Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Pickles Street

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 2 z 9]

1 Pickles Street on Pią 16 Maj 2014, 15:05

First topic message reminder :

Przecznica odchodząca od Hawton Avenue. Przy Pickles Street stoi jadłodajnia Elmir’s Dinner a dalej - kancelaria J. Santosa

Zobacz profil autora

26 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 16:46

/ZNIKĄD!!!!

Lola przeteleportowała się w to miejsce, doskonale wyczuwając moment, w którym powinna się pojawić, zaginając wszelakie prawa fizyki, czasu, przestrzeni i takich tam, przejmując technikę od swojego partnera, która nazywała się WYRASTANIEM SPOD ZIEMI.
Właśnie przemierzała Pickles Street, na której całkiem niedawno rozkraczyła się Rita swoim samochodem, gdy okazało się, że wyczyn rozkraczania się powtórzyła jakaś ruda, brzydka nastolatka... i to przed JEJ NAICHE!!!!
CO. TO. MIAŁO. BYĆ.
Oczywiście Lola była mistrzynią samoopanowania, w przeciwieństwie do osoby jej prowadzącej, która nie mogła wytrzymać 2 minut i poczekać, aż komputer zdecyduje się zaaktualizować, więc go wyłączyła i przez to musi pisać z komputera Nibi. Tak więc przybrała najlepszy uśmiech na twarz, podeszła raźnym krokiem i rzekła:
-CZEŚĆ TYGRYSIE!-cmoknęła go w policzek, oznaczając swój teren i spojrzała z tryumfującym wyrazem na Tammy.
Szach mat, suko!



Zobacz profil autora

27 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 17:15

Naiche przez moment bał się, że Tammy się popłacze, albo co gorsza - strzeli focha. Jednak po chwili musiał się zacząć przejmować nie tylko humorami nastolatki; tuż obok niego, niczym Charles, pojawiła się Lola.
- Och. - Tylko tyle udało mu się powiedzieć. Nie miał pojęcia co myśleć o tygrysku; w przedszkolu był żabką i nie przywykł do tego, ze ktoś określa go mianem dzikiego kota. Zresztą Tobias miał tyle wspólnego z kociakami co baletnica z AK-47.
Chyba, ze jakaś jeszcze służyła w armii w czasie wojny w Serbii.
- Tammy się uczy bujać na desce z marnym skutkiem...

Zobacz profil autora

28 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 17:28

Tammy odwróciła się do Naiche, łapiąc za torbę i zawieszając jej pasek na ramieniu. I wtedy nadeszła LOLA! I cmoknęła chłopaka w policzek. W POLICZEK! Aż na moment biedny rudzielec stanął jak wryty, nie wiedząc co ze sobą począć. Naiche miał dziewczynę!
A dodatkowo obraził przy niej Tammy!
Nastolatka teraz dopiero miała ochotę się popłakać!
Zagryzła wargę, która zadrżała i znowu nerwowo włosy poprawiła.
Gdzie jej tam do wielkiej policjantki, blondynki o pięknej figurze i obfitym... rozumie? Tammy spuściła główkę, zaciskając dłonie na szerokim pasku torby i bąknęła
- Muszę iść.
Odwróciła się na pięcie i ruszyła przed siebie, ukrywając przed parką potok łez.

zt



Zobacz profil autora

29 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 17:36

Lola wydęła usta w bliżej nieokreślonym wyrazie mieszanki niezadowolenia i satysfakcji. Cóż, jej też nie najlepiej szła jazda na desce, ale ona najwyraźniej wcale nie musiała opanowywać tej umiejętności, skoro właśnie uwieszała się na ramieniu Naiche.
Gdy Tammy zrobiła usta w podkówkę i warga jej niebezpiecznie zadrgała, zrobiło jej się nagle bardzo głupio. Przecież nie była suką, a gdzie tej brzydkiej, rudej okularnicy do jej pięknej fryzury i obfitego... rozumu? Nie miała przy niej szans! Nie musiała więc być taka... "ostra".
Wyciągnęła rękę i już chciała jej zaproponować, że mogą razem sobie porobić manicure, czy coś (i tak niewiele by jej to pomogło!), ale ta uciekła.
-Och.-wydała tylko z siebie, mrugając w wyrazie zaskoczenia.
Wzruszyła jednak ramionami. Niech wie, gdzie jej miejsce!



Zobacz profil autora

30 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 17:42

Tobias czuł się zmieszany i nie wiedział co myśleć - z jednej strony było mu przykro, że Tamy uciekła, z drugiej zaś uniknął gniewu Loli i jej syczenia na bezbronną rudą nastolatkę. 
- Cóż.
Spojrzał na Tammy i chwile odprowadzał ją wzrokiem.
- Czemu "tygrysek"? - Zapytał w końcu Lolę, myśląc, że to odstraszyło Tammy. Może bała się tygrysów?

Zobacz profil autora

31 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 17:49

Lola przez chwilę milczała, również odprowadzając wzrokiem swoją niegodną rywalkę.
-Co?-spytała, kompletnie wyrwana z zamyślenia. Właśnie obmyślała jak sprytnie zapobiec podobnym sytuacjom. Przecież jej super skill wyrastania z ziemi może ją zawieść, tak? Nie opanowała tej umiejętności w tak mistrzowskim stopniu jak jej partner! Rozważała użycie jakiejś technologii, która byłaby niezauważalna dla mężczyzn (w końcu nie chciałaby, by Naiche ogarnął, że jest z zazdrośnicą - kto lubi zaborcze laski?), ale doskonale widoczna i odstraszająca dla kobiet. Nie miała do końca pojęcia co zda w 100% egzamin, także w grę wchodziło także zwykłe zamknięcie Naiche w piwnicy. Przecież mogła mu dostarczać wszystkiego, czego potrzebowałby do dalszej egzystencji, prawda? A zresztą. Czy potrzebne mu było cokolwiek poza ich głębokim uczuciem?!
-A czemu nie?-spytała, wzruszając ramionami.-A co? Wolisz być misiaczkiem? Albo żabcią?-rzucała propozycjami, uśmiechając się przymilnie.



Zobacz profil autora

32 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 17:53

- Lubię żabki. - Odparł szczerze Naiche, nie mając pojęcia, co się własnie w głowie Loli dzieje.
W jego małym rozumku własnie buszowało bezglutenowe taco z kozim serkiem, bo był bardzo głodny.

Zobacz profil autora

33 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:07

Uśmiechnęła się więc z satysfakcją.
-Więc będziesz żabcią, żabciu!-zawyrokowała, ściskając lekko jego ramię.
Chwilę milczała.
-To jakie masz plany na dzisiaj?-wypaliła w końcu, starając się wyglądać mega niewinnie.
W końcu dawno się nie widzieli, nie? Trochę przestraszyły ją te jego sado-masochistyczne sugestie przez smsy, ale to był Naiche i pewnie tylko żartował, nie?



Zobacz profil autora

34 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:13

- Plany? Nie wiem, może wysłać CV do jakiegoś biura rachunkowego, a potem iść spać? - Zapytał jakby sam siebie. - Ale może najpierw coś zjem. Zrobiłaś mi obiadek?
Wzruszył ramionami.
- Czemu przestraszyłaś Tamy? - Zapytał zatroskany Naiche, nie wiedząc, że poruszanie tego tematu może go wiele kosztować.

Zobacz profil autora

35 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:22

Lola przewróciła oczami.
Totalnie nie załapał jej sugestii. Totalnie. Co ona z nim miała? Ech!
-Nie.-prychnęła.-Pracuję, ok? Ty masz więcej czasu. Mógłbyś gotować.-burknęła, naburmuszona.
Dawno nie uprawiali seksu. I naprawdę dostawała już wścieku macicy. A ten jeszcze chciał, by mu gotowała! Pfff, no przecież nie przyzna, że idzie jej to co najmniej źle i dlatego tego nie robi!
Puściła jego ramię i założyła ręce na klatce piersiowej. Nadymała się na jego kolejne pytanie.
-Przestraszyłam/?!-parsknęła.-Niby jak?-pisnęła, udając niewiniątko.
Najlepszą techniką było teraz odwrócenie kota ogonem.
-Czemu bujasz się z jakimiś rozochoconymi nastkami?-wytknęła mu, nagle zyskując jakąś dodatkową energię.-Chcesz mi o czymś powiedzieć?-przycisnęła go dodatkowo do ściany.



Zobacz profil autora

36 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:32

- Ona mnie zaczepiła. Ja tylko siedziałem na chodniku! - Zaczął się bronić. - No przecież tylko rozmawialiśmy, nie?
Wypuścił głośno powietrze.
- Co ty, masz wściekłość macicy przez to, że dawno nie uprawialiśmy seksu? - Chciał powiedzieć "dawno cię nie przepchałem", ale w ostatniej chwili zmienił zdanie.

Zobacz profil autora

37 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:38

Lola z ulgą zauważyła, że udało jej się sprawić, iż temat zszedł z niej na niego. Plan zadziałał perfekcyjnie. Dokładnie tak, jak założyła.
-Tak?-spytała słodko.-No dobrze!-porzuciła temat, nagle sie rozpogadzając i dała mu buziaka.
Jak widać umysł blondynki potrafił działać w całkiem sprytny sposób. Czasami.
Szczęka jej opadła.
Pewnych spraw jej czwany mózg nie był w stanie przewidzieć.
-Może~~!-rzuciła przeciągle, zła, obracając się do niego plecami.



Zobacz profil autora

38 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:44

- A kupiłaś gumki? - zapytał całkiem poważnie.

Zobacz profil autora

39 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:45

Lola wzniosła swe długie rzęsy poobklejane kryształkami do góry w bezradnym geście.
-Przecież ty miałeś kupić!-żachnęła się, odwracając się w jego stronę.
No co za...!



Zobacz profil autora

40 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:47

- Czemu nie możesz być na pigułkach! - Sam wzniósł modły do nieba w sposób tak żałosny, że niebo chyba zaraz miało się popłakać.

Zobacz profil autora

41 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:51

Lola zmarszczyła brwi i już miała odparować jakąś ciętą ripostą, bo nawet otworzyła usta, by coś powiedzieć, ale zatrzymała się zanim jakikolwiek dźwięk wydał się z jej ust.
-Nie wiem.-przyznała, zgaszona.
W takich momentach chyba niektórzy faktycznie mogli powątpiewać w błyskotliwość jej umysłu. No ale... Branie pigułek oznaczałoby, że... są w stałym związku. I że to może cos poważnego. A ona ciągle sama nie była tego pewna.
Zagryzła wargę, zamyślona.
-Powinnam?-zapytała w końcu, unosząc na niego wzrok.
Bo to będzie prawie jak deklaracja. Wyznanie. OBIETNICA!



Zobacz profil autora

42 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 18:58

- Nie wiem. - Wzruszył ramionami, bo w sumie nie spodziewał się, że Lola zacznie rozmowę na ten temat. W sumie chodziło mu o to by pomarudzić a potem i tka kupić te cholerne gumki.
- Em, ty zdecyduj. Bo to chyba się do lekarza idzie, nie? - Aż się podrapał po głowie, wielce zmieszany. - Nie wiem, to takie trudne dorosłe decyzje!
Czuł, ze zaraz się popłacze, bo nagle zaczął myśleć o dzieciach.

Zobacz profil autora

43 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:03

Zmarszczyła brwi.
Czyli on też nie był pewien. Z jednej strony to dobrze , bo nie musiała mieć wyrzutów sumienia, że wykorzystuje Naiche albo cokolwiek bez miłości, ale z drugiej było jej przykro. Wolałaby się z kimś ruchać ze świadomością, że to nie sprawa jej dupy, a głębszego uczucia.
-No.-przyznała, dziwnie wyciszona.
Nie była pewna co o tym myśleć. To takie trudne dorosłe decyzje!
-Dobra. To chyba pójdę.-zadecydowała.
W końcu ktoś musiał nosić spodnie w tym związku, nie?



Zobacz profil autora

44 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:15

Naiche chwilę stał, zastanawiając się czy coś dodać. Lecz po prostu przytulił Lolę (woja droga, przy swoich 170 centymetrach czuł się przy niej jak koszykarz).
- Nie chcę byś dostała od pigułek zatoru i umarła na ulicy. - Powiedział. - Ale nie chcę tez by gumka pękła bo jestem za młody na to by być ojcem, a ty się roztyjesz i wpadniesz w depresję przez to. a jak kobieta płacze to ja też...

Zobacz profil autora

45 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:20

Lola zamrugała, nie spodziewając się takiego przypływu czułości ze strony Naiche. Z westchnieniem przytuliła się też do niego, zdając sobie sprawę, jak ciężko jej było na duszy z tym wszystkim. tyle problemów! A jeszcze 2 miesiące temu jej jedynym dylematem było to, jaki kolor lakieru dobrać do butów! Człowiek naprawdę mógł dostać przy czymś takim jakiejś depresji, czy coś.
-Ja też nie chcę.-wyznała, bliska płaczu.
Życie było pełne przeszkód! Człowiek nawet seksu nie mógł uprawiać bez żadnych stresów!
-Ale wolę dostać zator jak mieć dzieci.-powiedziała po chwili, pociągając nosem.



Zobacz profil autora

46 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:22

Prawdziwa kobieta XXI wieku.
Ucałował ją w czubek głowy.
- No dobra, ale jak umrzesz to ja będę musiał się zabić, nie myślałaś o tym? - zapytał ŚMIERTELNIE poważnie.

Zobacz profil autora

47 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:26

Uniosła głowę, z dziwnie lśniącymi oczyma.
-Jeju, przecież to nie jest tak, że każda laska, która bierze tabletki to dostaje zatoru! To pewnie... jakiś 1% czy coś.-mruknęła, nie do końca przekonana.
Zastanowiła się.
-Czy to właśnie był jakiś pokręcony rodzaj wyznania, Naiche?-spytała po chwili, obejmując go w pasie.
Nienawidziła tak zadzierać głowy do góry.



Zobacz profil autora

48 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:30

- Em, co? 
Co, chwila, jakie wyznanie? Chwile się zmieszał a policzki go zaczęły palić tak, jakby ktoś mu przydał rozgrzanym żelazkiem.
- Ach, ze cie kocham, czy coś?

Zobacz profil autora

49 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:35

Zaperzyła się.
-Nie wiem, to ja pytam, tak?-miała jakąś dziwną zabawę z takiego dociekania.
Nie byłaby pewna co by odpowiedziała gdyby Naiche ją zapytał co ona czuje do niego. Lubiła z nim przebywać. I seks. I wkurzało ją gdy inne laski się do niego przystawiały. I pewnie byłoby jej super przykro i wstyd, gdyby dowiedział się on o tej całej sprawie z jego WUJKIEM. Ale CZY TO BYŁA MIŁOŚĆ? Nie była jakąś ekspertką od poważnych związków. Skąd miała wiedzieć?



Zobacz profil autora

50 Re: Pickles Street on Nie 31 Sie 2014, 19:48

- Ja... - zaczął coś mówić, ale w pewnym momencie uznał, że jednak nie będzie się ośmieszać.
- Jeśli chcesz wiedzieć, czy rucham cie ze względu tylko na twoja dupę to nie. Lubie ją ale to nie wszystko. - Powiedział. - Cycki tez masz fajne.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 2 z 9]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach