Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Apartamentowiec

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 11]

1 Apartamentowiec on Sro 28 Maj 2014, 11:32

First topic message reminder :

Jest to jeden z tych wysokich na kilkanaście pięter, nowocześnie wykończonych budynków. Na dachu ma ogród, a w piwnicy siłownię. Posiada klatkę schodową i dwie błyskawiczne windy. Mieszkania tutaj są drogie, o dużych metrażach. Nic więc dziwnego, że lista mieszkańców składa się głównie z osób zamożnych.

MIESZKANIA W APARTAMENTOWCU: NIEDOSTĘPNE

Zobacz profil autora

126 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 17:59

- Zawsze można... otworzyć to... po moim drugim nazwiskiem... - zaproponował - pani Kawińska?
Wypuścił ze świstem powietrze; o nie, konkurencja dla świętych? W żadnym wypadku.
- Klientela z Old Whiskey nas chyba nie interesuje, co? Raczej średnia klasa pracująca a nie... ćpuny spod monopolowego obłapiający dziewczyny.



Zobacz profil autora

127 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 18:07

- Pani Kawińska. - Uśmiechnęła się Debbie. - Bez urazy, ale pasuje idealnie! - Uśmiechnęła się ponuro.
- Czy ja wiem? W takich mięscinach jest najwięcej zdesperowanych i znudzonych życiem, którzy płacą bez obawy, że ktoś ich przyłapie, bo i tak nie mają nic do stracenia. - Westchnęła. Widziała nie jedno zadupie i coś o tym wiedziała. - Ale niech będzie. Klasa średnia, pełna dyskrecja... Masaże! - Pstryknęła nagle palcami, olśniona. - Otworzymy salon masażu. Osobne pokoje, nastrojowe światła, świeczuszki... - Pani Smith machała rękoma, umiejscowiając różne rzeczy po wyimaginowanym pomieszczeniu. - I wygodne łóżka. I dziewczyny w krókich uniformach. Oficjalnie nie będzie się do czego przyczepić. - Wruszyła ramionami.

Zobacz profil autora

128 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 18:15

Cóż, był to jakiś pomysł.
- No, oficjalnie nie będzie się do czego przyczepić. Najpierw myślałem o tańcach, ale masaże też sa ok. Będę mógł korzystać? - zapytał, ale wiedział, że zaraz pożałuje.



Zobacz profil autora

129 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 18:20

- Tańce, to takie pospolite i podejrzane! - Prychnęła. Bo Brzoskwinka nie była ani pospolita ani podejrzana.
- Tak. Przed śmiercią! - Debbi, wyrwana z myśli o salonie masażu, rzuciła w męża zapalniczką, chociaż wiedziała, że mówi to po to, żeby się z nią podroczyć. A przynajmniej taką miała nadzieję.
- Jedź do domu. Umyj się. I spróbuj porozmawiać z dziewczynkami. - Dodała poważniej. - Wczoraj napomknęłam o zagranicznych podróżach, ale nie miałam serca, żeby... - Urwała, zanim zaczął jej się trząść głos.
- Dopracuję mój pomysł i przedstawię mój projekt Hai Wu. Chociażby jutro. Salon Masażu pani Kawiński, ładnie brzmi, prawda?

Zobacz profil autora

130 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 18:36

- A masaże nie są podejrzane? - spytał unosząc brew. Nawet nie uchylił się przed ciosem zapalniczką. Przymknął oczy.
- I... kto załatwi dziewczyny? - zaciekawił się.



Zobacz profil autora

131 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 19:25

- Załatwimy certyfikaty i nie będą. Dyplomowane masażystki... - Debbi uśmiechnęła sie niczym Lisek Chytrusek i zatarła łapki.
- Dziewczyny? Hm... Nie mam ochoty się w to bawić i chętnie bym komuś to zleciła, ale... Chcę mieć nadzór, chcę mieć pewność, że robota będzie dobrze zrobiona.

Zobacz profil autora

132 Re: Apartamentowiec on Pią 27 Lut 2015, 19:28

- No, ale jak zaczniesz wpuszczać do takiego miejsca tylko panów, no to... będzie podejrzane. Nie lepiej już zrobić klub gogo?
Coś się uparł na te rury.
- Selekcję i tak ty musisz zrobić...



Zobacz profil autora

133 Re: Apartamentowiec on Sob 28 Lut 2015, 11:16

- No, to... Zrobimy dwa oficjalne pokoje. Przykrywka. - Machnęła ręką. Naprawdę chciała zrobić coś ambitniejszego, niż klub go-go. - Chociaż taki klubik byłby o wiele prostszy. - Westchnęła.
- Oczywiście, oczywiście... - Przytaknęła głową i założyła nogę na nogę, po czym zgasiła papierosa w popielniczce.

Zobacz profil autora

134 Re: Apartamentowiec on Sob 28 Lut 2015, 12:08

- Byłby prostszy i nie wymagałby dziewczyn z dyplomem - zauważył.
- Takie kluby sa legalne. I jak coś jest oczywiste to jest mniej podejrzane. Tak sądze...
Zastanowił się chwilę. Chyba musiał poruszyć mniej przyjemny temat.
- Hernandez ma gacha policjanta.

Zobacz profil autora

135 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 18:45

- A mnie się wydaje, że w takich miejscach się od razu patrzy pracownikom na ręce. Łatwiej rozbić bank, jak wiadomo, że są tam pieniądze. - Powiedziała bez entuzjazmu, bo opadł jej szybciej niż przyrodzenie Skittlesa na spotkaniu z Ritą. Dobrze, że Smith zmienił temat, bo Debie była gotowa zacząć natychmiastowy bój o prywatny gabinet masażu.
- Że co proszę? - Oczy zrobiły jej się wielkie niczym spodki. - Po-lic-jan-ta?! - Wyartykuowała dokładnie, nie wierząc w to, co mówi.
- Pochwaliła mu się już kontaktami? Albo wykonaną dla nas ostatnio robotą?! - Mówia coraz bardziejw zburzona, a gabinet masażu zatopił się w odmętach zółci wściekle lejącej się w trzewiach Debbi. - Oprócz dyplomu lekarza powinna dostać też dymplom kretyna roku! - Krzyknęła i wyciągnęła kolejnego papierosa. Nie miała jednak zapalniczki, bo rzuciła nią wcześniej w Anthony'ego.

Zobacz profil autora

136 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 18:56

Smith odrzucił zapalniczkę w stronę Debbie.
- Jest  z nim w ciąży - zaserwował kolejną wesołą nowinę.
Wzruszyła ramionami
- Coż, ona uważa, ze ma go pod kontrolą i dzięki niej uda nam się.. mieć w nim sojusznika - mruknął - ale ja myślę, ze tu para cycków nie wystarczy.



Zobacz profil autora

137 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:01

Pani Smith prychnęła, zaśmiała się krótko i histerycznie.
- Pierdolisz! - Wstała z fotela i krzyknęła, przykładając wierzch dłoni do czoła. Na co dzień Pani Smith raczej nie używała takiego słownictwa, ale nerwy miała już dzisiaj zszargane. Musiała sobie jakoś ulżyć, inaczej ciśnienie roznisołoby ja od środka. - Ja pierdolę... - Powiedziała już ciszej. Po paru sekundach usiadła i popatrzyła na męża z powagą. Odpaliłą papierosa i zaciągnęła się.
- Dopóki tego nie zobaczę... - Pokręciła głową. Jak się pozbyć suki, jak pies warczy?

Zobacz profil autora

138 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:05

- O, to była dokładnie moja reakcja - wskazał na żonę - jak dowiedziałem się o jej ciąży. I o twojej. Pierwszej. I drugiej... dobra...
Machnął ręką. 
- Ja też nie uwierzę póki nie zobaczę, więc... musimy mieć oboje na oku. Ale... mam hak na Cath, gdyby zaczęła pyskować.



Zobacz profil autora

139 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:09

Debbi zacisnęła usta i spojrzała na męża spod byka.
- Kiepski żart, mój drogi. - Powiedziała między jednym zaciągnięciem się a drugim.
- A co to dokładnie? - Zapytała, bo szczerze wątpiła, żeby jej mąż dokumentował wspólne mordowanie nastolatka na torach.

Zobacz profil autora

140 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:12

- To nie żart, naprawdę tak myślałem. Ej, no Debbie, naprawdę, jak mi mówiłaś, ze ci zrobiłem brzuch, to czy myślałaś, ze będę zajebistym ojcem?
Oczywiście, tego nie dokumentował, ale na pewno Cath o tym myślała.
- Mamy dowody na to, ze pani doktor łamie prawo i wypisuje nadmierne ilości leków, prawda? Jak nas wkurzy, to my się z tego wywiniemy. Ona nie bardzo.



Zobacz profil autora

141 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:15

- To JA Cię wybrałam i JA chciałam Ciebie na ojca moich dzieci, nie zapominaj o tym. - Wycelowała w męża palcem. Brakowało tylko żeby dodała Może to twój urok. Bo jesteś tego warta.
- Ach, recepty! Tak bardzo je lubię, że odcięłam od nich osobę pani doktor! - Debbi uśmiechnęła się szczerze niczym Regina George z Wrednych Dziewczyn. - No tak. Tylko żeby się nikt nie zaczął interesować, dla kogo były przeznaczone takie ilości leków. - Pani Smith uniosła ostrzegawczo brwi, chociaż wydawało je się, że to jest najlepsza opcja.

Zobacz profil autora

142 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:28

- Ja to zapamiętałem nieco inaczej - odparł, mrużąc oczy. Ale nie chciał się kłócić o coś, co było 20 lat temu.
- Chyba byłaś wtedy nieco pijana...
Tak, tak, recepty. Cath jej przewinienia.
- Coś się wymyśli, prawda? W każdym razie, można ją postraszyć jak będzie podskakiwać. A teraz... to chyba trzeba zająć biznesem i tym całym pomysłem Skittlesa z "rozejmem' ze Świętymi. Chyba muszę z Bakerem pogadać.



Zobacz profil autora

143 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 19:49

- Ja to zapamiętałam tak, że odbiłam cię mojej siostrze. - Odpowiedziała Debbi, nie kontynuując tematu, czy dzieci były wpadką czy nie. - Chciałabym być teraz niec pijana. - Odparła, krzywiac się. Dużo nerwó, dużo stresów, mało odpoczynku. Napiłaby się jakiego drineczka.
- Tak, biznes. Przedstawię ci mój plan, jak już go dopracuję i jeśli dojdziemy do zgody, to pójdę z nim do Hai Wu. - Powiedziała, ale zjeżyła się na następne słowa Anthony'ego. - Chyba sobie żartujesz? Wyślij do niego Skittlesa, nie babraj się w tym! Mam ci przypomnieć, jak ostatnio skończyło się dla ciebie spotkanie z nim?

Zobacz profil autora

144 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 20:47

Pokiwał głową. Dyskutować nie chciał.
- Wybacz, ale... mimo wszystko... kiedyż się z tym sukinsynem przyjaźniłem. Znam go lepiej niż Skittles. Może od niego coś wyciągnę?
Przymknął oczy i jakby w myślach usiłował sam siebie do tego przekonać.
- Może sentymentalni do tego podejdzie...

Zobacz profil autora

145 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 20:55

- Wiem, że przyjaźniłeś się z tym... Z tym... - Debbi zmęłła przekleństwo w ustach. - Ale naprawdę sądzisz, że to bezpieczne, tak po prostu do niego pojechać? - Kobieta machnęłą ręką zdenerwowana. - Czym chcesz go przekonać? Obiecasz, że narkotyki są be i nie będziesz ich sprzedawał? Zapewnisz go, że nie chodzi ci o monopol na tym terenie?

Zobacz profil autora

146 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 21:30

- Zagram na jego emocjonalnej strunie - spojrzał na żonę spod byka i miał nadzieję, ze nie będzie musiał wyjaśniać o co chodzi.
- Pogadam z nim jak ojciec z ojcem, dobra? Może to się wydaje niezbyt adekwatne do sytuacji, ale... jeżeli czegoś mężczyzna ma się bać, to o rodzinę.



Zobacz profil autora

147 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 21:33

- To jest... - Zaczęła, ale pokręciła głową i zasłoniła na chwilę twarz dłonią. - Jak chcesz. Ale masz mnie informować o spotkaniach z nim. I brać obstawę, jasne? Nie masz piętsnastu lat, żeby wracać do domu z obitą twarzą. - Zaciągnęła się papierosem i spojrzała w okno, skubiąc nerwowo paznokcia u prawej dłoni.

Zobacz profil autora

148 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 21:40

- Wiem, jak to brzmi i będzie wyglądać ale... to tez dla dziewczynek, dobra?
Zacisnął zęby. Już siebie za to nienawidził.
- Nie, muszę iść sam. To będzie bardziej wiarygodne. Poradzę sobie - uprzedził.



Zobacz profil autora

149 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 21:48

- Wiem, wiem... One są najważniejsze. - Przytaknęła głową.
- Nawet mnie nie wkurwiaj. - Oho, Pani Smith się bardzo zezłościła. Bardzo, bardzo. - Wiarygodne! - Prychnęła, kończąc marny żywot papierosa, miażdżąc go o popielniczkę. Bardziej efektownie byłoby, gdyby zrobiła to na stoliku, ale szkoda było jej mebli. - Też masz pomysły, doprawdy, Anthony... Myslisz, że on jest honorowy? Nie, nie jest, mogę cię zapewnić tu i teraz! Mam ci przypomnieć, jak pobił Cię w Twoim własnym klubie?! - Trajkotała jak najęta, chodząc w tę i z powrotem po pokoju.
- Idź się umyj. - Skończyła wykład i wzięła torebkę z fotela. Najwyraźniej zamierzała wyjść.

Zobacz profil autora

150 Re: Apartamentowiec on Wto 03 Mar 2015, 23:39

- Jak postanowi mi sprać mordę jeszcze raz to mogę się odegrać - mruknął cicho, ledwo słyszalnie. Spojrzał na Debbie, która chyba zbierała się do wyjścia.
- Nie poczekasz na mnie? - dopytał - nie wracamy razem?



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 11]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 9, 10, 11  Next

Similar topics

-

» Apartamentowiec Shadowa

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach