Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Suterena przy Janseen Street

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 7]

1 Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 14:29

Budynek znajduje się przy ostatniej przecznicy Jenseen Street na obrzeżach wschodniej dzielnicy Appaloosa City. Niewysoka kamienica mieszkalna z dwoma piętrami, w której znajdują się na wpół wykończone mieszkania zajęte przez niezbyt ciekawych lokatorów. Jeden z lokali znajduje się w suterenie i wynajęty jest na nazwisko Smith.

Tam mieści się jedno wielkie pomieszczenie, który spełnia rolę sypialni jak i pokoju dziennego. W jednym z rogów zamontowano aneks kuchenny, obok którego znajduje się wejście do niewielkim łazienki z wanną i toaletą. Mieszkanie nie jest może pełne luksusów, ale o dziwo nie doszukasz się tu karaluchów czy pcheł w kanapie.
Rozgościć się tu możesz na pojedynczym łóżku lub rozkładanej kanapie, która dopełnia komplet innych mebli – stoliczka do kawy i fotela z dziura tapicerką. Telewizji nie ma, zamiast tego jest sprzęt grający oraz telefon stacjonarny.
Niewielkie okna wychodzą na Janseen Street. Do mieszkania można się dostać bezpośrednio z podwórka na tyłach budynku.

Zobacz profil autora

2 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 14:56

< - Noc, 07.03.2013, z magazynu JTC

Ron zaparkował na tyłach budynku. Smith kazał wpierw wyjść Cath, by sprawdziła, czy sąsiedzi z górnych pięter nie palą przy otwartych oknach Jak się okazało, ze miejscowa patologia śpi lub pije w swoich sypialniach - sam wyszedł z auta, wyprowadzając Morgan.
Ruda Pizda nie widziała gdzie jest, czuła jedynie zimne powietrze i wilgoć wokoło. Dopiero, gdy Smith zdjął jej opaskę z oczu, zobaczyła, ze jest w suterenie.

Zobacz profil autora

3 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 15:05

Morgan szła tam gdzie była prowadzona. Nie była zbytnio rozmowna, bo a) nic nie widziała, b) prowadził ją Smith c) miała knebel w buzi. Co swoją droga było mega nie wygodne. Po chwili znaleźli się w niezbyt aromatycznym miejscu. Chyba nikt nie przypada za takimi suterenami. Ogólnie grzyb kiła i mogiła, jakby to starsze pokolenie oceniło. Jednak o wiele przytulniej niż w magazynie. Gdy tylko zdjęto jej opaskę na oczy automatycznie je zamknęła. Nie było tam za wiele światła, ale przez jakiś czas w ogóle go nie miała. Dopiero po chwili oczy przestały ją boleć. Rozejrzała się po tym jakże miłym mieszkanku, aż chce się w nim mieszkać - pomyślała ironicznie, ale nie mówiła. Jakby mogła mówić, to przede wszystkim naskarżyłaby się na ten knebel! Bardzo przeszkadzał w oddychaniu.



Zobacz profil autora

4 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 15:17

Niczym pomocnik Jamesa Bonda, tak Chrup Słoneczko wyszła pierwsza z auta i obrzuciła uważnym spojrzeniem pobliskie budynki, upewniając się, że ani w oknach, ani w drzwiach nikt im się nie przygląda. Dała znak, że droga wolna i mogli przemykać w ciemnościach jak wojownicze żółwie ninja.
Ruszyła za Szefem i Pizdą w milczeniu zastanawiając się kiedy dostaną fajne, dopasowane kostiumy, zalatujące nieco Kill Billem, z nowym logiem ich gromady.
- I co? Ktoś ją tutaj będzie pilnował? - zapytała przesadnym szeptem, nie bardzo wiedząc jakie plany ma Smith. Świadoma była, że pewnie się on nimi nie podzieli. Stanem Morgan średnio się przejmowała, bardziej zafrasowana ogólną sytuacją.



Zobacz profil autora

5 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 15:34

Kiedy zauważyła lekarkę, nie obdarzyła jej jakimś miłym spojrzeniem. Już by mogła zbić tą jej cholerną gorączkę! Morgan czuła się jak na Saharze, a dodatkowo wyglądała tak, jakby właśnie stamtąd wróciła. Rozwalone spodnie, brudna i spocona koszulka, włosy jak po huraganie.
Na pytanie Cath odpowiedziała... Morgan. Po prostu kiwając w zaprzeczeniu głowę. Nie chciała być przez nikogo pilnowana. Jest telefon, więc mogłaby potem zrobić z niego użytek.. może?
- Y.. y - dodała do kiwania głową, co miało brzmieć jak " nie- e". Ale trochę tak nie wyszło..



Zobacz profil autora

6 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 15:44

Istna rutyna ostatnich miesięcy - Smith dzwoni, jest problem, jadą gdzieś, później krótkie gadanie o tym co trzeba zrobić lub co się stało i bądź chłopie nadwornym szoferem lub informatykiem. Ron nie miał zamiaru wychodzić i tym razem z auta, zwłaszcza, że po prostu nie miał siły, ale po za tym czuł się jeszcze gorzej będąc biernym wobec wydarzeń.



Winyle
Zobacz profil autora

7 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 16:17

Smith pchnął Morgan na kanapę, po czym zdjął jej knebel.
- Co mówiłaś?
Zwrócił się do Cath.
- Oczywiście, ze ktoś będzie jej pilnował, przecież nie wynajmę jej pokoju w swojej sutenerze. A teraz, Słońce, skocz do apteki, po leki. I zawołaj Rona, dobra? Nie będzie siedział sam jak zaczynamy zabawę!

Zobacz profil autora

8 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 16:24

Morgan pierwsze co zrobiła po wyjęciu jej knebla to wzięła głęboki oddech! Powiedzmy, że wciągnęła świeże powietrze, załóżmy, że tylko takie było w suterenie. Usiadła na kanapie, a raczej ja posadzono. Było o wiele wygodniej, niż na krześle w magazynie. oparła się plecami i słuchała, co mówił Smith. Sama się nie odzywając. Zbierała nieco sił, podróż ją wymęczyła. No jak takie miejsce ma być dla niej przez kolejne dni, to żyć nie umierać! O wiele lepsze niż samochód ze zbitymi szybami.



Zobacz profil autora

9 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 16:37

- Nie odpowiesz na moje pytanie? Chyba było dosyć proste, co?
Usiadł na fotelu naprzeciw Morgan, wyciągając za pasa glocka.
- Aleś wpadła w gówno, serio. Teraz muszę się zastanowić, co z tobą zrobić. Bo jak ci daruje życie, to chyba zostaniesz moją niewolnicą.



Zobacz profil autora

10 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 16:44

Morgan nie przeraził widok pistoletu. Jednak spoglądała na niego wiedząc, że teraz trzeba zachować ostrożność. Nalezy zacząć rozmyślać nad odpowiedziami. I pan Smith wiedział, i Ruda Pizda też o tym wiedziała.
- Teraz jak wiesz kim jestem, pomyślałeś, że jednak taka osoba Ci się przyda. Dlatego zastanawiasz się nad tym, czy mi darować życie. Z drugiej strony nie wiesz, czy to prawda.. - odpowiedziała na jego wątpliwości. Odwieczny dylemat tych co sa po drugiej stronie "prawa". Z jednej strony Smith, może zyskać dawnego snajpera, ale jeśli ona kłamie to moze ktoś jej jednak szukać. Jeśli ją zabije, to moze mieć ewentualnych poszukiwaczy Morgan na karku, albo mieć święty spokój. Życie jest pełne dylematów.



Zobacz profil autora

11 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 16:46

Smithowi ręce opadły.
- No, skromna to ty nie jesteś. - Westchnął i przeczesał swoje włosy - Na razie to wiem, że bijesz nastolatki i chujowy z ciebie żołnierz jeśli tak się zachowujesz.
Wzruszył ramionami.
- W sumie, to zabić cię to dla mnie jak splunąć.



Zobacz profil autora

12 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 16:57

Weźmy się nie okłamujmy, Smitha gówno obchodziło, czy ktoś jest skromny, czy nie. Poza tym Morgan nie była na wojnie, więc nie musiała się zachowywać jak na służbie. Smith mógł sobie gadać, już dawno by ją kropnął, i miał do tego okazję. Jakby chciał ją zabić nie tachał za sobą całej ekipy, tej lekarki i kierowcy - za dużo świadków. Jednak Morgan zdawała sobie z tego sprawę. Teraz tylko siedziała oparta, nawet wygodnie i patrzyła na Smitha. I milczała. Również wtedy, gdy wspomniał, czym dla niego by było jej zabicie. Patrzyła tym samym spojrzeniem co na początku. Wyzbytym przede wszystkim emocji. Nie odczyta z nich, czy jej zależy na jej życiu, czy nie. To przecież on podejmuje decyzję.



Zobacz profil autora

13 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:03

Odpowiedź była prosta - Smith był socjopatą i przyjemność mu sprawiało dręczenie Morgan, a ta była psycholką, bo nie miała żadnych uczuć i emocji.
- O, tak, najlepiej tak rozwiązywać problemy. No nic, dobra, jak tak stawiasz sprawę.
Wstał, odbezpieczył broń i przyłożył ją do czoła kobiety.
- To jak? Przeprosisz?



Zobacz profil autora

14 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:09

Morgan dalej siedziała i patrzyła się tym samym spojrzeniem. Jedynie co innego czuła to zimna lufa Glocka należącego do Smitha. Nawet jeśli był socjopatą to wiedział, że Morgan i tak przeprosi. Każdy by przeprosił mając przy głowie odbezpieczoną broń. Z jednej strony Morgan i jakby przeprosiła.Zdaje sobie sprawę, ze czasami reaguje za mocno.
- Przepraszam, że złamałam rękę Twojej córce. - powiedziała zwykłym tonem, może z cieniem szczerości. Ale chyba nie spodziewał się, czegoś innego? Od Morgan? Mimo tego, że według niej te przeprosiny były szczere, bo naprawdę miała to na myśli.



Zobacz profil autora

15 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:12

- I za co jeszcze przepraszasz? - Mężczyzna przycisnął jeszcze mocniej lufę do czoła.
- Ty masz autyzm czy c, bo nie rozumiem, jak możesz tak spokojnie siedzieć?



Zobacz profil autora

16 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:22

Morgan czuła, że będzie miała ślad od lufy. Jednocześnie wzrosła jej adrenalina, przyśpieszył oddech, bicie serca. Po prostu nie potoczyło się po jej myśli. Jednak cały czas patrzyła na Smitha. Mógł zauważyć jak powiększyły się od zwiększonej adrenaliny, albo może nawet strachu, źrenice. Czyli wewnątrz coś tam czuła?
- I przepraszam za samochód - dodała już o wiele bardziej przepraszającym głosem. Tego to naprawdę żałowała. Tak mogła sobie siedzieć w rozjebanym samochodzie, a własnie przez ten cholerny samochód dostała kulki i znalazła się tutaj. Na drugie pytanie nie odpowiedziała, czekała tylko, aż schowa broń. Bo to się robiło już niebezpieczne.



Zobacz profil autora

17 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:26

- Grzeczna pizda.
W końcu odsunął glocka i schował go za pasek.
- I co teraz proponujesz? Hm? Co teraz mam z tobą zrobić?



Zobacz profil autora

18 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:33

Morgan faktycznie miała ślad. No kurcze tyle razy dostała po mordzie tylko po to by przeprosić, trzeba było tak szybciej! Każdy by tutaj czasu nie marnował i benzyny na tyle podróży. Jeszcze się nie uspokoiła, ale westchnęła jak była już bezpieczniejsza.
- No nie pogardziłabym zawiezieniem do OW. - powiedziała do tak. Może oczekiwał czegoś innego, ale czemu by nie próbować? W końcu przecież są kumplami, z Rudej Pizdy, stała się Grzeczną Pizdą.. czyżby level społeczny? W razie czego Morgan tak nie myślała. Morgan myślała, żeby jak najszybciej się pozbyć tego kolesia z jej życiorysu.



Zobacz profil autora

19 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 17:45

- No chyba cię pojebało - skwitował Smith. Spojrzał na Cath stojąca niedaleko.
- A ty, słońce,masz jakieś pomysły? Bo ja mam jej ochotę jej połamać nogi, żeby nigdzie nie uciekła.



Zobacz profil autora

20 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:12

Jak tylko Smith kazał pojechać po lekarstwa to Cath merdając ogonem pobiegła do samochodu, posłuszna jak nigdy. Wywaliła Rona z auta mówiąc, że Smith ma do niego jakąś sprawę. Zasiadła za kółkiem i zupełnie nie przejmując się tym, że ma zawieszone prawko pojechała do apteki. Wróciła po dwóch kwadransach z małą papierową torbą, a w niej kilka pudełek. Wyskoczyła z auta i ruszyła z powrotem do magazynu, obwieszczając swe przybycie stukotem obcasów.
Na szczęście nie była świadkiem sceny jak Smith przyłożył lufę spluwy do czoła Morgan, bo by się chyba popłakała, błagając, by przestał.
Nieświadoma jednak widziała jedynie jak rozmawiają. Gdy weszła Smith zwrócił się do niej z dziwacznym pytaniem. Uniosła brwi i westchnęła.
- I co? Będziesz ją więził przez wieczność? Jak księżniczkę, zamkniesz w wysokiej wieży? - rzuciła ze sceptycyzmem.
Fakt, rudej było daleko do księżniczki.



Zobacz profil autora

21 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:21

Gdy Cath wywaliła go z auta, Ron czuł się jak dziecko, które po wakacjach musi wrócić do szkoły.
Było tam przyjemnie - ciepło, sucho, muzyczkę sobie włączył i mógł mieć gdzieś całą sytuacje. Wszedł do pokoju, jak zwykle z całym swoim rynsztunkiem w postaci kija w plecaku, z którego rączka wystawał.
-Hernandez mówiła, że masz sprawę.-powiedział do swojego, w pewnym sensie, przełożonego, a zarazem subtelnego oprawcy, który więzi go łańcuchami układów i przysług. Choć z dwojga złego już wolał dostawać od niego rozkazy, niż od żonki, która wydawała się mieć większe jaja niż jej mąż.



Winyle
Zobacz profil autora

22 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:25

A Morgan.. siedziała. Zawiedziona nieco faktem, ze musi tutaj z nimi siedzieć. Bo już myślała, że ja odwiozą do OW. A jednak nie. Dodatkowo jakoś serce nie chciało się uspokoić, może przez to, że grożono jej złamaniem nóg. Oblała się zimnym potem,a le to nie wiadomo, czy ten strach, czy gorączka. Teraz podkoszulkę z trudem odklei od swojego ciała, jeśli chodzi o spodnie, to zostały profesjonalnie rozcięte.
Morgan siedziała i spoglądała po kolei na rozmówców. Jednak nic nie mówiła. Tak jakby czuła jeszcze ten pistolet odciśnięty na jej czole.



Zobacz profil autora

23 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:32

- A co mam zrobić? - Zapytał Cath, nie ukrywając rozbawienia - Odwieźć ją do domu? Och, może zapłacić za hotel a potem zgłosić się na policję i złożyć zeznania, ze ja porwałem i obiłem głupi ryj? Może od razu mi w łeb strzel, Cath, bo ja chyba nie mam już na to sił.
Widząc Rona, podszedł do niego i poklepał po ramieniu.
- Tak, zrobisz sobie wolne od Old Whiskey na kilka dni, mój drogi. Potrzebuję cię tutaj. Znajdziesz mi informacje na temat MORGAN SMITH.



Zobacz profil autora

24 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:44

Gdy usłyszał o prośbie Smitha, to z początku chciał powiedzieć - "Spoko, nie ma problemu", jednak przypomniał sobie o przysłudze dla Naczosa, więc musiał jakoś wybrnąć z tego wszystkiego.
-Bardzo chętnie, ale wpierw muszę zająć się innymi pracami. Mam ostatnio sporo zleceń, więc już za maks 2 dni, będę gotów na robotę tutaj.-czuł, że te ręce, które są na jego ramieniu, zaraz owinąć się wokół szyi i złamią mu kark, lecz kto nie ryzykuje ten nie ma.



Winyle
Zobacz profil autora

25 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:45

Ciekawa była co ten master informatyki znajdzie na nią. Jak kiedyś wyszukiwała to nawet wiele informacji dowiedziała się na swój temat. Ale wie, ze wszystko co powiedziała się potwierdzi. Jej facjata, gdzieś się włóczy po stronach wojskowych, brytyjskich oczywiście. Morgan westchnęła. Trochę ją zdziwiło, że Smith nie wie co z nią zrobić. Nawet jeśli jej połamie nogi, to ją tutaj zostawi i będzie musiał pilnować. Biedny... W każdym razie jak oni tam sobie rozmawiali Morgan próbowała nieco rozluźnić linę, którą związano jej ręce. Może jej się uda uwolnić, a potem zobaczymy co dalej.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 7]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach