Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Strumień

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 6 z 9]

1 Strumień on Pon 19 Maj 2014, 16:25

First topic message reminder :

Niedaleko kotliny, w drodze na zachodni szlak, można natknąć się na strumień. Woda w tym miejscu dla niejednego to wybawienie - a na pewno dla zagubionych i zmęczonych turystów. W tym miejscu tez postawiono tablice informacyjna i mapę, która wskaże nam drogę na szlak zachodni oraz północny.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Czw 07 Sie 2014, 14:38, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

126 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:12

rozmowy dalej trwały... ale nagle Sabrina zaczęła mówić głośniej i bardziej agresywnym tonem, jakby sie z kimś kłóciła. 
- Ale obiecałeś! Ty... boże, zobaczysz jeszcze... ej, chwila, zostaw to, jasne?! Oddawaj!

Zobacz profil autora

127 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:15

Morgan zaintrygowana tym podeszła bliżej i spróbowała podejrzeć co się dzieje. Miała nadzieje, ze jej obawy się nie ziszczą. Jeśli człowiek zabrał jej karabin to Morgan się nie ukrywała, tylko wyszła, by ją zobaczył. Ba nawet może w nią wycelować już tyle kulek przyjęła w swoim życiu.



Zobacz profil autora

128 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:25

Morgan zauważyła, że Sabrina stoi wraz z grupka pięciu smarkatych chłopaków - na około wszyscy mieli po 16, 17 lat. Wszyscy byli ubrani jak na wojnę; każdy przy boku miał karabin... najwyższy z chłopaków, stojący najbliżej Sabriny, w ręku trzymał jej broń.
- Serio sądziłaś, ze ci się pozwolimy bawić? Weź, Sabrina, przestań! Miałaś tylko karabin przynieść! O...
Chłopak spojrzał na Morga.
- Super, niańkę tez przyprowadziłaś?
- To nie jest moja niańka!
- A weź, chłopaki, spierdalamy! 
Grupa zaczęła udchodzić, śmiejąc się z naiwności małolaty. Ta jednak nie zamierzała odpuścić. Chwyciła jakiś kamień i cisnęła nim w stronę chłopaka, który ukradł jej karabin.
Smarkacz padł a ziemie nieprzytomny, po tym jak dostał w tył głowy. Reszta jego kumpli spanikowała i zaczęła uciekać. Sabrina podskoczyła do leżącego kolesia i chwyciła go za frak.
ocuciła i napluła mu w twarz.
- Nit nie będzie się z mnie śmiać, kutasie.
przywaliła mu kilka razy z liścia, aż ten się popłakał.

Zobacz profil autora

129 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:30

Taa.. zabawa w wojnę. Było to zabawne dopóki się samemu na niej nie było. Nie chciała wiedzieć skąd dziewczyna miała taki sprzęt, ona może umiała z niego strzelać, ale reszta nie. Angielka jednak zareagowała próbując odsunąć Sabrinę od chłopaka. Miała na uwadze cały czas karabin. Kurde jak to nagle odpali to się posikają.
- Zostaw go. - powiedziała stanowczym, wojskowym głosem. Trzeba było pomóc też chłopakowi.
- a ty oddaj broń i spierdalaj. - powiedziała do małolata wskazując go palcem. - Ty też. - rzuciła do Sabriny. Nie jest jej niańką, ale póki broń nie będzie bezpieczna to nikt inny tez nie. Morgan widziała zbyt wiele strzałów w swoim życiu.



Zobacz profil autora

130 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:47

Sabrina nie zamierzała się słuchać. Ton Morgan nie robił na niej wrażenia. Dziewczyna chwyciła swój karabin, sprawdziła czy jest cały; zabezpieczyła go i kopnęła chłopaka w jajca.
Po czym odeszła, cała podenerwowana i czerwona z nerwów na twarzy.
- Sama spierdalaj - dodała, zakładając serduszkowe okulary.

Zobacz profil autora

131 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:55

Morgan wstała i wzruszyła ramionami. Dopilnowała by chłopak sobie poszedł. Sabrina gówno ją obchodziła. Karabin był bezpieczny.. chyba, że wpadnie na pomysł strzelania przez różowe okulary.
- Zabawa w wojnę. - powiedziała ze śmiechem. Kto by chciał się w nią bawić. Całe szczęście, zaden z dzieciaków nie strzelał. Morgan sobie zaczęła wracać. Mało obchodziła ją blondyneczka.



Zobacz profil autora

132 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:56

- To nie zabawa w wojnę, proszę pani - powiedziała, idąc przed siebie.
- Ja to traktuje poważnie - mrukneła, spoglądając na Morgan.
- Mam nawet puchar..!

Zobacz profil autora

133 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 15:59

Morgan zaklaskała. No tak ona ma puchar.
- No to wyszłaś lepiej ode mnie. Ja wróciłam z dwiema kulkami. - powiedziała sarkastycznie. Po czym wyjęła papierosa i go zapaliła. pierdolić czyste powietrze trochę się zirytowała ta ich zabawą. Szła jednak przed siebie, pewnie przed Sabriną.



Zobacz profil autora

134 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:01

- No jak nie umiesz się chować, to dostajesz kulki - skwitowała Sabrina, nauczona wielkiej mądrości życiowej "kucaj i kampuj".
- Kiedyś pobije rekord tatusia, ha! - powiedziała dumnie, ignorując złośliwości Morgan.

Zobacz profil autora

135 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:07

No tak wszystko jest łatwiejsze z plastikowymi kulkami, kiedy nie masz wielkiego zagrożenia życia, ale nie zamierzała poprawiać Sabriny.
- Tak? To ile musisz przekroczyć? - powiedziała. po czym zaciągnęła się papierosem i wydmuchała dym. Jo ona też dostała jakieś tam medale, ale kto by o tym pamiętał.



Zobacz profil autora

136 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:13

Sabrina miała w karabinie ostra amunicję.
Plastikowe kulki jej nie bawiły.
Odwróciła się.
- W tym roku chce przekroczyć 500 metrów. w następny sezonie spróbuje na 650. Ale uda mi się wystrzelić chociaż 20 punktów na ośmiu setkach, jak będę trenować!

Zobacz profil autora

137 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:15

Morgan skinęła głową z aprobatą. Ambicja to cholernie ważna rzecz. Sama kiedyś taka była. Przechwalała się wynikami.
- A gdzie ćwiczysz? - spytała z ciekawości nadal paląc.



Zobacz profil autora

138 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:19

- Na strzelnicy. Albo w terenie. Z tata, albo... sama - powiedziała, czerwieniejąc jeszcze bardziej na twarzy.
Oj, chyba to wyjście miało tez być treningiem... tylko bez wiedzy ojca.

Zobacz profil autora

139 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:21

Morgan nie była dobra w odczytywaniu innych ludzi. Była w tym masakryczna, ale domyśliła się, że dziewczyna miała zamiar poćwiczyć.
- Oooch - powiedziała jakby dopiero co załapała. - a gdzie ćwiczysz sama? pokażesz mi? - zagadnęła. Może trochę poćwiczy dziewczynę, zawsze do bardziej bezpieczne, niż jak roi to sama.



Zobacz profil autora

140 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 16:56

Zmrużyła oczy.
- Nie znam cie i mam iść z tobą w góry z karabinem u boku? Wybacz... ale wolę nie. Jeszcze bym ci krzywdę zrobiła! I tatuś nie byłby zadowolony. Wole, jak jest zły na Reginę a nie na mnie...

Zobacz profil autora

141 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 18:45

Morgan w odpowiedzi wzruszyła ramionami.
- Jak nie to nie. - powiedziała. Po czym zdeptała pozostałość papierosa. - Mogłabym Ciebie poduczyć jeśli chcesz. - dodała po chwili, ale głosem pod tytułem " ale i tak mi nie zależy". Bo jej nie zależało. Zarobiła w życiu 4 kulki, jeśli ma przez blondynę zarobić piątą to się nie pcha w ten interes. Nagle coś jakby zatrybiło w główce angielki.. Regine. Skąd ona zna to imię?



Zobacz profil autora

142 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 20:02

- Jasne, ty? - prychnęła.
- No nie wiem. Serio, nie znam cię i wolę, byś trzymała się z daleka od tej broni... - bezwiednie położyła prawą dłoń na karabinie.
- Zresztą, śledziłaś, mnie, to jasne jak słońce. Teraz to się nie dziwię, ze zarobiłaś 4 kulki, ha!
Spojrzała na swój różowy zegarek.
- I... powinnam iść. Do domu wracać. Bo inaczej dostanę burę od matki.

Zobacz profil autora

143 Re: Strumień on Czw 29 Sty 2015, 22:28

/morgan nie mówiła nic o kulkacj i ile ich zarobiła, aż się zdzwiła, że dziewczyna o tym wiedziała. Foxxy ruszyła przed siebie nie wracając uwagi na to, czy Sabrina idzie za nią. Miała szansę nauki u profesjonalistki, więc trudno.
- Zarobiłam kulki na wojnie w jebanym afganistanie. - powiedziała po prostu. Co jak co, ale na wojnie, jako snajper dwie kulki, to wielki wyczyn.



Zobacz profil autora

144 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 11:51

Zamknęła się na chwilę. Ale wiadomo, czy dlatego, ze nie miała ochoty mówić, czy z powodu zmieszania. Spojrzała na Morgan, ściągając okulary.
- Przykro mi - dodała - i przepraszam.

Zobacz profil autora

145 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 11:56

Morgan nieco zdziwiły przeprosiny dziewczyny. Nikt tego nigdy nie zrobił. Każdy uważał i tak ją za szczęściarę, ze wróciła stamtąd żywa. Nawet trochę ją to zatkało i może na moment obojętne spojrzenie zamieniło się.. w smutne? Nawet angielka na moment przystanęła i spojrzała na blondynkę.
- Nie musisz przepraszać, nie wiedziałaś. - powiedziała nieco przyjaznym głosem. Po czym ruszyła i tylko rzuciła do dziewczyny. - Wracajmy już, bo twoja mam będzie zła.



Zobacz profil autora

146 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 14:25

Chyba było jej głupio. Mimo wszystko, Sabrina nie była aż tak bezczelna i arogancka jak Regina.
- Po prostu się wkurzyłam... - powiedziała - na tych... tych...
Nie dokończyła jednak, bo drogę jej zaszli smarkacz,e których wcześniej dziewczyna z Morgan przegoniły. Pobity chłopak wyszedł na przód.
- Myślisz, że tak sobie możesz mnie lać i sobie iść?
- Spierdalaj, Shaun - warknęła Sabrina - chciałeś mnie oszukać, małpo!

Zobacz profil autora

147 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 14:30

Morgan szła spokojnie i słuchała dziewczyny. Faktycznie była w miarę sympatyczna jak na córę Smitha. Gdy już zaczęła mówić pojawili się smarkacze. Spojrzała na nich, a potem na Sabrine,by upewnić się, że nie zrobi niczego głupiego. Nie chciała też się mieszać między dzieciaki. Ojoj chyba koleś prosił się o więcej łomotu. Morgan obserwowała małolaty, by tylko chronić siebie i Sabrinę. Najwyżej komuś złamie rękę jak Reginie ma to w dupie. Nie mówiła nic.



Zobacz profil autora

148 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 14:37

Chłopak podskoczył do Sabriny i chwycił ją za rękę. Dziewczyna była zaskoczona, gdy ten ja szarpnął; karabin zsunął jej się z  ramienia, a drugi smarkacz do wykorzystał. Zabrał jej broń. 
w tym czasie trzech innych wycelowało z dubeltówek do Morgan. 
- Zostaw mnie, bo pożałujesz! - krzyczała Sabrina, gdy chłopak ciągnął ją w krzaki.

Zobacz profil autora

149 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 14:44

No to kicha. Ona jest kulawa a jakiś koleś zamierzał wykorzystać jej nowa kumpele. No ludzie. Szybkie obliczenia. Trzy dubeltówki, pewnie umiją z nich strzelac, z czwartej pewnie nie. Broń inna niż spluwy - kamienie, gałęzie i w chuje wiele drzew. No i strumień.
- Hol, hola. Radzę ją zostawić - powiedziała do dzieciaków, którzy w nią celowali. Ciekawe, czy są w stanie zabić człowieka? Pewnie nie. Morgan zamierzała to wykorzystać. Nadepnęła jednemu na nogę jednocześnie chwytając dubeltówkę i kierując ją w miejsce, gdzie nie ma żadnego smarkacza. Nastęnym krokiem było chwycenie broni oburącz pchnąć całą siłą w stronę trzymającego go smarkacza, aby potem schować się za nim, by jak coś strzelali w smarkacza, a nie w nią. Oczywiście wszystko się dzieje, szybko, i w jakiejś teorii, bo oczywiście MG tutaj decyduje.



Zobacz profil autora

150 Re: Strumień on Pią 30 Sty 2015, 14:57

Kostki dla Morgan:


Mnożnik: (Siła+refleks) + kostka * 5
Jeśli przekroczysz próg 45, to udaje ci się nadepnąć kolesia i chwycić mu broń. Ale mu jej nie wyrywasz ani nie udaje ci się zajść go z tyłu; siłujesz się z nim i szarpiesz.
Jak przekroczysz próg 50, udaje ci się wyrwać kolesiowi broń.
Jak przekroczysz 59 to udaje ci się wszystko co zaplanowałaś. 
Jeśli nie przekroczysz żadnego progu, to niestety, ale koleś przywala ci w pysk bronią i padasz na ziemię. Ale jesteś przytomna. 

W tym samym czasie Sabrina dostała po twarzy i chłopak już jej ściągnął spodnie i rzucił nastolatkę na ziemię.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 6 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach