Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Komisariat i areszt w Santa Barbara

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 4]

1 Komisariat i areszt w Santa Barbara on Pią 17 Kwi 2015, 16:50

First topic message reminder :

Komisariat w którym mieści się biuro szeryf Oakland. Duży, piętrowy budynek, z kolonialną fasadą, bogato zdobioną. Na tyłach znajduje się parking dla radiowozów oraz skonfiskowanych samochodów. 
W głównym holu jest poczekalnia oraz recepcja; zachodnie skrzydło to biura policjantów, wschodnie zaś - areszt. Przy wejściu do niego znajduje się kasa oraz przechowalnia dla rzeczy osobistych aresztowanych osób.

Zobacz profil autora

51 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 12:17

Kobieta siedziała w poczekalni, w jednej ręce trzymając plastikowy kupek z kawą, w drugiej – chusteczkę do nosa. Spojrzała na Toma z przekrwionymi, zapłakanymi oczami.
- Ale... ja już mówiłam. Nie wiem... nie wiem kto podłożył ogień! Nie było mnie wtedy!
- Jeszcze niedawno mówiła pani, że uciekła z pożaru. To jak było? - wtrącił się Cooper.
- Proszę pana, właśnie straciłam majątek swojego życia... myśli pan, ze pamiętam takie szczegóły? Byłam... ale uciekłam. Ale nie było mnie wtedy w kuchni.
- A skąd pani wie, że pożar wybuchł w kuchni?
Kobieta milczała chwilę.
- Proszę pana, policjanci mi powiedzieli... a teraz panowie wybaczą – wstała i odłożyła kubek z kawę na ławę – źle się czuję...
Kiwnęła głową i skierowała się do wyjścia z komisariatu. Jeśli Tom chciała za nią iść, Cooper go powstrzymał.
- Mam lepszy pomysł – odparł – pozwolimy jej odejść. Chyba wiem, gdzie można będzie ją znaleźć... o ile faktycznie, to wszystko jej wina.

Zobacz profil autora

52 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 12:52

Siła sugestii albo ciągłe plątanie się Loveless w zeznaniach.
- Zdecyduj się kobieto. - burknął, spoglądając na nią nieprzychylnie. Tracił cierpliwość. Miał ochotę kopnąć w krzesło obok. Albo we właścicielkę hotelu. Którego już w sumie nie było.
Chciał ją też zatrzymać, ale Cooper w porę go zatrzymał. Spojrzał na niego spod byka.
- W porządku. Załatwmy to raz na zawsze... - odparł, nie kłócąc się. Zapewne skierował się po tych słowach do wyjścia. No bo jakby zgłosił to od razu policji to by wszystkie mu plany zjebali.





muza Tomaszka
Zobacz profil autora

53 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 13:23

Cooper pokiwał głową i kilka minut później oboje z Tomem wyszli z komisariatu...

/zt - Szpital w Santa Barbara

Zobacz profil autora

54 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 13:30

/ początek, 31.07, czas przeskoku, przed powrotem do OW

William pojawił się na komisariacie, niezbyt zadowolony z tego, ale jak mus to mus. Poczekał ż będzie mógł zeznawać, więc gdy jeden z miejscowych policjantów uchylił się, by księgowy mógł złożyć zeznania, ten to zrobił.
Tak, przyjechał z całą grupą. Nie, wybierał się samolotem.
Tak, nocował w tym hotelu na pierwszym piętrze. Tak, był w ogrodzie w dzień morderstwa Dorothy Romero. Nie, nie słyszał strzałów. Tak, poszedł do pokoju hotelowego jak policja, która przyjechała, nakazała. Tak, zauważył dziwne zachowanie obsługi hotelowej. Nie, nie zareagował szczególnie. To znaczy, że nie wtrącał się w sprawy i nie wypytywał.
Tak, zauważył, z opóźnieniem, zniknięcie Emmy, która dziwnie się zachowywała, jakby była przestraszona.
Tak, zauważył, że Romero byli tutaj już pierwszego lipca. Nie, nie dopytywał o co chodzi, to nie jego sprawa. Tak, potem zauważył, że została wyrwana kartka w księdze gości. Kiedy zauważył? Gdy szukał butów przyjaciółki, które zostały porzucone na holu w dzień zabójstwa Dorothy Romero. Nie, nadal nie dociekał.
Zauważył jeszcze dziwniejsze zachowanie pana Hollanda.
Nie, nie znał Romero osobiście. Znał z widzenia, kontakt nikły, nie miał znaczenia.
Tak, zobaczył trupa Victora Romero, nad którym pochylał się Holland, przy trupie leżał świecznik. Tak, wezwał wtedy policję. Nie, nie miał bladego pojęcia, kto podłożył ogień. Tak, z Lolą Martinez i Jonathanem Harperem wyszedł na ogród wraz z Hollandem. Tak, później przenieśli się do sadu, jak większość, w oczekiwaniu na służby.
Tak, później poszedł do motelu Flamingo, w którym rezyduje do dzisiaj.
Nie, nie miał podejrzeń. Nie wtrącał się w nieswoje sprawy.
Nie, nie wie, co się dalej dzieje.
Tak, nazywa się William Parker. Tak, jest turystą z Arizony. Nie, nie ingeruje dalej.  
Czy może już iść? Tak.
Podpisał zeznania po przeczytaniu ich. Pożegnał się z władzami i skierował do wyjścia.

/zt



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

55 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 15:39

/31.07.13

Z bolącym kręgosłupem i nie wyspany, Jonathan wszedł na komisariat złożyć swoje zeznania. Usiadł na ławce na korytarzu i czekał aż go wywołają.





Zobacz profil autora

56 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 15:45

W końcu przy Jonathanie pojawiła się sama szery Oakland. Poznała w patologu jednego z rezydentów "Californii" toteż zaprosiła go do biura detektywów.
- Proszę spocząć - wskazała mu miejsce - i zacznijmy może od konkretów. Co pan wie na temat sprawy wybuchu w hotelu?

Zobacz profil autora

57 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:05

Przywitał się i poszedł za kobietą. Usiadł na wskazanym miejscu i kiwnął głową.
- Niewiele. Gdy doszło do zapłonu byłem w salonie z jeszcze kilkoma osobami. W pewnym momencie usłyszeliśmy huk, potem poczułem sapach spalenizny i moim pierwszym odruchem było pobiegnięcie na górę po nasz psy. Jak wróciłem na parter ogień już zdążył przybrać na mocy i uciekliśmy na ogród.





Zobacz profil autora

58 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:07

// początek 31.07.2013
Carmalita przyszła dość nie chętnie. Nie lubiła takich miejsc. Dobry humor ją opuścił wraz z pożarem hotelu, a potem informacja, że żona Florencia urodziła i muszą wracać. Pewnie czekał na nia przed komisariatem. Po prostu zderzyli sie brutalnie z rzeczywistością. Jakiemuś funkcjonariuszowi za biurkiem, który ewidentnie się nudził, i skrobał plątanine słów Carmality. A ta trajkotała jak przekupka na targu.
- No byliśmy w pokoju, po romantycznym spacerze.. no i jak buchło! Proszę pana myślałam, ze to apokalipsa. Wyprowadziłam z tego zawalającego sie budynku, mnie i mojego męża, ale on nie jest naprawdę mężem, bo ma inna żonę. Wie pan Meksykanin. No i potem nocowaliśmy w tym obskurnym Flaminogo, masakra.. pełno szczurów.. na pewno były tam szczury! Całe szczęście w pożarze nie straciłam, za wiele! Ogólnie te wakacje to takie wiadomo nieszczęść, najpierw ta biedna kobieta z kulką we łbie, potem ten pożar! Tragedia za tragedią! Ja tam wiele nie wiem, wie pan, jak Florencio przyjechał to sie zajmowaliśmy sobą.. no a teraz jego żona urodziła i wracamy do Arizony. Tak, tak Carmalita Auguste, tak pielęgniarka z wykształcenia, ale ide na studia.. tak, tak.. nie, jestem panną. Dziękuje, miłego dnia. - wytrajkotała a potem wyszła ze spuszczona głową. Mieli przecież tutaj zostać.
<Zt>



Ostatnio zmieniony przez Carmalita Auguste dnia Sro 22 Kwi 2015, 16:09, w całości zmieniany 1 raz



Zobacz profil autora

59 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:08

- Czy może mi pan powiedzieć, kto był w tym salonie? - zapytała, spoglądając uważnie na patologa. Rozsiadłą się wygodnie i wyglądała na zrelaksowaną.
- Proszę się skupić, to bardzo ważne.

Zobacz profil autora

60 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:12

- Gdy wszedłem już byli tam William Parker i Aleksander Holland - to ostatnie powiedział z niesmakiem - ....no i martwy już Victor Romero - zacisnął usta - ze mną przyszła Lola Martinez a chwilę później Liluye Oldwood.





Zobacz profil autora

61 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:20

- Czy widział pan moment zabójstwa Victora Romero? - dopytała - Czy tylko ciało? 
Przymrużyła oczy w skupieniu.
- Czy była gdzieś w pobliżu panna Loveless, gdy doszło do zabójstwa? Widział ją pan w tym czasie w hotelu?

Zobacz profil autora

62 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:23

- Nie. Kiedy się pojawiłem Victor już nie żył, Holland siedział na fotelu a Parker stał z boku. Panny Loveless nie widziałem przez cały dzień.





Zobacz profil autora

63 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 16:45

Szeryf pokiwała głową ze zrozumieniem.
- Czy podejrzewa pan dlaczego Alexander Holland zamordował Victora Romero? Może się kłócili? Spierali o coś? Przyznam, nie wyglądało to chyba na zaplanowane morderstwo...

Zobacz profil autora

64 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:02

Popatrzył na panią szeryf
- Gdy przyszedłem porozmaiwałem chwilę z Hollandem. Jeśli można to tak nazwać. Facet był w histerii. Siedział na fotelu i szlochał coś o tym, że dowiedział się dlaczego Romero chcieli wykupić hotel i że musiał go uciszyć. Nie miało to większego składu.





Zobacz profil autora

65 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:04

Pokiwała głową i coś zanotowała.
- Co panu wiadomo w sprawie morderstwa Dorothy Romero? - zadała w końcu to pytanie i z wyczekiwaniem spoglądała na Jonathana.

Zobacz profil autora

66 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:11

Zastanowił się chwilę i wziął oddech.
- Tamtego wieczoru byliśmy w ogrodzie. Niestety chyba nie przypomnę sobie teraz wszystkich uczestników przyjęcia. Stałem z Lolą Martinez gdy podeszła do mnie Liluye i wyciągnęła mnie na stronę. Chciała, żebym jej pomógł szukać Victora nie zdradzając dlaczego. Dopiero wtedy zauważyłem, że zniknął z ogrodu. W końcu straciłem cierpliwość i powiedziała mi co się stało. Poszliśmy na miejsce zbrodni, które było wtedy bez nadzoru i zaczekaliśmy tam na wasz przyjazd. W między czasie pojawił się też tam Victor.





Zobacz profil autora

67 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:13

- Czy... zauważył pan cos podejrzanego, gdy był pan w tym pokoju? Albo wpadł na kogoś, kogo tam nie powinno być? - zapytała.

Zobacz profil autora

68 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:24

- Okno było otwarte i nie widzieliśmy nikogo na naszej drodze do pokoju.





Zobacz profil autora

69 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:27

- Kto jeszcze się pojawił nie miejscu? Przed przyjazdem policji - dopytała.
- I jak obsługa się zachowywała po tym morderstwie? Coś rzuciło się panu w oczy?

Zobacz profil autora

70 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:35

- Poza mną, Liluye i boyem hotelowym tylko Victor. Po incydencie... pokojówka zniknęła a z Loveless i Hollandem nie miałem większych kontaktów. Rzadko widziałem ich w hotelu. Holland nigdy nie wydawał mi się przyjemnym człowiekiem i najwyraźniej się nie pomyliłem - wzruszył ramionami.





Zobacz profil autora

71 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:39

Znowu coś zanotowała w swoim kajecie.
- To chyba wszystko... chyba, że jest coś jeszcze o czym chciałby pan powiedzieć..? - spojrzał na niego podejrzliwie. 
- Znał pan państwo Romero, prawda?

Zobacz profil autora

72 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:52

Jonathan przytaknął.
- Tak. Spotkaliśmy się kilka razy ostatni raz kilka miesięcy temu. Dorothy pracowała w muzeum w Old Whiskey, później poznałem Victora. Nie utrzymywaliśmy jakiegoś stałego kontaktu. Potem spotkaliśmy się tutaj, i muszę przyznać, że to dość niezwykły zbieg okoliczności.





Zobacz profil autora

73 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 17:55

- A ma pan może przypuszczenia, dlaczego państwo Romero byli zainteresowani kupnem hotelu panny Loveless? Z tego co wiemy, byli dosyć zdeterminowani - dodała.

Zobacz profil autora

74 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 18:01

Jonathan zawahał się po raz pierwszy w trakcie całego przesłuchania. Oblizał usta.
-Nie. Natomiast Holland zdaje się mieć bardzo silne przekonanie na ten temat. Bełkotał coś o mapie i o czyś cennym do czego ma prowadzić. I zdaje mi się, że zabił Victora dla bajeczki o skarbach. Jednak jaki był rzeczywisty powód ich zaparcia, nie śmiem przypuszczać.





Zobacz profil autora

75 Re: Komisariat i areszt w Santa Barbara on Sro 22 Kwi 2015, 19:53

Widać było, że Oakland chce coś dodać, ale do biura wpadł jeden z oficerów, z wiadomością, że Loveless napadła na Emmę w szpitalu.
Nie czekając więc, szeryf zerwała się z krzesła i, be słowa wyjaśnienia, zostawiła Jonathana by móc jechać w centrum Santa Barbara na oddział, gdzie leżał jedne z ważniejszych świadków.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 4]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach