Play by forum role play game - modern western in hot Arizona.


You are not connected. Please login or register

Santa Barbara's ZOO

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down  Wiadomość [Strona 7 z 8]

1 Santa Barbara's ZOO on Pią 03 Kwi 2015, 22:39

First topic message reminder :

Otwarte w 1963 roku, mieści się na obszarze 12 hektarów, gromadząc ponad 500 gatunków zwierząt, w tym kapibarę i kondora kalifornijskiego. Jest także sławne z posiadania żyrafy z zakrzywioną szyją (o dumnym imieniu Dżemina). Sporą atrakcją jest także lokomotywa, która zabiera turystów na pociągającą wycieczkę po ZOO.

Wstęp kosztuje 10$, wycieczka lokomotywą – 15$

Zobacz profil autora

151 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 11:22

- To takie dziwne? Obiecałem mu, że zostanę świadkiem - odparł, bujając się z Lolą na parkiecie. Zerknął na Nathaniela, który w końcu uraczył swoją żonę tańcem. Może jednak będą z niego ludzie!
- Kto inny, jak nie ja? - zaśmiał się.

Zobacz profil autora

152 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 12:39

Cooper myślami, niestety, był w hotelu i rozmyślał nad motywami zbrodni.
- A dobrze się bawię, a ty? - mruknął, patrząc za Lolą i mając nadzieję, ze jej szare komórki teraz pracują intensywnie.
- Ale twoja siostra chyba już mniej, bo gdzieś zniknęła.

Zobacz profil autora

153 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 12:47

Gabrielle znowu złapała męża za brodę i obróciła jego spojrzenie na siebie. Wiedziała, wiedziała co siedzi w głowie Nate. Na weselu! Miała ochotę być zła, ale no... nie chciała psuć takiej uroczystości!
- Najważniejsze, że na ślubie była. Ale.. Ty też mi duchem znikasz..?
Uśmiechnęła się, spoglądając na męża z rozbawieniem, pomieszanym z... trudno powiedzieć!

Zobacz profil autora

154 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 12:49

Lola jednak nie miała teraz zamiaru rozmawiać o braku przyjaciół Coopera, a o czymś innym.
-Widzę, że znowu się dogadujecie z Jonem...-zagadnęła pogodnie, dryfując trochę na bok, co by Harper nic nie przyuważył.
Cóż, owszem, jej szare komórki pracowały na pełnych obrotach, ale gdzieś w tle, bo kontrolę nad jej umysłem przejęły emocje. I chyba jakaś dziwna, dzika troska.
-...a jak po Kalifornii Jon ponownie będzie mieć złamane serce, Damon...-kontynuowała, zmieniając wyraz twarzy.-...to mogę ci zagwarantować, że ja ci coś złamię.-dokończyła, na powrót uśmiechając się słodko.
To przecież nie jest żadna draka~!



Zobacz profil autora

155 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 12:54

- Znowu? - powtórzył. - A sądzisz, że wczesniej się nie dogadywaliśmy?
Damon spojrzał na nią z pewnym rozczarowaniem. On był takim wspaniałym człowiekiem, że ze wszystkimi się dogadywał. No dobra, wcale nie, ale z większością dawał radę.
- Słucham? - aż się zatrzymał i zacisnął mocniej dłonie Loli w swoich. - Nie rozumiem, o czym mówisz. Ale... wezmę sobie twoją groźbę do serca, to mogłoby być ciekawe - zafalował brwiami, ponownie ruszając do tańca.

Zobacz profil autora

156 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:02

- Duchem to zniknęła Dorothy Romero - powiedział.
- Wybacz, Gabrielle, widziały co gały brały. Nie wymagaj, bym przestał myśleć o trupach, gdy one są ciekawe. Nooo, ale dobra, ty jesteś ciekawsza. Nie jesteś zimna i nie masz przestrzelonego serca.

Zobacz profil autora

157 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:06

- Mogę zacząć być zimna.
Odsunęła się od Nate i pomaszerowała do stolika, zła jak diabli. Zgodziła się na szybki ślub, przy durnych słoniach, a teraz musi konkurować z trupami o uwagę męża? Nie. Gabrielle usiadła na swym miejscu i złapała za alkohol.

Zobacz profil autora

158 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:08

Wzruszył tylko ramionami. Zimna Gabi, gorąca Gabi - jak w piosence Katy Perry. Zdążył się przyzwyczaić! 
Ale zaszedł do stolika i nalał sobie i Gabrielle sporą lampkę wina.
- Mówiłem ci, ze nie umiem tańczyć - powiedział, dla rozluźnienia atmosfery!

Zobacz profil autora

159 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:12

Złapała za kieliszek i zamiast odpowiedzieć, to napiła się wina. I drugi raz.

Zobacz profil autora

160 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:14

Skrzywiła się na moment. A potem zmrużyła oczy, zarówno gdy ścisnął mocniej jej ręce jak i gdy powiedział to, co powiedział.
-Mogłoby być ciekawe? Serio? Co ty, masochista jesteś?-Lola zaczęła się lekko unosić. Drażniło ją, że ją kompletnie olał!-Ty tego nie bierzesz na poważnie, co? Bawisz się nim.-zacisnęła lekko usta, powstrzymując się przed wypluciem większej ilości słów z siebie.
Zaraz mu chyba wydrapie te oczka pazurami.



Zobacz profil autora

161 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:17

Wrócił na błonia a Lola nadal była zajęta z Damonem, Cooperowie z tego co widział flirtowali przy winie a Jon został sam. Bieda, już nawet na koreczki nie miał ochoty. Może się faktycznie przejdzie po zoo? Trochę alkohol mu wywietrzeje i będzie gotów na koleją rundę.
Zdecydowany poszedł w stronę jakichś gazeli czy innych krów.





Zobacz profil autora

162 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:22

Przyjął te jej wyrzuty ze spokojem. Ciąża, hormony, ściśnięty pęcherz, to wszystko musiało składać się na podenerwowanie dziewczyny. A ją lubił, to co miał powiedzieć? W kłótnie się wdawać nie zamierzał.
Damon milczał dłuższą chwilę.
- Masz rację - powiedział w końcu. - Jak mam brać to na poważnie, Lola? Powiedz mi, hm? Okej, możesz uważać, że jestem dupkiem, czy cokolwiek, ale... No proszę cię - powiedział cicho, nachylając się do dziewczyny w tańcu.
- Żyję chwilą, co w tym złego - podsumował, prostując się i obracając Lolę wokół osi.

Zobacz profil autora

163 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:29

Patrzyła na niego, gryząc się, by nie powiedzieć nic więcej. Zaczęła zgrzytać zębami, gdy zaczął mówić.
-Totalnie nic, o ile druga osoba ma takie same podejście, baranie.-warknęła i pacnęła go otwartą dłonią w czoło, po czym wróciła jakby nigdy nic do tańca.
Ona sama miała bardzo podobne podejście przez... no, długi czas. Ale potrafiła dostrzec czyjeś cierpienie, halo!
-Trochę wrażliwości, dupku.
Damon chyba jeszcze nie zdołał doprowadzić Loli do szewskiej pasji. Na szczęście.



Zobacz profil autora

164 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:41

Odchrząknął i odchylił się trochę, jak dostał w czoło.
- Dlaczego robisz za adwokata, Lola? - prychnął w końcu. - Osobiście nie zauważyłem żadnego problemu. Tylko sobie pogadaliśmy - odparł robiąc najniewinniejszą minę świata.
No co to ma być, żeby mu małolata mówiła, jak żyć. Pff.

Zobacz profil autora

165 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:50

Jeśli Gabrielle chciała się obrażać - jej sprawa! On nie miał zepsutego humoru. wręcz przeciwnie, nie musiał już tańczyć i miał wino. Idealny sposób na spędzenie teraz czasu.
Szczególnie, ze podali krewetki.

Zobacz profil autora

166 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:53

Zacisnęła usta i w końcu się zatrzymała.
-Oczywiście, że nie zauważyłeś problemu! Tylko sobie pogadaliście.-przewróciła oczami, przedrzeźniając go.-Jezu, ale ty jesteś beznadziejny!-wybuchnęła w końcu, kończąc z pozorami.-Pewnie dzisiaj znowu się skończy tak samo, bo Jon ma do ciebie słabość...-zmrużyła oczy, robiąc krok w jego stronę.
Oho. Groźna ciężarówka, BIIIIP, BIIIIIIIIP!
-...a potem sobie wyjedziesz i chuja położysz na to, co on czuje! Jesteś totalnie do dupy, Damon! Jezu, mam nadzieję, że się brzydko zestarzejesz. Naprawdę.-mruknęła na koniec śmiertelnie poważnym tonem.



Zobacz profil autora

167 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 13:58

Jonathan stał przy jakichś pasiastych krowach z wielkimi rogami i patrzył jak żrą trawę absolutnie nie zdając sobie sprawy z awantury jaką właśnie w jego imieniu robiła Lola. gdyby wiedział to zapewne skierowałby się właśnie do wybiegu aligatorów i rzuciłby się w ich sadzawkę. Albo przestałby się odzywać do Loli do końca życia.
Zamaist tego gapił się na te wielkie oczy otoczone muchami i westchnął.
Wyciągnął papierosa i zapalił z nudów. Poszedł dalej.





Zobacz profil autora

168 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 14:01

Westchnął ciężko i podniósł głowę, spoglądając na okolicę. Super. Zaraz go tu staranuje kobieta w ciąży. Damon lubił być w centrum uwagi, ale nie w taki sposób.
- Boże, uspokój się dziewczyno! - syknął. Puścił jej ręce i skrzyżował ramiona na piersi. Potem uśmiechnął się przebiegle. - Co, zazdrosna jesteś?
Pokręcił głową, chyba nie wiedząc już, co jej powiedzieć.
- Sądzisz, że będzie lepiej, jeśli już nigdy się nie spotkamy, co? Nie ma sprawy, Lola, serio. Tylko nie zapomnij mu powiedzieć, komu ma za to dziękować - powiedział cicho, po czym odszedł w strone bufetu, by zdobyc kolejny kieliszek z ponczem.

Zobacz profil autora

169 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 14:07

Przewróciła oczami na jego zagrywkę.
-Nie jesteś niezastąpiony, EGOCENTRYKU!-powiedziała za nim, furcząc ze złości.
Cóż... dla Jonathana w tym momencie... był.
Zacisnęła usta, wściekła. Trochę też na siebie, bo miała tego nie robić. Ale... nie mogła się powstrzymać, bo Damon okazał się być naprawdę mocno niemożliwy.
Przez chwilę tak stała, nie wiedząc co ze sobą zrobić. W końcu postanowiła jednak się przejść. Poogląda sobie leniwce.



Zobacz profil autora

170 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 14:20

Wypałił fajkę, zapalił jeszcze jedną i wrócił na wesele. Może Cooperowie przestali się w końcu migdalić i będzie miał z kim pogadać. Albo zatańczy z Lolą.
Tak na prawdę to miał ochotę na drinka.
Nie zauważył nigdzie Loli za to zgadił papierosa i podszedł do pary młodej.
- No to za jednym zamachem zaliczyliście i wesele i podróż poślubną - zaśmiał się z kieliszkiem w ręku.





Zobacz profil autora

171 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 15:56

- Jon! Tanczysz!
Gab wstala i pociagnela przyjaciela na parkiet.

Zobacz profil autora

172 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 16:02

- Co? - nie doczekał się odpowiedzi, bo Gabi już go pociągnęła do nieokreślonego tańca.
- Z mężem tańcz - udał oburzenie i uśmiechnął się do panny młodej. Wzrok mu gdzieś uciekł w bok w poszukiwaniu innej osoby ale szybko się sam na ty złapał i odwrócił do kobiety.
- Ładnie wyglądasz.





Zobacz profil autora

173 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 16:08

- Dziekuje.. Ze chociaz Ty mi to powiedziales!
Objela Jona w tancu, usmiechajac sie.
- Jak rozmowa z Damonem? Nie gniewaj sie na mnie, dobrze? - Nie wygladala na skruszona.

Zobacz profil autora

174 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 16:18

- Mhm,
Uniósł obie brwi do góry i okręcił Gabi dookoła.
- To był tani chwyt. - Jeszcze chwilę potańczył, poklepał rzygającego Nathana po plecach, pożegnał się z Gabi i Damonem po czym poszedł do hotelu.

/zt



Ostatnio zmieniony przez Jonathan Harper dnia Pon 20 Kwi 2015, 16:46, w całości zmieniany 1 raz





Zobacz profil autora

175 Re: Santa Barbara's ZOO on Pon 20 Kwi 2015, 16:46

Cooper siedział, zalał pałę i było mu już wszystko jedno. Myślał o słoniach, o czerwonym winie, żonie i trupie Dorothy Romero. 
I chyba zbliżał się koniec wesela, bo pan Młody chyba nie poczuł się zbyt dobrze. Po takiej ilości alkoholu...

Zobacz profil autora

Sponsored content


Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry  Wiadomość [Strona 7 z 8]

Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach