Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Przyczepa Floriana

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 1 z 6]

1 Przyczepa Floriana on Czw 09 Paź 2014, 13:07

Stojąca na betonowych bloczkach przyczepa może nie wydawać się idealnym miejscem do życia, jednak dobrze urządzona okazuje się całkiem wygodna. Ma wymiary 9x3 metry i jest wyposażona w kuchnię z aneksem jadalnym i salonikiem, łazienkę oraz jedną lub dwie sypialnie (do wyboru). Przyczepa ma ogrzewanie gazowe oraz gazowy podgrzewacz wody i jest podłączona do szamba.



Ostatnio zmieniony przez Florencio Constantino dnia Wto 17 Lut 2015, 14:50, w całości zmieniany 2 razy

Zobacz profil autora

2 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 19:14

/ z Vivy razem z Trish

Spacerkiem znaleźli się pod przyczepą należącą do boskiego Florencia. Podszedł on do drzwi i zaczął grzebać w zamku. W końcu otworzył na oścież i przepuścił szarmancko Trish, by mogła wejść.
W środku natomiast był lekki zaduch, ale także pachniało ładnie i po męsku. Było dosyć czystko, porządek i wszystko. Także Florencio nie miał się czego wstydzić. A na stoliku w kuchni stał wazon z polnymi kwiatami.
- Zapraszam, piękna. - rzucił, uśmiechając miło.





musico Floriano
Zobacz profil autora

3 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 19:24

Przez całą drogę Trish pewnie próbowała coś opowiadać, jakieś żarciki i sprośne historyjki. Mieszała hiszpański z angielskim i przez większość czasu samej siebie nie rozumiała. Ale co tam, dobrze się bawiła!
- Oooh, Florencio! Totalnie ślicznie! Podoba mi się! - Rozejrzała się dookoła, dotknęła kwiatków i oparła się tyłkiem o blat stolika. Spojrzała się wyzywająco na Floriana. Mrau.
- Florencio, fa caldo! - Zacytowała seksownym głosem rekalmę Nestea.



Zobacz profil autora

4 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 19:33

Oh, wiedział, że jak kiedyś przyprowadzi tutaj jakąś kobietę to spodobają się jej kwiaty. Sam bardzo lubił. Mógłby być florystą, czuł, że wtedy byłby szczęśliwy. Ale niestety marzenia nie zawsze się spełniają. I zamiast układać kwiatki, jest barmanem w Vivie.
- Cieszę się. - odparł i wszedł za kobieta, zamykając drzwi od przyczepy za sobą. Potem podszedł do blatu kuchennego i włączył czajnik z wodą. Skoro zabrał ją na herbatę to takową zrobi. W oczekiwaniu na wrzątek odwrócił się do Trish przodem i spoglądał na nią łapczywym wzrokiem.
- Fa caldo? - uniósł brwi i ruszył do lodówki, z której wyciągnął zmrożoną butelkę Nestea i wręczył kobiecie, falując brwiami.





musico Floriano
Zobacz profil autora

5 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 19:39

Wszyscy byliby szczęśliwy, gdyby Florian był florystą. Upiększałby swoją sztuką świat.
- Fa caldo... - Potwierdziła zmysłowo i wyciągnęła rękę po butelkę z Nestea. Odkręciła ją i przechyliła, by napic się seksownie*. Zimna Nestea poleciała jej po brodzie, po szyi, prosto w dekolt.
- Ach! - Wykrzyknęła Miss Mokrej Sukienki. - Lepiej.


* http://www.stupidgifs.com/images/full/825.gif

Zobacz profil autora

6 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 19:47

Dał jej napój i myślał, że po prostu wypije sobie napój, bo było jej gorąco, bo przyczepa stała tak cały dzień na słońcu i się nagrzała. O niej, Trish miała zupełnie inne plany i postanowiła oblać się cała słodkim napojem. A reakcja Florencia była takowa, gdy sukienka stała się wilgotna. Tak się podjarał tym widokiem, że uleciała z niego cała romantyczność i niewinność. Chwycił patelnię stojącą na kuchence i zasłonił sobie krocze, by przypadkiem nie było widać jego reakcji. Jednak patelnia była za mała i musiał zamienić ją na garnek.
- Panienko Trish! - zawołał wyraźnie zakłopotany, a jego poliki były teraz najbardziej różowe jak to tylko możliwe. - No co panienka!
A na skroni pojawiła się kropelka potu.





musico Floriano
Zobacz profil autora

7 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 19:52

Z zadowoleniem odgarnęła włosy z ramienia, gdy zobaczyła, jak Florian zasłania krocze. Dobrze, że stanął. Teraz musi na jakiś czas taki zostać.
- Och, Florencio. I know you want me. - Powiedziała, podchodząc do mężczyzny wolnym krokiem. Chwyciła pewnym gestem garnek i odrzuciła go na bok, a potem zarzuciła ręce na ramiona Florka. - Pocałuj mnie, Florencio!



Zobacz profil autora

8 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 20:08

Jakimś dziwnym zrządzeniem losu, zaraz po słowach Trish, które były fragmentem piosenki Dobermana to w tle zaczęła właśnie lecieć taka pioseneczka. Może przez przypadek radio się włączyło i nastawiło stację Kawałki, którymi już każdy rzyga.
Nawet jak Florencio był już podjarany tym wszystkim to nie był na tyle odważny, by rzucić kobietą o stół, blat, łóżko, podłogę, krzaki. Nadal wyraźnie zawstydzony.
- J-ja nie jestem pewien. L-ledwo my się znać. Ooooj... - zawył łamanym angielskim, a jego słowa zupełnie się nie zgadzały z czynami, po zaraz złapał ją za talię i gorąco pocałował, przytulając do siebie.
Nagle jednak jakby oprzytomniał i zaraz wykręcił się z jej objęć i cofnął w kąt przyczepy niczym spłoszona mysz.
- Dios mio! - zakrzyknął. Wyglądał jakby po raz pierwszy doświadczał czegoś takiego.





musico Floriano
Zobacz profil autora

9 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 20:16

Całkiem możliwe, że tak się stało.
Och, a Trish miała już ochotę dobrać się do jego meksykańskiego tyłeczka! Mógłby nią rzucić, jeśli potem zamierzałby ją rozebrać!
- Poznasz mnie dogłębnie...! - Kolejny tekst, który po hiszpańsku opanowała w poprzedniej pracy do perfekcji. Odwzajemniła gorący pocałunek Florencia, by po chwili, zdziwiona i oszołomiona, spojrzeć na mężczyznę, który próbował wsiąknąć w ścianę.
- Florencio! Nie rób mi tego! - Oparła się o blat i wygięła w seksownej pozie. - Nie zostawiaj mnie tak! Pragnę cię! - Rzuciła się na podłogę i na kolanach podpełzła do Florka, by zaraz wspiąć się dłońmi po jego nogach do jego rozporka.



Zobacz profil autora

10 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 20:27

Jej słowa działa na niego dwojako. Pobudzały go jeszcze bardziej, aż jęknął już mając się poddać jej woli. Z drugiej strony wpadał w jeszcze większą panikę. Jako dwumetrowy, umięśniony meksykanin wyglądał naprawdę komicznie w takim stanie.
Gdy padła na kolana i zaczęła się do niego niemalże czołgać to strużka potu spłynęła mu po kręgosłupie. Matko Maryjo Meksykańska Dziewico i co on teraz ma zrobić.
- Ja cię szanować. Bardzo! Ale... - bełkotał dalej po angielsku, a gdy Trish zaczęła się dobierać do jego rozporka to już nie mógł dłużej tego znieść. Złapał ją za ręce i pociągnął ku górze, by na chwilę zostawiła jego portki. Potem cofnął się, przechodząc do sypialni i opadł na łóżku. Westchnął, spoglądając na nią z istnym uwielbieniem.
- Pragnę ciebie też. - stwierdził i momentalnie zapomniał o wszystkich Carmelitach i Consuelach i nawet białych Dżoanach. Jednak nadal nie działał tak jakby kobieta tego pragnęła.





musico Floriano
Zobacz profil autora

11 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 20:35

A kto powiedział, że nie mógł jej szanować i wziać pod ścianą na raz? Jedno drugiego nie wykluczało, tym bardziej, że to ona jego zmuszała - nie odwrotnie.
- Ale... - Chciała zaoponować, kiedy Florek ją podniósł, ale zaraz przeszedł do rzeczy. Albo raczej do drugiego pokoju. Miała ochotę klasnąć w ręce i zatańczyć taniec radości - ale na to jeszcze będzie czas! W locie chwyciła torebkę, żeby wyciągnąc z niej paczkę kondomów, by użyć w razie seksu.
- Och, Florencio! - Wykrzyknęła znowu, jakby już szczytowała. Wzięła się za rozpinanie jego koszuli, całując go bez opamiętania. Na chwilę wstała z łóżka i szybkim ruchem ściągnęła sukienkę i rzuciła ją na podłogę. Przypomniała sobie szybko, że połowa sukienki była mokra, więc ją podniosła i rozwiesiła na krześle. Jak już wcześniej wspominałam, Trish nie miała an sobie bielizny. Dlatego stała przed Florenciem jak ją bozia stworzyła.



Ostatnio zmieniony przez Trish Levy dnia Pon 26 Sty 2015, 01:58, w całości zmieniany 1 raz

Zobacz profil autora

12 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 20:48

Za każdym razem, gdy Trish wołała te swoje och, Florencio! to biedny mężczyzna miał coraz mniej argumentów przed ucieczką lub straceniem przytomności. W sumie już od jakiegoś czasu nie miał żadnego!
A gdy stanęła golusieńka i piękniutka jak Jezusek w stajence to Florencio wydał z siebie kolejny jęk.
- Och, Trish! - zawołał tak samo jak tylko, tylko, że z tym swoim zmysłowym hiszpańskim.
Zerwał się na równe nogi i złapał ją, po czym rzucił na łóżko. Dyszał ciężko niczym jakiś leśny zwierz, który o dziwo nie był aż tak owłosiony jakby się tego po nim spodziewać. Mniejsza o włosy, bo i tak te na głowie były najwspanialsze.
Zaczął rozpinać pasek, kołysząc bioderkami, a w tle z radia poleciała bardzo nastrojowa muzyczka. Teraz mógł tańczyć. Bo on tak po prostu się na nią nie rzuci, o nie. Wpierw zaczął ruszać bioderkami, gdy rozpinał klamrę. Powoli i zmysłowo idealnie do rytmów wspaniałego Martina.
She bangs! She bangs!
Biodro w lewo! Biodro w prawo. Piruet i już spodnie rozpięte. Zaraz tanecznym ruchem je ściągnął, zostając w gatkach i bokserce na ramiączkach. Teraz złapał za brzeg koszulki i powoli zaczął ją ściągać, a wszystko to w żywym, a jednocześnie zmysłowym tańcowaniu. I rach ciach po kilku chwilach też był golusieńki.
- Ajajajajajaja! - z okrzykiem na ustach padł na łóżko, prosto na nią, całując jej całe ciało, klejące się od Nestea.





musico Floriano
Zobacz profil autora

13 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 20:54

- Wohoo! - Zakrzyknęła radośnie (i seksownie jednocześnie) Trish. Nie dość, że Florencio w końcu przestał stawiać opór, to jeszcze zaczął show. Może i dyszał przy tym ciężko, ale na szczęście jego oddech pachniał tylko whisky i miętówkami. Jego taniec tak podniecił Trish, że na łóżku zaczęła jakieś dzikie pląsy, niczym Nicole Kidman w Moulin Rouge.
- Ajajajajajaj... Aj! - No, no, nie spodziewała się tak dużego pakietu! Oczy zrobiły jej się wielkie jak spodki, paznokcie lekko wbiły w plecy Florka.
- Omg, Florian... Florian! Florian! - Krzyczała i jęczała, gdy przyczepa zaczęła kołysać się na wsie strony.



Zobacz profil autora

14 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:02

Szalony wieczór. Dzikie harce na fujarce i dużo krzyku, drapania i wszystkiego. Gdyby siedzieli właśnie na tylnym siedzeniu auta, stojącego nad urwiskiem (niczym w filmach) to zapewne rozkołysaliby tak tego czterokołowca, że zjechałby on prosto w przepaść.
Na szczęście byli w przyczepie, która była porządnie uziemiona i nigdzie nie pojechała.
- Si! Si! Si! - wołał po każdym krzyknięciu jego imienia przez kobietę. Szał ciał trwał trochę, aż wreszcie zmachany Florencio padł na brzuchu na łóżko świecąc gołą, zgrabną pupcią.
- Panienko, jesteś takim wspaniałym aniołem!





musico Floriano
Zobacz profil autora

15 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:12

Na szczęście. Chociaż, jakby zrobili seksowną Thelmę i Louise nad urwiskiem, to byłaby epicka śmierć! I do tego przyjemna (nie licząc bólu zgniatanego przez metal ciała)!
- O... M... G... - Sapnęła, przymykając oczy. Ale tylko na chwilę, bo zaraz wbiła wzrok w zgrabny tyłeczek Florencia. - Wiem, prawda? - Chciała się zaśmiać, ale była zbyt zmęczona. - Och, jesteś niesamowity, Florencio! - Przyciągnęła jego twarz do swoich piersi i przytuliła mocno.



Zobacz profil autora

16 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:29

Autorka była przekonana, że Trish zaspokojona zaraz by uciekła, zostawiając Florencio ze złamanym sercem. Jednak okazało się, że zrobiło się przesłodko, gdyż meksykanin został przyciągnięty do biustu kobiety. O, nie miał nic przeciwko temu!
- Gracias senorita. Ty też. - oznajmił i czuł się wspaniale. Tak wspaniale, że nagle do głowy przyszła mu szalona myśl. Zapewne zaraz wprowadzając ją w życie. Oho.





musico Floriano
Zobacz profil autora

17 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:39

Miałaby go zostawić? Zbyt wiele nocy spędzała sama, a poza tym - nie miała nic na śniadanie w domu! Liczyła na jakąś jajecznicę z rana czy coś!
- Cieszę się, że się poznaliśmy... - Mruknęła jeszcze. Niestety, autorka tego posta nie domyśla się, co to za szlaona myśl, więc nie nią jeszcze nie zareaguje.



Zobacz profil autora

18 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:47

- Nasze spotkanie musiało zostać zapisane w gwiazdach przez samych bogów. Ja też się cieszę. Naprawdę jest tak wspaniale... - mruczał w cycki po hiszpańsku. Tak, totalnie mu się w głowie rodziła jakaś myśl. I teraz wsparł się na rękach i uklęknął na łóżku. Nie robił sobie nic z tego, że był golusi. Nie miał się czego wstydzić.
Nagle sturlał się z łoża i padł na kolana przy nim. Spoglądał na Trish z uwielbieniem oraz splótł dłonie jak do modlitwy.
- Trish, piękność, miłości ty moja. Tak mi dobrze teraz, że mam ochotę wykrzyczeć to całemu światu! - mówił jakby rozpoczynał miłosną serenadę. - Zostań moją żoną, najdroższa!
Wykrzyknął nagle i rozchylił ręce na boki.





musico Floriano
Zobacz profil autora

19 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:51

- Aha, aha... - Mruczała, ledwo rozumiejąc, co Florian tam mamrocze w jej balony. Zdziwiona spojrzała na jego akrobacje, myśląc, że w sumie miałaby ochotę na drugą rundę. Słuchała mało uważnie jego słów i przez to nie do końca je zrozumiała.
- He? Mógłbyś powtórzyć, ale wolniej? - Zapytała, zrównując się z nim twarzą, kładąc się na brzuchu na łóżku. Biedna, nieświadoma niesamowitej propozycji Florka.



Zobacz profil autora

20 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 21:56

- Spotkanie zaplanowane przez gwiazdy. - wyjaśnił tym angielskim swoim kiepskim. Potem przeczesał czarne, lśniące włosy główkując jak to wyjaśnić. - Trish, piękna i wspaniała.
Znowu chwila ciszy, znowu kombinował.
- Tak dobrze! Krzyczeć o tym chcę! - wrócił do hiszpańskiego, ale mówił wolniej. A potem znów padło wspaniałe pytanie!~
- Żona! Ty być moja żona! - mówił jak jaskiniowiec, ale w jego oczach było czyste uwielbienie.





musico Floriano
Zobacz profil autora

21 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 22:14

- Oooch, jak romantycznie! - Zawołała. W końcu nikt nie mówił na nią cizia, dupcia, dziura i tym podobne. Nie żeby jej to przeszkadzało, ale taka odmiana była przyjemna!
- Ja? Twoja co? - Trish oczy z oczodołów prawie wypadły. Szczęka wylądowała jej gdzieś na poziomie kolan Florka. - Ty mi się oświadczasz? - Zapytała zdziwiona. Nie był pierwszy, który to robił, ale był pierwszy trzeźwy. Zaczęła zastanawiać się, czy to bardzo głupi pomysł, czy tylko umiarkowanie głupi pomysł.
- Ale Florencio, ty mnie kochasz? - Zapytała niewinnie.



Zobacz profil autora

22 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 22:21

Romantycznie, a co! W końcu Florian był romantykiem, a co!
- Żona! Żona! Żona! - lawirował między angielskim, a hiszpańskim jak jego bioderka do muzyki jeszcze kilka dłuższych chwil temu. Złapał ją za dłonie i zaczął po nich całować.
Spojrzał swoimi ciemnymi oczami w oczęta jej.
- Kochałem przed chwilą! - wyjaśnił. No bo przecież dla niego te seksy, które przeżyli to była miłość!.





musico Floriano
Zobacz profil autora

23 Re: Przyczepa Floriana on Nie 25 Sty 2015, 22:25

- Ojej! - Trish aż usiadła. Te oświadczyny były tak na serio-serio! Ale jak to tak... Z jendym do końca życia? Ale z jednym bogiem u jej stóp... Z którym ledwo potrafiła się porozumieć.
- To był seks. Bardzo dobry seks! - Uśmiechnęła się. - Och, no nie wiem! Nie znamy się zbyt dobrze... Ale możesz spróbować mnie przekonać... - Spojrzała na niego spod rzęs i uśmiechnęła się zachęcająco.



Zobacz profil autora

24 Re: Przyczepa Floriana on Pon 26 Sty 2015, 00:39

Oczywiście, że na serio. Przecież Florian był bardzo poważną osobą i wszystko co związane z nim było w stu procentach na poważnie. Zamrugał oczętami i spoglądał na Trish, nie rozumiejąc do końca.
- Seks. - powtórzył i się skrzywił. Nie tolerował tego słowa. Było nieczyste! Brudne. To była miłość! A teraz ona była jego miłością.
- Poznajmy się. - zadecydował. Przekonać? Przejechał palcami po swoich wąsach, zastanawiając się nad tym jakby mógł ją przekonać. Aż nagle wpadł na genialny pomysł i wstał. Zaczął ustawiać się w rożnych pozach, napinając różnorakie mięśnie niczym młody bóg. Chyba większego narcyza nie było.
- Ty piękna. Ja piękny. Piękno. - esteta.





musico Floriano
Zobacz profil autora

25 Re: Przyczepa Floriana on Pon 26 Sty 2015, 01:26

Ojej, Trih nie spodobała się mina, którą zrobił Florencio - czyżby mu się nie podobało?
- Okej! - Wzruszyła ramionami i uśmiechnęła się szeroko, kiedy zamiast znów ją wziąć w obroty, Florencio wstał. Potem było tylko lepiej. Pat wiwatowała i klaskała w dłonie, gwizdnęła nawet.
- Dajesz, Florencio! - Zaczęła podskakiwać na łóżku, a jej wielkie piersi razem z nią.
- No, jesteśmy piękni. Totalnie piękni. - Powiedziała, po czym wzrokiem zaczęła szukać jakiekogkolwiek przedmiotu, który by odbił jej piękną sylwetkę.
- Florencio, ja nie mogę... Ciebie... Mąż... - Nie do końca wiedziała, jak odmówić. Po hiszpańsku jeszcze tego nie robiła. - Ja zanoszę moja sajfaj! Praca... Kariera! Ale możemy kochać się... Bez pierścionka! Albo możesz dać mi pierścionek i możemy nadal się kochać! - Pisnęła i rzuciła się na Floriana, obejmując go.



Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 6]

Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach