Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Biuro szeryfa i areszt

Idź do strony : 1, 2, 3 ... 19 ... 38  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 38]

1 Biuro szeryfa i areszt on Pon 23 Lut 2015, 10:56

Parterowy budynek z czerwonej cegły mieści w sobie zarówno biuro szeryfa jak i areszt. Wchodząc z głównej ulicy przez podwójne drzwi, stajemy przed zaszkloną recepcją, w której na dyżurce zawsze można spotkać jednego z funkcjonariuszy. Przechodząc korytarzem dalej, trafiamy na dużą salę, zastawioną kilkoma biurkami. To w nim przebywają stróże prawa, gdy akurat nie znajdują się na patrolu, zajmując się papierkową robotą lub przygotowując do wyjścia w teren. Za nimi można zauważyć drzwi prowadzące do gabinetu szeryfa w którym oprócz pokaźnego biurka, głównym wyposażeniem jest długi stół, przy którym toczą się rozmowy odnośnie aktualnych spraw. Z głównego korytarza wejść można także do aresztu, gdzie kilka cel czeka na swych gości.


/ początek

Zaraz za Cooperem wszedłem ja. Oczywiście miałem to co mieć powinienem, nie trzeba było i tłumaczyć co trzeba zabrać, bez paru rzeczy nigdy się nie ruszam. To trze miałem kamizelkę a w dłoni trzymałem strzelbę. Kiwnąłem na powitanie głową.
Po czym zacząłem sprawdzać sprzęt. Zawsze robię to przed akcją.



Zobacz profil autora

2 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 23 Lut 2015, 10:57

<----

Gabrielle weszła za Cooperem i Iadanzą, niosąc w dłoni termiczny kubek z kawą. Napiła się kawy po przekroczeniu i wyglądała jakby była godzina dwunasta, a ona wyspała się za wszystkie czasy.
- Dzień dobry.
Powitała kolegów i przysiadła na krześle, czekając na resztę.

Zobacz profil autora

3 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 23 Lut 2015, 11:14

<---

Pojawił się i Radu. Wcześniej jednak musiał odwiedzić magazyn, by wypożyczyć sprzęt, którego nie posiadał tutaj jeszcze osobiście.
Ubrany w ciemnoszary golf, na którym dumnie reprezentowała się kamizelka kuloodporna z odznaką, przywieszoną na prawej piersi.
Strzelbę trzymał na ramieniu, co jakiś czas stukając o nie bronią. Stare nawyki z innego życia. Gdy tylko łapał za większą broń, powracały, jak niechciane wspomnienia.
Wielki, napakowany, łysy murzyn ze szramą na pół gęby. Teraz bardziej pasował na jakiegoś czarnego gangstera, który sieje postrach na jednej z nowojorskich ulic.
- Witam. - rzekł do obecnych.
Nie musiał sprawdzać, czy ma wszystko ze sobą, sprawdził to już wcześniej. Był gotowy do akcji.



Zobacz profil autora

4 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 23 Lut 2015, 11:23

- Podejrzany nazywa się Steven Philips, lat 43, biały Amerykanin. Krótko ścięte, kasztanowe włosy, 180 centymetrów wzrostu, 90 kilo wagi, numer buta... - spojrzał w akta - 45. Tak.
Przeniósł wzrok na zebranych i policzył ich; potem oszacował coś w głowie. 
- Jedziemy dwójkami. Ramirez z Andersonem z DPS, Iadanza z Noissem, ja zabieram Maritnez do siebie. Zajeżdżamy na osiedle i od razu formujemy szyk. moi chłopcy na front,  Ramirez i Iadanza na tyły, Noiss ze mną pójdzie. Martinez trzyma się z boku. I nawet się nie waży sprzeciwić. 
Spojrzał na zegarek.
- To dupska w troki i jedziemy, jasne? Pokażcie, że się nadajecie do czegoś innego niż tylko tuczenie pośladków.
Związał włosy i sam podążył do wyjścia.

ZT - Zmiana lokacji - Sugar Hill. Na miejscu czekacie na posta NPC/MG.

Zobacz profil autora

5 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 12:09

Osiedle przyczep.

Podjechaliśmy pod posterunek. Wysiadłem z radiowozu i wyciągnąłem po kolei aresztowanych, wcale nie zamierzałem się z nimi pieścić.
- Ruszaj się cwelu - warknąłem do jednego po czym pchnąłem go kolbą strzelby jak bym gonił świnie na ubój.
- Nie mam całego dnia aby się z wami pierdolić - nie było przebacz, otworzyłem celę by wpakować ich na kupę. Ptaszki w klatce, w gruncie rzeczy cieszyłem się że już po sprawie.



Zobacz profil autora

6 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 12:18

<---
Radu także wysiadł z radiowozu, jednakże nie miał zamiaru wtrącać się w ustawianie i zaciąganie aresztowanych. Aldo sprawdzał się w tej roli nad wyraz dobrze.
Założył ręce za plecami, jak sierżant w wojsku i szedł w milczeniu obok swojego kolegi.
- Zanim przeniosłem się tutaj, miałem już raz do czynienia z KKK. Wiesz co podobało mi się najbardziej? - zaczął, gdy patrzył na mężczyzn zamkniętych w celi. - Najbardziej podobał mi się wyraz ich twarzy, gdy zdawali sobie sprawę, że czarny okazał się od nich lepszy. - niewielki uśmiech pojawił się na jego twarzy.



Zobacz profil autora

7 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 12:31

Spojrzałem na Radu, nie uśmiechnąłem się na jego słowa, nie dlatego że nie był zabawny, po prostu nie miałem zwyczaju się uśmiechać.
- Tak masz rację - mruknąłem, przekręcając klucz w zamku - widok bez cenny, ale wiesz co, wolał bym aby ich tu nie było... Sądy nie są dla nas wyjdą za parę lat - rzuciłem odchodząc od celi w kierunku automatu z kawą.
- Najbardziej żałuję że nie leżą razem w workach z pozostałymi, i my byśmy oszczędzili roboty sobie i sądom i podatnik był by zadowolony - nalałem dwa kubki.
- Pijesz? - wyciągnąłem kubek z kawą w kierunku Radu - czytałem twoje akta.



Zobacz profil autora

8 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 12:44

-Sprzedać im po kulce w głowę. Kuszące. Świata tym nie naprawisz, ale przynajmniej duszy lżej. - w innych okolicznościach, Radu nawet by się nie zastanawiał, tylko wziął kilka opon i spalił ich jednego po drugim. No ale cóż.
- Chętnie. - rzekł, gdyż faktycznie miał ochotę na kawę. - I co? Wyczytałeś coś ciekawego? - zapytał po dłuższej chwili.



Zobacz profil autora

9 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 12:58

Usiadłem za biurko.
- Ta sprawa z Ku Klux Klanem jest dla ciebie osobista? - zapytałem, byłem szczery chciałem wiedzieć co myśli nowy, nie było w tym żadnych ukrytych pod tekstów. Nie doszukiwałem się niczego u swoich kolegów nie miałem w zwyczaju, od po prostu ciekawość gliny. Lubiłem wiedzieć z kim pracuje.
- Nie, nic, jedynie to że mogą podobać mi się twoje metody - rzuciłem opierając się o oparcie krzesła.
- Z dobrej woli tu trafiłeś? Czy z przeniesienia? - zapytałem, tego akurat nie doczytałem. Chwilę mu się przyglądałem.



Zobacz profil autora

10 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 13:22

- Niezbyt - odparł zgodnie z prawdą. W dupie miał KKK, i inne grupy wyznające kult "czystości rasy". - Dopóki nie łamią prawa, mogą sobie mnie nienawidzić do woli. A jak łamią, to do nich strzelam. - wzruszył lekko ramionami. Prosta filozofia życia.
- Można powiedzieć, że na własną prośbę. Nie odnajdywałem się w dużym mieście, moja rodzina zresztą też. Chciałem więc przenieść się do mniejszego miasteczka, gdzie będzie... spokojniej. - zaśmiał się lekko na ostatnie słowo. Faktycznie spokojna okolica.
- Co z tobą? - zapytał w końcu. - od urodzenia w Old Whiskey? Czy też spodobał ci się tutejszy klimat.



Zobacz profil autora

11 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 13:42

- Rozumiem - kiwnąłem głową w porządku chłop z niego był, stawiał sprawę jasno i nie owijał w bawełnę, mimo że czarny.
- Nie, ja nie nienawidzę tego miasta, to była ostatnia moja możliwość pracy w policji, trafiłem tu z przeniesienia, za domniemaną próbę łapówki, nic mi nie udowodniono, ale uznano że tak będzie lepiej - skrzywiłem się - każdy dzień tu to mordęga, ale praca w policji to jedyne co mam.
Upiłem łyk kawy. Była cierpka, czarna i gorzka, taka najlepsza.



Zobacz profil autora

12 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 13:52

- Aham. - Rzekł. Łapówki. Cóż.. Radu jakoś nigdy nie podążał za pieniędzmi, więc nie mógł się do tego jakoś szczególnie odnieść. Winny, niewinny.. tych z góry to nie obchodzi. Stworzył problem, więc się go pozbyli.
- Cóż, może będzie więcej takich dni jak ten. Będzie co robić. - rzekł.. chociaż szczerze mówiąc miał nadzieję, że się myli. Nie po to przywoził tu swoją rodzinę, aby toczyć kolejne wojny z gangami.
- Swoją drogą. Znasz może młodego Curwooda? Pracuje w radiu. - zapytał, gdy przypomniał sobie o swojej sprawie.



Zobacz profil autora

13 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 14:08

- Nie wiem, wolałbym aby było spokojnie w mieście - mruknąłem, nie dla tego że nie byłem zadowolony ze strzelaniny, taki miałem styl.
- Chociaż żałuje że nie zajebałem więcej gnoi - po tych słowach zamyśliłem się - możemy zabawić się w na przesłuchaniu w dobrego i złego glinę, z chęcią któremuś przyjebię.
Tak zło było złem trzeba to tępić tym samym.
- Jedna nagana w tą czy w tamtą - dodałem, nagany były ale nie za spóźnianie do pracy czy całowanie się na posterunku, a za nadużycia, a to za naganę nie uważałem, przestępca to przestępca.
- To ten Dj tak... No kojarzę gębę a co?



Zobacz profil autora

14 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 14:21

- Właściwie czemu nie. - zareagował na propozycję dobry/zły na przesłuchaniu. - Zawsze to odrobina rozrywki. - dodał.
I nie minął się z prawdą. Obijanie frajerów, zawsze dawało mu jakąś radochę. Ale równie dobrze mógł patrzeć, jak ktoś inny obija ich za niego. Czemu nie.
- Tak, ten DJ. Niedawno zjawił się tutaj jego ojciec, zgłosił zaginięcie syna. No i teraz mam nieco główkowania. Jego chata pusta, żadnych podejrzanych, nikt nic nie wie. Wygląda to tak, jakby opuścił miasto. No ale właśnie - wygląda. Bo w studiu drzwi wyłamane, znalazłem też krew na schodach. Czekam jeszcze na potwierdzenie od Vincenta, ale jeżeli miałbym strzelać - obstawiałbym, że jest ona młodego Curwooda. - westchnął lekko.



Zobacz profil autora

15 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 14:33

- Hmmm a pytałeś sąsiadów? Nikt nic nie widział, może wyjechał, wiesz ja osobiście zrobił bym to samo... - dodałem jednak zamyśliłem się słuchając dalej Noissa.
- A w redakcji? Wyłamane drzwi? No ale to znany gość w mieście z nikim nie gadał, z nikim się nie kumplował, miał pejsbuka? nic tam nie pisał? No bo jak niespodziewanie wyjechał? Żadna impreza pożegnalna?



Zobacz profil autora

16 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 15:11

- No właśnie problem w tym, że nikt nic nie wie. Po prostu się rozpłynął. Nie sądzę aby wyjechał. Jego mieszkanie jest niemal puste. Nie zdołałby go opróżnić w ten sposób w jedno popołudnie. A wyglądało to tak, jakby się wyprowadził. Po co miałby to robić? Miał w OW wszystko czego potrzebował. Myślę, że będę musiał zacząć szperać głębiej. Jak na razie jedyną osobą, która mogłaby coś wiedzieć jest dziewczyna, z którą się spotykał. Lecz prócz imienia, Jane, nie mam niczego. - Radu zatrzymał sie na chwilę i upił łyk kawy. - Myślę, że ktoś chciał, by młody Curwood zniknął. A krew i wyłamane drzwi sugerują, że on sam nie miał zamiaru znikać.



Zobacz profil autora

17 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 15:18

- Hmmm ciekawe jest to co mówisz...poczekajmy na analizy - zamyśliłem się.
- Jane Jane hmmm wiesz co sprawdź w kartotekach czy mamy kogoś o takim imieniu, jak jest stąd może warto sprawdzić, zawsze to jakiś punkt zaczepienia, nic innego mi nie przychodzi do głowy - ponownie się zamyśliłem, jeśli była u nas notowana, a to co mówi i myśli Radu było by prawdą, mogła by być jakoś powiązana z jego zniknięciem.
- No skoro sam ojciec twierdzi że nagle, musi być coś na rzeczy.



Zobacz profil autora

18 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 17:10

Radu zastanowił się przez dłuższą chwilę. Bo w sumie Aldo podsunął mu całkiem okej pomysł. Zawsze to jakiś krok do przodu, zobaczymy.
- W sumie to czemu nie, przejrzę bazę. Dzięki. - klepnął kolegę w ramię, podziękował jeszcze za kawę i zabrał się do działania.

Chwilę mu to zajęło, ale gdy ogarnął już wszystko, co do ogarnięcia było, zabrał się do pracy. Czego szukał? Wszystkiego co znajdzie pod hasłem "Jane" i pochodne. Wszystkie dane, kartoteki... cokolwiek, co dałoby mu jakiś pozytywny efekt.



Zobacz profil autora

19 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 17:22

Mnożnik na inteligencję+spostrzegawczość:
próg 50 - znajdujesz całą masę różnych Jane, wyniki od co najmniej 1990r.
próg 60 - znajdujesz świeższe kartoteki i dane, od 2000r.

Zobacz profil autora

20 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 17:31

(52)

No to lecimy z tym koksem. Radu zaczął przeglądać wszystkie kartoteki od lat 90tych. Od razu zaczął też wykluczać te, które na zdrowy rozsądek nie miały prawa bytu. A bo za stare, a bo umarły, albo wyjechał z Old Whiskey jakiś czas temu.
Czy łączył Jane z tym co się stało Curwoodowi? Nie mówił stanowczego tak, ale też kategorycznie nie zaprzeczał. "Bardzo stanowcze być może" - tak by określił swoje przeczucia. Na pewno coś wiedziała, pytanie - co?
Póki co skupił się na robocie. Przechodząc na kolejne lata, w poszukiwaniu swojej Jane.



Zobacz profil autora

21 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 17:43

Ślepy los:
1 - Jane Doe, denatka lat 25, zmarła w 2003r. z powodu przedawkowania
2 - Jane Doe, denatka lat ok. 56, zmarła w 2007r., udar
3 - Jane Doe, denatka lat ok. 30, zmarła w 2009r., ofiara wypadku
4 - Jane Waters, lat 34, grzywna za próbę kradzieży wódki z Carswell Store
5 - Jane Miles, lat 40, liczne mandaty
6 - Jane Foster, lat 28, areszt za włamanie do domu swojego byłego chłopaka

Zobacz profil autora

22 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 17:52

(5)

Jane Miles.. Czterdzieści lat, dużo mandatów. Cóż, Radu jakoś nie był przekonany co do niej, ale to była jak na razie jedyna Jane, która jako tako mu pasowała. Zapisał więc sobie w notesie jej adres i zaczął szukać dalej.
Tym razem jednak skupił się na kartotekach z ostatnich dwóch.. trzech lat. Może znajdzie coś ciekawego.

Zobacz profil autora

23 Re: Biuro szeryfa i areszt on Wto 24 Lut 2015, 17:59

Ślepy los:
1 - Jane Jackson, lat 47, grzywna za obrażanie policjanta
2 - Jane Clark, lat 23, kara pozbawienia wolności w zawieszeniu za posiadanie miękkich narkotyków na własny użytek
3 - Jane Martin, lat 30, grzywna za parkowanie w niedozwolonym miesjcu
4 - Jane Hall, lat 26, doba aresztu za udział w bójce
5 - Jane Adams, lat 65, kara za próbę wymuszenia leków w aptece
6 - Jane Sanchez, lat 32, areszt za naruszanie porządku

Wszystkie wynik dotyczyły całego hrabstwa Cochise, nie tylko Old Whiskey.

Zobacz profil autora

24 Re: Biuro szeryfa i areszt on Sob 28 Lut 2015, 15:50

/ późny wieczór

Nie przepadał za nocnymi zmianami ale takie też musiał ktoś mieć. Przywitał się z tymi co przybrali ślęcząc nad swoimi sprawami i pożegnał się z tymi, którzy wychodzili do domu. Szczęściarze. Dopytał, kiedy szeryf wraca z L4 ale nie usłyszał nic konkretnego. Zmarszczył czoło. Miała nadzieję, że będzie to niedługo nim wszyto jeszcze bardziej się zagmatwa.
Ruszył do archiwum i westchnął na widok góry panierów, która tam na niego czekała. Jak znał życie wszyscy chcieli mieć swoje dane na już, na teraz i na wczoraj. Siadł odpalił komputer i przez kilka godzin odwalał czarną robotę. W tle za uszami grało radio, kiedy przeszukiwał kolejne bazy albo wklepywał raporty czy mandaty. Po aktualizował, zarchiwizował wszystko i teraz tylko pozostawało mieć nadzieję, że nie będzie wezwać i spokojnie doczeka poranka.
Z ciekawości postanowił przejrzeć akta Cath ale nie zlazł w nich nic poza zwykłymi szaleństwami. W sumie jak na jej możliwości to i tak było skromnie. Uśmiechnął się do tej myśli .
Dociągnął do końca zmiany i zabrał się do domu.

zt



Zobacz profil autora

25 Re: Biuro szeryfa i areszt on Pon 02 Mar 2015, 13:40

/ początek

Siedziałem za biurkiem i co chwilę spoglądałem na zegarek. Tak o 10:15 miała się stawić siostra młodego indianina. Zebrałem teczkę, wstałem i poszedłem do pokoju przesłuchań.
- Jak przyjdzie Whiteoak przyślijcie ją do pokoju - mruknąłem po czym udałem się właśnie tam.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 38]

Idź do strony : 1, 2, 3 ... 19 ... 38  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach