Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Muzeum historii Indian

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 9]

1 Muzeum historii Indian on Pon 19 Maj 2014, 15:26

First topic message reminder :

Muzeum założone ponad dwadzieścia lat temu przez członków fundacji działającej na rzecz aktywizacji ludów Indiańskich oraz promocji ich kultury. Pracują w nim nie tylko jej członkowie, ale to tez miejsce, gdzie zatrudnienie znajdą młodzi mieszkańcy rezerwatu oraz Old Whiskey - o ile tylko wyraża taką chęć. 

Samo muzeum nie jest duże, ale ilość eksponatów może przyprawić o zawrót głowy!
Muzeum poświęcone jest historii wioski Apaczów Chiricahua, która znajdowała się nieopodal Old Whiskey i była najdłużej istniejąca wioską tego plemienia na tym terenie. Trwała ukryta w górach Dragoon jeszcze wiele lat po porażce Geronimo! To pokazuje jak wielką odwagą i hartem ducha cechowali się ci ludzie.
Niestety, nastał ten czas kiedy i tę wioskę strawił ogień . Ci, którzy się poddali trafili do rezerwatu, a  ich dzieci do specjalnych szkół, jednak byli też tacy, którzy woleli zginać, niż opuścić te ziemie. Ta krwawa jatka stała się jedną z najbardziej haniebnych w historii Old Whiskey i wielu potomków ludu Chiricahua do dziś czuje wstręt do amerykańskiego rządu, który do niej dopuścił. 

Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś na temat legendarnej wioski i jej mieszkańców - wpadnij na wycieczkę do tego Muzeum. Zapewne przewodnik opowie Ci wiele ciekawych historii...

Najbardziej znane eksponaty w muzeum:

1. Zbiór fotografii mieszkańców wioski - zrobione już po wygnaniu ludu z gór Dragoon. Liczy około 40 czarno białych zdjęć zrobionych przez znanego fotografa z Nowego Jorku, a opisane zostały przez dziennikarza z Old Whiskey. Fotografie przedstawiają miedzy innymi wysokiego wojownika z małżonką, ciężarną znachorkę, kobietę garbującą skórę jelenia oraz mężczyznę z naszyjnikami należącymi do jego zaginionej siostry.
2. Tradycyjna, odświętna suknia z jeleniej skóry - ciężki, dwuczęściowy strój, bogato zdobiony paciorkami i frędzlami, przez co był zakładany tylko na najważniejsze uroczystości. Na co dzień kobiety nosiły bawełniane koszule i kolorowe spódnice, lecz wciąż każda z nich kilka razy do roku stroiła się w piękne szaty w kolorze piasku i słońca.
3. Zdobiony toporek i łuk - tradycyjna broń, która w XIX wieku została wyparta przez broń palną. Jednak mimo to, wielu myśliwych wciąż posługiwało się łukiem i strzałami podczas polowań, ze względu na precyzję, brak zbędnego hałasu i oczywiście fakt, że strzała nie uszkadzała jeleniej skóry tak, jak kula wypalona ze strzelby.
4. Malowidło przedstawiające kobietę wyplatająca kosz - obraz namalowany na jeleniej skórze. Prawdopodobnie autorem jest jeden z wojowników o imieniu Kuruk - a obraz przedstawia jego żonę, Liluye. Dzieło zostało stworzone piec lat po wygnaniu z gór Dragoon, już na terenie rezerwatu.
5. Płaszcz szamana -strojny płaszcz ze skóry jelenia i futra lisów. Należał do jednego z bardziej znanych szamanów w okolicy, Chytrego Lisa. Przez jakiś czas sądzono, że nie jest to pozostałość po Indianach z Old Whiskey, gdyż futro należało do lisów, które nie występowały na tych terenach. Jednak ostatecznie udowodniono, że jest to odzienie należące do szamana z wioski, który przez wiele lat podróżował po preriach - to wyjaśniło sprawę materiałów, z którego stworzył swój płaszcz. Złośliwi twierdzą, że nie jest on zdobiony tylko i wyłącznie jasnym futrem psów prerii - krąży plotka, że pozostały na nim ślady krwi samego szamana. Jednak nikt z władz muzeum tego nie potwierdził.
6. Czapka wojenna i zdobione mokasyny wojowników - mówi się, że Apacze byli jednymi z najwytrwalszych wojowników prerii. Jest w tym dużo prawdy. Wielu amerykańskich żołnierzy drżało już na sam widok indiańskiego mężczyzny odzianego w skromne spodnie i wojenną czapkę, z twarzą umalowana na czerwono. Z pozoru niscy, krusi i niepozorni - tak naprawdę odważni i porywczy, świetni jeźdźcy i strzelcy.
7. Pamiętniki i listy - po latach życia w rezerwacie wielu Indian poczęło spisywać swoje wspomnienia, by nie umarłe one wraz z nimi. Wbrew temu, co sądziły rzesze białych
amerykanów, Apacze znali dobrze hiszpański, a także potrafili pisać w tym języku. Po czasie i angielski nie był językiem im nieznanym. Najsłynniejsze wspominki, które można znaleźć w tym muzeum to dzienniki Białego Dęba - młodego wojownika, który jako jedyny spisał opowieść o Czarnym Apaczu.
8. Wikiup - czyli szałas, w którym mieszkali Apacze. W głównej sali muzeum można obejrzeć rekonstrukcje jednego z najstarszych wikiupów z tych okolic. Zawiera oryginalne elementy, ale także repliki sprzętów. Niestety, nie wszystkie pamiątki po Indianach przeszły próbę czasu...

Jeśli zainteresowała cię jakaś historia związana z jakimś eksponatem... zapytaj może nową asystentkę kustosza, DOS-TEH-SEH czy zna więcej legend i opowieści, a może spotka cie przygoda?

Zobacz profil autora

26 Re: Muzeum historii Indian on Pią 08 Sie 2014, 00:30

Obserwowała go uważnie, jak wyciąga Dziennik.
- Bedę chciała go skserować. - powiedziała do Jona. - Najlepiej od razu.
- Dziękujemy, Jacobie. - uśmiechnęła się do mężczyzny, też jakby trche zmęczona. - Do zobaczenia.




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

27 Re: Muzeum historii Indian on Pią 08 Sie 2014, 00:45

Jonathan odprowadził wzrokiem Jacoba i spojrzał na maszynopisy w swoich rękach. Dobrych kilka stron. Miał już swoje przypuszczenia, ale lektura wzbudzała ciekawość. I z całą pewnością da mu szerszy obraz. W końcu nie może sobie pozwolić na błąd, jeżeli miałby wierzyć obietnicy szamanki. Postanowił jej nie lekceważyć, nigdy więcej.
Liluye znowu coś mówiła.
- Co? A, tak, jak chcesz. Rozejrzał się. Przy recepcji zobaczył ksero. Po kilku minutach mieli już dwie kopie dokumentów. Oddał jedną indiance. Wyglądała na podekscytowaną, też pewnie by był, gdyby nie zależało od tego jego życie. 'Niech się bawi' pomyślał. Odwrócił się zamyślony i nieco nieobecny. Skierował w stronę drzwi. Wsiadł do samochodu i odjechał w stronę Old Whiskey.

zt





Zobacz profil autora

28 Re: Muzeum historii Indian on Pią 08 Sie 2014, 11:18

Niech się bawi? Gdyby Lilu to usłyszała to na pewno bylaby niemiła! Traktowała tę sprawę straszliwie poważnie! Na pewno nie jako zabawę. Może i dobrze, że nie słyszała w takim razie, bo Harper własnie miałby wroga. Z kopią pod pachą wyszła z muzeum i skierowała kroki do siebie.

zt




KP Liluye



Funny you're the broken one
but I'm the only one who needed saving
Cause when you never see the lights
it's hard to know which one of us is caving
Zobacz profil autora

29 Re: Muzeum historii Indian on Pią 08 Sie 2014, 19:32

Ennis przez cały ten czas całkowicie milczał. Nie tylko dlatego,  że jego samego nie nawiedziły wizje żadnych duchów. Jego rola w tym wszystkim od samego początku ograniczała się do pozycji obserwatora, świadka. Szybko się przekonał, że sam nigdy nie odkryje tajemnic tych gór. No bo i dlaczego miałby to zrobić? Dzieciak bez domu, który uciekł od własnej rodziny i od siebie samego. Nie pasował do świata wyższych sfer z Appaloosa, nie pasował też pewnie do tej małej mieściny, skoro nie znał nawet jej historii.
Czuł pewien zawód. Nie przez to, że nie zobaczył indiańskich duchów, ale dlatego, że po raz kolejny znalazł się w punkcie wyjścia. Miał przeczucie, że Liluye nie podzieli się z nim nigdy ani swoimi przeżyciami, ani nowymi odkryciami - wyraźnie dała mu to do zrozumienia wczorajszej nocy. Teraz Ennis czuł tylko wstyd, że w ogóle śmiał się mieszać w nieswoje sprawy.
Niemniej w skupieniu wysłuchał opowieści Jacoba. Bacznie przyglądał się też reakcjom Liluye i Jonathana, przyjrzał się fotografiom, obejrzał futro Lisa. Tyle historii. Tyle krwi. Może faktycznie lepiej by było, gdyby indiańskie duchy pozostawił Indianom i wybrańcom.
Bez słowa pożegnania, w ponurym nastroju, opuścił muzeum i skierował się ku jezdni, by złapać kolejnego stopa. Musi w końcu kupić sobie ten rower.

// zt

Zobacz profil autora

30 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 12:16

// 29.01.13, późne popołudnie

Ennis, jak ostatnio często,  rozważał, czy do muzeum nie podjechać na rowerze, ale przez myśl przeszło mu, że robota, którą ma dla niego Naiche, może wymagać większego wysiłku i nie dałby rady wrócić o własnych siłach do Old Whiskey. Dlatego starym zwyczajem chłopak złapał stopa - tirowcy byli tu naprawdę chojni, jeśli chodziło o podwózki - i po niedługim czasie znalazł się u swojego celu.
Zamiast skórzanej kurtki narzucił sobie na plecy grubą bluzę z kapturem, ubrał swoje Spodnie Do Pracy i trochę znoszone buty sportowe, takie z rodzaju "do zużycia". Może nie wyglądał najpiękniej, ale Naiche raczej to nie miało przeszkadzać. Stanął przed budynkiem muzeum i wyciągnął telefon, żeby puścić sygnał do kumpla i dać mu znać, że już dotarł.



Zobacz profil autora

31 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 12:58

Naiche pojawił się chwilę po tym, jak Ennis do niego zadzwonił. Widać było, że Tobias nie jest w dobrym humorze. Niewyraźnie mruknął coś na powitanie, ręki nawet nie podał tylko od razu otworzył drzwi prowadzące do holu w muzeum. 
W środku było o dziwo... pusto. Przy recepcji nikt nie siedział, światła były pogaszone... Naiche rozejrzał się wokoło, a gdy tylko Ennis wszedł za nim - zamknął drzwi wyjściowe na cztery spusty.
- Zamknięte. - Szepnął, wystawiając zwyczajowa kartkę z ta informacja na szklanych drzwiach. Wyglądało to tak, jakby Indianin już wszystko wcześniej zaplanował i zorganizował - bo jak wyjaśnić to, ze nie ma kustosza?
- Gotowy? - Zapytał i ze swojego zielonego jak groszek, plecaka wyciągnął dwie pary skórzanych rękawiczek. Jedna rzucił Ennisowi.

Zobacz profil autora

32 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:15

Smutny Naiche nie był widokiem, do którego Ennis by był przyzwyczajony. Indianin zazwyczaj tryskał energią albo przynajmniej emanował spokojem i naturalnym luzem - dziś jednak wyraźnie widać było po nim, że coś jest nie tak. Enderman podniósł rękę na powitanie i, nie otrzymawszy żadnej odpowiedzi, wzruszył tylko ramionami i ruszył w ślad za kumplem do środka budynku.
Pustka go specjalnie nie zaskoczyła. Spodziewał się, że od śmierci Jacoba muzeum mogło trwać w rodzaju żałoby, trudno jednak powiedzieć, czy był to stan przejściowy, czy stały. Rozejrzał się po pustym hollu, szukając może wskazówek co do tego, co miało go tu czekać do zrobienia.
Popatrzył, jak Naiche zamyka muzeum i złapał rzucone mu skórzane rękawiczki.
- Nie jesteś dzisiaj zbyt rozmowny, co? - zapytał cicho, jednak postawił to pytanie nie oczekując odpowiedzi. Naciągnął rękawiczki na dłonie.
- Powiedzmy, że jestem gotowy. Powiesz mi, co tu będziemy robić, czy dowiem się kiedy będę już trzymał w rękach czyjeś zwłoki? - zażartował ostrożnie, choć wiedział, że Naiche raczej nie jest w nastroju na takie dowcipy.



Ostatnio zmieniony przez Ennis Enderman dnia Pią 05 Wrz 2014, 13:34, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

33 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:21

- Idziemy coś pożyczyć. - Odpowiedział i kiwnął ręką na Ennisa, by ten szedł za nim. Założył rękawiczki i z kieszeni spodni wyciągnął pęk kluczy.
Szli w ciszy przez pierwszą salę, aż w końcu trafili do tej, w której stała gablota z płaszczem. 
Tobias rozejrzał się wokoło i podszedł do północnej ściany, na której znajdowała się jakaś kontrolka. Otworzył ją i chwilę się nad czymś zastawiał.

Zobacz profil autora

34 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:32

"Pożyczyć". Ennis uśmiechnął się do siebie - chyba już się domyślał, o jakie pożyczanie chodziło. Ruszył za Naiche przez pierwszą salę, mimochodem rozglądając się w poszukiwaniu oznak jakiegoś monitoringu.
Gdy dotarli do sali z płaszczem Maguy, Ennis był już w stu procentach pewien, po co tu przyszli.
- Ach, więc to o to chodziło. W sumie mogłem się domyśleć.
Naiche poszedł gmerać przy kontrolce - zapewne połączonej z jakimś systemem alarmowym - a Ennis podszedł do gabloty, chcąc przyjrzeć się płaszczowi i temu, jak jest zamknięty wewnątrz. Nie miał zamiaru zadawać pytań z rodzaju "Po co?" i "Czy to na pewno w porządku?", bo doskonale znał na nie odpowiedzi.



Zobacz profil autora

35 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:40

Ślepy los dla Ennisa:


1,4,6 - Naiche od razu wklepuje kod alarmu
2,3,5 - Naiche źle wciska kombinację i zostały mu tylko dwie próby przed włączeniem alarmu.

Zobacz profil autora

36 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:47

Ennis obserwował teraz ze swojego punktu, jak Naiche gmera przy przyciskach na kontrolce. W końcu usłyszał pikanie wciskanych klawiszy - Endermanowi na moment stanęło serce - a potem rozległ się w pomieszczeniu odgłos ostrzegawczego "BIIIIIIIP", który bynajmniej nie brzmiał tak, jak wyłączenie alarmu. Ennis przełknął ślinę.
- Naiche? Mam nadzieję, że wiesz, co robisz - powiedział. Chyba zaczynał się pocić.



Zobacz profil autora

37 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:51

- Tak, tka, wiem! - Naiche był wyraźnie zdenerwowany. Jednak nie poddał się - skupił się na tyle ile mógł i zaczął znowu wklepywać kod.

Ślepy los dla Ennisa:
1,2,4 - Naiche od razu wklepuje kod alarmu
3,5,6 - Naiche źle wciska kombinację i zostały mu tylko jedna próba przed włączeniem alarmu.

Zobacz profil autora

38 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 13:56

Po kolejnej serii kliknięć zamiast złowrogiego bipnięcia kontrolka radośnie zapikała rytmem "PIK PIK PIK" i czerwone światełko, które do tej pory świeciło dyskretnie w rogu gabloty zgasło. Ennis odetchnął z ulgą. Ostatnią rzeczą, której by chciał, był przyjazd glin i aresztowanie go za włamanie do muzeum Indian. Bo na pewno to on byłby tu osobą podejrzaną, nie Naiche...
- No dobrze, podejrzewam, że pierwszy etap za nami - co teraz?



Zobacz profil autora

39 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:18

- Taki - Naiche pokazał Ennisowi kluczyk do gabloty. Podszedł do szkła i przekręcił go w zamku , tak, by po chwili uchylić drzwiczki dające dostęp do płaszcza.
- A ty wyjmij z mojego plecaka kartkę i długopis. - Zarządził. - I napisz "Oddane do konserwacji".
Sam zabrał się za wyciąganie lisiego okrycia.

Zobacz profil autora

40 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:25

Jak na razie Ennis miał same odpowiedzialne zadania. Z drugiej strony lepiej było dla niego, żeby to Naiche bardziej ubrudził sobie palce... To znaczy rękawiczki.
Ennis podszedł do plecaka Naiche, rozsunął zamek i zajrzał do środka. Pogmerał w nim chwilkę, aż nie znalazł ładnego bloku rysunkowego i długopisu. Przykucnął, wyrwał kartkę z bloku i używając tekturki z niego jako podstawi wykaligrafował wielkimi literami "ODDANE DO KONSERWACJI" zgodnie z poleceniem Naiche.
- Może być? - pokazał mu kartkę i się wyszczerzył. Jak na razie szło im nie najgorzej; oby tak miało zostać.



Zobacz profil autora

41 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:29

Dodajmy, ze blok był w kucyki Pony, z limitowanej edycji z West Marketu.
Gdy tylko Naiche uporał się z płaszczem, sam go na siebie założył, żeby było mu łatwiej go nieść. Cóż, wyglądał teraz jak Ewok, bo na Chubacę to on był za niski.
Sięgnął po swój plecak i wygrzebał z niej pieczątkę z muzeum, która za chwilkę powędrowała na papier.
- Teraz podpis. - Mruknął i z kieszeni spodni wyciągnął pognieciona kartę z parafka kustosza. Podał ja Ennisowi.
- Zrobisz taki sam?

Zobacz profil autora

42 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:36

Ennis uniósł lekko brwi, gdy Naiche nałożył na siebie płaszcz Maguy. Tego raczej się nie spodziewał; ciekaw był, czy Indianin miał zamiar tak przemaszerować z powrotem do swojego domu.
- Do twarzy ci - skłamał Ennis z uśmiechem; trzeba jednak było być łysym szamanem, żeby nie przypominać w tym płaszczu rasy pluszowych misiów z Gwiezdnych Wojen.
Popatrzył na kartkę z podpisem kustosza. No, to już było trudniejsze zagranie.
- Mogę spróbować - powiedział powoli - ale muszę najpierw popróbować na innej kartce przed złożeniem podpisu na pieczątce.
Wziął do ręki długopis i papier i zaczął dokładnie odwzorowywać sygnaturę kustosza. Po kilkunastu próbach pokazał kartkę Naiche:
- Może być? Chyba wygląda autentycznie, ale przyjrzyj się, jak nie to jeszcze poćwiczę.



Zobacz profil autora

43 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:44

Żeby podpis sie udał - mnożnik na inteligencję, próg 50. Jeśli przekroczysz - zdobywasz szacun i uznanie Naiche. Tesli nie... cóż, trzeba wypisać kolejna kartkę.

Zobacz profil autora

44 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:50

33 + 5x5 = 58

Podpis Ennisa był praktycznie nie do rozróżnienia od podpisu kustosza. Opłaciły się lata fingowania sygnatur rodziców pod usprawiedliwieniami, gdy chłopak akurat nie miał ochoty pojawić się w szkole. Naiche wydawał się być zadowolony z rezultatu prób Ennisa, nie ukrywajmy zresztą - sam zainteresowany też był trochę dumny. Pozostało tylko przelać ten geniusz na papier z pieczątką muzeum.
Zabrał się do roboty, ale tuż przed tym zapytał:
- A co z kustoszem? Jest na wakacjach? Bo jeśli to zobaczy, to szybko wyjdzie na jaw, że ktoś zwinął płaszcz.



Zobacz profil autora

45 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:53

Naiche odebrał kartkę z pieczątką i podpisem, by położyć ją w gablocie. Gdy zamknął szklane drzwiczki, odwrócił się do Ennisa.
- Pewnie przepija te pięć stów, którymi go przekupiłem, by przez 3 dni nic nie mówił.
Przekręcił kluczyk.
- Jeśli po trzech dniach płaszcze nie wróci, kustosz dzwoni na policję.

Zobacz profil autora

46 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 14:58

Pięć stów? Niezła inwestycja, pomyślał Ennis. Zmarszczył lekko brwi, nieco zmartwiony. Jeśli Naiche tyle w to włożył, to... Pewnie ktoś mu za to płacił. Raczej nie Liluye; z tego, co się obiło Ennisowi o uszy, ta raczej miała teraz trochę inne zmartwienia na głowie. Pozostawał tylko blady patolog - Jonathan, czy jakoś tak. Najwyraźniej na serio wziął tą całą sprawę z duchami.
- Cóż, to sporo wyjaśnia. Wygląda na to, że mamy trzy dni na połączenie dwóch zagubionych dusz... - Przydałby nam się twój dziadek, pomyślał, ale nie wypowiedział tego na głos. - I odzyskanie od nich płaszcza. Chociaż to chyba bardziej problem Harpera.
Rozejrzał się po pomieszczeniu, czy niczego nie zostawili, czy kontrolka jest zamknięta i tak dalej.
- To co, wychodzimy?



Zobacz profil autora

47 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 15:08

Naiche wklepał ponownie kod alarmowy w kontrolce, zamknął ją i sam tez się rozejrzał. Wzrok utkwił w kamerze monitoringu.
- Jeszcze jedna rzecz.
Obaj wyszli i skierowali się do recepcji, gdzie znajdował się komputer sterujący monitoringiem. Naiche zasiadł za nim i zaczął wklepywać jakieś hasła, by się zalogować.
Gdy wreszcie się udało, Indianin zaczął... kasować filmik z monitoringu, an którym widać jego i Ennisa wchodzącego do muzeum.

Zobacz profil autora

48 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 15:17

Ennis zajrzał Naiche przez ramię. Nie ma co, monitoring w muzeum działał całkiem nieźle. Dobrze, że Indianin nie zapomniał o tym "drobnym" szczególe, jakim były wycelowane w nich pod różnym kątem kamery.
Chłopak westchnął.
- Głupio mi, że to mówię, ale mam nadzieję, że ochrona nie sprawdza tych nagrań zbyt często. Po wykasowaniu tego filmiku powstanie w nich dziura i to akurat można zauważyć.
Podrapał się za uchem.
- Przyjechaleś samochodem, mam nadzieję? Nie możemy z tym przecież paradować po mieście - wskazał wiszący na grzbiecie Naiche płaszcz.



Zobacz profil autora

49 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 15:44

- Masz szczecie, że to ja przeglądam ostatnio te filmiki. Ale nie martw się, loguję się na konto kustosza, będzie na niego.- Mruknął, kasując ostatnie pliki z monitoringu i wyłączając kamery z holu. - Problem będzie jak kustosz uzna, że piec stów to za mało. 
Wyłączył komputer i odetchnął z ulgą. Wstał i wskazał Ennisowi na drzwi, spoglądając potem na zegarek.
- Tak, samochód jest za muzeum. - odparł i rzucił do chłopaka klucze od samochodu. - Idź po niego i podjedź pod drzwi. Za 5 minut wyjdę i wskoczę do auta na tylne siedzenie.

Zobacz profil autora

50 Re: Muzeum historii Indian on Pią 05 Wrz 2014, 17:23

Ennis złapał kluczyki i kiwnął głową na znak, że zrozumiał. Od razu udał się do wyjścia z muzeum.
Gdy wyszedł na zewnątrz, odetchnął głęboko świeżym powietrzem. Trochę dzięki niemu oprzytomniał i dopiero docierać do niego zaczęło, że w zasadzie właśnie okradają muzeum historii Indian. Cholera. Do tej pory udawało mu się z powodzeniem prześlizgiwać przez Old Whiskey bez mieszania się w dziwne sytuacje, a teraz...
Zauważył samochód stojący, tak jak mówił Naiche, za muzeum. Był to znajomy już Ennisowi wóz Starego Jacoba. Otworzył drzwi i wsunął się na siedzenie  kierowcy. I tak już było za późno na zastanawianie się. Tak naprawdę Ennis nie czuł specjalnych wyrzutów sumienia w związku z ich akcją. Nie było co się oszukiwać,  że jest inaczej. Wsunął kluczyki do stacyjki; silnik lekko się zakrztusił, a potem odpalił. Na wstecznym chłopak wyjechał zza muzeum i ruszył już prosto pod drzwi, z których lada chwila miał wyskoczyć jego partner w zbrodni.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach