Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Klub studencki "Piątunio"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 5]

1 Klub studencki "Piątunio" on Sob 16 Maj 2015, 18:35

First topic message reminder :

Klub studencki „Piątunio”, wbrew swojej nazwie, funkcjonuje cały rok. Jednak wiadomym jest, że największe oblężenie ma miejsce w czasie weekendu. W tym niewielkim klubie spotykają się studenci ze wszystkich wydziałów, by bawić się w rytm muzyki wszelakiej. Czasami imprezy mają charakter disco lat 70tych, innym razem odbywa się tu koncert jazzowy. Największą popularnością cieszą się też wieczory okraszone niezależną, psychodeliczną muzyką post rockową. Czasami jednak odbywa się tu też turniej rock'n'rolla.

Zamówisz tu alkohole wszelakie – od piw po wódkę i kolorowe drinki. W menu zaś uświadczysz chipsy i precelki.


Parterowy budynek z wielkim, czerwonym neonem, wybudowany jest tuż przy wydziale nauk medycznych.

Zobacz profil autora

26 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 22:54

Zaraz po osuszeniu kufla, Noah dostał kolejne piwo. Cóż w ogóle się nie stało to za magicznym skinieniem Carmality, która chyba wcześniej obiecała coś barmanowi. Ale nic z odkurzaczem związane. Uśmiechnela się na propozycje szaleństwa.
- Dobra ja mogę was wyciągnąc na parkiet! - powiedziała pełna optymizmu, już od jakiego czasu huśtając się w rytm muzyki. Cóż biodra same tańczyły do tego bitu.
- Jestem w ciąży. - wytłumaczyła powód do nie picia. Jakoś już zdazyla się oswoić z wiadomością o macierzyństwie, i nie uważała tego za jakiś wstyd. To chyba dobrze, że nie pije w tym stanie. Zaśmiała się nieco zakłopotana, gdy Howahkan zasugerował randkę.
- Nie... spotkaliśmy się przypadkiem... znaliśmy się wcześniej... ale nie w sensie, że nie jesteśmy na randce.. - odpowiedziała z zakłopotanym uśmiechem.



Zobacz profil autora

27 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 23:12

Prawie się opluł piwem, jak usłyszał o randce. 
- Jeju, co wy z tymi randkami. Ja nie chadzam na randki - usprawiedliwił się i wytarł usta. 
- Przeszedłem z kumpelą - sprostował - i ona poszła na parkiet a ja osuszam bar... - gdzieś tam mu mignęła Consuela, to wskazał ja paluchem- O tam, moja Lupita.



Zobacz profil autora

28 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 23:22

Uniósł brwi i go zgasiło. No bo picie w ciąży nie było niczym dziwnym i było to jak najbardziej rozsądne, ale uznał, że siedzenie w głośnym klubie pełnym oparów alkoholowych i tytoniowych już nie jest najlepszym pomysłem. Szybko ocenił i szybko stracił początki sympatii do wesołej dziewczyny. Odchrząknął.
- Khm. Taak. Osuszajmy razem. - zamówił kolejną kolejkę, a z racji tego, że Indiańce nie mieli mocnych głów to już go kołysało na boki. Jak wypił tequilę to nawet uniósł ręce i do rytmu coś próbował wydensić. Spojrzał też na parkiet, rozglądając, jakby miał złowić kogoś wzrokiem.



Zobacz profil autora

29 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 23:26

Póki ona sama dobrze się czuje, to jej dziecku nic nie zagraża, ale on wolał sam oceniać. Carmalita oczywiście nie wiedziała, ze straciła sympatię Howahkana, bo inaczej byłoby jej smutno. Uśmiechnela się na jego stan upojenia.
- nie długo musze iść - zakomunikowała. Pewnie zła wiaodmosć dla pijącego na jej koszt Noehego. - Ale chodź ze mną zatańczyć. - próbowała namówic Howahkana.



Zobacz profil autora

30 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 23:31

- O, to ze mną też zatańczysz - rzucił, już pijany, do Howahkana.



Zobacz profil autora

31 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 23:37

Odepchnął się od baru i spojrzał na Carmalitę nieco zamglonym spojrzeniem. Powstrzymał skrzywienie, ale jako, że alkohol robił swoje to pokiwał głową. Potem dołączył się Noe, a do głowy Howahkana wskoczyła dzika myśl. Tak nie ogarnął rzeczywistości, że planował klepnąć Carmalitę w pupę i wziąć ją na parkiet, a zamiast tego pomylił strony i klepnął... Noah.



Zobacz profil autora

32 Re: Klub studencki "Piątunio" on Sro 10 Cze 2015, 23:53

Zaśmiała się na slowa Noah.
- Z tobą też zaraz zatańcze. - obiecała, chociaz nie zorientowała się, ze nie było to do niej tylko do Howahkana. Po czym Howie klepnął drugiego Indianina w tyłek. O wiele bardziej wolała, by jednak to ją klepnął. Już złapała za ręke Howiego i go ciągnęla na parkiet, ale jak sie zorientowała, ze się po tyłkach klepią to się zatrzymała i sie do nich odwróciła.
- aaa... wy chcecie razem zatańczyć. - powiedziała.- Ale to jak pójdę dobra? Bo już długo nie tańczyłam. - dodala. Była tolerancyjna, i jak Howie ogarnął to poszła z nim kręcić bioderkami.



Zobacz profil autora

33 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 00:07

Myślał, ze to Carma. A jako, ze on nie był z tych, co oddaje dziewczynom, to klepnął Howahkana.
Wzruszył ramionami.
- Sorry
Potem wskazał na bujająca się Carmalitę i dopił swoje piwo. Potem pociągnął Indianina za sobą, by w końcu zaczęli obtańcowywać Auguste niczym najlepsi tancerze w Step Up.



Zobacz profil autora

34 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 00:12

Nie ogarnął początkowo kogo klepnął dopóki nie odezwała się Carmalita. Uniósł brwi i zaczął machać rękami w obronnym geście wyparcia się wszystkiego. A potem poczuł klepinięcie. Neo odwzajemnił ten gest! Matko. Najgorsze było to, że Indianin się zaczerwienił.
- Oh! - został potem zaciągnięty na parkiet do Carmality. Noah zaczął twerkować za nią, więc na plączących się nogach Howie zaczął twerkować przed nią jakby wstydu nie miał. Niczym Ramona Arizona w teledysku o toczącej się kuli.



Zobacz profil autora

35 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 00:17

Zdziwiła się nieco ta kombinacją, ale jej to nie przeszkadzało. Sprawnie tańczyła, ruszyła bioderkami w rytm Szona Pałla. nie jeden zazdrośnik patrzył na Howiego i Noah, ze wyrwali do tańca taką laskę. Mimo wysokich butów dawała sobie świetnie radę. A Indianie, cud, miód orzeszek. Pomijajac fakt, ze w trójkę wyglądali całkiem gorąco. Jednym słowem parkiet byl ich.



Zobacz profil autora

36 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 00:32

W takim tłumie żadna kombinacja nie dziwiła, bo każdy zajmował się sobą. Każdy z każdym, ciało o ciało, pot, łzy, alkohol! Szona Pałl w głośnikach i wszystko stawało się jasne - każdy tu się upijał zabawą!
Nawet taki Noah, który po trzecim piwie był już na tyle wcięty, by się nie przejmować. Dlatego, gdy odszedł do baru, zamówił kolejne. Wziął butelkę i zostawiając parę na parkiecie - udał się do toalet.



Zobacz profil autora

37 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 05:40

Och! Może i Jools bił się nieco jak dziewczyna (pewnie miał niewyćwiczone nadgarstki, już dawno nie robił treningu nocą), może łatwo było sprawić, aby postawił piwo, ale co do tańca - to nie mógł narzekać! Mimo swojej budowy ciała, nieco masywnej, to biodra kierowcy wydawały się poruszać swobodnie i z pewną, przynajmniej według niego tak uznaną, gracją.
- Też mam taki swój taniec. Wiesz, ruszasz się za dużo, kładziesz się i to jest… tańczący leniwiec na kacu - zażartował, kiwając się pewnie do czasu, póki nie uznał, że podejdzie z Consuelą do baru.
On swój alkohol opróżnił. A jak zauważył, że i towarzysząca Ramirez też to uczyniła - zamówił ponownie kolejkę. Nie miał auta, mógł się cieszyć tym, że wróci busem lub taksówką. Albo stopem, na swoją zgrabną jak u łani nogę, zwabi kogoś, a co. No albo podpierdoli rower jakiemuś studenciakowi.
Uniósł brwi.
- Też oglądałem Hurry-Up Portier - powiedział. - Sama-wiesz-gdzie byłem, bo trafiłem z ciekawości… nie, serio, trafiłem z ciekawości, bo miałem po drodze - przyznał, a jego słowa i ton mógł zapewnić, że nie kłamał. Lub kłamał wyśmienicie, choć patrząc na jego charyzmę to mało prawdopodobne… niestety. - To jest moja wada. Czasem jestem zbyt ciekawski i wścibski, to się trafia… w różne miejsca, naprawdę różne - gdy barman postawił piwo, Jools kiwnął jeszcze, by nalał do kieliszka alkoholu, by do piwa go wrzucić. - Zajebiste, polecam - kiwnął na Consię.

Będę po 16stej/ 17stej

Zobacz profil autora

38 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 11:19

Wszedł do toalet i chwilę mu zajęło, nim się zorientował, ze wlazł do damskiego. Oczywiście, chciał się wrócić, gdy zauważył dwie dziewczyny przy umywalkach. Te jednak nie wyganiały go ani na niego nie prychały. Spojrzały po nim i wróciły do swojego zajęcia - pudrowania nosków.
Co bynajmniej nie było poprawianiem makijażu.
Coś do niego mówiły, ale Noah zwracał uwagę tylko na białe linie na puzderko. Dopiero po chwili wrócił wzrokiem na dziewczyny, które w tym słabym świetle w ogóle nie wyglądały na spocone, zmęczone i naćpane.
- Pytałam, czy chcesz?
Przymknął oczy. W głowie mu szumiało, za drzwiami dudniła muzyka, ale doskonale wiedział o co pytała. oczywiście, ze chciał. Pytanie - czy się zdecyduje. 
Spojrzał po dziewczynach, potem na drzwi, jakby sprawdzając, czy ktoś wchodzi.
Najgorsze było to, że się wahał.



Zobacz profil autora

39 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 16:19

Noah sobie poszedł, więc do końca piosenki Carmalita tańczyła z Howahkanem. Już byl na nią czas, byla nieco zmęczona, no i nie powinna tego ignorować. Przeprosiła na moment Indianina. Musiała iść do toalety się odświeżyć. Co wy wiedziała, ze w tych kiblach raczej się człowiek nie załatwia, ale musiała zobaczyć, czy jej makijaż się nei rozmazał. Poszła wiec do damskiej toalety, gdzie.. spotkała Noaha.
- Hej, ty nie pomyliłeś toalet? - spytała podchodząc do niego. Spokojnie domyśliła, sie co te dziewczyny robią. Nie zamierzała sądzić Indianina, tylko być jego głosem rozsądku. Nie może za niego podejmować decyzji.



Zobacz profil autora

40 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 16:32

W momencie, w którym Carmalita weszła do toalety, Noah pocierał palcami swój nos. Chyba sumienie się już spóźniło.
- Ach, może, nie wiem - rzucił nerwowo, gdy usłyszał jej pytanie. Odwrócił wzrok i minął ją, wychodząc z toalety. Nic nie powiedział; zniknął w tłumie. 
W tłumie tańczących ludzi. Pociągnął spory łyk z butelki i potrząsnął głową. Och, poczuł się tak jak jeszcze kilka miesięcy temu - przypomniała mu się ta euforia i nagle wszystko było dla niego lepsze, szybsze i mocniejsze.
Rozsądek uśpiony, ale za niecałe 30 minut pojawią się pierwsze wyrzuty sumienia.
Na razie to rządziła nim adrenalina. Po tak długim poście!..



Zobacz profil autora

41 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 16:38

Spojrzała na niego i wiedziała że wziął. Nie znała go na tyle by być osobą, która na niego jakoś wpłynie. Jednak było jej mu żal. Może w jakiś sposób widziała odbicie swoich uzależnień w nim? Był dla niej, tym, ze przeszedł na odwyk, podziwiała go za silną wolę. Nie ogłupiajmy się, której Carmalicie zabrakło. Poprawiła makijaż i wróciła do chłopaków.
- Ja już wracam do domu, podwieźć was? - spytała, bo tak jest grzecznie.



Zobacz profil autora

42 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 16:43

- Podwieźć?
Dla niego impreza dopiero co się zaczynała! Miał teraz energię, moc, kurwa, był nakręcony! Po takim czasie jedna kreska robiła z niego BOGA. Na pewno nie chciał teraz wracać.
- No co ty, ja będę tańczyć całą noc!



Zobacz profil autora

43 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 17:30

Pewnie nie słyszała połowy tego co plótł przez głośną muzykę, ale obstawiała, że to na pewno były perły mądrości. Trochę by żałowała, gdyby okazało się, że opowiada jej właśnie jak to jest być strażnikiem galaktyki.
Kiedy dobili do baru, a Jools zaczął przyznawać się do swojej ciekawości, która to podobno przywiodła go na fajtklab, Consuela zmrużyła oczy spoglądając na niego nieufnie. Kiedy przez jej umysł przelatywała już któraś z kolei teoria spiskowa, pod jej nosem znalazł się kufel z szotem.
- Oho! Ktoś tu się dzisiaj napierdoli. - przyznała, chętnie korzystając z hojności mężczyzny, podnosząc naczynie z alkoholem do ust.
- Wiesz... tak się składa, że to nie był mój pierwszy raz. Wtedy, tam z tobą. W sensie, na fajt... na sam-wiesz-czym. - po kolejnej dawce alkoholu, zaczynało jej już szumieć w głowie. Na szczęście nie aż tak, jak Noah, który to właśnie walił koks w kiblu.
- Jestem stałym zawodnikiem. Świę... Sam wiesz-kto wystawiają mnie żeby wygrywać zakłady. Jestem ich prowadzącym, damskim zawodnikiem. - podkoloryzowała mocno fakty, po czym pokiwała powoli głową z absolutną powagą.



Zobacz profil autora

44 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 18:06

Ta nieufność go nie dziwiła. Już był przyzwyczajony do tego, że prawda głoszona przez Joolsa brzmiała jak idiotyczne, banalne i jeszcze raz idiotyczne, kłamstwo. Nie mógł nic poradzić na to, że tak ludzie to odbierali!
- Jesteśmy w klubie studenckim - prychnął. - Kto tu się nie napierdoli - zaśmiał się głośno i łyknął sobie zdrowo. Może nie miał planu by być nawalonym konkretnie, ale też nie miał zamiaru tak mało wypić, bez przesady! Zresztą, pewnie jak zacznie tańczyć to i tak szybko wytrzeźwieje.
Spojrzał na Ramirez, słuchając jej szyfrowania w zasadzie Harry'ego Pottera, ale nie mówił tego tak, jak wypadało. Być może miała powód, by takimi szyframi trzaskać.
- Nie? Nie zauważyłem - zaśmiał się. - Byłem zajęty przyjmowaniem twojej drobnej pięści na oku - pacnął w jej dłoń, którą - jak myślał - dostał w ryj. Najwidoczniej duma Joolsa nie był tak skopana, jak powinna, jeśli chodzi o facetów.
- Prowadzącym? Łoho, no nieźle kasę musisz na tym zbijać - przyznał. - Te, to może następną kolejne ty postawisz? - i było to bardziej stwierdzenie. Tłukła, zarabiała, więc pewnie i kasę przy sobie miała. Ach, jak się mylił. - A więcej tych damskich zawodników macie? - spytał, jakby naprawdę w to uwierzył.

Zobacz profil autora

45 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 18:21

Zarechotała głupio, jak jaskiniowiec, ale za to z wiadomym sobie wdziękiem (jaskiniowca).
- Jesteś taki zabawny... Kenny? Joey? Zbyszek? Jak ty się w ogóle nazywasz? - zapytała, gdyż nie przypominała sobie, by kiedykolwiek poznała jego imię.
Kiwała głową, kiedy ten z udawanym uznaniem przyznał jej, że robi niezłą karierę w tym biznesie, a kiedy zaproponował, by to ona postawiła kolejną kolejke trunków, nagle ta niezłomna powaga spełzła jej z twarzy, a Consuela podrapała się w policzek, milcząc parę sekund. Potem jeszcze czknęła parę razy i wróciła do gry.
- No wiesz, tak się składa, że yyyy... No ja to trzymam kasę w gaciach zazwyczaj, jak nakazuje stare, szwedzkie przysłowie. Taki zabobon: trzymaj kasę w majtolach, bogaty będziesz jak... ohoho! - przytoczyła, a potem napięła się jak struna, wypinając skromny biust do przodu i nienaturalnie obniżając głos.
- ...a tak się składa, że dzisiaj nie ubrałam majtek. - zafalowała brwiami, w pokraczno-uwodzicielskim geście. Czknęła, dumna ze swojego niebanalnego bajeru.



Zobacz profil autora

46 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 18:49

Jak się okazało - Noah nie tylko tańczył. Haszysz, lsd, koks... no dobrze, tylko koks i alkohol - sprawiły, że był pewny siebie na tyle, by móc zacząć wyrywać laski na parkiecie. Jako, ze i one już były schlane i nie kontaktowały, to dla niego lepiej! Bo nie zwracały uwagi na jego misiową posturę czy niski wzrost. 
Magia studenckich klubów i amerykańskich studentów; nawalić się, przelizać i zaliczyć zgona. Tak jakby to były jakieś zawody. Noah korzystał; szkoda tylko, że nie na trzeźwo, a dzięki prochom i procentom. 
Te tez znieczuliły go na wątpliwą urodę swojej wybranki, która przylepiła się do niego i puścić nie chciała.
- O... Lupita - zawołał Noah, gdy przyczłapał z kobietą z wytatuowanymi brwiami. Spojrzał po Joolsie, ale jako, ze nie umiał sobie przypomnieć kim ten człowiek może być - to machnął ręką.
- Zajebiście się bawię, patrz, dostałem dziewczynę za darmo!



Zobacz profil autora

47 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:00

- Uh-huh, widzę, że chyba jakiś czas temu się tłukłaś i skleroza nie boli - zaśmiał się, niezrażony tym, że nie pamięta jego imienia. Być może było to dla niego częste? - Jools.
Alkohol, który miał przy sobie, znikał dość szybko ku niepocieszeniu samego Reynoldsa. Wolałby, żeby chociaż ten raz naczynie było nieskończone, a jakieś bóstwo napełniało je bez końca, o!
- Szwedzkie? To ci od potopu, nie? Potop i mieczem czy jak to było? - spytał i się zastanowił. Dziwne, że coś takiego wiedział. - Oni mają te rogi przy hełmach? - sięgnął dłońmi do swojego łba, by palcami wskazującymi imitować wspomniane różki, co to miałyby się znajdywać przy hełmach wikingów.
- Nie? - spytał i przez moment jego myśli całkiem gdzie indziej zabłądziły, aż uśmiech mu się poszerzył. Do czasu, póki nie zrozumiał, że chodzi o brak kasy. - To sobie zapiszę, by potem na tobie sępić - zażartował, z nieco przygaszonym wyrazem twarzy i spojrzał na dekolt Consueli, aby dojrzeć tatuaż.
- A co to? - i palcem jebnął ją w klatę, trzymając tam, jakby chciał się wwiercić w jej serce.
Zerknął na Noah.
- Jesteś Lupita? - i zarechotał.

Zobacz profil autora

48 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:12

- To ci się pomyliło z Quo Vadis. Wikingowie ze Szwecji na bykach. Obczaj sobie ten film, zajebisty. - popisała się po raz kolejny swoją znakomitą wiedzą na temat kinematografii, którą niedawno przypłaciła tatuażem między cyckami, którego właśnie dotknął Jools. Jako, że dziara była jeszcze świeża i pachnąca, dziewczyna syknęła cicho z bólu i pacnęła mężczyznę w dłoń.
Poza tym - jasne, Consuela się za bardzo nie kryła z tym, że darmowe picie radowało jej serce i duszę jak ostatnia butelka Zbyszko trzy cytryny chytrą babę z Radomia, jednak jeśli Jools nie zaskarbiłby sobie jej sympatii w pierwszym wrażeniu, na pewno szybko rozejrzałaby się za nowym źródełkiem. W końcu na tym polegała gra!
Kiedy na horyzoncie pojawił się Noah z niedorobioną Gwen Stefani z lat 90 u boku, Consuela spojrzała po nich ze szczerym zdziwieniem, zastanawiając się:
- Od kiedy się z ciebie taki Casablanca zrobił, hę? - zapytała, po czym położyła dłoń na ramieniu Joolsa.
- A patrz kogo ja mam! - to brzmiało trochę jak licytowanie się zdobytymi trofeami.
- Wygląda jak Krzyś Brat z Parku Jurackiego. Oglądałeś Park w Juracie? Ten film o tym kolesiu, co był wolontariuszem w domu starców. Mówię ci, jakie tam były dinozaury! - zarechotała - No i patrz! - wskazała na twarz biednego Joolsa - ...identyko! Indentyko koleś! Czekaj, zrobię sobie selfie i walnę hasztag, że ty to ten z Juraty... no wiesz. - wyciągnęła telefon i zaczęła z nim pykać selfiki.



Zobacz profil autora

49 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:16

- Casablanka?
Podszedł bliżej, chwycił Consuelę za dłoń i powiedział:
- Zawsze zostaje nam Paryż, prawda? Aaa.. Toż to Krzyś Brat sam w sobie!
Aż oszalał na jego widok. totalnie zlał swoją zdobycz. Stanął obok Joolsa i kazał Consueli trzasnąć im wszystkim fotę.
- Ojacieojacieojacie!Widziałaś Consuela, oj wygląda jak Krzyś Brat! 
Totalnie się zakręcił i już nie wiedział co papla. Chyba był w totalnej euforii.



Zobacz profil autora

50 Re: Klub studencki "Piątunio" on Czw 11 Cze 2015, 19:23

Carma już wychodziła, gdy przedzierajac sie przez tłum DJ puścił cos skocznego i tłum zepchnal ją na Joolsa. Przemknelo jej przekleństwo w myślach. Jednak odwróciła sie by przeprosić zorientowala sie że tutwj smietanka OW dyskutuje.
- o ty tutaj !?- zdziwiła się na obecność 40 latka. Jak szukał kogoś trzeźwego na tej imprezie to znalazł. Pomachala do Consueli i spojrzała na Noah, którego poniósł melanż.
- długo już tutaj jesteście? - spytała patrząc na consie i joolsa.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach