Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Suterena przy Janseen Street

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 5 z 7]

1 Suterena przy Janseen Street on Nie 26 Paź 2014, 14:29

First topic message reminder :

Budynek znajduje się przy ostatniej przecznicy Jenseen Street na obrzeżach wschodniej dzielnicy Appaloosa City. Niewysoka kamienica mieszkalna z dwoma piętrami, w której znajdują się na wpół wykończone mieszkania zajęte przez niezbyt ciekawych lokatorów. Jeden z lokali znajduje się w suterenie i wynajęty jest na nazwisko Smith.

Tam mieści się jedno wielkie pomieszczenie, który spełnia rolę sypialni jak i pokoju dziennego. W jednym z rogów zamontowano aneks kuchenny, obok którego znajduje się wejście do niewielkim łazienki z wanną i toaletą. Mieszkanie nie jest może pełne luksusów, ale o dziwo nie doszukasz się tu karaluchów czy pcheł w kanapie.
Rozgościć się tu możesz na pojedynczym łóżku lub rozkładanej kanapie, która dopełnia komplet innych mebli – stoliczka do kawy i fotela z dziura tapicerką. Telewizji nie ma, zamiast tego jest sprzęt grający oraz telefon stacjonarny.
Niewielkie okna wychodzą na Janseen Street. Do mieszkania można się dostać bezpośrednio z podwórka na tyłach budynku.

Zobacz profil autora

101 Re: Suterena przy Janseen Street on Sob 01 Lis 2014, 19:57

Morgan nie zmieniła wyrazu twarzy. Zaciągnęła się ponownie papierosem, a popiół strzepnęła do szklanki po wodzie. Chyba nie miał zamiaru jej gdzieś na czarnym rynku sprzedawać? Oj Morgan nie była tego typu dziewczyną i w coś takiego się nie wkręci. Prędzej wróci do Londynu.
- Raczej nawet jeśliby zapłacili, by tego nie przeżyli - powiedziała z przekąsem. Oj może i rude sa wredne, ale na pewno zabójcze. Wierzcie mi, wiem co mówię!



Zobacz profil autora

102 Re: Suterena przy Janseen Street on Sob 01 Lis 2014, 20:08

-Kurwa.-zaklął pod nosem gdy już otwierał drzwi od pokoju. Wiedział, że to propozycja nie do odrzucenia, zwłaszcza jeśli Brody nic nie jadł ostatnio. Zamknął je powoli ze spuszczoną głową i nie mając większego wyboru odparł:
-Dobrze... Jestem gotów.- odpowiedział dalej stojąc obładowany jak obwoźny kupiec. Nie miał zamiaru tu wracać.



Winyle
Zobacz profil autora

103 Re: Suterena przy Janseen Street on Sob 01 Lis 2014, 20:18

- Tak, tka, nie przeżyliby, dobra... - machnął ręką na Morgan. Widząc, że Ron zmienia zdanie, uśmiechnął się sam do siebie.
- Teraz wszyscy, zbieramy się. Ty - wskazał na goryla - zabierz Rudą Pizdę. Jedziemy na obiad.
Po tych słowach, wszyscy zostali wyprowadzeni z sutereny.

--> Słodka Brzoskwinka



Zobacz profil autora

104 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 18:47

OW ---->

Kierując się adresem, który William znalazł w kalendarzu Jacoba, znaleźli się wraz z Consuelą przed kamienicą.
Dziewczyna przyjrzała się przez szybę budynkowi, kiedy to Parker parkował nieopodal, zastanawiając się gorąco nad tym czego tutaj będzie szukał i dlaczego chciał ją wziąć ze sobą.
- Chcesz mnie przedstawić rodzicom? - zapytała głupio, przerywając ciszę. Zapewne nie rozbawiła mężczyzny swoim wyszukanym żartem - jak zwykle - w końcu Will miał poczucie humoru selera naciowego.
- No to co teraz? Idziemy w gości? - aż bała się pomyśleć do kogo.



Zobacz profil autora

105 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 18:53

Ech, biedny Parker. Chyba nie zdążył wziąć parasolki, a Honda to nie Bentley, z drzwi takowa się nie wysuwała. Chociaż jak pogrzebał dłużej w aucie klientki, to mógł takową znaleźć.
Sam zastanawiał się nad tym, co tutaj może znaleźć. Okolica do najciekawszych nie należała, ale czego się spodziewać. Will rozejrzał się i gdy Ramirez zadała pytanie-żarcik, ten tylko się uśmiechnął.
- To wkrótce - westchnął cicho.
Zerknął raz jeszcze na adres.
- Lepiej by było bez gości - odparł. Pewnie się bał. - Zobaczyć, co to za miejsce i tyle.
No to co? Trzeba było iść do środka, no nie? Broń przy sobie miał, a kluczami się bawił spokojnie.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

106 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:06

Consuela i Will weszli zatem na klatkę schodową, która pachniała trochę pleśnią, zbutwiałym drewnem i brudem. No cóż, budynek na luksusowy z pewnością nie wyglądał. Consuela przespacerowała się po piętrze mieszkalnym, szukając numeru zawartego w notce Parkera, jednak mieszkanie, którego szukali okazało się być piętro niżej - w piwnicy.
Dziewczyna zerknęła na Williama, wzrokiem pełnym wątpliwości.
- Piwnica. - oznajmiła z pewną grozą w głosie. Zakładam, że ta złowieszczość wyczuwalna w jej głosie nie zraziła Parkera do dalszego eksplorowania lokacji. Zeszli po schodkach i znaleźli się dokładnie pod tymi drzwiami, które wskazywał adres.
Consuela zapukała, nim zdążyła pomyśleć, po czym podniosła wzrok na Parkera i wzruszyła ramionami.
Nikt nie otwierał, a drzwi były zamknięte na klucz.



Zobacz profil autora

107 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:09

Pedantyczne spojrzenie Williama od razu zaczynało go przerażać. Pewnie gdyby Consuela nosiła ze sobą podręczny zestaw Perfekcyjnej Pani Domu to już by go nie miała i widziałaby księgowego sprzątającego tę klatkę schodową.
Parker rozejrzał się i skrzywił na słowa dziewczyny. Piwnice nigdy nie były zachwycające. Jeszcze więcej syfu i brudu, a on miał się tam kierować.
- Czemu nie jestem zdziwiony - westchnął jednak po chwili i się skierowali w odpowiednią stronę.
Gdy jednak Ramirez nie dostała odpowiedzi na pukanie, Will stwierdził, że może spróbować otworzyć. Może mu się uda?



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

108 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:16

- Nigdy mi pukanie nie szło za dobrze. - przyznała z westchnieniem i cieniem uśmiechu na twarzy, po czym odsunęła się od drzwi, będąc pewna, że teraz stąd wyjdą i wrócą do Old Whiskey. Parker najwidoczniej jednak nie miał takiego zamiaru, gdyż zamiast grzecznie odwrócić się na pięcie i opuścić metraż, ten zaczął kombinować coś przy zamku.
- W co ty masz zamiar nas wpakować? - zapytała w lekkim pomieszaniu.

Kostki dla Williama na inteligencję i logikę, próg: 60. Jeśli go przekroczy - po krótkiej chwili udaje mu się rozpracować zamek. Jeśli nie - okazuje się, że wścibski sąsiad podglądał nieproszone towarzystwo przez judasza ze swojego mieszkania, a teraz - zachęcony dziwnymi odgłosami dobiegającymi z sutereny, zaczął zmierzać w kierunku Williama i Consueli, by wywęszyć co się dzieje.



Zobacz profil autora

109 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:22

1 (49)
- Niektórym idzie, niektórym nie - westchnął.
Niestety, Will czasem też miał dziwne postępowanie. I mógł prędzej ugadać z Maro, by podjechać i sprawdzić, niźli z Consuelą, której w niesmak było to, co robił Parker. Zazwyczaj to on był osobą przezorną.
Chcąc nie chcąc, nie udało mu się rozpracować zamka, z którym męczył się krótką chwilę. Ledwo się wyprostował, a już usłyszał jakieś kroki, więc zerknął przez ramię, spoglądając na sąsiada.
- Wiadomo kiedy lokator wyszedł? - spytał, sympatycznie, jak zawsze. Taki w końcu był.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

110 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:33

Może byłoby inaczej, gdyby Consuela wiedziała po co tu przybyli. Powściągliwość Willa w odpowiadaniu na jej pytania sprawiało, że w jej głowie rodziły się co rusz nowe, makabryczne scenariusze, a w większości z nich ona sama topi się we własnej krwi. Obce jej było życie gangstera, nic więc dziwnego, że była tchórzliwa, a jej twarz wyrażała emocje.
Ciężkie kroki sąsiada było słychać już z daleka. Dup, dup, dup. Zupełnie, jakby to nie sąsiad, a Godżilla zmierzała w ich kierunku. Nagle ich oczom ukazał się brzuch. Zaraz za brzuchem wszedł około 70-letni, pulchny pan.
- A czego wy tu? Znowu przyszły obdartusy melinę sobie urządzać?! - zapytał, opierając się o ścianę i dysząc ciężko. najwidoczniej tę parę kroków było nie na jego siły.
Po pytaniu Willa, sąsiad zmarszczył mocno brwi, wpatrując się w mężczyznę zza okrągłych, drucianych okularów.

Kostki dla Williama, na charyzmę, próg: 35. Jeśli przekroczy - sąsiad udziela odpowiedzi na jego pytanie. Jeśli nie - ten tylko milczy i wpatruje się w niego podejrzliwie.



Zobacz profil autora

111 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:39

5 (41)
Powiedział tyle, ile sam wiedział! Parker miał ciężki charakter. A jak nie ciężki, to z pewnością niekiedy niewygodny, ponieważ jego za duża cierpliwość, sceptycyzm i przezorność czyniły z niego człowieka, który rzadko kiedy wyraża jakieś większe, znaczące emocje. Możliwe, że to jakieś upośledzenie na tle psychicznym, w związku z którym wszyscy muszą się męczyć.
- Nie. Na takie się nie wybieramy - odpowiedział, poprawiając swój strój, który nie świadczył o jego przynależności do gangu.
- Dawno ktoś wyszedł? - powtórzył. No, przecież co takiego miał zrobić w tym momencie?
Spojrzał jeszcze na Consuelę.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

112 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:46

Mężczyzna przyglądał się Williamowi jeszcze przez chwilę. Stał w odległości mniej więcej kilku kroków. Potem posłał krótkie spojrzenie Consueli i znowu wrócił wzrokiem do Parkera.
- Kogoś normalnego byś sobie w końcu znalazł, synek, a nie z jakimiś niewydarzonymi kurwami się szlajasz po piwnicach. Nie tak cię wychowałem. - oznajmił z absolutną powagą.
- A teraz chodź na herbatę, matka się zamartwia, niewdzięczniku. - kiwnął do niego dłonią, by ten szedł za nim.



Zobacz profil autora

113 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 19:53

Parker pokręcił głową nieznacznie, a kiedy usłyszał komentarz na temat Consueli, to nawet dłoń uniósł, coby staruszek przestał dalej gadać.
- Hola, hola, do kurwy to jej aż za daleko - rzucił. - Przyjaciół się nie obraża - dodał po chwili. Och, to chyba była jakaś obrona, pokrętna, ale to William!
Zmrużył oczy, zastanawiając się czy iść. Postawił kilka kroków za mężczyzną i zerknął przez ramię na Ramirez. Kiwnął nawet do dziewczyny, żeby też się ruszyła.
- To dowiem się, jak długo lokator nieobecny? - spytał, a po następnych trzech krokach się zatrzymał.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

114 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 20:11

Mężczyzna odwrócił się i zgromił Parkera wzrokiem.
- Przestaniesz w końcu pyskować ojcu, zasrańcu zapluty? Mam ci przypomnieć kto ci pieluchy zmieniał, pacierza uczył?! Kto ci obiady gotował, gacie prał, KTO CI ZASRANĄ DUPĘ PODCIERAŁ...! - uniósł się - Ja! To ja własnoręcznymi dłońmi twojej matki! Wszystko dla ciebie robiłem, żyły sobie wypruwałem, krwawicy się nabawiałem, jak żeś owsików w pierwszej klasie dostał...! - aż się zdyszał cały od tego monologu, po czym znowu spojrzał na Consuelę.
- A myślałem, że ciocia nas w przyszłym tygodniu odwiedzi. Jaka niespodzianka.
Wtem Consuela wraz z Parkerem mogli usłyszeć kroki kolejnej, zbliżającej się osoby.
- George! George, stary capie, gdzie jesteś! - wołał dość nicki, kobiecy, zachrypnięty głos. Po chwili na piwniczny korytarz weszła niska, dość krępa, śmierdząca papierochami, na oko 70-kilkuletnia babeczka z czerwoną, ogorzałą twarzą.
- Ach, wybaczcie, dziecinki, mężusiowi na starość głupia pała wysiadła. - zrobiła kółeczko przy skroni.
- Się wymknął stary gałgan spod kontroli i zaczepia ludzi niewinnych.... - pokręciła głową, po czym szmyrgnęła staruszka gazetą przez łeb.
- Jeszcze raz przepraszam, dziecinki, dziubusie.... - zaświergotała chrapliwie, zatrzepotała rzęsami i zaczęła ciągać niesfornego Georga do mieszkania.



Zobacz profil autora

115 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 20:17

Oczywiście Parker nie spodziewał się, że całkiem obcy mu mężczyzna zacznie wyrzucać brudy z czasów wychowywania własnych dzieci, jeśli takowe posiadał. Księgowy wolałby usłyszeć odpowiedź, na którą czekał i zająć się swoją sprawą, zamiast marnować czas na czyjeś pretensje, które były całkiem niesłuszne.
Dlatego też nic z tych rzeczy nie skomentował, czekając cierpliwie na zakończenie całej farsy, jaka tutaj nastąpiła.
Osoba staruszki z pewnością była swego rodzaju wybawieniem, za które Parker był wdzięczny. Kiwnął lekko, jako przyjęcie przeprosin. Ot, tak bywa z tym księdzem; skromny jak cholera, spokojny i uczciwy. Tyle zalet.
- Wie pani może, jak dawno lokator z tamtego mieszkania wyszedł? - spytał i machnął w stronę drzwi, przy których wcześniej stali. Jeśli jednak kobieta była zbyt zajęta oswajaniem męża, Will z powrotem skierował się do tamtego mieszkania, chcąc jednak z uparciem znowu spróbować otworzyć drzwi.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

116 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 20:31

- Och, kochaniutki, tu raczej nikt nie mieszka. Raz na jakiś czas ktoś tu się przybłąka, różni ludzie, ale od czasu jak się ten młody rusek wyprowadził, to to raczej pustostan. A tak swoją drogą... - podeszła do Parkera i zatrzepotała rzęsami, podsuwając swoją dłoń do całowania Parkerowi pod nos.
- Jestem Rachel... - mruknęła zmysłowo, kompletnie nie przejmując się towarzystwem Consueli, która zza pleców Williama zawołała z pewnym zmęczeniem w głosie.
- Serio?! - i wywróciła oczami teatralnie.
- Ja zapraszam na herbatunię. Jak pozałatwiacie sprawusie, to mieszkam pod numerem 32. To papulki! - zaświergotała, po czym poszła wraz z Georgem do siebie.

Kolejna szansa dla Parkera! Kostki dla Williama na inteligencję i logikę, próg: 60. Jeśli go przekroczy - po krótkiej chwili udaje mu się rozpracować zamek.



Zobacz profil autora

117 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 20:37

6 (75)
- Rusek? - powtórzył cicho pod nosem, odnotowując sobie to w pamięci. Najwyżej dowie się o tym, kiedy indziej.
Jak Rachel podsunęła dłoń pod nos Parkera, ten delikatnie się odsunął. Dobrze, że Consuela zwróciła na siebie uwagę kobiety, bo Will raczej na pewno nie miał ochoty na takie... podrywy.
- Ciężki żywot księgowego - westchnął, gdy małżeństwo ich zostawiło; odwrócił się i podszedł do tych drzwi. - Bywa aż za ciężki - dodał i uśmiechnął się nieznacznie.
Gdy zamek ustąpił, Parker dźwignął się na proste nogi i lekko uchylił drzwi, po czym gestem istnego dżentelmena wskazał na nie.
- Panie przodem - powiedział z jakże szarmanckim uśmiechem na twarzy.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

118 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 20:46

Consuela wlazła do środka, rozglądając się po zabałaganionym pomieszczeniu. Na dziadowanie Parkera ponownie wywróciła oczami.
- Poczekaj, aż zdecyduje się, czy wolę być kurwa, czy starą ciotką. - mruknęła i skrzywiła się, kiedy natrampnęła przypadkiem na zużytą prezerwatywę.
- Ewwwww... Parker, powiedz mi, co my tu robimy?! - zapytała, próbując strząsnąć prezerwatywę, która przykleiła jej się do podeszwy.
- Przecież tu wygląda, jakby to ktoś wściekłą świnię wpuścił! - księgowy powinien uwierzyć Consueli, ponieważ ta jak nikt inny wiedziała, jak wygląda mieszkanie zdemolowane przez wieprza.



Zobacz profil autora

119 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 20:59

- Wolałbym uznać za kogoś z przyjaciół - zadecydował za nią, bramka najlepsza, a co.
Dobrze, że William nie nadepnął na prezerwatywę, która pewne klapnęła nieprzyjemnie pod naciskiem.
- Ostatnio natrafiłem na dokumenty i kalendarz, w którym zapisany był ten adres i notatka do tego. Jako że jestem ciekawski to wiesz... musiałem sprawdzić - odpowiedział dziewczynie z uśmiechem i stwierdził, że teraz to jakaś rękawiczka by się przydała. No ale że był nieco leniwy, to się trochę ociągał z wyciągnięciem ich. I rozejrzał się po suterenie; może znajdzie coś ciekawego? - Zaraz i tak stąd wychodzimy, bo się chyba zrzygam chociaż różnicy by to nie zrobiło - dodał.
- Nie wiem, skąd takie porównanie ci przyszło, ale okej.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

120 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 21:17

- Ale z ciebie czaruś. - mruknęła, z obrzydzeniem ostatecznym odklejając kondoma od podeszwy. Z lekkim zdumieniem przyjrzała się szukającego szczęścia Williama, po czym idąc jego śladem i ona poczęła się rozglądać. Może rzeczywiście znajdą tu coś ciekawego?
- O patrz, pięciocentówka! - zawołała wesoło, schylając się po pieniążka. Już miała wołać, że ma szczęście, kiedy zauważyła, pod łóżkiem coś ciekawszego.
- No jak na pustostan... to całkiem ładnie urządzone. - oznajmiła, prostując się z plikiem pięciuset dolarów w dłoni.



Zobacz profil autora

121 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 21:22

- Od zawsze na zawsze, Cons - powiedział w zamyśleniu.
Cóż, najwidoczniej miała więcej szczęścia w poszukiwaniach niż William, który spojrzał to na zwitek pieniędzy, to na dziewczynę.
- Nie dotykałbym tego bez rękawiczek - mruknął i nie wiadomo czy sobie żartował, czy nie. - Ale suma dopisana była kilka razy większa - dodał cicho. - Na paliwo chociaż będzie - zaśmiał się i podszedł do stoliczka.
- Szybciej nam zejdzie - stwierdził, jak w międzyczasie spojrzeniem omiótł pomieszczenie. Dobrze by było wiedzieć, do kogo przynależy to mieszkanie, jak i do czego mogła nawiązywać informacja zapisana w kalendarzu z '96.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

122 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 21:29

Na paliwo? Niech zapomni! Consuela była zbyt biedna, by dzielić się swoim łupem, który to po chwili zniknął w jej cyckonoszu. Miała nadzieję, że Parker już zapomniał o hajsie. Posłała mu kilkakrotnie badawcze spojrzenie, by się w tym fakcie upewnić.

Kostki dla Parkera na spostrzegawczość, próg 40. Jeśli przekroczysz próg, znajdujesz kolejnego fanta. jeśli nie - znajdujesz tylko bałagan.



Zobacz profil autora

123 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 21:33

1 (26)
Myśl o pieniądzach, które Consuela schowała gdzieś tam (na co nie zwrócił uwagi!) pewnie za bardzo dała o sobie znać, że oprócz bałaganu nie mógł dostrzec niczego konkretnego. Niezbyt zadowolony z tego faktu, westchnął ciężko i stwierdził, że jak będzie szukać na siłę to pewnie nie znajdzie. Złośliwość losu.
Kiwnął się z pięt na palce i odwrotnie, splatając na moment ramiona na torsie.
- To co, chcesz już się zbierać? - spytał. Najwidoczniej panujący rozgardiasz za bardzo go przerażał.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

124 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 21:39

Consuela miała już wyrażać swój gorący entuzjazm co do opuszczenia tego miejsca, jednak coś ją własnie tknęło. Prosto w duszę. A w uszach rozbrzmiały jej ponownie słowa Maro.
- Will... - zaczęła dość nieśmiało - ...bo ty nie masz dziewczyny, co nie? - zaczęła nieśmiało, zaczynając dreptać w miejscu.



Zobacz profil autora

125 Re: Suterena przy Janseen Street on Sro 10 Gru 2014, 21:43

William spojrzał na Consuelę, kiedy ta się do niego zwróciła. To pytanie dziwnie zabrzmiało, ale na szczęście Consia to nie Tammy, z którą na randkę poszedł Maro, jak dobrze pamiętam.
Już chciał powiedzieć, że ma piękną dziewczynę Irene Handy, ale stwierdził, że pewnie i tak nie wiedziałaby o kogo mu chodzi.
- Nah, a co? - spytał i zaraz zmarszczył brwi, jak zaczęła dreptać.
- Wiesz. Jeśli masz potrzebę - nie krępuj się, tutaj chyba dużej różnicy to nie zrobi - wzruszył ramionami. Był gotów nawet wyjść.



Will Parker / playlista

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 5 z 7]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach