Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Strumień

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 8 z 9]

1 Strumień on Pon 19 Maj 2014, 16:25

First topic message reminder :

Niedaleko kotliny, w drodze na zachodni szlak, można natknąć się na strumień. Woda w tym miejscu dla niejednego to wybawienie - a na pewno dla zagubionych i zmęczonych turystów. W tym miejscu tez postawiono tablice informacyjna i mapę, która wskaże nam drogę na szlak zachodni oraz północny.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Czw 07 Sie 2014, 14:38, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

176 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 10:15

Zaśmiała się razem z nim.
-Niektórzy już są do nich podobni- powiedziała nadal się śmiejąc.Nie chciała pływać, bo nie za bardzo lubiła, ale zamoczyć tyłek w taką pogodę to już coś. Oczywiście ograniczyła się do stóp.
Patrzyła na niego jak myślał po czym po jego słowach mógł poczuć jak fala kropel ze strumienia go oblewa. Oczywiście za sprawką Morgan, ktòra nogą kopnęła strumień i pomoczyła wszystko dookoła.
-Naprawde? - zapytała czekając na jego reakcje.



Zobacz profil autora

177 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 10:29

- No ej! - mruknąłem gdy mnie ochlapała, chyba naprawdę chce zamoczyć ten tyłek. Nie miałem zamiaru pozostać dłużny dziewczynie zerwałem się szybko podbiegłem do Foxxy z jednym zamiarem, posadzenia jej w zimnym strumyku, tak na ochłodzenie jej zapędów.
- Nie ma tak - rzuciłem z uśmiechem, och co za romantyczna scenka będziemy se tu hasać jak sarenki nad strumykiem, jelonek bambi i jego sarenka. Tylko założyć ręce i podziwiać.
- No chodź tu ochłodzisz się...



Zobacz profil autora

178 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 10:37

Odkryj w sobie dziecko - będziesz młodszy, bieganie odmładza! Więc aktualnie bieganie na świeżsym powietrzu obok strumyka odejmie im kilka lat.
Morgan odruchowo cofnęła się kiedy ten wstał. Cóż był bliżej strumienia, więc tym razem dostał większą porcję wody. On też raczej nie wyjdzie z tego suchy.
- Sprawdzałam tylko teorie.. na pewno się nieco wściekacie, gdy się ochlapie się was woda. - powiedziała z uśmieszkiem na twarzy. Cóż z natury to ona ruda była.
Gdyby Maro ruszył za nią musiałby najpierw zdjąć buty, co by nawiasem mówiąc było katastrofa ekologiczną, a to tylko dlatego, ze Foxxy stała na środku strumienia z wodą po kostki.



Zobacz profil autora

179 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 11:00

- Nooo wyłaź jak takaś odważna - rzuciłem z udawaną powagą z brzegu strumyka. Nie miałem zamiaru wchodzić do wody, ale ona sama mnie prowokowała, zrzuciłem kurtkę, wyjąłem z kieszeni spodni, papierosy, komórkę i gnata i w dupie miałem ekologię więc wszedłem w butach. Nie, nie przemokły, nosiłem wojskowe buty taktyczne i byłem ich pewny, oczywiście do pewnej głębokości.
- Idę po ciebie, będziesz pływać....- rzuciłem z uśmiechem. Miałem gdzieś ekologię.



Zobacz profil autora

180 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 11:09

Całe szczęście, że wszystkie te rzeczy zostawiła na brzegu, zaraz obok butów. Zamoczone dwie ostatnie fajki byłyby dla niej katastrofą, dla niej i jej nerwów.
Jak jeszcze był na brzegu mógł poczuć kolejną serię wody. Cóż do odważnych świat należy. Zaśmiała się widząc jak wchodzi w butach do strumyka. Biedne wszystkie mikrozwierzątka, które tam żyją.
- Nie pływam tam, gdzie nie mam gruntu - zażartowała. Po czym ochlapała go po raz kolejny. Na razie to on jest bardziej mokry od niej. Pobiegła kawałek dalej, by tak łatwo nie dać się złapać. Chociaż nie oszukujmy się o wiele szybsza to ona nie była, a dróg ucieczek nie było za wiele.



Zobacz profil autora

181 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 11:25

No to se hasaliśmy jak te dwie sarenki po strumyku, romantycznie nawet.
- No chodź tu - prawie ją złapałem ale chyba dziewczyna była giętką łanią i sprytnie unikała kąpieli, przejąłem zatem jej taktykę i postanowiłem ochlapać i ją co by nie czuć się samotnie.
Mieliśmy kąpiel za friko i nie musieliśmy tłuc się nad ocean.
- taka rozrywkowa dziewczyna z ciebie, no daj się złapać... - zrobiłem smutną minę zbitego pieska.



Zobacz profil autora

182 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 11:33

Dużo śmiechów chichów i dziecięcych zabaw. Brakuje tylko piaskownicy i łopatek.
Oczywiście,gdy ten ją ochlapała nie była dłużna. Jednocześnie i go ochlapała kryjąc oczy przed wodą. Uciekła kawałek dalej i się zatrzymała by złapać oddech, a przede wszystkim by wilgotne włosy nie właziły jej do oczu.
- rozrywkowa? - zaśmiała się. W życiu nikt nie powiedział, że jest rozrywkowa. Daleko jej było do imprez i innych takich.
- Nie rób takiej miny, bo ci zostanie. - powiedziała, a chyba nikt w gangu motocyklowym nie chce faceta z oczami kota ze shreka.Raczej dalej nie uciekała, bo strumyk skręcał, a nie chciała zostawiać ich rzeczy na pastwe innych ludzi.



Zobacz profil autora

183 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 11:48

I to był ten moment gdy się zatrzymała, jednak nie zrobiłem tego co planowałem, nie wykąpałem jej chociaż już byliśmy już prawie cali mokrzy.
- Tak rozrywkowa - szepnąłem stając, blisko na przeciwko niej, zdjąłem delikatnie mokry kosmyk włosów z jej twarzy, kolejny krok do przodu sprawił że nasze ciała niemal się dotykały.
- A jaką mam robić? - szepnąłem po czym delikatnie pocałowałem ją w usta - taką? - zapytałem odchylając głowę.



Zobacz profil autora

184 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 11:57

Foxxy spojrzała na niego, trochę zaintrygowana tym, co robi. Nie zrobiła kroku do tyłu, chociaż mogłaby. Stała tak, a prąd strumyka popychał ją w jego stronę. No to niewinne sarenki skończyły swoją zabawę. Podniosła jedynie w zapytaniu jedną brew, nadal ta rozrywkowość była dla niej zabawna.
- No to widać się zmieniłam. - odpowiedziała mu żartobliwie.
- O wiele lepsza niż poprzednia. - szepnęła do niego z uśmiechem. Po czym odwzajemniła pocałunek jednocześnie kładąc dłonie na jego ramionach. Jakby tylko się dowiedziała, że on ma coś wspólnego z Autumn, to by było zabawne.



Zobacz profil autora

185 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 12:04

Pocałunek odwzajemniłem, jednak po chwili dałem krok do tyłu chwyciłem ją za rękę i pociągnąłem na brzeg do miejsca w którym zostawiłem swoje rzeczy. Oprzyj się o pień, drzewa rzecz jasne. Pocałowałem ją raz jeszcze i kolejny. Zsuwając dłonie na jej biodrach.
- A taka? - zapytałem, w przerwie między kolejnymi pocałunkami. Moje dłonie zaczynały swoją podróż, po jej biodrach, boku aż do parkowych wzniesień, tak zdecydowanie te były z tutejszych najprzyjemniejsze.
- Masz ochotę na więcej? - szepnąłem jej tuż do ucha.



Zobacz profil autora

186 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 12:15

Kto by pomyślał, że polowanie na kawę przez zepsuty ekspres skończy się na całowaniu ze Świętym w parku. Życie najwyraźniej ma jakieś niecne niespodzianki. Odwzajemniała pocałunki i nie protestowała czując jak dłonie Maro błądzą po jej ciele. Sama za to włożyła swoje dłonie pod jego koszulkę i powędrowała nimi na jego klatkę piersiową, gdzie zaczęły toczyć jakieś dziwne labirynty.
- Nie zadawaj głupich pytań. - odpowiedziała, po czym go pocałowała w szyje, by kolejno wrócić do jego ust.
Tekstura kory drzewa na pewno odbiła się na jej białej koszulce, ale kto by się tym przejmowała. Najwyraźniej bambi w akcji odszedł od Disneya.



Zobacz profil autora

187 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 12:42

To był Disney dla dorosłych. Chwyciłem jej nogę tuż pod kolanem i uniosłem do góry, była jeszcze wilgotna od zimnej wody, nie odrywałem swoich ust od jej szyi i ust, druga dłoń uniosła skrawek jej spódnicy by za chwile dobrać się do jej bielizny. Nie to na pewno nie był Disney już nie, to była bardziej Różowa Landrynak. Jej słowa były jak przyzwolenie na więcej i więcej, nie musiała mi dwa razy mówić, powtarzać, puściłem jej nogę i osunąłem się w dół w raz z jej ostatnim okryciem.
Nie ma jak łono natury, dosłownie łono które teraz miałem w pełnej okazałości, klika pocałunków w okolicach brzuch i uścisk dłoni na jej udach. Podniosłem się z kolan jak po pasowaniu na rycerza, niech ta dziewczyna czyni honory i zabiera się za mój pasek.
Ruchy były coraz bardziej dynamiczne, a z każdym pocałunkiem pragnąłem ich więcej, sięgnąłem do kieszeni po ostatnią rzecz jaka była nam teraz potrzebna, gumka.



Zobacz profil autora

188 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 12:57

Nie trzeba było jej powtarzać dwa razy, nawet nic nie mówić. Logiką takich spotkań jest to, ze skoro ona już nie ma majtek, to on też ich nie powinien mieć. Gdy tylko wstał sprawnym ruchem odpięła jego pasek i zsunęła mu spodnie wraz z bielizną do połowy jego ud, bo dalej nie sięgała. Widząc środki zapobiegawcze, o których by pewnie nie myślała. Co jak co, ale ostatnie noce spędziła obok rudej piękności i jej piersi. Mimo tego czuła, ze jest o wiele bardziej goręcej niż 45 stopni celcjusza. Nadążała za pocałunkami Maro. Nawet wzięła od niego prezerwatywę, zębami oderwała sreberko i wyręczyła go w jej zakładaniu. Poprawiła spódnicę odsuwając ją na bok, by nie przeszkadzała i mocniej oparła się na drzewie jednocześnie całując go w obojczyk, a potem idąc ustami coraz wyże i kończąc na ustach. Ba nawet jest na tyle rozrywkowa, by lekko ugryźć go w wargę.



Zobacz profil autora

189 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 13:13

Wcale nie czułem się jak dzięciołem pukający w korę drzewa, Foxxy na pewno nie była drzewem, a ja dzięciołem poszukującym robaczka, nie mniej jednak, gdy wszystko było dopięte, a właściwie rozpięte, Rattelsnake rozpoczął swoją wędrówkę, wijąc się na początku wolno, by przyspieszać i zwalniać jak pociąg dojeżdżający do przejazdu kolejowego i tak za każdym razem. Wszystko było pewne i zdecydowane ale też i proste jak wspomniane tory. Cel był jeden dojechać do stacji końcowej, wysadzić pasażerów i odstawić wagonik na bocznicę, by móc przyszykować go do kolejnej podróży. Każdy by chciał aby to było francuskie TGV ale przecież tu pośpiech nie wskazany, nikt się nie spieszył, maszynista miał czas, konduktor miał czas i stewardesa miała czas. Normalnie full service.



Zobacz profil autora

190 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 13:22

Jako angielka nie lubiła francuzów, więc przejażdżka TGV nie była wskazana. Wolała wolne pociągi, niczym te, który jedzie do Hogwartu. Powoli wjeżdża na stacje, sapie, dyszy, a z jego komina wychodzi dym, by potem odjechać, a na polach i trawach przyśpieszyć. Dodatkowo trasa jest taka długa, że jedzie przez całą wyspę. Oczywiście czas mile mija z pomocą stewardessy, która niczym lokomotywa, sapie i dyszy oraz obejmuje nogami w pasie konduktora, który nie poleca jej sprawdzania biletów. Po jakże miłej podróży w końcu podróż sie kończy, a stewardessa z krzykiem oznajmuje, że już kończy pracę. No cóż jedno pracują, a drudzy byczą się na plażach Santa Barbara.



Zobacz profil autora

191 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 13:39

lokomotywa zagwizdała! Nawet przejażdżka taką wolną kolejką dawała dużą satysfakcję. Jednak wszystko co dobre i przyjemne szybko się kończy i trzeba wagonik odstawić na bocznicę. Chyba że stewardessa ma ochotę na jeszcze jedną przejażdżkę. Konduktor zaprasza na rollercoaster w ramach rekompensaty.
Osunąłem się na ziemie ciągnąc za rękę Foxxy, zdjąłem czapkę konduktora, ah ta ekologia. Naciągnąłem spodnie i pocałowałem dziewczynę w skroń.
- Rozrywkowa to złe słowo, jesteś bardzo rozrywkowa - rzuciłem z uśmiechem, teraz dotarła do mnie myśl że chyba nigdy się nie zmienię, wciąż będę tym samym i takim samym chujem. Nie miałem wyrzutów sumienia, bo po czym po czym co sprawiało mi przyjemność.



Zobacz profil autora

192 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 13:45

Morgan położyla się na ziemi, by chwilę odsapnąć. Dobrze jest też dla jej pleców zmiana faktury z drzewiastej na trawiastą, o wiele przyjemniejsza. Zasmiała się na jego slowa, po czym usiadła by sięgnąć swoje majtki.
- Ty też widać lubisz się zabawić. - powiedziała żartobliwie. Po czym wstała i założyła brakującą bieliznę. Podeszła do niego i go pocałowała, nadal jeszcze mając nieco przyśpieszony oddech po podróży.
- Wiesz, ze nikt nie może sie o tym dowiedzieć? - zapytała dla pewnosci. Cóż nie było to dla niej jakoś emocjonalnie ważne wydarzenie, tylko dobra zabawa. Jednak obydwoje się tym narażali w swoich środowiskach.



Zobacz profil autora

193 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 14:16

- Czy masz mnie za blogera który opisuje swoje udane randki z dokładną datą i godziną? - uśmiechnąłem się do niej wyciągając z paczki papierosa.
- Po prostu miło spędzone popołudnie z miłym finałem - co myślałem nic, to co powiedziałem, nie miałem zamiaru chodzić po mieście i rozpowiadać, nigdy tego nie robiłem, zawsze zostawało to u mnie. Tutaj był jeszcze jeden argument. Jej i mój tatuaż nie grały ze sobą, to było jak mezalians bogatej dziewczyny z biednym chłopcem. Musiał zostać w tajemnicy.



Zobacz profil autora

194 Re: Strumień on Pią 17 Kwi 2015, 14:22

Foxxy podeszła po rzeczy na brzeg, w tym też rzeczy Maro. Podała mu je sama sięgając po papierosa ze swojej paczki. Nie skomentowała jego żartu jakoś nei chciała na ten temat żartować.
- Zgadzam się. Bardzo udany czas spędzony na świeżym powietrzu. - powiedziała zaciągając sie papierosem. Po czym pewnie ruszyli w trasę. Przejechali się na motocyklu i wrócili do niebieskiego Nissana Morgan. kobieta na przedramieniu napisała mu szminką swój bardziej stały numer i wymusiła na nim obietnice, ze będa w kontakcie. Chociaż i tak nic się nei stanie jak sie nie odezwie.
<zt x2>



Zobacz profil autora

195 Re: Strumień on Sob 04 Lip 2015, 15:33

/24.09.13 -->kotlina sosnowa

Leszek z Szalikiem zbliżyli sie do okolic strumienia. Leszek mimo numeru jaki wykręcił Szalik jeszcze się nie poddał i czujnie obserwował otoczenie.



Zobacz profil autora

196 Re: Strumień on Sob 04 Lip 2015, 15:34

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 30. Jak przekroczysz, coś znajdujesz. 

Zobacz profil autora

197 Re: Strumień on Sob 04 Lip 2015, 15:35

45

Coś przykuło uwagę Lecha.



Zobacz profil autora

198 Re: Strumień on Sob 04 Lip 2015, 16:02

A to był kondom. Zapewne po Maro.



Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 04 Lip 2015, 16:09, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

199 Re: Strumień on Sob 04 Lip 2015, 16:06

Leszek nie był pod wrażeniem poczucia humoru Stworzyciela, czy Mistrza Gry, jak kto woli. Spojrzał przed siebie jakby była tam kamera, a on grał w "De Ofis". Bał się tylko, żeby Szalik go nie zżarł jak ostatni debil.
- Ech. 
Rozjerzał się jeszcze po okolicy.



Zobacz profil autora

200 Re: Strumień on Sob 04 Lip 2015, 16:09

Mnożnik na spostrzegawczość, próg 30. Jak przekroczysz, znajdujesz ślady jelenia.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 8 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach