Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Suterena przy Janseen Street

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 7]

1 Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 14:29

First topic message reminder :

Budynek znajduje się przy ostatniej przecznicy Jenseen Street na obrzeżach wschodniej dzielnicy Appaloosa City. Niewysoka kamienica mieszkalna z dwoma piętrami, w której znajdują się na wpół wykończone mieszkania zajęte przez niezbyt ciekawych lokatorów. Jeden z lokali znajduje się w suterenie i wynajęty jest na nazwisko Smith.

Tam mieści się jedno wielkie pomieszczenie, który spełnia rolę sypialni jak i pokoju dziennego. W jednym z rogów zamontowano aneks kuchenny, obok którego znajduje się wejście do niewielkim łazienki z wanną i toaletą. Mieszkanie nie jest może pełne luksusów, ale o dziwo nie doszukasz się tu karaluchów czy pcheł w kanapie.
Rozgościć się tu możesz na pojedynczym łóżku lub rozkładanej kanapie, która dopełnia komplet innych mebli – stoliczka do kawy i fotela z dziura tapicerką. Telewizji nie ma, zamiast tego jest sprzęt grający oraz telefon stacjonarny.
Niewielkie okna wychodzą na Janseen Street. Do mieszkania można się dostać bezpośrednio z podwórka na tyłach budynku.

Zobacz profil autora

26 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 19:52

Pokręciła głową wyraźnie rozzłoszczona paplaniną Smitha. Prychnęła cicho niczym rozjuszona kotka i podeszła do Morgan. Wyciągnęła z torby kilka pudełeczek oraz butelkę wody. Spojrzała na Smitha, jakby pytając o pozwolenie.
- Chcę jej dac kilka tabletek, mogę? - zapytała sucho. Nie wiedziała w sumie co ma odpowiedzieć mężczyźnie, bo widziała jego rozbawienie. Drwił z niej? Nic nowego. Zrobiła usta w podkówkę i nie patrzyła na niego mówiąc dalej. - Rób co chcesz.
Dodała, umywając ręce od wszelakich decyzji. Niech robi z nią co chce. Chrup Słoneczko chyba było obrażona jak ośmiolatka, która nie dostała obiecanego lizaka.



Zobacz profil autora

27 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 20:00

Morgan jednak była za słaba na rozwiązanie lin - przecież była pobita, miała postrzleone nogi i gorączkę!

- Ron, Ron... jak masz zlecenia, to możesz pracować tu. Przywiozę ci sprzęt. - Chwycił Rona za ramie i ścisnął - Nie ma problemu.
Podszedł do Cath, która właśnie szperała w swojej torbie lekarskiej by zaaplikował Morgan leki. Stanął za nią i odgarnął jej blond włosy z karku, lekko dotykając szyi.
- Jesteś lekarzem, ufam ci w tej materii.



Zobacz profil autora

28 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 20:32

Jak poczuła dotyk na swojej skórze to wyprostowała się i niemalże dostała gęsiej skórki. O rety, o rety, o jeny, o boże. Czy on naprawdę musiał jej robić z mózgu kaszkę manną? Miała coś zrobić i musiała być skupiona, a nie rozkojarzona!
Przełknęła głośno ślinę.
- Cieszę się. - bąknęła, czując się co najmniej niezręcznie. Cóż, wiedział jak ją podejść, ale Cath też już swoje usłyszała i widziała. Starała się przypomnieć sobie, że ją szantażował i takie tam. Z drugiej strony oczywiście nadal była zauroczona facetem (a jak!). Ah, te jej problemy.
Odchrząknęła i zbliżyła się do Morgan, korzystając z faktu, że w ten sposób mogła odsunąć się od Smitha.
- Otwórz buzię, to powinno pomóc na twój aktualny stan... fizyczny. - Rzuciła cicho i bez ceregieli wpakowała kobiecie do ust trzy tabletki i przytknęła butelkę wody, by miała czym popić.



Zobacz profil autora

29 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 20:37

Morgan przestała słuchać co się dzieje. Nie czuła się coraz lepiej, a coraz gorzej. Oczywiście nie otworzyła buzi na prośbę lekarki, ale wrzucić jej tych trzech tabletek nie był problem, dziewczyna praktycznie nie stawiała z jednej strony oporu bo nie miała sił. Oj. Była naprawdę spragniona. Gdy tylko ugasiła pragnienie położyła głowę na oparciu i miała na wpół otwarte oczy. Jakby całe zmęczenie właśnie ją teraz dopadło.  Po prostu czekała na działanie tabletek, ale również na jakieś konkretne decyzje Smitha.

Zobacz profil autora

30 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 20:39

Smith westchnął i wyciągnął z kieszeni kurtki telefon. Spojrzał na wyświetlacz i pokręcił głową. Był zmęczony i miał ochotę wrócić do domu. 
A może zadzwoni po Kojota i problem z głowy?
- Jeśli Ruda Pizda chce być wolna, musi zasłużyć na moje zaufanie. Na razie zostaje tutaj.



Zobacz profil autora

31 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 20:53

Catherina naprawdę miała dosyć tej walki Morgan. Czy ta Ruda Pizda nie widziała, że doktorka chciała jej pomóc? Uśmierzyć ból? Zbić gorączkę? Zapobiec zakażeniu? Że dla niej poleciała do apteki po to wszystko? (no, raczej dla Smitha, który jej kazał, ale o tym zapomnijmy na chwilę). Impulsywność blondynki spowodowała, że Morgan dostała z otwartej dłoni w policzek, by się opanowała.
- Chcę ci pomóc. Połykaj. - rzuciła ostro, gdy już jej wpakowała te tabletki do buzi. Nie tylko Smith był zmęczony. Może nie fizycznie, ale psychicznie Cath także miała pomału dość na dziś.
Wyprostowała się i spojrzała na Szefa.
- Powinno się jej polepszyć. - odparła nieco milszym tonem. - Toooo.... Ja już... Mogę iść, tak?
Uśmiechnęła się lekko do niego. Skoro Ron ma tu zostać to ona jest niepotrzebna.



Zobacz profil autora

32 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 20:59

Morgan połknęła tabletki, po ciosie kobiety. Już szczerze nie patrzyła kto jej przyłożył, bo to teraz nie było ważne. Czekała tylko jak jej się polepszy, aktualnie nie dawała rady czegokolwiek powiedzieć. oby lekarka miała rację i jej to wszystko pomoże. Chociaż się nie okłamujmy ból i tak wielce nie minie. Na pozostałości po uderzeniach nie ma lekarstw, a ślady co jak co, ale zostają.
- Już - powiedziała, gdy połknęła te cholerne tabletki.



Zobacz profil autora

33 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 22:13

-Ok...-powiedział trochę z ulgą, gdy Smith go zostawił-To wpadnę do domu i wezmę potrzebne rzeczy.- musiał zabrać pendrivy i ten nieszczęsny telefon Naiche - będzie pracował tu jak kierownictwo mu każe.
Patrzył teraz na lekarkę, która pielęgnowała pobitą żołnierkę, która pewnie jeszcze nie ma świadomości, że wpadła w niekończącą się spiralę przysług i zleceń, które możliwe, że kiedyś pozwolą na większe pieniądze, ale najczęściej powodują tylko kurwicę i rozczarowanie, że się robiło za darmo.

Zobacz profil autora

34 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 23:11

- To jedź i wracaj w podskokach! - Zarządził Smith, dając Ronowi druga parę kluczy do sutenery. Zdawało się, że Smith i tego miał dużo - kluczy, telefonów i pieniędzy.
- Cath, ja wiem, że chciałabyś już wrócić do siebie, ale proszę... - spojrzał na Hernandez smutnymi oczami - potrzebna jesteś tutaj jeszcze chwilkę. Dopóki Ron nie spakuje swoich walizek i się tu nie przeprowadzi.
W tym czasie Morgan poczuła się senna i nie minęła chwila, aż znowu straciła przytomność.



Zobacz profil autora

35 Re: Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 23:45

Cath z satysfakcją spoglądała jak Morgan zamula, a po chwili odpłynęła całkowicie. Blondynka nie wyglądała w ogóle na zaskoczoną. Pewnie maczała w tym swe zadbane paluszki. Mogli przez moment odetchnąć od tego stoickiego spokoju byłej żołnierki i nie musieć ciągle jej pilnować.
Jednak zaraz zaskoczenie pojawiło się na śniadej buźce, gdy Smith odezwał się do niej w dość nietypowy sposób. Nie dość, że zdrobnij jej imię po raz kolejny, to wyjaśnił dlaczego jest tu potrzebna. Dotychczas głównie oznajmiał co ma robić. W sumie teraz też oznajmił, ale w taki sposób, że w blondynce zmiękło serducho i zaczęło szybciej bić.
- W porządku. - odparła cicho, ale... po polsku. Co prawda akcent nie ten, ale co tam. Dodała do tego lekki uśmiech.
Potem spojrzała na Rona i wręczyła też kluczyki, od auta. Potem pogroziła paluszkiem.
- Pośpiesz się lepiej, bo marzy mi się gorący prysznic. - poprosiła słodkim głosikiem i odrzuciła włosy na plecy zgrabnym ruchem.



Zobacz profil autora

36 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 07:56

Morgan próbowała jeszcze jakoś uczestniczyć w wymianie zdań, ale kompletnie nie słyszała co się mówi. Na wpół zamkniętymi oczami widziała już coraz mniej, aż straciła po prostu przytomność. Tym razem na dłużej nić ostatnio. Siedziała bezwiednie na kanapie i nie robiła nikomu problemów. Nie śniła o niczym, chyba gorzej przeżyje pobudkę.
Morgan kompletnie niczego nie świadoma wyglądała jakby miała wszystko gdzieś i spała. Chociaż jej utrata przytomności nie była zaskoczeniem. Tym razem to nie wynik uderzenia całe szczęście.



Zobacz profil autora

37 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 19:27

-Ta, ta, jasne...-powiedział w rodzinnym języku po czym zabrał kluczę i poszedł na dół. Teraz miał ochotę zabrać Impalę i uciec na Alaskę lub do Kanady, by tam w końcu zostawili go lub chociaż mieć urlop na tydzień.
Już dawno nie musiał tak często pracować, bo zazwyczaj robił jakieś zlecenie za kilka stówek i miał spokój przez jakiś czas, a teraz nie dość, że pracuje co tydzień po kilka dni pod rząd, to jeszcze nie ma co liczyć na pensje teraz, lecz co poradzić...
Ronald wsiadł do samochodu, odpalił jakąś stację rockową i odjechał w stronę miasta.

z/t

Zobacz profil autora

38 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 19:43

Jakby Ron zszedł jeszcze niżej, to by odwiedził fundamenty. Lecz Smith liczył na jego inteligencję.
Dlatego zamiast dawać mu wskazówki, Anthony podszedł do telefonu stacjonarnego i wyrwał kabel ze ściany, by Morgan nie mogła z niego dzwonić. Potem przeniósł samą pannę Smith na materac starego łózka - niech odpocznie, po ludzku. Związana jak prosie, ale przecież nie będziemy męczyć pleców, prawda?
Nagle zadzwonił mu telefon. Odebrał bez wahania.
- Tak, kluseczko? No nie wiem kiedy będę, Sabrinko. Tak? Co ugotowałaś? Aaach. Ach, no to ja się postaram szybko do domu wrócić. Regina z mam przyjechały? I co? Ach, no jasne , że ryczy i pyskuje. Obie ryczą i pyskują? Dobrze, kluseczko. Tez cię kocham, pa!

Zobacz profil autora

39 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 19:55

Morgan spała przez jakąś godzinkę, dwie. Głównie czas w jakim działały leki przeciwbólowe.  Nic jej się nie śniło, może dlatego, że prędzej straciła przytomność, niż zasnęła. Po tym czasie się obudziła. Z krzykiem, jakby miała przed chwilą  koszmar. Prawda była taka, że ze zwiększoną siłą poczuła ból. Niby wypoczęta, ale jednak. W rękach czuła mrówki, bo jak długo można mieć je tak wygięte? Wrzasnęła raz, a potem już tylko szybko sapała, by nie wrzasnąć kolejny. Przewróciła się na bok, by nie leżeć już na rękach. Wręcz pragnęła wody i ibupromu.

Zobacz profil autora

40 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 21:06

//początek -> z drogi od OW

Informatyk wrócił do nory i kolejny raz musiał zapuścić się do piwnic z tobołkami. Był gotów do działania, choć musiał jeszcze zając się sprawą Naczosa, którego nieszczęsny telefon miał jeszcze schowany w dresie, który leżał na dnie torby sportowej.

Zobacz profil autora

41 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 21:21

Z ulgą zauważył, że Ron wrócił. Gdy ten wlazł do sutenery, Smith nie tracił czasu. Wręczył chłopakowi glocka i naboje. Wskazał tez na torbę z lekami i Morgan.
- Jutro się z tobą skontaktuje. Ta Ruda Pizda ma tu cały czas siedzieć.
Poklepał Brdy'ego po ramieniu.
- Możesz se zamawiać żarcie na mój koszt.
Po tym krótkim wykładzie, zabrał ze sobą Cath i odwiózł na najbliższy przystanek, dając po drodze 500$ za "przysługę". Sam Ron dostał 1000$ na najbliższe dwa dni.
Po kilku godzinach od wyjścia Smitha, do sutenery przyszedł jedne z jego ludzi i wręczył Ronowi laptopa.

/zt Smith i Cath



Zobacz profil autora

42 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 21:43

Morgan usłyszała jak Szef i Chrupkie coś tam wyszło. Mimo bólu wstała z łóżka. Proces był ten powolny, ale nóg związanych nie miała, więc swobodę poruszania posiadała. Zaczęła chodzi po pokoju w poszukiwaniu ostrych przedmiotów, by i ręce uwolnić. Swoich dłoni nie widziała już od dłuższego czasu, co sprawiało pewien dyskomfort. Jej ochroniarz przynajmniej nie robił wrażenia osoby przejętej swoją rolą, ale to pewnie się okaże.



Zobacz profil autora

43 Re: Suterena przy Janseen Street on Pon 27 Paź 2014, 22:32

Ron wziął kasę bez gadania, ale pewnie będzie oszczędzał jak zwykle, by więcej zostało w kiesy. Z pistoletem miał więcej problemów, bo w sumie umiał z niego strzelać, ale nie miał znowu zabijać kogoś. Dalej nie mógł sypiać po nocach, po całym tym zdarzeniu, choć wmawiał sobie, że był to wypadek albo, że zasłużyła sobie...
Schował gnata do kieszeni bluzy i widząc miotającą się po pokoju trochę tą zlał, ale to tylko dla tego, że lubił ją za spuszczenie wpierdzielu córce Smitha.
W końcu przyszedł cieć z lapkiem i informatyk mógł zabrać się do roboty. Najpierw wypadało by sprawdzić jakieś ślady na stronach angielskich wojsk lub coś w ten deseń. Nie miał oczywiście na myśli włamów, ale musiał na start zweryfikować czy kobieta parała się żołnierką czy nie. Od czasu do czasu obserwował jej poczynania.

Zobacz profil autora

44 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 07:26

Morgan spacerowała, już nie kombinowała, bo jak nawet rozwiąże ręce, to i tak nigdzie nie ucieknie. Za to nie co osłabiona postanowiła zwiedzić mieszkanie. Ogólnie to troche za mało światła, kompletnie zero wyczucia! Wtedy spojrzała, co robi jej "ochroniarz". Zajrzała przez ramię i od razu zauważyła, że próbuje znaleźć stronę główną wojska brytyjskiego.
- Nie wiem, czy mnie tam znajdziesz. Ludzi z jednostek specjalnych wolano nie ujawniać. - powiedziała doradczo, i nawet koleżeńsko. No kurcze, nie będzie go winić za to, że się kumpluje ze Smithem.



Zobacz profil autora

45 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 11:52

Morgan nie była tajnym agentem, więc fakt, że była żołnierzem nie był ukrywany. Szczególnie, jak była w stanie spoczynku. Mnożnik na spostrzegawczość dla Rona, próg 30. Jeśli przekroczy, znajduje informacje, ze w armii Wielkiej Brytanii był ktoś taki jak Morgan Smith.

Zobacz profil autora

46 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 16:33

48

Gdy Morgan wpadła do jego przestrzeni pracy, wstał z fotelu i odszedł dalej od niej. Bał się, że wyciągnie jemu gnata.
-No to ojczyzna cię wykiwała, bo znalazłem Morgan Smith, która jest lub była w armii brytyjskiej. Jednak pogrzebiemy trochę głębiej.-informatyk postawił sprawdzić czy Morgan z listy to ta sama osoba, co jest teraz w pomieszczeniu. Miał zamiar pogrzebać głębiej i poszukać jakiś zdjęć oraz sprawdzić ewentualnie stopień kobiety.
-Na serio dokopałaś Reginie za auto ?-był ciekaw gdzie leży prawda w tym bajzlu.

Zobacz profil autora

47 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 17:02

Mnożnik na spostrzegawczość plus inteligencję.
Jeśli przekroczysz:
80 - znajdujesz stopień Morgan
95 - znajdujesz stopień i fotografię

Zobacz profil autora

48 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 20:45

Morgan była pod wrażeniem faktu, że jej dane można jeszcze znaleźć na tej stronie. Wszak z pracy wyrąbali ją nie cały rok temu. No chyba, że jeszcze nie znaleźli za nią zastępstwa. Chociaż, może i wcześniej tam była.
- A to skurwysyny. - powiedziała widząc swoje imię i nazwisko w internecie. Jeśli to zdjęcie było w internecie przez cały czas, to cieszyła się, że żyje. Będąc na jakiejś misji od razu by była zdemaskowana. Ok, była snajperem, ale to nie znaczy, ze nikt nie wchodzi na te strony i nie mógł jej rozpoznać.
- Za auto, i pewne zdjęcie. - odpowiedziała szczerze. Po czym usiała na kanapie będąc już nieco zmęczona. Nie mogła zabrać pistoletu, bo nadal miała związane ręce.

Zobacz profil autora

49 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 21:49

http://www.oldwhiskey.pl/t532p765-rzuty-koscmi#18474
80 - znajdujesz stopień Morgan

-Podoficer - nieźle-stwierdził wygrzebując kolejne informacje o kobiecie, choć przydało by się jeszcze jakieś zdjęcie by potwierdzić, że Morgan Smith to nie przypadkiem jakaś koleżanka kobiety. Jeśli nie znajdzie, to będzie musiał poszperać w jej papierach - może tam ma jakąś fotkę.

Zobacz profil autora

50 Re: Suterena przy Janseen Street on Wto 28 Paź 2014, 21:51

Mnożnik na spostrzegawczość plus inteligencję.
Jeśli przekroczysz:
95 - znajdujesz  fotografię

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach