Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom państwa Smith

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 17  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 17]

1 Dom państwa Smith on Pią 14 Lis 2014, 22:38

First topic message reminder :

Sporych rozmiarów dom w dobrej dzielnicy willowej - daleko mu jednak do wielkich posiadłości gwiazd żyjących na wzgórzach Hollywood. Lecz jest to przestronna posiadłość, z trzema sypialniami i pokojem gościnnym na piętrze. Parter to wielki salon połączony z kuchnią, do której prowadzi szeroki hol.
Z domem połączony jest garaż mieszczący dwa samochody. Reszta aut zazwyczaj parkowana jest na podjeździe, tuż za bramą wjazdową.
Pan Smith ma raczej gdzieś jak ten dom wygląda, byleby wynoszono regularne śmieci i miał gdzie parkować, a lodówka była pełna. To raczej pani Smith tu króluje - ona i jej zmysł estetyczny. Wbrew pozorom jest tu zdecydowanie mniej różu niż w Słodkiej Brzoskwince i bardziej przytulnie niż w apartamencie Smithów w centrum miasta.

Zobacz profil autora

126 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 17:13

Usłyszawszy, że drzwi się otwierają, Ennis wyjrzał zza bramy. Dostrzegł sylwetkę Sabriny i natychmiast posmutniał. Wyglądało na to, że się nie pomylił i Sabrina czuła się z jakiegoś powodu źle. Nie wiedział jeszcze tylko, czy to choroba, czy jakiś problem. Wziął wdech i popchnął bramkę, która (zapewne) ustąpiła, i ruszył do koleżanki.
Sam szedł lekko zgarbiony, ze spuszczoną głową i rękoma wbitymi w kieszenie. Ciągle czuł się głupio po tm, co odwalił wobec całej rodziny Smithów ostatnim razem.
Zatrzymał się przed schodkami wiodącymi do drzwi wejściowych, w odległości metra od Sabriny. Odchrząknął.
- No to... Jestem. Mogę wejść? - zapytał. Nieco lękliwie podniósł oczy na Sabrinę.



Zobacz profil autora

127 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 18:18

- Nie, nie możesz... - powiedziała, odsuwając się o krok. Znowu opatuliła sie szarym swetrem. Była nieumalowana, a włosy były potargane i zaniedbane. 
- Tak.. - wskazała na wejście do ogrodu i potruchtała w jego stronę. 
Tam, za płotem, przysiadła na jednym z ogrodowych foteli i podciągnęła nogi. 
- Umiałbyś zabić, Ennis? - zapytała, patrząc na niego.

Zobacz profil autora

128 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 18:34

Ennis przygryzł wargę i pozwolił Sabrinie iść przodem. Dziewczyna zupełnie nie przypominała siebie, jakby się w sobie skurczyła, poszarzała. Chłopakowi się to nie podobało, bo wyraźnie oznaczało, że coś złego się stało. Było tak, jakby powoli materializowały się przed nim złe przeczucia.
Wszedł do ogrodu i sam usiadł na fotelu obok Sabriny. Nim się jednak dobrze rozsiadł, dziewczyna zadała mu takie pytanie, że aż go zatkało.
- Czy... Zabić? - powtórzył z szeroko otwartymi oczami. Przyjrzał się jej jeszcze raz, dokładnie. Sprawa wyglądała poważnie.
Milczał chwilę, pochylając się w fotelu ze zmarszczonymi brwiami. Wreszcie odpowiedział:
- Nie wiem. Możliwe. Chyba to zależy, w jakiej sytuacji bym się znalazł. I co zrobiłaby ta druga osoba. - Popatrzył na Sabrinę z zaciśniętymi ustami. - Dlaczego pytasz?



Zobacz profil autora

129 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 18:36

- A gdyby ktoś cię skrzywdził? - zapytała, wciąż się w niego wpatrując.
- Albo jakby ktoś skrzywdził... mnie? - dopytała, mrużąc opuchnięte oczy.
Zacisnęła palce na kolanach i czekała na odpowiedź. Nie przyjęłaby milczenia.

Zobacz profil autora

130 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 18:41

Ennis w napięciu wpatrywał się w Sabrinę. Nie podobało mu się, gdzie zmierza ta rozmowa, bo... Czuł się, jakby słyszał ją już miliony razy, w różnych wersjach i wydaniach. Był niemal pewien, że wie, jak potoczy się dalej.
Miał rację. Poczuł, jak cały napina się prawie jak struna.
- Gdyby ktoś skrzywdził kogokolwiek... Kogokolwiek, na kim mi zależy, to tak, chciałbym zemsty. Nie wiem, czy od razu byłbym w stanie sam mu coś zrobić, ale... Nie mogę powiedzieć z całą pewnością, że nie.
Milczał przez chwilę.
- Sabrina - zaczął, prawie przez zęby. - Ktoś cię skrzywdził?



Zobacz profil autora

131 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 18:46

Zacisnęła zęby i spuściła wzrok. 
Nagle zabrakło jej języka w gębie i wahała się, by cokolwiek dalej mówić. 
Z jednej story chciała, by Ennis się wynosił,  drugiej - wolała, by został.
- Tak - odparła, ale nie dodała nic więcej.

Zobacz profil autora

132 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 18:51

Ennis ze świstem wypuścił powietrze, słysząc odpowiedź Sabriny. Spełniały się jego najgorsze obawy. I chyba domyślał się, co się stało, choć sam nie był w stanie o to zapytać. Na moment ukrył twarz w dłoniach, próbując zebrać myśli, a potem ponownie spojrzał na dziewczynę.
Miał całkowicie sucho w gardle i kiedy się odezwał, głos miał zachrypnięty.
- Kto?... - zapytał cicho. I potem:
- Twoi... Twoi rodzice o tym wiedzą, prawda?
Był pewien, że tak. I pewien był, że Smith nie spocznie, dopóki ktokolwiek, kto odpowiadał za krzywdę jego córki, nie poniesie odpowiedniej kary.



Zobacz profil autora

133 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 19:06

Wbiła wzrok w swoje stopy, odziane w brudne, szare skarpetki.
- Wiedzą... jasne, że wiedzą... - potarła nos. Sięgnęła do kieszeni spodni i wyciągnęła z niej jakąś pomiętą fotografię. Podała ją chłopakowi.
- Samuel Gregson - powiedziała szeptem, szybko odsuwając rękę, gdy już Ennis wziął fotogafię otyłego nastolatka z pryszczami na całej twarzy. 
- On tez tam był.

Zobacz profil autora

134 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 19:22

Ennis przejął od Sabriny fotkę Gregsona, ale nie spojrzał na nią od razu, tylko jeszcze chwilę patrzył się na dziewczynę.
- Jezu, Sabrina... - wyszeptał zatroskanym głosem, ale nie skończył. Popatrzył na zdjęcie i przełknął ślinę. Grubas nie wyglądał na takiego, który zaatakowałby niewinną dziewczynę. I to chyba było w tym jeszcze gorsze.
Wbił wzrok w dziewczynę.
- Dlaczego mi to pokazujesz? Co chcesz, żebym zrobił?
Serce biło mu teraz bardzo wolno, jakby krew powoli mu zamarzała w żyłach.



Zobacz profil autora

135 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 19:26

- Zniszcz mu życie, Ennis - spojrzała prosto w oczy chłopaka.
- Tak jak on zniszczył moje.

Zobacz profil autora

136 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 19:33

Dla Ennisa czas się jakby zatrzymał. Był tylko on i Sabrina - skulona, zmarnowana, przestraszona, cień dawnej siebie. Jego ręka powoli zacisnęła się na zdjęciu Samuela Gregsona. On też patrzył Sabrinie prosto w oczy, nie wiedząc nawet, jak bardzo w tym momencie przypominał swojego ojca.
- Jesteś tego pewna? - szepnął. Rozprostował zdjęcie i wyciągnął je przed siebie, tak, by Sabrina mogła na nie jeszcze raz popatrzeć. - Powiedz, że tak, a to zrobię.
Nawet się nie zdziwił, że tak łatwo przyszło mu powiedzieć te słowa.



Zobacz profil autora

137 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 19:46

Dziewczyna nie wahała się ani chwili.
- Tak - powtórzyła, kiwając głową. 
opuściła nogi i stopami dotknęła gorących kamieni.
- Zrób to.

Zobacz profil autora

138 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 19:58

Ennis złożył zdjęcie prawie że z obrzydzeniem i schował je do kieszeni spodni. Potem sięgnął ręką po papierosa, ale przypomniał sobie, że Sabrina tego nie lubiła, zapytał więc cicho:
- Mogę? Masz coś przeciwko? ... - wskazał na wyciągniętą z kieszeni zapalniczkę.
Oparł się o oparcie fotela ogrodowego, ciągle przyglądając się Sabrinie.
- Mogę cię jeszcze o coś spytać? - odezwał się po chwili milczenia. - Dlaczego nie powiedziałaś ojcu o tym Gregsonie?



Zobacz profil autora

139 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 20:03

Machnęła ręką na znak, że Ennis może robić co chce. Spuściła wzrok i pomachała nogami, które kryła pod grubymi getrami.
- Nie chcę... nie chcę by tata... on już i tak robi wszystko by dać nauczkę reszcie. Gregsona chciałam... załatwić ja. Ale... chyba nie umiem.

Zobacz profil autora

140 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 20:11

Ennis zapalił papierosa, uważając jednak na to, by dym nie leciał w stronę dziewczyny. Usta miał zaciśnięte tak mocno, że aż były białe. Czuł się tak, jakby w środku niego gotowała się lawa pod grubą pokrywą lodu.
- Chcesz mi powiedzieć, że było ich więcej? - wycedził przez zęby. - I jeszcze... Ty ich znasz?...
Sam nie wiedział, jakim cudem jest jeszcze taki spokojny.



Zobacz profil autora

141 Re: Dom państwa Smith on Czw 12 Lut 2015, 20:16

Spojrzała na swoje paznokcie, pomalowane bezbarwnym lakierem. Regina uparła się, że to najlepsza forma terapii - malowanie jebanych paznokci.
- Tak... i nie. Nie znalazłam wszystkich - powiedziała cicho.
spojrzała na chłopaka.
- Ennis, ja nigdy wcześniej tego nie robiłam. Nigdy.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pią 13 Lut 2015, 16:59, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

142 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 16:47

Ennis oparł głowę na dłoni, w której trzymał tlącego się papierosa, słuchając Sabriny. Biorąc kolejnego bucha, zorientował się, że jednak jego ciało nie jest kompletnie pozbawione reakcji - zauważył, że drżą mu palce. Przymknął na moment oczy, a potem zapytał o jeszcze jedną rzecz:
- Czemu jego chcesz dopaść sama? Czy on... - urwał, zastanawiając się, jakiego słowa użyć. - Czy on był głównym sprawcą? Pomysłodawcą? To za tym pajacem poszli inni? Czemu akurat on?
A potem Sabrina powiedziała coś, na co Ennis już zupełnie nie wiedział, jak zareagować. Głównie dlatego, że przecież ani jedno, ani drugie z nich nie powiedziało na głos tego, co oboje wiedzieli. Przełknął ślinę.
- Ale... Co masz na myśli? - zapytał ostrożnie. Nie był pewien, czy chodzi o wysyłanie kumpli, żeby dokonali (krwawej) zemsty na ludziach, którzy ją skrzywdzili, czy... No, o coś innego.



Zobacz profil autora

143 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 17:06

- on mnie zaprosił do tego lasu. Powiedział, ze mam przyjść - powiedziała - gdyby nie on... to ten drugi...
Potrząsnęła głową. Wstała i zrobiła kilka kroków w stronę drzwi, które prowadziły do kuchni. Nie weszła jednak do środka.
- Ja... - zastanawiała się, jak ubrać to wszystko w słowa - ja jeszcze z nikim nie spałam.

Zobacz profil autora

144 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 17:17

- Rozumiem - odparł Ennis. Cóż, sam jeszcze nie wiedział, co zrobi z Samuelem Gregsonem. Chociaż w głowie pojawiały mu się już różne wizje, o których jednak nie chciał jeszcze zbyt intensywnie myśleć. Wolał się skupić na tym, co miał przed sobą.
Kiedy Sabrina powiedziała, co ma na myśli, Ennis nie mógł powstrzymać tego, że automatycznie wzrok uciekł mu w bok. Jednocześnie jakby mocniej zacisnął dłoń na papierosie, lekko drgnęła mu powieka. Ot, takie drobne oznaki, że świat coraz bardziej wyprowadzał go z równowagi.
- Boże - powiedział tylko i pokręcił głową. A potem szybko zdusił papierosa w popielniczce i pochylił się w stronę Sabriny. Miał ochotę wziąć ją za ręce, i nawet wykonał taki gest w jej stronę, ale zatrzymał się w pół drogi i jedynie potarł obie dłonie o siebie.
- Nie wiem, co powiedzieć - przyznał, a głos lekko mu się załamał przy ostatnim słowie. - Ciężko mi sobie w ogóle wyobrazić... Ech - pokręcił głową. - Sama słyszysz, same frazesy. Nie jestem w tym dobry, Sabrina. Ale... - znowu wyciągnął do niej rękę, tym razem lekko muskając jej dłoń. - Zrobię wszystko, żeby ci jakoś pomóc. Wesprzeć. Wszystko.



Zobacz profil autora

145 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 17:28

Drgnęła i odsunęła bezwiednie rękę, gdy tylko poczuła palce Ennisa na swojej dłoni. Dziewczyna zacisnęła zęby. Jasne, każdy wspierał, ale jakoś lepiej się przez to nie czuła.
- To nic nie mów - powiedziała, spoglądając na niego - po prostu zrób co mas zrobić.

Zobacz profil autora

146 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 18:05

Ennis zauważył drgnięcie Sabriny, dlatego szybko cofnął dłoń. To i tak nie był dobry pomysł, w zasadzie niesamowitym było, że dziewczyna w ogóle chciała się na osobności spotkać z jakimkolwiek facetem po tym, co przeszła. Spuścił głowę. Prosiła go... O wiele. Dlatego szepnął:
- Zrobię, co w mojej mocy. Ale nie obiecuję, że go zabiję. Rozumiesz? Nie wiem, czy jestem w stanie.
Odsunął się, z powrotem opierając się o oparcie, znów w bezpiecznej odległości. Już nie patrzył na Sabrinę.
- Mogę ci tylko obiecać, że mu zgotuję piekło na ziemi. I postaram się, żeby to było bardzo, ale to bardzo osobiste.
Milczał po tym stwierdzeniu przez chwilę, by odezwać się wreszcie innym tonem, jakby zmęczonym. Znowu spojrzał dziewczynie w oczy.
- Chcesz mi coś jeszcze powiedzieć o Gregsonie? Czy... - zawahał się na moment. - Wolałabyś, żebym już poszedł?



Zobacz profil autora

147 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 18:12

Dziewczyna oparła się plecami o szklane drzwi,z a którymi znajdowała się przestronna kuchnia państwa Smith. Wstrzymała oddech, spoglądając uważnie na Ennisa.
- Chodzi do mojej szkoły i trenuje w ośrodku sportowym w Appaloosa o poniedziałek - powiedziała cicho.
Usta jej zadrżały. Zacisnęła palce i usta.
- Mam nadzieję, ze mu zgotujesz, Ennis - powiedziała surowo.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Pią 13 Lut 2015, 18:33, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

148 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 18:21

Kiwnął głową. (Na co ja się właśnie zgodziłem?)
- To już jakiś początek. Pewnie chwilę mi to zajmie, będę się musiał przygotować - mówił tak, jakby wiedział, co robi. Znalazł się profesjonalista od siedmiu boleści. Tata byłby z niego na pewno dumny. Ennis odgonił te różne natrętne myśli, całą siłą woli skupiając się na Sabrinie. Miał wrażenie, że powinien coś jeszcze powiedzieć, ale sam nie wiedział co. Wszystko, co mu przychodziło do głowy, miało znamiona jakiś totalnych, wyświechtanych frazesów a'la podręcznik do psychologii dla głuptasów.
- Słuchaj, czy kiedy już będę miał plan... To czy mam ci o tym powiedzieć? Będziesz chciała przy tym być?...
Czuł się tak, jakby recytował scenariusz jakiegoś filmu sensacyjnego. Albo thrillera. Koreańczycy lubili filmy o zemście, może tam powinien poszukać inspiracji.



Zobacz profil autora

149 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 18:35

Pokręciła głową.
- Nie. Nie chcę. Powiedz mi, jak będzie po wszystkim.
Mimo wszystko Sabrina nie umiałaby na to patrzeć - nawet jeśli fantazjowała na temat śmierci każdego z tych chłopaków.
- Chciałam, żebyś ty był pierwszy - palnęła po chwili. Nie ruszyła się z miejsca.

Zobacz profil autora

150 Re: Dom państwa Smith on Pią 13 Lut 2015, 19:21

Ennis na ostatnie słowa Sabriny tylko wytrzeszczył oczy. Kompletnie odebrało mu mowę. Jasne, już ostatnio dosyć oczywistym stało się, że Smithówna ma do chłopaka jakąś słabość. Jednak takiego wyznania się zupełnie nie spodziewał.
- C-co? - wyjąkał jak szczeniak. - Ale dlaczego?... Przecież ty i ja nigdy nawet... No nie wiem, nie byliśmy na żadnej randce ani nic...
Kiedy już wytoczył z siebie tą żenującą jak na okoliczności salwę słów, trochę się zreflektował. Wstał, zakładając ręce na klatce piersiowej, i zrobił kilka nerwowych kroków wokół stolika ogrodowego. Kiedy się zatrzymał i znowu zwrócił do Sabriny, był już trochę spokojniejszy.
- Wiem, że łatwo mi mówić, ale nie musisz o tym myśleć jako o swoim pierwszym razie... To, co oni ci zrobili, nie ma z tym nic wspólnego. Nic. Naprawdę. Po prostu... Postaraj się nie myśleć o tym w tych kategoriach. Jeszcze będziesz mogła przeżyć to tak, jak byś tego chciała.
Starał się mieć pocieszający ton, ale miał wrażenie, że i tak stąpa po cienkim lodzie. To tylko sprawiało, że tym bardziej miał ochotę dorwać Samuela Gregsona.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 17]

Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 17  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach