Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Suterena przy Janseen Street

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 7]

1 Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 14:29

First topic message reminder :

Budynek znajduje się przy ostatniej przecznicy Jenseen Street na obrzeżach wschodniej dzielnicy Appaloosa City. Niewysoka kamienica mieszkalna z dwoma piętrami, w której znajdują się na wpół wykończone mieszkania zajęte przez niezbyt ciekawych lokatorów. Jeden z lokali znajduje się w suterenie i wynajęty jest na nazwisko Smith.

Tam mieści się jedno wielkie pomieszczenie, który spełnia rolę sypialni jak i pokoju dziennego. W jednym z rogów zamontowano aneks kuchenny, obok którego znajduje się wejście do niewielkim łazienki z wanną i toaletą. Mieszkanie nie jest może pełne luksusów, ale o dziwo nie doszukasz się tu karaluchów czy pcheł w kanapie.
Rozgościć się tu możesz na pojedynczym łóżku lub rozkładanej kanapie, która dopełnia komplet innych mebli – stoliczka do kawy i fotela z dziura tapicerką. Telewizji nie ma, zamiast tego jest sprzęt grający oraz telefon stacjonarny.
Niewielkie okna wychodzą na Janseen Street. Do mieszkania można się dostać bezpośrednio z podwórka na tyłach budynku.

Zobacz profil autora

51 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 21:58

Morgan poczuła się bardzo zmęczona. Prawdopodobnie było to spowodowane jej stanem zdrowia, dlatego bez żadnego słowa przeszła kawałek i położyła się na łóżku. I tak po prostu zasnęła na boku. Teraz nie przeszkadzały jej nie wygody związane chociażby ze związanymi rękoma, była na to zbyt chora.



Ostatnio zmieniony przez Morgan Smith dnia Wto 28 Paź 2014, 22:05, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

52 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 22:05

http://www.oldwhiskey.pl/t532p765-rzuty-koscmi#18515
30+18+53>95

-Niezły profil.-stwierdził żartobliwie pokazując Morgan, jej zdjęcie wygrzebane z czeluści internetu. lecz nie zauważył gdy ta poszła spać. Czyli historia o tym, że jest żołnierzem sprawdziła się, więc teraz trzeba było sprawdzić co o niej ma do powiedzenia nasza kochana administracja dla osób z zagranicy. Ronald delikatnie podważył paznokciem obudowę gitary i wyciągnął z niej pendriva.
Załadował szybko program do łamania haseł do wifi (napisany jeszcze gdy włamywał się na serwery policji) i postanowił podpiąć się pod kolejne sieci, aż wrzuci swojego robaka do komputera jakiegoś urzędasa, który ma teczkę Morgan.



Winyle
Zobacz profil autora

53 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 22:38

Ślepy los dla Rona:
1,4,6 - udaje ci się szybko podłączyć pod wifi
2,3,5 - podłączasz się pod wifi ale szybko tracisz sygnał

Zobacz profil autora

54 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 22:55

3

Brody siedział w pokoju i łapał od czasu do czasu neta, ale zaraz go tracił, musząc na nowo go łapać. Jednak nie zniechęcał się, bo im szybciej skończy tym prędzej zajmie się sprawą dla Naczosa i będzie miał wolne. Pragnął tego odpoczynku od świata oraz jego problemów.



Winyle
Zobacz profil autora

55 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 23:02

Ślepy los dla Rona:
1,2,3,4,6 - udaje ci się szybko podłączyć pod wifi
5 - podłączasz się pod wifi ale szybko tracisz sygnał

Zobacz profil autora

56 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 08:46

6

W końcu złapał jakiegoś neta, więc mógł teraz wyłapać kolejne sieci i zrobić sobie ścieżkę do urzędu miasta. Na laptopie w tle miał włączoną mapę, by mniej więcej się orientować jak daleko jest ten budynek.



Winyle
Zobacz profil autora

57 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 10:26

Ślepy los dla Rona:
1,4,6 - udaje ci się szybko podłączyć do urzędu miasta w Appaloosa
2,3,5 - twój sygnał wciąż błądzi

Zobacz profil autora

58 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 13:48

5
Binookle Maps, które pokazuję aktualne położenie sieci, do której się podłączył. Jednak gdy próbował podłączyć się do netu w urzędzie, to gubił sygnał, ale w końcu musiał to załatwić - może go puści na dłuższe wolne. Ewentualnie wykorzysta ten czas na rozwiązanie problemu Naczosa.



Winyle
Zobacz profil autora

59 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 14:41

Wreszcie po dłuższym czekaniu - Ron zdobył sygnał. Lecz nie mógł być pewien, czy za chwilę go nie zgubi.

Zobacz profil autora

60 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 23:11

w takim razie Ron musiał działać szybko - odnaleźć serwery urzędu lub złapać połączenie z jakimś kompem i puścić robaka w świat, by ten dał mu informację o Morgan. Tylko by Smith dał mu w końcu spokój na jakiś tydzień. Ewentualnie posiedzi tu by zająć się problemem Naczosa.



Winyle
Zobacz profil autora

61 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 23:31

Robal Rona wlazł na serwer i zaczął działać. I działa, i działał...
W końcu, po godzinie, Ron dostał informację, że jest kilkadziesiąt Morgan Smith, lecz tylko dwie mają swoje teczki w urzędzie emigracyjnym.

Zobacz profil autora

62 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 23:35

W czasie gdy robal szukał info, to Ron grał na swojej gitarze jakieś losowe kawałki, które ni jak mogły pomóc w pracy PC, ale zabijał tak czas. W końcu gdy ujrzał spis nazwisk, to chciał wyrzucić to wszystko przez ścianę i olać zlecenie, ale zauważył później tylko dwóch emigrantów. Wystarczyło więc sprawdzić, która z nich pochodziła z Anglii i chyba będzie ją mieć. Sprawdził zawartość obu dokumentów i pobierze odpowiedni.



Winyle
Zobacz profil autora

63 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 29 Paź 2014, 23:43

Ron miał dobre przeczucie - jedna z kobiet pochodziła z Anglii i w zeszłym roku przybyła do Stanów Zjednoczonych... i chyba jej wiza się skończyła.

Zobacz profil autora

64 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 08:33

Informatyk zgrał jej teczkę na pendriva i zaczął myśleć co zrobić z tym faktem. Z jednej strony gdy Smith się dowie o jej wizie, to będzie miał na nią hak stąd do Betlejem, a jeśli zatuszuję ten fakt to jego chlebodawca może się o tym dowiedzieć i on może mieć problemy.
Na razie to przemyśli, bo w sumie nic do niej nie miał.



Winyle
Zobacz profil autora

65 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 19:08

Morgan po paru godzinach snu się obudziła Nawet fałsze na gitarze jej nie obudziły. Pierwsze co zrobiła to usiadła, aby rozejrzeć się po suterenie. Czuła się nieco lepiej. Może gorączka ustąpiła, albo po prostu osłabła. Wstała z łóżka i podeszła do okna. Trochę jakby znudziły się jej te cztery ściany, to miasto, ta cholerna sytuacja. Po chwili wróciła na łózko. Jej "ochroniarz" siedział przed komputerem, a ona nie mia zbytnio co robić. Ze związanymi rękoma to nie wiele może zdziałać, więc czekała, aż nadejdzie czas dania leków i znów odleci.



Zobacz profil autora

66 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 19:33

...a potem się obudziła, gdyż tylko w snach zdolna była do wstawania z łóżka i chodzenia, po postrzeleniu w obie nogi.
- E! Ruda! - usłyszała nad sobą czyiś głos, po czym na jej rękach znalazła się taca z jedzeniem. Jakaś bułka, jabłko, szklanka wody - bez szaleństw.

Zobacz profil autora

67 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 19:37

Och jaki piękny był ten sen! I taki realistyczny. Dawno jej się coś tak pięknego nie śniło. Gdy nagle... jak zawsze, ją obudzono.
Morgan otworzyła oczy i najpierw zauważyła jedzenie, a potem przyjrzała się osobie, która jej to dała. Po czym w miarę spokojnie zaczęła jeść. Nic nie mówiła, bo szczerze powiedziawszy odkąd tutaj była nie zjadła nawet okruszka.



Zobacz profil autora

68 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 19:44

- Masz zamiar odpierdalać? - zapytał. Facet był raczej młody, niezbyt inteligentnej urody. Może nie miał paru zębów, owłosieniem na czaszce również nie grzeszył.
- Będziesz grzeczna? - dopytał, po czym z głupim, łobuzerskim uśmiechem, poklepał ją po prowizorycznym, jak mniemam, opatrunku.

Zobacz profil autora

69 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 19:50

Morgan patrzyła na ten dziwny wybryk natury żując jednocześnie bułkę. Szczerze to nawet nie jeden osobie apetyt by mógł odebrać. Na pierwsze pytanie jedynie spojrzała na niego z ukosa. Było co najmniej dziwaczne.
Gdy tylko poklepał ją po jej "opatrunku" wykrzywiła się w bólu i ścisnęła zęby, a w ręce trzymała końcówkę bułki. w odpowiedzi tylko potwierdzająco kiwnęła głową. Jakby nie patrzeć nie miała wpływu na to, czy zwieje, czy nie.. przynajmniej do momentu zagojenia się ran.
- Kim jesteś? - spytała, gdy ból jako tako minął.



Zobacz profil autora

70 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 20:00

- A co cię to gówno obchodzi? - zapytał tone prostackiego, prowincjonalnego jełopa.
- Żarcie ci przyniosłem, to jedyne co masz o mnie prawo widzieć. - miał nadzieję, że dziewczyna się przestraszy i groza, która zapadła w tym pomieszczeniu na skutek jego obecności wymusi na Morgan szacunek do jego osoby.

Zobacz profil autora

71 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 20:05

Morgan zostawiła jabłko na później. Teraz wypiła całą wodę ze szklanki. Wyczuła, że musi trochę być ostrożna z tym człowiekiem. Jednak z drugiej strony miała wrażenie, że on chce by się go bała. Dość typowe u takich typów. Gdy nie powiedział kim jest wzruszyła jedynie ramionami. Nie chciał jej powiedzieć to trudno. Nie było to potrzebne do jej szczęścia. Swoim nieco wymęczonym spojrzeniem spojrzała na niego. Było widać, że choruje, ale nie można było zobaczyć ani krzty strachu.
- Dziękuje w takim razie za jedzenie. - powiedziała mu swoim zwyczajnym tonem. Po czym odstawiła szklankę na bok.



Zobacz profil autora

72 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 22:00

- Skąd ty się żeś w ogóle urwała? - zapytał, plując przy okazji przez szpary między zębami.
- Ruda murzynka? Gdzie się takie rodzą?! - prychnął, zraszając śli8ną pół pomieszczenia.
- Jesteś mormonką?

Zobacz profil autora

73 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 22:01

Ronald postanowił przekimać się w łazience w wannie, bowiem to było jedyne odizolowane od reszty pomieszczenie. Wstał po kilku godzinach z nurtującym go dalej pytaniem natury moralnej - czy wydać sekret kobiety. Postanowił o tym porozmyślać przy jakimś jedzeniu, ale usłyszał zza drzwi rozmowę. Nie wydawała się być kłótnią, lecz wyciągnął prowizorycznie odbezpieczoną klamkę. Otworzył powoli drzwi i stanął w nich nieogolony, facet z długimi kłakami w czarnej bluzie z kapturem i bojówkach, z klasycznym wzrokiem cicho wkurwionego człowieka, choć ostatnimi czasy ten wzrok był permanentny .
-Kim ty kurwa jesteś ?-zapytał nieznajomego w sposób kulturalny, ale stanowczy.



Winyle
Zobacz profil autora

74 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 22:07

Morgan dośc cierpliwie znosiła potoki śliny, która uwalniała się z ust jej rozmówcy. Zraszało jak mżawka. Super, i ona ma się go bać?
Patrzyła na niego cały czas tak samo, to on już przez to powinien się jej bać, ale cóż. Najwyraźniej Smith miał samych idiotów w swojej ekipie.
- A co cię to gówno obchodzi? - spapugowała jego odpowiedź. Po co ma on o niej wiedzieć, jak ona nie wie nic o nim.
Nagle z łazienki wyszedł ten Voldemort bez nosa. Morgan posłała mu to samo lodowate spojrzenie co całemu cholernemu światu.



Zobacz profil autora

75 Re: Suterena przy Janseen Street on Czw 30 Paź 2014, 22:51

- Jestem od swojego szefa, tyle musisz wiedzieć. - warknął mężczyzna, wyraźnie zmęczony już tłumaczeniami. Poprawił swoje gacie, które zsuwały mu się z tyłka.
Poklepał się po kaburze pistoletu, która wisiała mu u paska. 
- Smith powiedział, że wieczorem ktoś cię zastąpi - zwrócił się do Rona. - Ale teraz masz tu siedzieć na dupie jak ten wierny kundel.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach