że psy nie mają honoru, ale co będę ukrywał. Cel uświęca środki. Przestępcy muszą być tępieni.
-Dziękuję za posiłek. Trzymaj się.- Rzuciłem radośnie i wyszedłem z baru.

zt



Zobacz profil autora

524 Re: Bar u Foxxy on Sob 27 Cze 2015, 11:14

19.09.2013, wieczór.
Foxxy dotarła do pracy i tyle laby się skończyło. Sobota to czas meczy, dziwnych karcianych gier w rogach i ucieczek od całego dnia z żoną i dziećmi. Tego wieczora polało się wiele piwa, whiskey, i innych trunków. Foxxy nawet nie zdążyła zapalić papierosa, bo było dość dużo pracy. kilki klientów zbiło szklo, trzeba było sprzątnąć. W końcu chwilę po trzeciej w nocy ostatni klient wymaszerował chwiejnie z baru. Morgan została sama. Sprzątnęła wszystko. Stołki był już na stołach,, podłoga zamieciona i umyta. Stoły przetarte. Kto by pomyślał, że ostatnei godziny ten bar był wypełniony po brzegi. Nastawiła zmywarkę, po czym zapaliła papierosa w drodze do samochodu. Zamknęła bar i w końcu mogła jechać do domu.
<zt>



Zobacz profil autora

525 Re: Bar u Foxxy on Sro 01 Lip 2015, 14:00

22.09.2013, popołudnie.
Bar u Foxxy nie był wielce obleganym miejscem. to tylko taki peron, do którego robotnicy wchodzą, piją piwo i wychodzą. Czasami jakaś żonka po jakiegoś przyjdzie i wywlecze go z baru. Fox wtedy nic nie robi. W godzinach popołudniowych jest co do roboty. to właśnie wtedy kończy się prace na obrzeżach miasta. Jednak pomiędzy podaniem jednego piwa, a drugiego Morgan ma czas zapalić papierosa. Spokojnie wiec siedzi za ladą i jest miła barmanką.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 21 z 23]

Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22, 23  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach