Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Dom Williama

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 11 z 11]

1 Dom Williama on Wto 03 Lut 2015, 17:22

First topic message reminder :

Parterowy dom o niskospadowym dachu pokrytym brązową dachówką. Zbudowany ze dobrej jakości materiałów. Ma dobrą izolację i działającą klimatyzację.
Wchodzi się do sieni, a z niej do dużego pokoju dziennego z otwartą kuchnią. Jest tu też dość miejsca, by postawić duży jadalniany stół. Korytarz po lewej stronie prowadzi do łazienki i dwóch pokoi, a mały korytarzyk przy kuchni kryje małe pomieszczenie gospodarcze i przejście do garażu. Garaż mieści jeden samochód.


KLIK, SZCZEGÓŁOWO:

Będzie dokładniejszy!
Jak dobrze widać - dom Parkera nie różni się niemalże niczym innym od pozostałych domów o podobnej budowie. Na prowizorycznym, płaskim ganku znajduje się skrzynka na listy, która bokiem przytwierdzona jest do ściany domu. Tuż obok wejścia frontowego mieszczą się dwa krzesła, zaś na prawo - drzwi garażowe, za którymi stoi śmietnik.
Wchodząc do domu, trafia się najpierw do sieni. Po prawej stronie jest wysoka szafa na odzież wierzchnią, obuwie noszone na co dzień i inne tego typu artykuły. Od razu z sieni można przejść na korytarz po lewej albo do salonu naprzeciw; nie ma drzwi, są tylko łuki.
Całe wnętrze domu jest w stonowanym kolorach: dominujące szarości, brązy i granaty, z białym czy czarnym akcentem. Wbrew ciemnym kolorom na ścianach czy też podłogi, w salonie jest jasno, zapewne dzięki sporym oknom. Za rogiem od sieni znajduje się sofa, stolik do kawy, jakaś półka wysoko zawieszona. Naprzeciw sofy mieści się szafka RTV, na której stoi telewizor, przytwierdzona do regału książek, biurko z laptopem i drukarką nieopodal, jak i szafka na wieżę domową. Stąd można przejść do części kuchennej, gdzie drewniany stół z siedmioma krzesłami sąsiaduje z niewielką wysepką. Na prawo jest wejście do minimalnego korytarza, w którym można jedynie się obrócić i otworzyć drzwi - albo do garażu, w którym stoi motocykl, narzędzia i inne duperele, albo do części gospodarczej, w której schowane są odpowiednie artykuły do sprzątania czy przechowywania.
Korytarz po lewej od sieni prowadzi do dwóch sypialni (Williama, jak i gościnnej), a pomiędzy nimi jest łazienka; wychodząc z niej także trafić można do salonu, gdyż i tutaj mieści się łuk.
Pierwsza sypialnia od frontu domu jest gościnna - jasnoszara, z dwuosobowym łóżkiem, szafkami nocnymi obok i szafą oraz komodą. Następna jest łazienka, która zawiera w sobie i prysznic, i narożną wannę, a także toaletę czy umywalkę i wysoką, wąską szafkę na artykuły higieniczne, jak i pralkę.
Ostatnim pokojem jest sypialnia Williama. Większa od pozostałych pomieszczeń, granatowa na obu ścianach, a na kolejnych obu ciemnoszara. Wysoka szafa jest pod prawą ścianą, zaś łóżko z szafkami po lewej, pod oknami. Także znajduje się tutaj komoda oraz wejście do łazienki.

Zobacz profil autora

251 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 13:39

Zaśmiała się.
- Nie po prostu zmieńmy temat. Jakoś ogarnianie papierów nie jest porywającym motywem dyskusyjnym - rzuciła - hej, Will, chodzisz na polowania? - zapytała, nachylając się do mężczyzny. Aż jej się oczy zaświeciły.
- Bo ja bym chętnie pojechała upolować jakiegoś jelenia. I mówię dosłownie, nie doszukuj się jakiś metafor tutaj. Bierzemy strzelby i jazda! Już chyba na tyle mnie znać, by wiedzieć, że jestem dosyć bezpośrednia i dosłowna, co nie, Parker?
Przysiadła się bliżej.
- To co, jeszcze jeden drink i mnie przelecisz czy czekamy do trzeciej randki? Nie bój się nie powiem rodzicom.



Zobacz profil autora

252 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 16:17

Kiwnął krótko.
- Nie nadaję się na polowania - powiedział. Celności za dobrej nie miał, był zajętym człowiekiem i siedzenie godzinami w oczekiwaniu na zwierzynę to nie było dla Parkera. - No tyle o ile zdążyłem poznać - mruknął rozbawiony. Szkoda, że w niektórych momentach Will zdawał się być bardziej niedomyślny lub olewczy, bo to też miało miejsce u mężczyzny.
Kącik ust u księgowego zadrżał nieznacznie. Sam zainteresowany po chwili nachylił się najpierw ku Sally, aby... sięgnąć po szklankę, do której miał zamiar dolać alkoholu.
- Och nie. Trzecia randka to już spore zobowiązanie - stwierdził mężczyzna z rozbawieniem. - A tych staram się unikać - powiedział po chwili.

Zobacz profil autora

253 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 16:23

Sama sięgnęła po tę samą szklankę, by ją chwycić i upić alkoholu, gdy tylko William ją napełnił.
- Dobra, zero zobowiązań, William. Pasuje mi to. No nie bój się nie mam zamiaru się zakochiwać. Ale laska z chcicą jest gorsza od tej z PMSem.
Dlatego tez nie traciła chwili, tylko usiadła na Willu, ściągając top.
- Nie musimy się nawet całować.



Zobacz profil autora

254 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 17:35

Parker nie wiedział czy chciał to usłyszeć. A może chciał, kto by się tam przejmował! Może później będzie cierpieć (jak chcia zawładnie Sally i będą, khem, zakwasy).
- Całe szczęście - podsumował słowa dotyczące zakochania się. Will był zakochany - czy w sobie, czy w pieniądzach. Nie miało to znaczenia. Zwłaszcza, kiedy Sally usiadła na Parkerze. Prawie że w tym samym czasie ściągnął swoją koszulę.
Trudno powiedzieć czy ostatnie słowa Anderson były tym, co ostatecznie zadecydowało o podejściu Parkera. Być może tak, być może nie, kto to wie. Może jednak kryzys wieku średniego już się pojawił? Też prawdopodobne!
Ale odpowiedzieć wypadało, kultura tegoż wymagała, więc nic dziwnego, że potem nieco umilkło, a czynności były bardziej zaspokajające (oczywiście, z użyciem gumek, bo jakby to tak). Na tym cała heca polegała.

Zobacz profil autora

255 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 19:58

W końcu Sally była zaspokojona. Naciągnęła gacie na swój wielki tyłek, poszukała papierosów i zapaliła, częstując fajką także Willa.
- No, to co, zdzwonimy się jeszcze na jakieś piwo? Kiedyś? - zapytała, siadając na kanapie.



Zobacz profil autora

256 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 20:13

Ach nic tylko się radować! Will podobnie ogarnął się, mając przez moment chodzone przez salon, ale klapnął na kanapie już w samych bokserkach (szczęść Boże, dziadowskich, białych gaci nie miał!).
Przygryzł filtr papierosa, pochylając się jeszcze nad stolikiem, by wziąć popielniczkę, którą postawił na udzie.
- Zdzwonimy albo znajdziemy, skoro głównie i tak siedzimy w podobnych lokalach - stwierdził, zerkając na Sally. - Nie będziesz miała problemu ze znalezieniem w barze czy kasynie - potwierdził i się zastanowił. Koniecznie będzie musiał zagrać w bilard.

Zobacz profil autora

257 Re: Dom Williama on Czw 23 Lip 2015, 20:22

- Spoko.
No cóż, była córką swojego ojca. Tego biologicznego. 
Zaciągnęła sie jeszcze raz głęboko papierosem i przygasiła go, podchodząc do Willa i korzystając z popielniczki.
- Dobra, lecę. - powiedziała pochylając się nad Willem i całując go w policzek, jak to miała w zwyczaju, gdy żegnała się z ludźmi.
Zabrała swoją kurtkę i wyszła, wołając jeszcze:
- Nie musisz mnie odprowadzać!

/zt



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 11 z 11]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach