Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Restauracja "Fairy"

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 3 z 6]

1 Restauracja "Fairy" on Sro 28 Maj 2014, 11:30

First topic message reminder :

Znajdująca się w ścisłym centrum restauracja Fairy cieszy się niesłabnącą renomą od wielu lat. Mieści się w obszernym lokalu, urządzonym w bardzo elegancki sposób. Jeśli wpadniesz na spontaniczny pomysł zjedzenia tu kolacji, prawdopodobnie odejdziesz z kwitkiem. Rezerwacje na stoliki najlepiej składać z wyprzedzeniem.
Ściany obwieszone są obrazami i lustrami w pięknie zdobionych ramach, na stolikach zawsze czyste obrusy i drobne kwiaty w wazonikach. Odpowiednie miejsce wskażą kelnerki i kelnerzy w eleganckich uniformach, podadzą kartę i zadbają, by czas tutaj spędzony był dla ciebie jak najmilszy – szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę wysokość tutejszych cen.

Zobacz profil autora

51 Re: Restauracja "Fairy" on Pon 29 Wrz 2014, 23:29

- Kto? Ja? Nie ośmieliłbym się.- posłała jej jednak łobuzerski uśmiech, który przeczył jego słowom.



Zobacz profil autora

52 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 08:51

Zmrużyła oczy i pokręciła głową, chociaż na ustach czaił się ukrywany uśmiech.

Zobacz profil autora

53 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 08:58

Ten usmiech czajacy sie gdzies w kacikach jej ust wystarczal mu zupelnosci. Przynajmniej na obecna chwile.
W tym samym czasie kelner przyniosl im desery. Mial wrazenie ze juz nic w siebie nie wcisnie ale slodkosciom nie mogl sie oprzec.



Zobacz profil autora

54 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 10:02

Sięgnęła po widelczyk, by spróbować deseru. Na moment przestała zwracać uwagę na swego towarzysza, skupiając się na smakołyku. Zjadła jeden kęs, drugi... w końcu na Sama spojrzała.
- A ty co planujesz? Zostać w Old Whiskey do emerytury? A potem kupić sobie domek na przedmieściach i z wnuczętami spędzać wieczory przy bajkach? - Wydawało się, że Gabrielle kpi sobie z takiej wizji. Ale kto wie, kto wie, cóż tam na prawdę kryło się w jej umyśle.

Zobacz profil autora

55 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 14:14

Przez chwilę przyglądał się jej jak pałaszuje ciasto, nim sam zabrał się do swojego ale prawie się nim zakrztusił kiedy padło słowo wnuki. No o wnukach to on na pewno nie myślał, o małżeństwie, dzieciach i emeryturze też nie.
- W sumie to nie wiem. Pewnie z rok albo dwa tutaj popracuję a potem to się zobaczy.- pomyślał o swoich ambicjach zawodowych.- W sumie jakoś nie planowałem takiego scenariusza ale jak by pomyśleć o nim w kontekście odpowiedniej osoby.- tutaj spojrzał bardzo wymownie na Gabrielle- to kto wie.



Zobacz profil autora

56 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 19:55

Gabrielle nie zrozumiała, albo najzwyczajniej w świecie udała - No tak. Z Hernandez miałbyś ładne dzieci - Odpowiedziała kpiąco.

Zobacz profil autora

57 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 22:30

- Cath?- roześmiał się głośno.- Myślę, że ona ma inne plany na życie.



Zobacz profil autora

58 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 22:54

Wzruszyła ramionami. Ona tam jej nie znała, więc się nie wypowiadała. A na posterunku jasno było widać, że ma plany związane z Samem. Gabrielle uśmiechnęła się pod nosem i oparła brodę na dłoni, wbijając widelczyk w ciasto.
- Skoro tak twierdzisz, ty ją znasz, nie ja.
Odpowiedziała, spoglądając w talerzyk. Uniosła ciasto do ust i zjadła kawałek ze smakiem, by na koniec oblizać usta, które się ubrudziły. Nieświadomie przejechała językiem po dolnej wardze i nabiła kolejny kawałek deseru.

Zobacz profil autora

59 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 23:11

Ponieważ cisto Sama pozostało już tylko wspomnieniem to siedział wygodnie oparty o krzesło i obserwował Gabby, która pałaszowała ciasto. W sumie miło było popatrzeć na kobietę, która je ze smakiem i nie przejmuje się swoimi krągłościami. W sumie to krągłości Ramirez były całkiem apetyczne.
- Skoro już snujemy tak dalekosiężne plany to ty nie chcesz mieć kiedyś rodziny? Zawsze sama?- zapytał i udawał, że wcale nie widzi jak ta oblizuje usta.



Zobacz profil autora

60 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 23:20

Zmarszczyła czoło przy pytaniu Swarku. Namyślając się nad odpowiedzią, podniosła dłoń do ust i kciukiem starła kawałek czekolady. Mogła zrobić to serwetką, ale zbyt zaoferowana myślami, nie zwracała uwagi na to co robi.
- Nie wiem. Ostatnio o tym nie myślałam.
Spojrzała na Sama znacząco. Siostra jej miała status zaginiona, a Gabrielle miała myślec jak będzie wyglądał jej dzień ślubu i jakie imiona będą miały dzieci? Opuściła dłoń i zacisnęła palce na serwetce, by zetrzeć z kciuka ślad czekolady.
Zaraz też uniosła ostatni kawałek ciasta i wsunęła go do ust. Mogła odsunąć od siebie talerzyk i kończąc jeść, odłożyć widelczyk. Uniosła rękę, dając znać, że chce coś powiedzieć i Sam musiał poczekać chwilę, nim przełknie deser.
- O czym my w ogóle gadamy, dios mio - Parsknęła śmiechem.

Zobacz profil autora

61 Re: Restauracja "Fairy" on Wto 30 Wrz 2014, 23:46

W sumie cholera wie ale jakoś mu przyszło na myśl, że w ogóle nie myślała o takich tematach. W sumie on też się nigdy nad tym nie zastanawiał zbytnio. Kiedyś tam zakładał, ze założy rodzinę ale to pewnie po czterdziestce a nie teraz. Teraz to on snuł przede wszystkim plany zawodowe Gabby w sumie pojawiła się w nich trochę jak niewygodny objazd. No ale była i fascynował go więc w sumie mógł pojechać tym objazdem.
Zaczął bawić się chusteczką by opanować chęć zlizania tego ciasta z jej kciuka. W sumie mógłby ją całą tym ciastem wysmarować apotem zjeść.
- W sumie nie wiem. Ty zaczęłaś temat. Czyli co wolisz wolne związki i sex bez zobowiązań?



Zobacz profil autora

62 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 08:19

Do czterdziestki Swarek już ma niewiele! A Gabrielle młoda i piękna, miała jeszcze czas.
Zresztą miała jednego dzieciaka na głowie. Siostrę.
Kobieta sięgnęła po wino i upiła spory łyk, bo rozmowa zaczęła schodzić na niewygodne tematy. Odchrząknęła, gdy postawiono przed nią pytanie i pokręciła głową.
- Nie w głowie mi żadne związki. W grudniu zakończyłam jeden, by tu przyjechać.
Po tonie głosu można było sądzić, że nie odbyło się to w przyjaznej atmosferze. Gabrielle wzruszyła ramionami i dopiła wino, którego skutki zaczynało już odczuwać. Pozory jednak trzeba było zachować, więc Ramirez wyprostowała się i powstrzymała przed głupim uśmiechem.

Zobacz profil autora

63 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 10:15

- Coś poważnego? Nie chciał tutaj z tobą przyjechać?- zapytał zupełnie ignorując jej postawę, ze to jest zamknięty temat i nie powinien o niego pytać. Zamiast randki i tak mu wyszło spotkanie przy obiedzie, brakowało tylko policyjnych tematów więc równie dobrze mógł posłuchać o sercowych kłopotach Gaby.
Butelka była już prawie pusta ale na sugestię kelnera nie zamówił drugiej. Zamiast tego poprosił o rachunek. Jak znał Gabrielle to pewnie zaraz będzie chciała wyjść skoro skończyli jeść. Pragmatyczna i rzeczowa cała ona.



Zobacz profil autora

64 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 10:35

- Nie ważne.
Machnęła ręką i wyczekująco spojrzała na kelnera, zaraz rozczarowaną minę przyjmując, gdy Sam go odesłał. Westchnęła nad pustym kieliszkiem i zerknęła na Swarka.
Ten to potrafił wprowadzić ją w dobry nastrój.
Cud, że te spotkanie nie skończyło się kłótnią. Chociaż... nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, tak?
- A co tam z Cath kręcisz? Hm? - Spojrzała ze złośliwym uśmieszkiem.

Zobacz profil autora

65 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:02

-Nie. W zasadzie usiłuję poderwać ciebie ale jak widać na załączonym obrazku cholernie źle mi idzie skoro zadajesz takie pytania.- oprał łokcie na stole i spojrzał w jej twarz. A co tam będzie krążył w okół tematu. Niech sobie Gabby zrobi z tą informacją co chce. Pewnie mu zaraz parsknie śmiechem w twarz.
- Jak chcesz to zamówię jeszcze jedną.- dodał widząc rozczarowanie na jej twarzy.



Zobacz profil autora

66 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:13

Tak, Gabrielle roześmiała się, ale był to bardziej nerwowy odruch, niż podyktowany rozbawieniem. Pokręciła głową, zaraz jednak przybierając poważniejszy wyraz twarzy. Przejechała palcami po podstawce kieliszka i spojrzała w stół.
Jego wyznanie nieco rozczuliło pannę Ramirez, ale może tylko dlatego, że była pod wpływem alkoholu.
- Oj Swarek, Swarek, ja cię doprowadzę do szału. Bedziesz sobie rwał włosy z głowy i wyklinał dzień w którym zachciało ci się za mną latać. Hernandez jest słodsza w obyciu.
Podniosła spojrzenie na Sama i wstała.
- Idziemy?

Zobacz profil autora

67 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:21

- Już mnie doprowadzasz do szału co wcale nie znaczy, że nie mam ochoty cię zobaczyć nagiej moim łóżku. W sumie to chyba nawet to może dlatego chcę cię tam mieć.- wzruszył ramionami. Przyczyny zupełnie nie były ważne liczył się fakt tego na co miał ochotę. Penie odbiegało to zupełnie od tego co chciała Gabrielle ale tak to już w życiu bywało.
-Jasne możemy.- odparł i uregulował rachunek za kolację.



Zobacz profil autora

68 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:28

Parsknęła znowu na bezpośredniość Swarka. Od tej strony to go nie znała. Nie skomentowała na razie jednak jego słów, stwierdzając, że nie czas i nie miejsce na takie rozmowy.
Gdy tylko rachunek został opłacony (a ona pozwoliła Samowi na postawienie kolacji), ruszyła do wyjścia. Odetchnęła chłodnym powietrzem i powoli skierowała się w stronę samochodu.
- Nie zobaczysz mnie nagiej w łóżku - Odparła hardo. Może nawet wyzywająco.

Zobacz profil autora

69 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:33

- W sumie to wcale nie musi być łóżko. Jestem otwarty na wszystkie propozycje.- Uśmiechnął się do dziewczyny a skoro akurat otwierał jej drzwi do samochodu to skorzystał z okazji i ukradł jej ponownie buziaka by potem jak gdyby nic usiąść na swoim miejscu za kierownicą. Chyba zwariował pakując się w to wszystko.
-Zapnij pas upomniał dziewczynę tak na wszelki wypadek.



Zobacz profil autora

70 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:39

Uniosła brwi, słysząc odpowiedź Swarka. Był bezczelny i to ją bawiło. Ale te złodziejskie buziaki, to kiedyś mu uszami wyjdą! Gabrielle wpakowała się do samochodu i złapała za pas, zapominając go w momencie upomnienia Sama. Dobrze wiedziała co ma zrobić!
- Ty myslisz, że jak tak będziesz cwaniakował, to się na ciebie rzucę?
Usiadła nieco bokiem, zwracając twarz ku Swarkowi, którego znowu gromiła spojrzeniem, chociaż kryło się za nim rozbawienie. Alkohol, krążący w żyłach Gabrielle, wszystko u niej odkrywał.

Zobacz profil autora

71 Re: Restauracja "Fairy" on Sro 01 Paź 2014, 11:53

- A jest taka szansa?- podniósł brwi do góry i nim odpalił samochód to spojrzał na nią przeciągle. W końcu silnik zaskoczył Sam wrzucił jedynkę ale nie ruszył. Ponownie odwrócił się w stronę kobiety. Oczy jej błyszczały ale to pewnie od wypitego wina niż od zadowolenia z kolacji.
- Lepiej mi wychodzi mówienie prosto z mostu niż zawiłe subtelności.
Samochód ruszył w kierunku drogi prowadzącej do Old Whiskey.

----> Main Street - wyjazd z miasta



Zobacz profil autora

72 Re: Restauracja "Fairy" on Pon 23 Lut 2015, 15:24

/ 29.05, wieczór, z OW

Oczywiście musiała obczaić lokal, do którego jechała. I bardzo dobrze zrobiła. Bowiem chciała ubrać się lekko i zwiewnie, tak jak jej było najwygodniej ostatnio. Jednak, gdy przeczytała, że jest to miejsce eleganckie niezwykle to była to idealna okazja na małą czarną. No i gdy była już wystrojona jak na niedzielną mszę to mogła teraz z czystym sumieniem pojawić się w lokalu o wdzięcznej nazwie Fairy.
Przy wejściu oznajmiła menadżerowi sali nazwisko Smith, a on grzecznie zaprowadził ją do stolika, przy którym usiadła. Czy była pierwszy czy też nie? Na pewno punktualna jak szwajcarski ser... to znaczy zegarek.



Zobacz profil autora

73 Re: Restauracja "Fairy" on Pon 23 Lut 2015, 15:56

// początek

Smith wszedł do lokalu kilka chwil po Cath. Od razu skierował się do stolika, przy którym siedziała kobieta; bez słowa tez się dosiadł. Poprosił kelnera o nalanie dwóch whiskey i by już nie wracał w przeciągu następnej godziny.
Poczekał aż szło się napełni, po czym spojrzał na Cath, jakby nico oceniając jej wygląd. Lecz nic na ten temat nie powiedział.
- Hernandez, składałem wiele, wiele obietnic, wiesz? Różnie z nimi bywało... niektóre to były nawet srogie i perfidne kłamstwa. Ale osiemnaście lat temu to sam sobie coś obiecałem. I ty - wskazał na kobietę palcem - mi pomożesz, bym tej obietnicy nie złamał.



Zobacz profil autora

74 Re: Restauracja "Fairy" on Pon 23 Lut 2015, 16:12

Czekała grzecznie, w ciszy, rozmyślając nad wieloma sprawami. Ale głównie jej myśli krążyły wokół tego co Antoni od niej tak nagle chciał. I jak oznajmić pewną sprawę. Gdy nagle ta osoba się pojawiła. Catherine obdarzyła mężczyznę uśmiechem, a jej oczy zrobiły się błyszczące niczym oczy dziecka na widok prezentu pod choinką.
Gdy zamawiał whiskey blondynka zaraz podjęła, że ona to poprosi jednak sok. Nie wyjaśniła jednak przyczyny, jeszcze. Słuchała w milczeniu co takiego Smith od niej chciał, gdy już kelner oddalił się.
Siedziała wyprostowana jakby połknęła kij. Oczywiście przez myśl przemknęło jej, czy te perfidne kłamstwa dotyczyły także jej. Odegnała jednak niepożądaną myśl. Nie! Nie zrobiłby jej tego. Gorąco w to wierzyła.
- Oczywiście. Zrobię co z mojej mocy co tylko pan będzie chciał. - odparła zdecydowanie, w ciemno. Zanim zdążyła pomyśleć.



Zobacz profil autora

75 Re: Restauracja "Fairy" on Pon 23 Lut 2015, 16:27

Wychylił pierwsza whiskey.
- Gdy się urodziła Regina, to zdawało mi się, że jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Wiesz, Cath, córki są lepsze. Nawet jeśli są bezczelne, aroganckie, zadufane w sobie. Nawet jeśli kończą jako dziwki, szmaty albo, co gorsza, politycy. zdecydowanie lepsze, bo w oczach ojca zawsze, ale to zawsze będą niewinne i krystaliczne. Całe życie możesz się karmić tym jebanym kłamstwem i, hej, nikt nie może ci tego odebrać. A gdy ktoś spróbuje, jesteś całkowicie usprawiedliwiony jeśli temu komuś wpakujesz kulkę między oczy.
Zaczął obracać w palcach pusta szklankę po whiskey.
- Dwa lata później dostałem jeszcze lepszy prezent. Drugą córkę. Och, wpierw bałem się, oj bałem, że będzie tak samo charakterna jak Regina... nie zrozum mnie źle, ale dwuletnia smarkula pokazywała wszystkie złe cechy mojej żony. Boże, kocham Debbie, ale ona jest czasami tak, w chuj, upierdliwa.
Westchnął ciężko i spojrzał w sufit.
- Ktoś mnie wysłuchał, jakiś Bóg czy bożek i zesłał mi najgrzeczniejsze i najsłodsze dziecko świata. Nie musiałem udawać, że jest cudowna, bo była. Bo jest. Nie musiałem siebie okłamywać, że jest kimś, kim nie jest. Bo Sabina była... najlepszym dzieckiem jakie można było sobie wziąć pod opiekę. Teraz... teraz ktoś mi o dziecko zniszczył. Ją, jej zepsutą już wcześniej siostrę, matkę i mnie.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 3 z 6]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach