Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Zakład pogrzebowy

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 5]

1 Zakład pogrzebowy on Sro 28 Maj 2014, 11:44

First topic message reminder :

Zakład pogrzebowy znajduje się na obrzeżach miasta. Jeśli więc ktoś z twoich bliskich zaliczył zgon - i nie mam tu na myśli tego po ostatniej imprezie - zapewne będziesz musiał skierować swe kroki właśnie tutaj. Oto przed tobą świat trumien! Możesz wybrać design trumny, drewno i kolor materiału wyściełającego. Tutaj przeprowadzisz dokładną rozmowę z grabarzem, który zajmie się zamówieniem krzyża lub nagrobka. W zimnej piwnicy ciało zmarłego przygotuje na bóstwo. Wreszcie w dniu pogrzebu zadba o przewiezienie ciała na cmentarz i zakopanie trumny. A może wolisz kremację? Wszystko załatwisz właśnie tutaj!
Na piętrze budynku znajduje się mieszkanie właściciela zakładu i jego rodziny.

Zobacz profil autora

101 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:09

- Przewoziłem towar jak zawsze i... wtedy oni mnie napadli! - Brown wpatrywał się w Skittlesa załzawionymi oczami. - Napadli mnie i ukradli karawan. No ale nie mogłem tego zgłosić... na policję. Chciałem do ciebie zadzwonić, ale potem ten wypadek... musiałem się kryć, dla dobra nas wszystkich!

Zobacz profil autora

102 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:13

- Czy to deszcz, czy twoje łzy? - zapytał, zauważając mokre oczy u Browna. Zmarszczył mocno brwi i zmrużył oczy. Coś mu tu w tym wszystkim śmierdziało.
- Kto to był? - zapytał.



Zobacz profil autora

103 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:20

- Nie wiem. - Odparł bez zastanowienia. - Nie mam pojęci, naprawdę. Napadli mnie, nie przedstawiali się... skąd mam wiedzieć, no skąd? Zresztą, Buednia jeszcze niedawno wysłali swoich zbirów na mnie by mnie... "pogonić do pracy". No to myślałem, że to ktoś od was, ale... ale..!
Znowu się popłakał.

Zobacz profil autora

104 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:24

Kiedy mężczyzna znowu się popłakał, Skittles wywrócił oczętami. Wrażliwość ścisnęła go za serce, wyrażając się w grymasie obrzydzenia na jego pięknej, opalonej twarzy.
- Kurwa, Brownie. Ale z ciebie cipa - oznajmił znudzonym tonem.
- O co pytały cię gliny? Ile im powiedziałeś? Jak te chujki wyglądały? Kto prócz Harpera zajmuje się tą sprawą?



Zobacz profil autora

105 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:26

- Ja... ja nic nie powiedziałem. Jak zaczęli wypytywać to powiedziałem, że mnie jacyś kolesie napadli ale nic więcej. Ani słowa o was, o kokainie, nic!
Wytarł oczy wierzchem starej dłoni.
- A... a kłopoty zwaliłem na syna, że to on ma zatargi z jakimiś dryblasami. - Pociągnął nosem. - Kto pracuje? Mnie... mnie przesłuchiwał taki brzydki policjant, a takim dziwnym nazwiskiem... Aldo Cośtacośtam...

Zobacz profil autora

106 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:30

Brzydki Aldo. Koleś, który kiedyś robił mu rewizję osobistą, zaraz po tym kiedy przyłapał go na opychaniu trawy jakiemuś gówniarzowi. Na samo wspomnienie musiał powstrzymać się od rzygnięcia. Po dziś dzień czuł jego palce w swojej dupie.
- Wiesz gdzie mogłaby się znajdować teraz trumna? - pytał dosyć spokojnym donem, z bólem zauważając, że odpryskła mu odżywka do paznokci. Będzie musiał znowu prosić Lolę, żeby zrobiła mu manikir.



Zobacz profil autora

107 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:34

- Trumna? Ja... nie wiem. Policja ma. Chyba.
Przejechał dłonią po swojej prawie łysej głowie i zaś zadrżał z nerwów.
- Przecież był wypadek, to musieli zabrać ją ze sobą, razem z samochodem.
Mężczyzna zaczął głęboko oddychać.
- Ja... Jones, ja wyjaśnię, proszę tylko,w staw się za mną u Hai Wu!

Zobacz profil autora

108 Re: Zakład pogrzebowy on Nie 31 Sie 2014, 19:45

Policja. Pieprzone psy. Będzie musiał znowu zmolestować Lolę, by się upewnić co do tego faktu.
Skittles westchnął ciężko, podnosząc dupę z miejsca. Spodziewał się, że niewiele się dowie.
- Och Brownie, mam nadzieję, że mnie nie dymasz - powiedział z subtelnym uśmiechem na ustach, po czym opuścił posiadłość.
zt



Zobacz profil autora

109 Re: Zakład pogrzebowy on Pon 15 Wrz 2014, 17:07

/początek, 4 lutego, popołudnie, koło godziny piętnastej

Pan Brown z rana dostał telefon od panny Hai Wu. Chciała się spotkać, porozmawiać. Brzmiała miło, więc grabarz uznał, że nie ma co się wykręcać. Zresztą, jeszcze niedawno zabiegał o jej uwagę – czemu teraz miałby z niej rezygnować?
Miał jechać do Appaloosa – umówili się w jej kancelarii. Ethan ubrał swój najlepszy garnitur, żona wyprasowała mu nawet krawat i gacie. Jednak to nie dodawało mu ani trochę pewności siebie. Przed małżonką jednak udawał, ze jest inaczej.
- Nie martw się, wrócę na kolację. Będzie dobrze.
Sam sobie powtarzał w głowie te słowa. Z każdy krokiem coraz bardziej huczały mu w głowie. Ocknął się dopiero w samochodzie – gdy zorientował się, że nie tylko on siedział w starej Toyocie.

Zobacz profil autora

110 Re: Zakład pogrzebowy on Pon 15 Wrz 2014, 17:08

Szarpnął za klamkę i po chwili znajdował się na siedzenia pasażera. Nie odwrócił się do Browna – wpatrzony był w dal, na podjazd i pozornie niekończąca się ulicę, która miała prowadzić do Appaloosa City.
Te kilka minut musiało trwać wieczność. Wreszcie kojot kazał Brownowi przekręcić kluczyki w stacyjce i jechać.
Grabarz był zbyt przerażony, by zaprotestować; lufa pistoletu dotykająca jego bok też mu nie pomagała w decyzjach.

> http://www.oldwhiskey.pl/t112-czerwone-skaly

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 5]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach